Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

andegawenka napisał(a):
Marta, to Monti chemie też wcina czy odpadki?....bo inaczej to trzeba w kaganku chodzić....


Wcina odpadki, a ten worek miał chyba w sobie coś "dobrego" wcześniej.............?
Ale to jest naprawdę dobra myśl
Trzeba się w kaganiec zaopatrzyć jednak.............

Posted

Kaganek czasem nie jest zły,a na pewno w pewnych sytuacjach ułatwia życie-coś o tym wiem :)

Martusiu i Montusiu-pochłonięta ostatnio przede wszystkim "ludzkimi"sprawami-nie zaglądałam prawie do Was...

Dzisiaj nadrobiłam zaległości i po lekturze kilku ostatnich stron Montusiowego wątku aż zmartwiałam z wrażenia.
Chorybzda z psiuka jest niezła,ale wierzę,że będzie już dobrze!:)
Niech 2011 oszczędzi Wam trosk i da wiele radości!:)

Posted

marta0731 napisał(a):
Suchy chleb na dworze mniam, a w domu wędlinka beeeeeeeeeeeee
U mnie pod blokiem jest pełno kotów, ciągle im coś rzucają
Sama rzucam skrawki mięsa czy coś ;)

Ja mu ciągle coś z pycha wyciagam, ale ta qupa to była przesada...............


ja ostatnio swojej z pyska wyciągnełam zamarzniętą qupę :cool3: podrzucała ją sobie i łapała jak piłeczkę... takie psie rozrywki :diabloti:

Posted

[quote name='marta0731']Hecia13.................:sadCyber: Ja "zejdę" od tego stresu.........:mdleje:
Przykro mi bardzo, współczuję mocno losu Dinusia:-(:glaszcze:

Nie chcę wogóle porównywać, ja jestem za słaba psychicznie na jakieś czarne myśli, tfu tfu tfu i już, ma być dobrze, musi być dobrze z Mondziem i już!:modla::modla::modla:

Dziś byliśmy u weta do kontroli, dostał dalej antybiotyk, bo nie jest jeszcze za różowo:shake: Jest nieporównywalnie lepiej do tego, co się działo w wigilię i potem, ale dalej jest jakiś taki... nie jak on... Biega i się cieszy, ale z tą równowagą to różnie bywa, zatacza się czasem, no i ten łeb taki ma dalej czasem przekrzywiony, dalej wącha jedną stroną, a jak pije wodę to połowę miski rozlewa:shake:
:-(:-(:-(
Marta, myślę, że lepiej się wystraszyć i zrobić co się da kiedy jeszcze można, niż potem żałować, że się nie zrobiło... To akurat Ciebie nie dotyczy, bo szybko złapałaś to zapalenie. U nas było gorzej, bo Dino miał problemy już wcześniej, on już trafił do nas z przekrzywioną głową w lewo, po tym ostatnim zapaleniu głowa przekrzywiła mu się w prawo. Jego historia jest smutna, ale tak sobie myślę, że dzięki temu może inne psiaki ominie taki podły los, dlatego piszę o tym gdzie i kiedy się da. Tak naprawdę to przekonasz się jak odstawisz steryd. Jeśli wszystko wróci do normy - to super, jesli nie - szukaj neurologa (obyś nie musiała :))

Posted

Pisz Heciu. Marteczka zniesie, a ja tego nie miałam i bardzo załuje. Siedziałam na forum w którym tylko jedna osoba pisała na pw bo miała ten sam problem. Na dogo weszłam zbyt późno...

Marta jesli dostaniesz pakiet ostrzeżeń nic nie zaszkodzi a i z lekarzem będzie Ci łatwiej rozmawiać lub nawet przedstawić problem w zupełnie innym swietle lub nawet zwrócić uwagę na objawy na które normalnie można nie zauwayć. Ja piszę z własnego doświadczenia lub doświadczeń innych a które zgłębiłam osobiście...

Posted

andegawenko mnie właśnie też kogoś takiego zabrakło... Wszystko było spóźnione, nawet wizyta u neurologa. Robił co mógł, ale za daleko te infekcje już poszły i za dużo szkód zrobiły. Dlatego teraz wszystkim mówię - NIE LEKCEWAŻCIE ZAPALEŃ USZU BO MOŻE BYĆ NIEDOBRZE! Oby z Montkiem było wszystko OK i żeby doszedł do siebie.

Posted

Montek już tyle czasu bierze antybiotyk, i dalej tak samo... Niby normalny, wesoły, a jednak ruchy "mało stabilne", na dodatek ślisko:angryy: i czasem się przewraca:placz:
Hecia czyli mam rozumieć, że to steryd "trzyma" Montka na nogach?:crazyeye:
Wyślij mi proszę swój numer jeśli mogłabym do Ciebie zadzwonić

Posted

marta0731 napisał(a):
Montek już tyle czasu bierze antybiotyk, i dalej tak samo... Niby normalny, wesoły, a jednak ruchy "mało stabilne", na dodatek ślisko:angryy: i czasem się przewraca:placz:
Hecia czyli mam rozumieć, że to steryd "trzyma" Montka na nogach?:crazyeye:
Wyślij mi proszę swój numer jeśli mogłabym do Ciebie zadzwonić

Nie wiem jak jest w przypadku Montka, ale u Dinusia tak niestety było... Jak brał steryd - było dobrze, przestawał brać - natychmiast było pogorszenie. Z tym, ze on bez sterydu miał objawy bólowe, jak przy dyskopatii (której nie miał). Ja myślę, że Monti jest na dużo wcześniejszym etapie, albo mu wszytko przejdzie, albo może pozostać trochę chwiejny (jeśli doszło do jakichś uszkodzeń błędnika czy móżdżku), być może miał już wcześniej zapalenia uszu i nie był leczony, przecież tego nie wiemy... Mój Dino miał blizny w uszach po licznych zapaleniach. Tak czy inaczej, jeśli ta chwiejność będzie się utrzymywać, to radziłabym jednak konsultację u neurologa. Niestety ja znam tylko dr. Lenarcika z W-wy - on zajmował się Dinkiem, ale u was też na pewno jest dobry neurolog. Poza tym trzeba chuchać i dmuchać na jego uszki, bo każde kolejne zapalenie może być problemem... Jakby Dinowe było wcześniej złapane i od razu leczone, to może żyłby do dzisiaj :( Ale on nie dawał żadnych sygnałów, nie drapał tego ucha i trzepał też normalnie, nie jakoś często, tyle, że się przewracał, ale on zawsze miał problem z równowagą...
Podałam Ci numer na PW :)

Posted

Dokładnie tak Marteczko,jak napisała Hecia.Mój ma lekko skrzywioną głowę na jedną stronę i zachwianie też. Na poczatku bardzo emocjonalnie na to reagujemy później się przyzwyczaisz. To są fizyczne objawy danej choroby i nic nie poradzisz. On tego tak nie odbiera jak Ty. Zaakceptuj że masz chorego psa bo się wykończysz...Monti odbiera Twoje stany....

Posted

Zrobiłam sobie dwa dni przerwy od dogo................:roll:
Hecia dzięki za numer, zadzwonię jak będziesz "z zieloną kropką";)

Mówicie że pewne objawy mogą nie ustąpić?:-(
Zaczęło się dziać źle w wigilię, potem jeszcze dwa dni bez pomocy, bo święta...:-( Weci nie przyjmowali...
A jak wzięłam Montka do siebie ze schronu i byliśmy na "oglądzie ogólnym" u weta, to miał coś z uszami, trzepał głową, miał pobieraną zeskrobinę z uszu, jakiś pasożyt był, dawałam krople

Byliśmy dziś u weta kontrolnie. Odstawiamy już antybiotyk, a steryd mam dawać jeszcze 4-5 dni w zmniejszonej dawce, żeby nie odstawiać nagle. No i obserwować jak się zachowuje
Oby dobrze:modla:

Posted

Steryd odstawia się stopniowo, bo przy gwałtownym odstawieniu mogą wystąpić objawy odstawienia - Dinek np. dostał koszmarnego ślinotoku, trwało to ok. półtorej godziny (w naszej naiwności chcieliśmy przestać mu podawać steryd, żeby mu oszczędzić nerki i wątrobę). Nie martw się na zapas - może będzie dobrze :) Pilnuj teraz tych uszu - na każdy objaw leć do weta!!!

Posted

3 dni przerwy od dogo i widac znow 3 dni przerwy bedzie :(

Montek, moze kolezanke niebwem Ci sprawie, moze wreszcie kogos na 4 lapach polubisz? a nie tylko tych 2noznych? czorcie jeden

Montek sie z Marta przeprowadza na koniec miesiaca, do weta swojego bedzie mial blizej i tereny spacerowe super, przy lesie samym. a siora sie nie chwali.

jak Marta teraz zdrowko psiura?

Posted

Kora co za koleżankę chcesz dac Montkowi? :razz:
A Marta dlaczego nas nie informujesz o takich ważnych zyciowych planach i do tego nic nie piszesz o synusiu?:mad::mad::mad:

Posted

Tę koleżankę to Kora chce chyba u siebie zainstalować,dobrze zrozumiałam...?Będzie taki duecik siostrzano-psiejski na dogo...:)

Edit.Jedna z moich suczyn zeżarła właśnie blisko dwa kilogramy cukierków czekoladowych...:mad:

Nic cholerze nie będzie...????:placz::placz::placz:

Posted

jostel5 napisał(a):
Tę koleżankę to Kora chce chyba u siebie zainstalować,dobrze zrozumiałam...?Będzie taki duecik siostrzano-psiejski na dogo...:)

Edit.Jedna z moich suczyn zeżarła właśnie blisko dwa kilogramy cukierków czekoladowych...:mad:

Nic cholerze nie będzie...????:placz::placz::placz:

Cholercia to niedobrze, czekolada jest bardzo niewskazana, obserwuj ją

Posted

Mnie w sobotę tak strasznie połamało, nie mialam siły zwlec się z łóżka........ Jeszcze takiego choróbska nie miałam chyba, żeby bolał mnie każdy mm ciała, gorączka, ogólny bezwład:shake:
Ja dopiero po 13-ej ściągłam się z łózka żeby z Montkiem na spacer wyjść:oops: na szczęście później już na resztę weekendu miałam pomoc

Przeprowadzamy się:multi: nie chwaliłam się by nie zapeszyć, siora zawsze się wygada;) ale już za tydzień odbieram klucze:lol: Mieszkanie większe, i rzeczywiście tereny do spacerów o wiele lepsze (czasem tam jeździliśmy autem by sobie Monciu pohasał, pola, las), był to też jeden z ważnych powodów mojej przeprowadzki

Monciu czuje się w normie, redukuję mu ten steryd powoli
Wczoraj strasznie dyszał, leciało sie z nim na dwór, za 3 godziny znów dyszy i tak w kółko...:roll:
Dzisiejszej nocy po wieczornym spacerze chyba z 3 godziny nie spałam, bo jakoś tak niespokojnie spał...
To od tego sterydu???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...