kaskadaffik Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Ja też nie moge uwierzyć, ale cudnie !!! Babciu udało Ci się !!!! Quote
Reno2001 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Rewelacyjna wiadomośc :) Szczęścia Bubulinko!!! Quote
mela2 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Fantastyczne zakończenie. Wielka niespodzianka :) Czy możecie podać mi namiary na wątek buldoga od Czarodziejki ? Quote
Ra_dunia Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 Czarodziejko, czy na miejsce Babci zgodziłabyś się przyjąć innego psiaka? Quote
obraczus87 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Ale wiadomość, bardzo się cieszę! Super ! Quote
Czarodziejka Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Ra_dunia napisał(a):Czarodziejko, czy na miejsce Babci zgodziłabyś się przyjąć innego psiaka? Zgodziłabym się. Preferuję starsze psy i sunie. Quote
Ra_dunia Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 To wkleję z forum corgi kandydatów z Olsztyńskiego schroniska: Bej trafił do schroniska 4 lata temu. Został przywieziony po wypadku. Miał zgruchotana miednicę i złamaną tylną łapę. Teraz jest zdrowy choć troszkę krzywo chodzi. Bej bardzo źle znosi zamknięcie w klatce. Cały czas biega w kółko. Jest sympatycznym i towarzyskim psem. Ma ok 6-7 lat. Z tego co mi mówiły wolontariuszki to Bej przebywał pół roku w kortowskiej lecznicy dla zwierząt. Pozwalał robić ze sobą wszystko, mimo odczuwanego na pewno wielkiego bólu, nie bywał agresywny. To dobry i spokojny pies, ale w klatce wygląda rzeczywiście na wściekłego - lata w kółko, ani na chwilę nie staje i wciąż szczeka, szczeka, szczeka. Tak reaguje na stres związany z przebywaniem w schronisku. A trafił tu jak miał 2 lata. Czas szybko zleciał i już od 4 lat Bej krąży w swojej klatce w opętańczym galopie od rana do wieczora. A przecież to dopiero połowa psiego życia. Może jest szansa, żeby tę resztę, która mu została spędził jakoś po ludzku, jakoś w spokoju... Hesia to kochana i niezwykle towarzyska psinka. Trafiła do schroniska razem ze swoją koleżanką Melą z jednej z pod Olsztyńskich wsi. Była bardzo nieufna, bała się ludzi, nie u miała chodzić na smyczy. Dzięki wolontariuszom Hesia na nowo nauczyła sie ufać ludziom. Ok roku temu Hesia przestała chodzić na tylne łapki po intensywnym leczeniu suczka wróciła do zdrowia, Na początku sierpnia sunia po raz kolejny przestała chodzić. Obecnie jest w trakcie leczenia i jest w stanie poruszać się samodzielnie. Hesiek a ma ok 7 lat. i wstawiony tu już wcześniej Lucek: Lucek trafił do schroniska 3 lata temu. Lucek miał liczne guzki na szyi, które zostały usunięte. Obecnie Lucek jest w pełni zdrowy. Psiak jest bardzo towarzyski i grzeczny. Obecnie uczy się chodzenia na smyczy i idzie mu nieźle, choć jeszcze długa droga przed nim. Lucek ma ok 8-9 lat. Lucek to ten piesek, o którym też Wam już pisałam - ten, który się wypuszczał na wycieczki dalekie i w obawie o jego życie został zamknięty w klatce. Niestety nie wychodzi z niej na sobotnie spacery, bo NIE CHODZI na smyczy. Rozpłaszcza się, kładzie się na boku, na plecach i koniec. Wolontariusze mówili mi, że prawdopodobnie miał jakieś przejścia w przeszłości - boi się smyczy, nie ruszy się na niej. Quote
Czarodziejka Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Przepraszam i bez urazy - pod rasę corgie widać podpinają się wszelkiej maści burasy :D Kto by pomyślał, że to pochodne tej królewskiej rasy. Quote
Ra_dunia Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 oj tak :) zdziwiłabyś się jakie "corgi" były już pod naszą opieką :D W każdym razie ponieważ pieniążki zebrane, deklaracje poskładane, transport załatwiony... szkoda nie skorzystać i nie dać szansy jakiemuś niskopodłogowcowi... Quote
Jagoda1 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Czarodziejka napisał(a):Przepraszam i bez urazy - pod rasę corgie widać podpinają się wszelkiej maści burasy :D Kto by pomyślał, że to pochodne tej królewskiej rasy. Odrobina nobilitacji schronisowym buraskom nie zaszkodzi;-).... Quote
Ra_dunia Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 i co Wy na to? ;) Corgi czystej krwi :D tak wyglądały w latach 40stych :D Wracamy do korzeni ;) Z tego co wiem, Hesia w schronie. Quote
Czarodziejka Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Toż to nasze polskie wiejskie burasy:D Może czas pomyśleć o adopcjach na wyspy? Quote
Ulka18 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Ra_dunia napisał(a):oj tak :) zdziwiłabyś się jakie "corgi" były już pod naszą opieką :D Dokladnie, nawet mielecka Monka, zwykly kundelek zalapala sie pod rase corgi. I wiele miesiecy spedzila u Murki w hoteliku. Takze forumowicze corgowcy maja bardzo pojemne serca :fadein: Super, ze Babunia juz ma dom i ze kolejna bida bedzie miala szanse na wyjscie ze schroniska. Mi do serca najbardziej przypadl Bej, moze dlatego, ze w Mielcu tez byly takie dwa psy chodzace w kolko, Garnek i Mlynarz. Garnek trzymal dodatkowo caly czas garnek w pyszczku. Tom Mlynarz zmienil sie nie do poznania po wyjsciu ze schroniska. Quote
Ra_dunia Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 Ulka - pamiętam w jakim szoku wszyscy byliśmy jak się okazało, że Monka to w zasadzie ONka na krótkich łapkach :) Szczerze, to chyba teraz Gajka z tych wszystkich naszych jest najbardziej w typie :) Najważniejsze, że niskopodłogowe i z dużymi uszami. Straszna taka decyzja :( wszystkie kochane i potrzebujące a miejsce jedno... Mi strasznie żal wszystkich. I Beja, i staruszki Hesi, i Lucka co teraz nie może nawet na spacery chodzić :( Quote
Jagoda1 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Decyzja b. trudna. "Majap" była w schronisku, widziała psiaki, rozmawiała z Anią, sądzę, ze wybiorą. Byłby aktualny darmowy transport, bo "Agata51" podtrzymuje "ofertę". Quote
majap Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Mnie każdy z tych psów zapadł w serce. Widziałam je tylko przez chwilę. Trudny wybór ale Bej chyba najbardziej potrzebujący wyciągnięcia na ten moment. Nie wiem jak uważa Ania i Jagoda - one na codzień widzą jak te psy sobie radzą w schronisku. Powiedzcie, dziewczyny, Bej ? Czarodziejko, zgodziłabyś się na Beja? Bej chodzi na smyczy. Jest generalnie najbardziej adopcyjny z tej trójki, łagodny. Może jak dojdzie do siebie w DT to znajdzie domek stały? Tak mi okropnie go szkoda. Lata jak opętany. Prawie nie zaznał normalnego życia. Wciąż w tym hałasie, w tłoku, wciąż w stresie... Odnośnie urody corgisiów - uroda corgisiów walijskich (tak samo jak uroda naszych polskich wiejskich "corgisiów") jest tylko dla koneserów ;) Nie każdy umie docenić ;) ale serca... oooo serca one mają wielkie... i odbicie serca widać w ich oczach... i każdą ich myśl i uczucie widać w ruchu wielkich uszu... takie "czytelne" psy - widzisz, że coś kombinują :) ich rozumki pracują - cwaniakują :) nie można ich nie kochać, a jak już się je pokocha to nagle się okazuje: ooo jakie one piękne :) Quote
Jagoda1 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Faktycznie Bej z całej trójki ma największe szanse na ds. Quote
kaskadaffik Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 A może tytuł by zmienić już? czy nie zapeszać ? ;) Quote
Ra_dunia Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 To jak Czarodziejko? Zgodzisz się na Beja? Czy wszyscy przeniosą swoje deklaracje na niego? ;) Wiem, że te z forum corgi są aktualne. Quote
Czarodziejka Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Ra_dunia napisał(a):To jak Czarodziejko? Zgodzisz się na Beja? Czy wszyscy przeniosą swoje deklaracje na niego? ;) Wiem, że te z forum corgi są aktualne. Dobrze, niech przyjedzie. Tylko, czy on nie ma tendencji do ucieczek? Nie będzie się podkopywał, przeciskał? Czy one mają tendencje do ucieczek? U mnie wolność i swoboda. Ogrody i łąki, ale nie chciałabym, żeby poczuł, że nagle dostał skrzydeł i heja w świat ;) Quote
Ra_dunia Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 tendencje do ucieczek to Lucuś chyba ma ;) Bej przeżywa traumę zamknięty w kojcu... Niech on heja w świat zrobi ale do nowego domku ;) Quote
Jagoda1 Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Dowiem się od wolontariuszki, która wyprowadza go na spacery, wszystko przekażę... Bej jest wykastrowany, posiada aktualne szczepienia i chip identyfikacyjny. Quote
Onaa Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Faktycznie trudna decyzja była, każdy psiak uroczy i w potrzebie, ta sunia to bardzo podobna do Babulinki, ale znowu ten Bej to chyba najbardziej ma ciężko w tym schronisku, i jak pojedzie na dt to poczuje się dużo lepiej, i może domek znajdzie niedługo to by zrobił miejsce kolejnemu corgisiowemu psiakowi :). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.