Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 217
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety nie miałam czasu aby wcześniej siąść do komputera . Poza tym dużo się działo. Dwa ostatnie dni spędziłam z Liskiem .
W pierwszej kolejności pojechaliśmy do Brna . Po przyjezdzie okazało się , że lekarz , do którego byliśmy umówieniu wyjechał i nikt nas nawet nie poinformował.
Przyjął nas ktoś inny, wielka szkoda. Wet stwierdził , że minęło za dużo czasu i już nic nie da się zrobić. Być może ma rację, liczyłyśmy się z taką opinią ale był mało przekonujący. Nie widział nawet RTG , TK nie chciał zrobić a na opis dotychczasowego stanu Liska odpowiedział , że nie wierzy w to i nawet nie chciał słuchać..
W związku z tym , wczoraj pojechałyśmy do Mikołowa. Tego dnia Lisek był znowu w lepszym stanie, w prawej tylnej łapce znowu pojawiło się czucie głębokie. Wykonano TK . Z opisu wynika , że ciągłość rdzenia jest zachowana ale kanał rdzenia ma tylko 2 mm z powodu ucisku. Jest to bardzo malutko ale jest. Wynik z opisem został wysłany do neurochirurga, czekamy na opinie i zalecenia. Wyślemy również do innych. Narazie dostał zalecenie leżenia plackiem bo ruch kręgosłupa może spowodować całkowite przecięcie rdzenia, masowanie i ćwiczenie łapek.

A co u Lisia. Maluch baaardzo potrzebuje towarzystwa. Uwielbia być głaskany i lubi jak się nim interesuje. Potrzebuje domu tymczasowego gdzie nie będzie musiał ciągle siedzieć sam w osobnym pomieszczeniu. Obok człowieka jest spokojniejszy. Ale też opiekun musi mieć możliwość dojeżdżania na rehabilitacje. Czasem szczeka aby ktoś do niego przyszedł. Apetyt niestety marniutki. Wczoraj dostał kroplówkę.
Potrzebujemy podkłady bo teraz wypróżnia się pod siebie i dużo ich zużywa.
Wieczorem zrobie rozliczenie w pierwszym poście. Finanse wyglądają fatalnie..

Posted

świństwo z tym Brnem. Totalny brak szacunku i dla ludzi.
Jak zrobić ,żeby Lisek się nie ruszał , a przy tym myć go i przekładać.
Może by ktoś zrobił mu allegro cegiełkowe, ja nie umiem.

Posted

[quote name='_bubu_']Niestety nie miałam czasu aby wcześniej siąść do komputera . Poza tym dużo się działo. Dwa ostatnie dni spędziłam z Liskiem .
W pierwszej kolejności pojechaliśmy do Brna . Po przyjezdzie okazało się , że lekarz , do którego byliśmy umówieniu wyjechał i nikt nas nawet nie poinformował.
Przyjął nas ktoś inny, wielka szkoda. Wet stwierdził , że minęło za dużo czasu i już nic nie da się zrobić. Być może ma rację, liczyłyśmy się z taką opinią ale był mało przekonujący. Nie widział nawet RTG , TK nie chciał zrobić a na opis dotychczasowego stanu Liska odpowiedział , że nie wierzy w to i nawet nie chciał słuchać...[/QUOTE]

ale świństwo!!

Posted

Lisiu obecnie jest w ciężkim stanie :( Dostał dziś krwawej biegunki , prawdopodobnie to powikłania po lekach. Choć tak na pewno to nie wiadomo. Jest niespokojny. Trzymajcie kciuki za tą noc . Jest ciężko :( Bardzo się martwię.

Posted

Boże, piesiu ile Ty się musisz nacierpieć:shake: Wszyscy wierzymy, że przetrwasz ten kryzys i będzie już tylko lepiej...Mocno trzymam kciuki...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...