Jump to content
Dogomania

Babelek - cudowny maluch - ma juz swoich "czlowiekow" na wylacznosc :-)))


Recommended Posts

Posted

[quote name='Ania-Sonia']Nie, ja jestem naturalna blondynka :cool3: :roll: Umówiłam się z dziewczynami na trasie Łazienkowskiej o 11.15. Ale nie wiem, czy dam radę jechać więc może tylko podrzucę te psie śmierdzące przysmaki :diabloti:

Myślę, że w centrum byłaby jakaś apteka rano otwarta. To tak na wszelki wypadek ;) (nie masz w pobliżu szpitala jakiegoś, bo tam apteki są raczej czynne codziennie ;))


(Bodziulka, mam nadzieję, że masz kod do banerka Wiery, bo zdradzilam ją tylko chwilowo ;) )


:icon_roc:


:lying: :eek: :shocked!: :eek2:


Nie pamiętam dokładnie, gdzie to było, ale w razie czego poszukam :wink:

  • Replies 423
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

w górę-cocie jadą z odsieczą jutro do ciebie:glaszcze: jesteście wspaniałe dziewczyny-
P.S. takie pytanie ciągle i ciągle mi się nasuwa-większość 98% pomocy dla biednych psów i kotów te akcje i cała ta otoczka to zasługa kobiet-faceci:shake: nie chcę być feministką ale

Posted

oktawia6 napisał(a):
większość 98% pomocy dla biednych psów i kotów te akcje i cała ta otoczka to zasługa kobiet-faceci:shake: nie chcę być feministką ale

Dawno, dawno temu...
mężczyźni robiąc dużo zamieszania z dzidami w rękach biegali za mamutem. A kobiety spokojnie, nie robiąc hałasu, szły do lasu zbierać jagody, żeby było co jeść :evil_lol:
I tak nam chyba do dzisiaj zostało :razz:

Posted

Dabrowka napisał(a):
Dawno, dawno temu...
mężczyźni robiąc dużo zamieszania z dzidami w rękach biegali za mamutem. A kobiety spokojnie, nie robiąc hałasu, szły do lasu zbierać jagody, żeby było co jeść :evil_lol:
I tak nam chyba do dzisiaj zostało :razz:


:klacz: :turn-l: :roflt: :roflt: :lol!:

Posted

Magdarynka napisał(a):
Dopiero teraz przeczytałam priwa od oktawii6, ale widzę, że w razie czego autorka wątku wystawi aukcję, więc zmykam do innych psiaków :)


bardzo Ci dziękuję MAgdarynka-i przepraszam za zamieszanie z Allegro:oops:

Posted

Maluch jest w schronisku - jak widać - nikt nie chce go adoptować.
A tylko to można zrobić, żeby malucha wyciągnąć.
Nie możemy się wtrącać w leczenie psa, który jest pod opieką weterynarza schroniskowego.

Dzwoniłam do tego lekarza - mówi, że pobrał próbki do badania, ale już teraz na 90% może stwierdzić, że to nużyca z powikłaniami (grzybicznymi prawdopodobnie).

Posted

jasne ze tak, ale nie ma co liczyc na adopcje, dopoki nie bedzie informacji NA CO maly jest chory, czy to jest choroba zakazna itd! Nikt nie zaryzykuje psa z niewiadoma choroba skory majac inne zwierzeta, przeciez tylko o to chodzi zebyscie sie doiwedzialy co mu jest.....

Posted

Wydaje mi sie że wet schroniskowy nie ma takiej wiedzy co jest małemu......
a żeby sie dowiedzieć trzeba go wziaść do domku tymczasowego........

Posted

enia napisał(a):
Wydaje mi sie że wet schroniskowy nie ma takiej wiedzy co jest małemu......
a żeby sie dowiedzieć trzeba go wziaść do domku tymczasowego........


ludzie najzwyczajniej będą się obawiać jeśli to świerzbowiec lub inny pasożyt skóry jest zakaźny również dla ludzi-trzeba go dotykać w rękawicach a ubranie później do kosza-schroniskowy wet jakoś wymijająco i on nie jest leczony jeśli wyglada nadal jak wygląda.
Po prostu został skazany.

Posted

Tak jak napisałam - dzwoniłam do tego lekarza - mówi, że pobrał próbki do badania, ale już teraz na 90% może stwierdzić, że to nużyca z powikłaniami (grzybicznymi lub zapaleniem).

Powiedział mi też, że zdrowy dorosły pies nie powinien się zarazić (ale gwarnacji nikt przecież nie da).

Acha, no i powiedział, że takie rzeczy długo się leczy (to fakt - Nero był na to leczony 3 miesiące...)

Posted

...tylko mnie interesuje czy to jest zaraźliwe dla ludzi....bo nie wiem co mówić...pytając znajomych...czy nie przygarnęli by...nieboraka naszego przecudownego.....jesooooooo jak się patrzy Skarbulek śliczny....aż by go przytuliła

Posted

:-( Takiej łysej, pooranej skórki jeszcze nie widziałam.:shake: :-(
Jak on teraz się miewa? Biega już z innymi psiakami? Jak można mu pomóc poza przygarnięciem..? Może jakaś specjalistyczna karma?

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
...tylko mnie interesuje czy to jest zaraźliwe dla ludzi....bo nie wiem co mówić...pytając znajomych...czy nie przygarnęli by...nieboraka naszego przecudownego.....jesooooooo jak się patrzy Skarbulek śliczny....aż by go przytuliła



samą nużycą nawet powikłaną człowiek się nie zarazi ale jak to z wetami bywa gronkowca nieraz od muchy im trudno odróżnić i trzeba mieć marginec mniejszego zaufania-człowiekowi nie powinno się nic stać to na moje wyczucie-maluszek powinien jako wsparcie dostawać dietę weterynaryjna Karmę wet na problemy skórne- np. R.Canin czy Eukanuba "dermatosis" do pełnego kompletu-nawet w przypadku nużeńca są niezgędne kąpiele lecznicze oraz zastrzyki.

Posted

Dziewczyny - naradziłam się z moim kochanym TZ-em, rozmawiałam z Dyrektorem schroniska i decyzja zapadła: biorę malucha do siebie na tymczas. Jadę po niego o 14-tej.

Proszę o podziękowania dla mojego małżonka, który z anielską cierpliwością znosi nieuleczalną szajbę swojej drugiej połowy ;) :lol:

Posted

O matko stokrotne dzięki małżonku Markowy!!!!!!!!!!!Yupii Yupiii Yup!:loveu::loveu::loveu:
teraz to juz tylko może byc lepiej........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...