Energy Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Troszkę mniej mi się podoba wizja odstrzału niż uspakajacza, chyba innych możliwości nie ma Majqa. Quote
majqa Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 W tej materii - odstrzał to tylko brzmi dramatycznie. Pan, o którym myślę, o ile udałoby się zorganizować jego pomoc (tu pewności nie mam), to fachowiec. Znam, uczestniczyłam, widziałam. Robota majstersztyk (skrót myślowy). Czy się upieram? Żadną miarą, co wolę dodać, by nagle się nie zrobił z mojego wpisu powód do dyskusji przez ileś stron. Z sedalinem też miałam do czynienia. Nie czuję się nawet upoważniona do wyrokowania, że ta i tylko ta metoda... Może ktoś ma jeszcze inny pomysł? Może coś pominęłam? Quote
Energy Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Ale ja się wcale nie zamierzam wdawać w dyskusje, bo jestem w tym zielona jak szczypiorek na wiosnę. Tylko rzeczywiście zabrzmiało drastycznie:shake: Nie wiem czy dało by się po dobroci, jeśli to na pewno w kagańcu. Quote
malawaszka Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 tak - też myślę, że prędzej jakiś uspokajacz, może jest coś innego niż sedalin jeszcze? odstrzał z usypiaczem to raz, że droga sprawa, a dwa takie metody to dla mnie ostateczność; on je z ręki, podanie mu sedalinu na zamkniętej posesji to nie powinien być problem - to jest wg mnie najlepsze wyjście póki co, tylko potrzebny transport - samochód z kratką lub z klatką dużą taka piękna przerażona mordka :( stale na ugiętych łapach i w gotowosci Quote
Energy Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Jaki przerażony i piękny... Może relanium? Bo sedalin to chyba całkiem zwala z łap? Quote
malawaszka Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 Energy napisał(a):Jaki przerażony i piękny... Może relanium? Bo sedalin to chyba całkiem zwala z łap? zwala albo nie zwala - róznie to bywa, są psy na które w stresie nie działa, ja nie lubię tego środka, ale dowiem się co jeszcze jest dostępne Quote
majqa Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Nie Energy, przy dużej adrenalinie sedalin w dawce dla konia może nie zadziałać nawet na małego psa (ot, nie do końca więc to przewidywalna metoda), widziałam na własne oczy i przecierałam je ze zdumienia. Może niestety być i tak, więc tu trzeba ostrożnie, że zadziała od razu, b.silnie lub reakcja będzie odroczona w czasie, czyli psina padnie (nie dosłownie, nie na amen) ale po długim czasie. Relanium do łapania, oj, tu można przesadzić z dawką/ źle ją dobrać. Ja bym nie ryzykowała. Generalnie w ogóle trzeba zachować umiar i ostrożność, przecież nie znamy kondycji fizycznej psa (np. stanu jego serca). Z tego co wiem, tzw. dobry wet (dowolny dobry wet) jeśli poleci to tylko sedalin, jego rada nie pójdzie drogą eksperymentów z psychotropami. Tak, czy owak, pytajcie, dowiadujcie się. Quote
rita60 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Ale cie ludzie musieli skrzywdzic piesku:-( Quote
jambi Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Piękny pies i potwornie wystraszony :shake: musi mieć powód żeby bać się człowieka, nie tak łatwo złamać olbrzyma :shake: jak zwykle w eekend mnie nie było, więc musiałam nadrobić... ale może to i lepiej.... malawaszko, czy dobrze zrozumiałam, że jest szansa na hotel dla niego? chodzi mi o miejsce... szukaliśmy miejsca dla Birmana, ale widze, że Gustaw jest chyba w znacznie gorszej sytuacji... dla Gustawa stawką może być życie :shake: Quote
malawaszka Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 [quote name='jambi_']Piękny pies i potwornie wystraszony :shake: musi mieć powód żeby bać się człowieka, nie tak łatwo złamać olbrzyma :shake: jak zwykle w eekend mnie nie było, więc musiałam nadrobić... ale może to i lepiej.... malawaszko, czy dobrze zrozumiałam, że jest szansa na hotel dla niego? chodzi mi o miejsce... szukaliśmy miejsca dla Birmana, ale widze, że Gustaw jest chyba w znacznie gorszej sytuacji... dla Gustawa stawką może być życie :shake: dla Birmana potrzebne jest inne miejsce bo kojec to on ma teraz w schronisku i to miejsce się robi właśnie - suche, ocieplone, a Gustaw ma miejsce w hotelu koło Tarnowskich Gór tam gdzie była Buba i gdzie zamieszkał Korek - w kojcu z ocieploną budą - zdecydowanie to lepsze niż kulka w łeb :( Quote
malawaszka Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 przestraszony na zamkniętym terenie Quote
Energy Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Rany, co mu zrobiono, że tak się boi:shake: Quote
minia7 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Nie było mnie jakiś czas i widzę, że CIOTECZKI JESTEŚCIE WIELKIE!!!! Co teraz z psiakiem? Bo szczerze mówiąc od czytania wątku dostałam mętliku i przeskoczyłam na ostatnią stronę ze zdjęciami. Transport do hoteliku już dzisiaj? Czy jak? Quote
malawaszka Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 [quote name='minia7']Nie było mnie jakiś czas i widzę, że CIOTECZKI JESTEŚCIE WIELKIE!!!! Co teraz z psiakiem? Bo szczerze mówiąc od czytania wątku dostałam mętliku i przeskoczyłam na ostatnią stronę ze zdjęciami. Transport do hoteliku już dzisiaj? Czy jak? no niestety nie już dzisiaj bo nie ma tego transportu, szukam ciągle kogoś kto zechciałby pomóc w tej kwestii Bart - ja mam do Ciebie OGROMNĄ prośbę! Gustaw Wam ufa najbardziej - widać na zdjęciach, że podchodzi i ładnie daje się głaskać - próbujcie go codziennie po troszku oswajać ze smyczą, może udałoby się założyć mu obrożę najpierw i niech w niej jest, potem spróbować dopiąć smycz, może moglibyście przyzwyczajać go do zamkniętego terenu - to bardzo ważne bo od tego zależy czy uda się go na spokojnie złapać i zabrać do hotelu. Ja mam nadzieję, że do następnego weekendu uda się znaleźć transport żeby Gustawa zabrać Quote
kameralna Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 A więc Gustaw już w bezpiecznym miejscu, fantastycznie! Pies jest przepiękny. Oswajanie go może trochę potrwać, trzeba to robić systematycznie ale z wyczuciem. Malaweszka ma rację - najpierw na spokojnie obróżka, niech się Gustaw z nią oswoi, pochodzi w niej trochę a za jakiś czas wprowadzić nowy element, czyli smycz. Uda się :) Quote
Energy Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 kameralna napisał(a):A więc Gustaw już w bezpiecznym miejscu, fantastycznie! No chyba jeszcze nie...:shake: Quote
kameralna Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Zaraz, zaraz. Myślałam, że jest u Barta :roll: Quote
malawaszka Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 [quote name='kameralna']Zaraz, zaraz. Myślałam, że jest u Barta :roll: on jest cały czas KOŁO Barta - czytajcie proszę wątek bo znowu będzie bałagan nie do zrozumienia, U barta nie może być bo jego psy nie tolerują obcego samca na terenie i już było spięcie; pies jest koło posesji, za ogrodzeniem, nie wewnątrz Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.