nombre Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 cioteczki przepraszam za off topa ale moze zerkniecie do kochanego rudaska. biedak po wypadku nie byl nawet przebadany, dziewczyny wyciagnely go i zawiozly do lecznicy zeby go ratowac, udalo sie wrocil do zdrowia, ale zostal dlug do splacenia za jego leczenie, a na watek juz nikt nie zaglada:( http://www.dogomania.pl/threads/191919-Potrącony-przez-samochód-Rudy-zbiera-grosz-do-grosza-na-leczenie-i-karmę...Pomóż! Quote
Kapsel Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 nombre napisał(a):cioteczki przepraszam za off topa ale moze zerkniecie do kochanego rudaska. biedak po wypadku nie byl nawet przebadany, dziewczyny wyciagnely go i zawiozly do lecznicy zeby go ratowac, udalo sie wrocil do zdrowia, ale zostal dlug do splacenia za jego leczenie, a na watek juz nikt nie zaglada:( Nombre, nie ma linka :shake: Quote
Kapsel Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Dzisiaj zabieg, też mocno trzymam kciuki! :thumbs: Quote
andegawenka Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 nombre napisał(a):zapomnialam ,ale ciapa ze mnie;) - już go mam Ja kiedyś wysyłam nie przez edycję zaawansowaną, a tylko jedna (na szczęście że chociaż jedna) osoba napisała że link się nie otwiera.:lol: Quote
nombre Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Montusiu bede za ciebie trzymala o 17, akurat bede w drodze do domu-dobrze ze to nie ja kieruje i bede mogla zaciskac kciukasy Quote
marta0731 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Jesteśmy:) Dwie godziny czekaliśmy Monti śpi:loveu: Nieśliśmy go do auta na jakiejś specjalnej macie, ale jak wsadzaliśmy do auta, to z niej zlazł:roll: Więc pod blokiem chcieliśmy go z powrotem na niej położyć, ale nie chciał, próbował się podnosić. Więc kolega bohater (nie wiem co bym bez niego zrobiła...) wziął na ręce, zaniósł do bramy i tak czekaliśmy na tą windę, wlecze się u mnie w bloku niemiłosiernie:angryy: W windzie znów na matę (bo to 9piętro) i z windy na rączkach, bo jak się tylko matę ruszyło od razu się chciał podnosić, ale siły jeszcze nie ma... Teraz leży na kołderce:sleep2: Quote
Kapsel Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Martuś, ale wszystko w porządku? Zębolka już nie ma? Usunięty? Dostał jakieś środki przeciwbólowe? :roll: Quote
marta0731 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Zabieg przeszedł ok:multi: Usunięte ma aż 4 zęby:shake: Dwa kły (ten co się ruszał i z drugiej strony, którego już prawie nie było, resztka jakaś przy dziąśle) i dwa z samego przodu, takie małe, nie wiem jak je nazwać Ale ponoć nie będzie miał z tego powodu problemów z jedzeniem Dziury po dwóch kłach miał szyte......... Do tego wyczyszczone ma ząbki, taaaaakie żółte miał... I wyczyszczone uszy, antybiotyk krople pomogły, mam tylko profilaktycznie podawać do końca opakowania Dziś bez jedzonka, ewentualnie woda jak się całkowicie wybudzi Jutro może dostać jeść, na początek suche, by nie musiał nic gryźć tylko ma łykać. Dobrze że kupiłam purinę senior, takie małe te granulki są Jutro idziemy do kontroli Koszt 200zł Czy ciocie życzą sobie fakturę? Quote
marta0731 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Tak Kapselku, dostał coś, że nie ma prawa nic go boleć On taaaaaakie zniszczone ma te zębole......... Ja nie wiem, czy on tak kamienie notorycznie gryzł czy co.........:shake: Nawet nie chcę o tym myśleć Ale jak dostał zastrzyk i po 3 minutach zaczął odpływać Śmieszny taki, jak stał, to najpierw huśtająca się dupka, wreszcie siadł, to przednie łapy mu się zaczęły rozjeżdżać, to się w końcu położył, ale jeszcze głowę próbował trzymać w górze, ale króciutko;) Mój kochany Montuś:loveu::loveu::loveu: Quote
andegawenka Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Tak ,bronią się przed snem:loveu: Quote
Maruda666 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Odsypiaj spokojnie psinko :). I w nocy nie buszuj ;) ( mój Cezar kiedyś po zabiegu o godz 17, doszedł do siebie koło 22 i o pierwszej w nocy musiałam mu grzać rosołek z makaronkiem - zastałam go na środku kuchni z głową prawie w misce, ledwo stał, ale od miski odciągnąc się nie dał, taki głodny był :) ). Quote
marta0731 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Montek zaczyna się budzić :) Wstaje, parę kroków, i już się łapy rozjeżdżają... Trzeba siedzieć i go miziać, bo jak się odejdzie, od razu wstaje... Pełnimy wartę z kolegą na zmianę, niech jeszcze odpoczywa Ale spać już nie chce, oczy ledwo ledwo trzyma otwarte, ale nie ma już chyba ochoty spać:evil_lol: Niedługo będzie wcinał smaczki od Izy i Avanti:cool3: Marudko ja śpioch jestem straszny...:roll: Ale choćby nie wiadomo o której mnie obudził (o ile zasnę), to polecę na skrzydłach na ten spacerek:loveu: Quote
marta0731 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Alicja napisał(a):taki scerbatek teraz będzie :) W lecznicy, i jeszcze w domu jak spał, jęzor mu wystawał....... Myślałam, że będzie jak Grafek:cool3: Ale teraz ma schowany, czyli jeszcze ma ząbki, które trzymają "język za zębami":lol::lol::lol: Quote
Alicja Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 marta0731 napisał(a):W lecznicy, i jeszcze w domu jak spał, jęzor mu wystawał....... Myślałam, że będzie jak Grafek:cool3: Ale teraz ma schowany, czyli jeszcze ma ząbki, które trzymają "język za zębami":lol::lol::lol: bęzie seplenił szczekając ;) Quote
marta0731 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Jagoda1 napisał(a):Coraz lepiej....:lol: O tak, coraz lepiej:multi: Przed chwilą byliśmy na spacerku, Montek się nagle poderwał, i jak to on, jak chce iść na spacer - do drzwi, wąchanie smyczy i do otwartego okna.... Do drzwi i do okna... I tak w kółko Nagle tyle siły, że sobie pomyślałam, naprawdę mu się porządnie chce...:crazyeye: Krótki spacerek, nóżkę pięknie normalnie podnosił:lol: Jakby wogóle mu się spać nie chciało:crazyeye: Przyszliśmy do domu, i znów rozjeżdżające łapki... Teraz znów śpi, zbiera siły:loveu: Quote
Kapsel Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Martulek, chcemy zdjęcie tego Szczerbolcika :multi::multi::multi: On może juz jeść? A te szwy na dziąśle to ma rozpuszczalne, czy trzeba mu później usuwać? Quote
marta0731 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Kapsel napisał(a):Martulek, chcemy zdjęcie tego Szczerbolcika :multi::multi::multi: On może juz jeść? A te szwy na dziąśle to ma rozpuszczalne, czy trzeba mu później usuwać? Wybacz Kapselek, ale zdjęciami go dziś nękać nie będę... Poszedł na swój fotel, a oczy cały czas otwarte, spać mu się nie chce czy co...:PROXY5: Z fotela w drugim pokoju nas widzi, może dlatego tak mu miejscówka pasuje:cool3: Jeść ma dopiero jutro, dziś tylko woda Mam dać, jak już się nie będzie "zataczał" ani opierał o ściany... Na spacerku był normalny, ale w domu znów go nosiło, to narazie nie daję... Dam za godzinkę czy dwie, jak będę szła spać Szwy- wet powiedział, że same wyjdą, nie użył słowa rozpuszczalne... Cokolwiek to znaczy, to ja i tak będę jeździła na wizyty kontrolne Quote
mira_c Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Właśnie z Tobą rozmawiam :) Ale dla przypomnienia : nie zapomnij gryźć jedzonka Montusiowi :-) I naucz się szczekać nie sepleniąc :-) Szybkiego dochodzenia do normalnej formy. Quote
marta0731 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 mira_c napisał(a):Właśnie z Tobą rozmawiam :) Ale dla przypomnienia : nie zapomnij gryźć jedzonka Montusiowi :-) I naucz się szczekać nie sepleniąc :-) Szybkiego dochodzenia do normalnej formy. Godzina i 14 minut tylko............ Wielofunkcyjna jesteś, i tel. i wiadomości na dogo... ;) Ja za to tel. i mizianko Montusia :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.