marta0731 Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 Postanowiłam weekend poświęcić tylko Mondziołkowi:loveu: i nie włączałam kompa... No i w sobotę dostąpił zaszczytu wstąpienia w moje kołdry i poduchy:calus: Spaliśmy do 12ej, to naprawdę jest sposób na wyspanie się w weekend:sleep2::sleep2::sleep2: Choć musiałam mocno nalegać, chyba nie przyzwyczajony w pieleszach przebywać, musiałam się prosić:PROXY5::stupid: Byliśmy na obiadku u Babci, mówiłam że niegłodny, ale Babcia nie może tak że pies przychodzi i nic nie zje... jak wnuki prawie:evil_lol: To pojadł sosu z chlebem namoczonego, bo nic innego nie miała oprócz kociego żarcia, a Montek kocie żarło tylko powąchał i nie ruszył, porządny pies skocieć nie ma ochoty:eviltong: Potem hektolitry wody wypił, bo Babcia dobrze sosy doprawia:cool3::cool3::cool3: No i już sprzedany, kto musiał miziać cały czas...?:razz: Quote
jostel5 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Babcia? Sprzedajny Montek! To za ten dobrze przyprawiony sosik!:) I zapewne za wielkie serducho Twojej Mamy...:) Quote
Kapsel Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Martuś, postąpiłaś jak prawdziwa mamusia. Wszystko wyłączone, tylko Ty i dziecko ;););) A potem wizyta u babci, ale miał Montuś fajny weekend, aż mu zazdroszczę :placz: Miło się czyta takie relacje :multi::multi::multi: a moje też sosik lubią :evil_lol: Quote
andegawenka Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Sosik?:obrazic: to trawę w doniczkach zasiać na zimę pffff:p Quote
kora78 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 jostel5 napisał(a):Babcia? Sprzedajny Montek! To za ten dobrze przyprawiony sosik!:) I zapewne za wielkie serducho Twojej Mamy...:) to babcia, nie mama :) Quote
marta0731 Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 Trawkę to Mondziu lubi skubać... Nie wiem czy go źle karmię?:crazyeye: Sama mu podtykam tą bardziej zieloną, bo on to zawsze jakieś suche kępy dorwie:roll::mad: Quote
jostel5 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Ojej,przepraszam...Myślałam,że Ty jesteś "mamusią" Montka,a Twoja Mama to jego "babcia"...;) Kapselek też chyba tak zrozumiała...! Chyba mam lekki zakręt na tle psów!:) Quote
andegawenka Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 jostel5 napisał(a):Ojej,przepraszam...Myślałam,że Ty jesteś "mamusią" Montka,a Twoja Mama to jego "babcia"...;) Kapselek też chyba tak zrozumiała...! Chyba mam lekki zakręt na tle psów!:) No bo to tak to idzie....Monti to wnusio:p Monti wie lepiej która trawa lepsza, och te młode mamy:cool3: Quote
marta0731 Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 Ciocie boksiowe pozwoliłam sobie (bo to też trochę Wasze pieniądze, tyle dostałam...) wysłać wczoraj 50zł dla tego oto Maćka :( http://sosbokserom.com.pl/index.php/component/psy/?task=pokaz&pies_id=351#18_10 Naprawdę albo zaczynam mieć zwidy:crazyeye: albo on jest bardzo podobny do Montka...? Quote
Kapsel Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Nie masz Martuś zwidów, jest podobny, tez taki dobrotliwy wyraz buziola, tez ma taki nochal duży. Jest podobny :loveu: Martuś Ty Nasz Kochany Wrażliwcu :loveu::loveu::loveu: Ten Maciek też jest ze Śląska i odkąd pamiętam to cały czas walczy o życie, biedaczek taki :-( Quote
Agnezia Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Maciek ma swój wątek na dogo: http://www.dogomania.pl/threads/179549-Maciek..-stary-boksiowaty-pi%C4%99kny..-zn%C3%B3w-walczy-o-%C5%BCycie-%28-SOS-Bokserom Quote
kora78 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 tak, bardzo podobny. glownie kolor. ale na mlodzieniaszka z pycha wyglada dla mnie, a oceniony na 7-9 lat az. Quote
kizimizi Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 hehe Marta a moze i mnie adoptujecie do siebie? ja moge z Montkiem zalegac na wyrku do 12, nie ma problemu ... :) A jak jego "agresja"? Quote
kora78 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 kizimizi napisał(a):hehe Marta a moze i mnie adoptujecie do siebie? ja moge z Montkiem zalegac na wyrku do 12, nie ma problemu ... :) A jak jego "agresja"? do ludzi miziak super, gabrysia tez znosi chetnie :) choc jestemy ostrozni. a do psow sie rzuca na smyczy. luzem biegac nie bedzie, bo jest gluchawy Quote
Kapsel Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 kizimizi napisał(a):hehe Marta a moze i mnie adoptujecie do siebie? ja moge z Montkiem zalegac na wyrku do 12, nie ma problemu ... :) A jak jego "agresja"? Ta jego "agresja" była wymyślona" :shake: :shake::shake: zobaczcie jaką ludzie krzywdę chcieli mu zrobić i to zresztą niejednemu psiaczkowi tak robią :diabloti::-( Quote
marta0731 Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Kizi jak będziesz mało wybredna i będziesz wcinać suche i ryż z mięskiem to nie ma sprawy:lol: No i z Montkiem się możecie nawzajem sami wyprowadzać na spacery jak będę w pracy, nic za darmo nie ma:eviltong::eviltong::eviltong: Ta jego agresja.......... której nie ma..........:shake: chyba że chodziło o psy, może miał go ktoś, kto sobie fizycznie nie dawał rady z silnym psem? Bo rzuca się bardzo, nie powiem że nie A do ludzia to on taki lizus jakich mało:loveu::loveu::loveu: Kapselek na szczęście nie udało im się zrobić krzywdy, Montuś szczęśliwy (mam nadzieję:cool3:) Kora Maciek podobny nie z umaszczenia, bo głowę ma białą (pewnie dlatego nie widać siwizny) ale to pycho... Oczy i nochal...:crazyeye: Na niektórych zdjęciach to naprawdę z wyglądu prawie identyczny jak tak patrzy tymi swoimi wielkimi ślepiami:-( Lecę jego wątek poczytać, Monciu śpi, nieźle sobie dziś zmokliśmy jak nas deszcz w szczerym polu zastał A jak Montek szybko biega:crazyeye: Dziś bez przesady naprawdę miałam to: :painting: Najlepszy jest zawsze moment, jak się już flexi zbliża do końca możliwości rozciągnięcia, i wiem że zbliża się szarpnięcie, bo taka szybka to ja nie jestem No i się zawsze zastanawiam: pojadę na kolanach tylko, czy zęby o glebę, czy dam radę:look3: Narazie daję:happy1: Quote
Kapsel Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Martuś:calus::calus::calus:dajesz radę i dasz radę :ylsuper: Quote
jostel5 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Ale zęby chroń z całej siły !!!:eviltong: Mimo całej miłości do Montka,pamiętaj,że to uczucie aż takich ofiar nie wymaga...:evil_lol: Quote
Kapsel Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Jeszcze jeden pozytyw dzięki Montusiowi... Nasza Martusia o normalnej porze z pracy wraca ;):evil_lol: Quote
Alicja Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Marta ..ja już jechałam po śniegobłocie na brzuchu :roll:...nie chciałabyś tego widzieć jak to wyglądało :roflt: Dziś moja mama dzwoniła do mnie .... moja mam robiąc zakupy na targowisku została zapytana czy nie chce 8 letniego boxia :(.... biedak alergik , niszczyciel domowy ale wesoły kochany miziak ... od 8 lat ze swoimi ludźmi sprzedaje towar na targu bo w domu robi sajgon jak zostanie sam.... i teraz są w stanie go oddać ... normalnie byłam zszokowana Quote
marta0731 Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Ale ten moment, gdy wiem że szarpnięcie nadchodzi - prawie jak na jakiejś strasznej karuzeli, człowiek się niby boi:nerwy: a nie może doczekać:lol!: Adrenalina skacze, potem lecę za nim i się drę żeby stanął, oczywiście nie staje:nonono2: Dobrze że w polach, gdzie ludzi nie ma, bo by mnie w kaftan zawinęli chyba A dziś to już na pewno, szkoda że nie było opcji zdjęcia zrobić...:roll: Na smyczy chodzimy z Montkiem, a jak już na bezludziu, to flexi przepinamy. No więc wesoły kolega postanowił mi przypiąć do plecaka smycz:turn-l:, no i tak biegliśmy we trójkę: Montek oczywiście przodem, ja na flexi za nim, i kolega na smyczy za mną Ktoś jak widział - musiał mieć niezły ubaw:lying::lying::lying: Głupki:roll::siara: Quote
marta0731 Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Alicja napisał(a):Marta ..ja już jechałam po śniegobłocie na brzuchu :roll:...nie chciałabyś tego widzieć jak to wyglądało :roflt: Dziś moja mama dzwoniła do mnie .... moja mam robiąc zakupy na targowisku została zapytana czy nie chce 8 letniego boxia :(.... biedak alergik , niszczyciel domowy ale wesoły kochany miziak ... od 8 lat ze swoimi ludźmi sprzedaje towar na targu bo w domu robi sajgon jak zostanie sam.... i teraz są w stanie go oddać ... normalnie byłam zszokowana Nie można użyć brzydkich słów, więc ulżę sobie jedynie tak: JEŁOPY:angryy: Oby ich dzieci zostawiły kiedyś Quote
Kapsel Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 marta0731 napisał(a):Nie można użyć brzydkich słów, więc ulżę sobie jedynie tak: JEŁOPY:angryy: Oby ich dzieci zostawiły kiedyś Oby zostawiły, jestem w szoku :crazyeye::crazyeye::crazyeye::shake: Quote
kora78 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 marta. heheheheh to kolega juz sie nie gniewa? Quote
marta0731 Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 kora78 napisał(a):marta. heheheheh to kolega juz sie nie gniewa? Ano widzisz jak to jest z tymi chłopami...:roll::mad::mad::mad: Nie odzywał się, ale autem na fajny spacer zawiózł, bo moje auto dalej niesprawne, czekam na premię, którą oddam mechanikowi...:roll::-( A jak mi smycz przypiął do plecaka, i zrobiliśmy "trójkatny" bieg:evil_lol: to już było wiadomo, że mu przeszło:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.