Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Akurat drozdze oprocz vit z B grupy, maja tez magnez, cynk, zelazo. I to zelazo w nie tak malej ilosci, biorac pod uwage, ze watrobka ma chyba 20 miligramow na 100 g to drozdze maja z 18. Do tego sa przez organizm dosc dobrze przyswajalne, dlatego w anemiach zalecano picie soku z burakow + drozdze. A anemia, to przede wszystkim spadek zasobow zelaza.

Posted

[quote name='ulana']Jak to na 4 specer w ciągu 50 minut? To na ile Ty z nim wychodzisz? Tak myk i już qpa ma być? Ja u swojego to dopiero po jakimś połażeniu takie cudo dostaję w prezencie. Dziś rano na przykład to pół godziny to trwało zanim się na qpsko zdecydował. Babcia moja to mówiła, że on musi "rozchodzić kiszki". Od razu to wali, jak już resztką sił w domu trzymał. Ale to bardzo rzadko się zdarza.
[/QUOTE]

idefix pierwsze jak tylk o wstaję idzie na siku i kupe. i to idzie ze mną (ja w pziamie) i nawet butów nie nakładam. idzie sika i kupka- od razu. a potem ejszcze przy już kupowym spacerze Tazza albo robi druga albo nie.

wiec dzis było- 3 x myk i jeden 10 minut.


[quote name='eria']U mnie jak u Ulany, Duma musi sobie pobiegać najpierw, nie ma ,że od razu robi. Foxi z kolei zawsze najpierw załatwia wszelkie potrzeby, a potem już tylko relax :lol:[/QUOTE]

I Tazz i Fix załatwiają się od razu- no Tazzio pochodzi chwile.
[quote name='WATACHA']Moje jak mają zrobić kupę to zrobią od razu.Rano nikt u mnie nie ma czasu z nimi latać pół godziny.
Też nie słyszałam by drożdże miały jakoś specjalnie dużo żelaza, tylko wszystkie wit. z grupy b[/QUOTE]

O to tak samo. nie mam czasu łazic z nimi 3 godziny rano az sie łaskawie skupkają. Tazzman wie ze jak nie zrobi tobedzie siedział 9 h z kupką w dupce;)

Fix mimo, ze rano do 2 kup robi to i tak sie potem zesrywa w domu :roll:

Nie załatwił sie jak zawsze od razu bo padało..


a byłam po wstaniu, potem po jedzeniu, potem na kupowym Tazza i jesczze wyskoczylism ybezposrednio przed wyjsciem :roll:

Posted

Nie no, że mają to tak, ale nie pomyślałabym, że w dużych ilościach.Zawsze jest mówione o wit, z gr B i jakoś tak się utarło.
Ja jakoś się nie mogę do nich przekonać, jakoś źle mi się kojarzą, mimo , że wiem, że są zdrowe.Podobno te piwne są lepsze.

Posted

Tak, tak, ja piwne mialam w glowie wlasnie. Moj Floyd mial zawsze klopoty ze skora i dopoki nie wpadlam na Lavete, to dawalam mu drozdze piwne w tabletkach - niby skrzyp lepiej dziala ale on po skrzypie rzygal strasznie.
A teraz jak szukalam dla Hippo, ktory ma niedobor zelaza info o czyms naturalnym, to wlasnie wszedzie te drozdze zalecaja (beerhefe). No i przy okazji na jakims forumie natrafilam na dyskusje apropo pozerania wlasnych odchodow i tam oprocz Ananasa, pare osob wypowiadalo sie na temat drozdzy w takich przypadkach.

Posted

taki słodki pieseczek a taki posrajtus, no:shake:
nie wiem co Ci poradzić, ale to co napisała 3x to dosyć rozsądne się wydaje, jest kupa na dworze to jest przysmak i pochwała
ale na pocieszenie w ramach tego g*wnianego tematu powiem Ci, że dziś mój Gamoń biegał w parku, niuchał, niuchał aż wyniuchał i przylazł z kagańcem wysmarowanym qpą i to świeżą i mocno pachnącą :mad::watpliwy::mdleje:

Posted

Zaraz to jakie drożdze ? Piwne czy nie piwne bom zdurniała...

to mu kupie drozdze bo juz tych witmineralnych preparatów dla szczeniat nie chce m udawac bo ani to zasadniczo "szczeniak" ani nic...


KInga- no mała medna. A Felka współczuję...


Wiecie co on normalnie p ozłości mi tę kupę zrobił dzis. bo mu mokro na dworzu było :mad:

wiec nauka czystosci nie wiem czy sens bedzie miała... oprócz nagradzania czegos co i tak juz robi od dłuzszego czasu. bo w domu sie zachowuje nagannie jak mnie nie ma (pomijajac dzis:mad)

Posted

[quote name='Pink']Tak, tak, ja piwne mialam w glowie wlasnie. Moj Floyd mial zawsze klopoty ze skora i dopoki nie wpadlam na Lavete, to dawalam mu drozdze piwne w tabletkach - niby skrzyp lepiej dziala ale on po skrzypie rzygal strasznie.
A teraz jak szukalam dla Hippo, ktory ma niedobor zelaza info o czyms naturalnym, to wlasnie wszedzie te drozdze zalecaja (beerhefe). No i przy okazji na jakims forumie natrafilam na dyskusje apropo pozerania wlasnych odchodow i tam oprocz Ananasa, pare osob wypowiadalo sie na temat drozdzy w takich przypadkach.[/QUOTE]

Skrzyp wypłukuje właśnie wit b, więc chyba lepiej te drożdże.W natce jest tez dużo żelaza.

Posted

W sumie to pewnie wygodniej jak tak pies zaczyna spacer od toalety. Mój do takich nie należy i trzech godzin rano dla niego nie mam, ale pół muszę mieć. Wstajemy wcześniej i tyle. Nie zostawię psa bez możliwości wyqpkania na parę godzin. Zdarza się, że nie zrobi - ale czas na to musi ode mnie dostać. W końcu liczyłam się z porannymi spacerami, jak go do siebie brałam.

O drożdżach w sumie wiedzieć więcej powinnam, bo sama biorę teraz Levitan, hihi. Ale to ze względu na wit. B własnie.

Posted

[quote name='ulana']W sumie to pewnie wygodniej jak tak pies zaczyna spacer od toalety. Mój do takich nie należy i trzech godzin rano dla niego nie mam, ale pół muszę mieć. Wstajemy wcześniej i tyle. Nie zostawię psa bez możliwości wyqpkania na parę godzin. Zdarza się, że nie zrobi - ale czas na to musi ode mnie dostać. W końcu liczyłam się z porannymi spacerami, jak go do siebie brałam.
[/QUOTE]

Zaraz wyjdzie zem potfol :roll:

idefix sie nie wykupkał bo padało- menda w domu zrobiła 30 sekund po tym jak czwarta szanse na kupe dostał... to nie ja tutaj jestem potfolem :razz:

Posted

Sandra, piwne, piwne :lol: W tej natce tez jest zelazo, chyba najwiecej ze wszystkich "zielonych" ale nie wiem ile. W szpinaku niby tez jest ale jakos przyswajalnosc tego zelaza jest tylko pare procent.
U mnie wyjscie na "siku", to 10 minut - paszczaki szybko zalapaly, ze wychodzenie na skwer za furtke jest po to zeby sie szybko zalatwic. Nawet jak idziemy na dluzszy spacer, to najpierw idziemy na skwerek, robia co Maja zrobic i idziemy dalej.

Posted

To może mi też coś doradzicie w kwestii g.. :cool3:
Moja sunia często robi tak: przymierza się do robienia, przyjmuje postawę, kupa zaczyna wychodzić i ..wsysa ją z powrotem. I dzie dalej jak gdyby nigdy nic. I potrafimy tak chodzić, chodzić, chodzić (mój drugi psiak wielce zdziwiony co tak łazimy) a ona nic. Aż się "zagotuję" i wracamy do domu. I tak robi albo rano,albo wieczorem a potem piszczy bo chce na wcześniejszy spacer. A więc idziemy. Chodzimy, chodzimy, chodzimy a ona albo zrobi albo nie.:angryy:

Posted

aa to ja mam tak ze Zgredkiem - jak pada to się nie robi kupy na dworze - no nie da się i już! ale ja mu wybaczam bo stary dziad jest, jakby był młody to nie ma bata - chodziłby dotąd aż by zrobił - gorzej własnie jak musisz iść do pracy i nie ma czasu na takie przetrzymywanie ech

Posted

mój się jakoś na deszczu szybciej załatwia, bo moknąć nie lubi a że go parę razy przetrzymałam w czasie opadów, to się nauczył że szybko zrobi i mniej moknie, a ja pod parasolem i w kaloszach mogę łazić, z reguły to mu mówie 'rób qpe' i tak ze dwa razy no i sie F składa w 'kangurka' ;)
ale taka metoda to tylko w czasie deszczu działa :roll:

Posted

[quote name='danyww']To może mi też coś doradzicie w kwestii g.. :cool3:
Moja sunia często robi tak: przymierza się do robienia, przyjmuje postawę, kupa zaczyna wychodzić i ..wsysa ją z powrotem. I dzie dalej jak gdyby nigdy nic. I potrafimy tak chodzić, chodzić, chodzić (mój drugi psiak wielce zdziwiony co tak łazimy) a ona nic. Aż się "zagotuję" i wracamy do domu. I tak robi albo rano,albo wieczorem a potem piszczy bo chce na wcześniejszy spacer. A więc idziemy. Chodzimy, chodzimy, chodzimy a ona albo zrobi albo nie.:angryy:[/QUOTE]

sprawdz jej gruczoly okoloodbytowe, bo nieraz psy nie chca robic, bo to dla nich bolesne jest. Jezeli jest wszystko okejos, to moze byc tez tak, ze sobie zakodowala, ze kupal `= koniec spaceru i pomimo, ze by zrobila, to sie opanuje i nie zrobi :evil_lol: Dobrze dziala na "poslizg" olejowanie od wewnatrz hihi czyli podawanie oleju do zarelka.

Posted

[quote name='malawaszka']aa to ja mam tak ze Zgredkiem - jak pada to się nie robi kupy na dworze - no nie da się i już! ale ja mu wybaczam bo stary dziad jest, jakby był młody to nie ma bata - chodziłby dotąd aż by zrobił - gorzej własnie jak musisz iść do pracy i nie ma czasu na takie przetrzymywanie ech[/QUOTE]

no włąsnie musiałam isc juz bo TZ przyjechał po mnie...

nie mam sobie do zarzucenia nic. bo był. tylko jest menda...

[quote name='Fides79']mój się jakoś na deszczu szybciej załatwia, bo moknąć nie lubi a że go parę razy przetrzymałam w czasie opadów, to się nauczył że szybko zrobi i mniej moknie, a ja pod parasolem i w kaloszach mogę łazić, z reguły to mu mówie 'rób qpe' i tak ze dwa razy no i sie F składa w 'kangurka' ;)
ale taka metoda to tylko w czasie deszczu działa :roll:[/QUOTE]

no u mnie widzisz działa jak nie pada :) Z Fixa kupka problemów nie ma. zawsze robi (jak nie pada) ale dzis przegiał :lol:

Posted

[quote name='Saththa']Zaraz wyjdzie zem potfol :roll:

Eee tam zaraz 'potfol'. Trochę tylko czarownica. ;)

nie mam sobie do zarzucenia nic. bo był. tylko jest menda...

No to o tym pisałam tylko o sobie - muszę mieć co dzień więcej czasu rano, żeby nic sobie nie musieć wyrzucać jakby co.

Zibi w deszcze eż nie cierpi wychodzić. Zapiera sie czterema łapami i niemal siłą go na chodnik muszę wyciągać. Ale jak już wyjdzie, to robi co trza. Gadkę o robieniu też czasem odstawiam, bo potrafi wybrzydzać i 5 razy zmieniać miejsce :)

Posted

[quote name='Pink']sprawdz jej gruczoly okoloodbytowe, bo nieraz psy nie chca robic, bo to dla nich bolesne jest. Jezeli jest wszystko okejos, to moze byc tez tak, ze sobie zakodowala, ze kupal `= koniec spaceru i pomimo, ze by zrobila, to sie opanuje i nie zrobi :evil_lol: Dobrze dziala na "poslizg" olejowanie od wewnatrz hihi czyli podawanie oleju do zarelka.[/QUOTE]

Z gruczołami ok.
Nie kończyłam nigdy spaceru po zrobieniu bo wiedziałam, że może sobie to zakodować. Olej też jej podaję do żarełka razem z otrębami ale chyba muszę zaprzestać bo coś boczki ma coraz okrąglejsze. :mad:

Liczę do 10 gdy zaczynam się zagotowywać bo ta mała sucz szybko wyczuwa moje nastroje i co chwilę spogląda na mnie. :grab:

Żal mi tylko mojego staruszka bo przez nią on musi długo chodzić :shake: a on woli szybko i do domeczku.

W domu jeszcze nie narobiła ale żal mi jej bo wiem, że czuje dyskomfort
:help1:

Posted

my przez 10 min nic byśmy nie załatwili
u nas "na już" to jak Fredziu ma sraczkę ;)
to wtedy załatwia sie przed klatką
a tak to swoje wychodzić Fred musi

Prodziak robi w miarę szybko
z nim samym to w 10 min by się udało wsio załatwić , chyba ;)

a tak rano to mamy min 30 min łazikowania :)

Sandtra strasznie gówniany temat Ci się zrobił :evil_lol:

Posted

A masz moze mozliwosc wychodzic z nimi osobno? Malej moze potrzebne jest przebiec sie z 10 minut ale tak rownym truchtem na smyczy - psy nie maja takich ruchow robaczkowych jak ludzie i nieraz potrzebuja intensywnejszego ruchu fizycznego, zeby ruch jelit przeszedl az do odbytu.
PS to wlasnie tak jak z goracem - niektorym psom temperatura tak zwieksza ruchy robiaczkowe jelit, ze maja rozwolnienia przy goracej pogodzie.... to tak do tematu w watku Waszki.

Posted

[quote name='Pink']A masz moze mozliwosc wychodzic z nimi osobno? Malej moze potrzebne jest przebiec sie z 10 minut ale tak rownym truchtem na smyczy - psy nie maja takich ruchow robaczkowych jak ludzie i nieraz potrzebuja intensywnejszego ruchu fizycznego, zeby ruch jelit przeszedl az do odbytu.
PS to wlasnie tak jak z goracem - niektorym psom temperatura tak zwieksza ruchy robiaczkowe jelit, ze maja rozwolnienia przy goracej pogodzie.... to tak do tematu w watku Waszki.[/QUOTE]

Spróbuję w ten sposób zrobić gdy się skończą upały. :lol: Bo mała chociaż ma 7 lat (podobno) to szybciej się męczy niż 13latek. Jestem wstępnie z nią umówiona na EKG bo mnie martwi jej szybkie męczenie.

Posted

[quote name='ulana']Eee tam zaraz 'potfol'. Trochę tylko czarownica. ;)




czarownica to bym była jakbym z nim w ogole nie poszła :razz: a bylam tyl Fix menduje
[quote name='3 x']my przez 10 min nic byśmy nie załatwili
u nas "na już" to jak Fredziu ma sraczkę ;)
to wtedy załatwia sie przed klatką
a tak to swoje wychodzić Fred musi

Prodziak robi w miarę szybko
z nim samym to w 10 min by się udało wsio załatwić , chyba ;)

a tak rano to mamy min 30 min łazikowania :)

Sandtra strasznie gówniany temat Ci się zrobił :evil_lol:

a no zrobil:) ale Wasi konkurencji robic nie chcemy ;) chciałabym n nie miec o czym pisac na ten temat ;lol:

Posted

[quote name='danyww']Spróbuję w ten sposób zrobić gdy się skończą upały. :lol: Bo mała chociaż ma 7 lat (podobno) to szybciej się męczy niż 13latek. Jestem wstępnie z nią umówiona na EKG bo mnie martwi jej szybkie męczenie.[/QUOTE]

zrob jej jeszcze morfologie, bo Hippowi wyszedl niedobor zelaza i pomimo, ze gruby jest to poczatki anemi mial. No i to chyba jest przyczyna na ciagle przemeczenie.

Posted

Eee, w ogóle bez sensu napisałam, bo jakbyś była czarownica, to tak byś go zaczarowała, że qpkał by grzeczniutko we waściwych miejscach i kiedy trzeba. ;)

Posted

[quote name='Pink']zrob jej jeszcze morfologie, bo Hippowi wyszedl niedobor zelaza i pomimo, ze gruby jest to poczatki anemi mial. No i to chyba jest przyczyna na ciagle przemeczenie.[/QUOTE]

nooo on to był gruby ale na pewno nie od dobrego jedzenia... pewnie jakieś tłuste ścierwo dostawał ech...

no miałam pisać, że pierwszy chyba raz tak obszerny goowniany temat nie u mnie haha

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...