Jump to content
Dogomania

Alarm dla malucha-pamietacie Teosia z Radomia? Pojechał do domu-powodzenia malutki...


Recommended Posts

  • Replies 657
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

irma napisał(a):
domek zapowiada się super,
moje stado opadło młodych ze wszech stron - zwierzakom młodzi wyraźnie przypadli do gustu a moja Irma, pies stróżujący nawet ich nie obszczekała - pierwszy raz zdarzyło się, że irma na nowych ludzi nie szczekała ostrzegawczo
to dobry znak, prawda ?

To dobry znak :)
Trzymam kciuki, żeby to był TEN dom, już naprawdę, na zawsze, na pewno.

Posted

irma napisał(a):
zobaczyłam światełko w tunelu
dzisiaj u Teosia byli goście - odwiedzili go młodzi sympatyczni ludzie, którzy chyba zakochali sie w małym łobuziaku i w poniedziałek chcą go zabrac do swojego domu
jak ja doczekam poniedziałkuuuuuuuu :shake:

domek zapowiada się super,
moje stado opadło młodych ze wszech stron - zwierzakom młodzi wyraźnie przypadli do gustu a moja Irma, pies stróżujący nawet ich nie obszczekała - pierwszy raz zdarzyło się, że irma na nowych ludzi nie szczekała ostrzegawczo
to dobry znak, prawda ?


Nic nie powiem żeby nie zapeszać :cool3: A jak ja wytrzymam do poniedziałku :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :shake: Eh ale cały czas będę trzymać :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: i nie puszczam :lol:

Posted

no i stało się
przed chwilą Teoś w towarzystwie dwójki młodych ludzi odjechał do swojego domu
a ja .... :placz:

relacja zdjęciowa będzie

Posted

oj Wiola
mnie też smutno
to taka radość przez łzy
ale ludzie super więc wierzę, że Teoś będzie szczęśliwy
Pani Teosia wzięłą dwa dni urlopu, żeby chłopakiem się zająć ...

Posted

ciekawe, co oni tam teraz robią
czy Teoś już śpi
czy już był na spacerku

ja jak jakaś nawiedzona przeszkoliłam ich wielokrotnie na temat szeleczek, spacerków na smyczy, adresówek iżeby go nie spuszczali ze smyczy, i żeby w szeleczkach i w obroży chodził, i żeby na początku dwie smycze - jedna do szeleczek a druga do obroży ...

a oni obiecali pojawic się na dogo ...

Posted

Irma wywołała "wilki" z lasu... jesteśmy :)

Dzień wyjątkowy, pełen wrażeń. Nowa odpowiedzialność, nowe wyzwania.

Na swój sposób czujemy się trochę stremowani... Wiemy jak wiele osób przyczyniło się do tego, że w sumie odchowany Teoś rozwala się teraz beztrosko na dywanie przy łóżku podgryzając wszystko co pojawi się w zasięgu jego magicznie długiego pyska... Wiemy, że wszyscy liczą na to, że jego życie diametralnie się odmieni i będzie miał to, na co każdy pies zasługuje - zwykły-niezwykły dom.

Nie chcemy składać szumnych obietnic że wszystko będzie och i ach. Jak już pisałem na innym internetowym forum, będziemy uczyć się Teosia tak samo jak on będzie się uczył nas. Taka nauka nigdy nie jest bezbolesna, będą pewnie mniejsze i większe pomyłki, zwłaszcza że to nasz pierwszy "własny" pies. Będziemy się starać żeby było jak najlepiej i dla Teosia, i dla nas - równowaga być musi :)

Z konkretów...

Irma - bardzo ci dziękujemy. Za zaufanie, wspaniałą wyprawkę i to, co najtrudniejsze tj. ucywilizowanie bardzo charakternego trolla :) Nie będę liczył, który to dom Teosia. Wiem że ostatni :)

Niełatwo to pisać bo jeszcze kilka miesięcy temu inna rodzina pisała podobne słowa i okazało się, że nie podołała. Z perspektywy czasu nawet się cieszę (egoizm górą), bo drugiego takiego psa jak Teoś NIE MA i to my będziemy mogli z nim żyć.

Teraz Teoś cierpliwie czeka na panią z pyskiem zwróconym w stronę drzwi łazienki. Wcześniej zwiedził nowy domek, jego okolice, zdążył zaznaczyć nowe mieszkanie ( "LS" daje o sobie znać... :D ). Ale czuje się swobodnie, póki co całkowicie zrezygnował z leżenia w kojcach, jakie dostaliśmy od Irmy. Leży zaraz przy łóżku, na dywanie... Na wyciągnięcie ręki.

Albo, inaczej. My leżymy na wyciągnięcie pyska ;)

Jest dobrze.

Wszystkich ciekawych naszych wrażeń i ew. fotografii zapraszamy na tą stronę. To temat na moim forum poświęcony Teosiowi i będzie na bieżąco uzupełniany. Z przyczyn technicznych zdecydowanie łatwiej też mi wstawiać fotografie na nim. Na dogomanii pozwolę sobie zamieszczać linki do fotografii :)

Pierwsze fotki Teosia w nowym domu znajdziecie w tym miejscu.

Bezpośrednie linki do fotografii bez opisu:
http://cieciewnecie.pl/files/200702/teos1.jpg
http://cieciewnecie.pl/files/200702/teos2.jpg
http://cieciewnecie.pl/files/200702/teos3.jpg
http://cieciewnecie.pl/files/200702/teos4.jpg
http://cieciewnecie.pl/files/200702/teos5.jpg
Psisko będzie miało full serwis :) Jak się w międzyczasie okazało, mamy 300m w jedną stronę do niezłego sklepu zoologicznego i 300m w inną do certyfikowanego ;) przez Irmę gabinetu weterynaryjnego.

Póki co życzymy dobrej nocy!

pozdrawiamy

Aldona & Miłosz

Posted

:-(:-(-to łzy wzruszenia-tak pięknie Smile opowiada....

Teoś to Ci się trafiło-życzę Tobie i Twojej Rodzince wspaniałych chwil razem...:loveu:.

Irmie to się wcale nie dziwię...Brązowej tez nie...tak szybko można pokochać-prawda???

Posted

jakie cudowne wiesci.
Pare dni temu do domku pojechaly Sonia i Złączek z Radomia,teraz Teoś.
Teosiu,żeby tym razem Ci się udało.
Irma-dziekuję za wszystko :buzi: :Rose:

Posted

Teoś zasnął, mamy chwilę dla siebie, więc możemy napisać kilka słów...

Dzisiejszy dzień jest kolejnym pełnym wrażeń. Po wczorajszych malutkich wymiotach psiaka w samochodzie (choroba lokomocyjna to domena młodych psów i nic na to nie poradzi nawet najdelikatniejsze obchodzenie się z pedałami gazu/hamulca nie pomogło... a tak delikatnie jak wczoraj w życiu nie jechałem :diabloti: ) i pewnych niedogodnościach natury LS...

Nastąpił chyba przełom :) Nie było już LS w mieszkaniu... Blisko 2.5-godzinny spacer był walką o przetrwanie... Ludzie zwyciężyli, psisko nie podołało... Do domu pies wrócił lżejszy i weselszy, w przeciągu 2 minut pozbył się całej niepotrzebnej zawartości. My wróciliśmy lżejsi emocjonalnie. Liczyliśmy że walka będzie trwać nawet kilka dni, ale Teoś czuje się chyba lepiej niż śmielibyśmy przypuszczać...

Nie będzie chyba wulgarnym, jak napiszę, że w życiu się z takiego gówna nie cieszyłem :) Wybaczcie... :cool1:

pozdrawiamy, dalsza część relacji nastąpi...

Posted

dokładnie... a wczoraj się nie udało. postawiliśmy sprawę jasno.. spacer tak długi aż pies nie da rady... :)

przy okazji pies odwiedził psiego doktora pana Górskiego, który stwierdził że pies jest w doskonałym stanie, ma kompletne papierzyska i waży caaaałe 12-kilogramów :) pies dostanie od święta nieco wapna.... i innych witaminek.... bonusika na śliczną sierść. a szczepionko dopiero w czerwcu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...