geronimo Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Marka masz PW ode mnie, ale skoro bierzesz małego to już chyba moja propozycja jest niepotrzebna? Quote
Aga_Mazury Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Marka........poryczałam się normalnieeeeeeeeeee...... :Rose: wzrok tego maluszka spędzał mi sen z powiek :oops: normalnie uściskaj, wycałuj męża....swoją drogą Ci nasi mężowie sporo z nami przechodzą, ale zawsze powtarzam mojemu "pokochałeś mnie świrniętą ....to nie masz wyboru" ;) Marka.......uczyniłaś mi olbrzymią radość...nawet nie wiesz jaką...:multi: :multi: :multi: Quote
shantara Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Marka jesteście CUDOWNI !!!:loveu: :loveu: :loveu: O tym maluszku trudno było nie myśleć. Ale teraz wszystko będzie dobrze - jestem tego pewna. Quote
Marka Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 geronimo napisał(a):Marka masz PW ode mnie, ale skoro bierzesz małego to już chyba moja propozycja jest niepotrzebna? Geronimo - dzięki za Twoją propozycję :Rose:, ale to zbyt odległy termin - małym trzeba się zaopiekować już, bo leczenie i tak jest długie, a chciałabym, żeby jeszcze jako szczenię trafił do nowego domu, (zdrowe szczenię, oczywiście :p ), żeby łatwo się przystosował do nowych warunków i nowego właściciela. Quote
Toska Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Marka , cudowna kobieto z fantastycznym TZ-em ---dzięki WAM :loveu: :loveu: :loveu: teraz juz możemy wszyscy być spokojni o zdrówko i przyszlość tego maluszka !!! Quote
AśkaK Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 haha, wspaniale, cudownie!!!:multi: :multi: :multi: A ja tak czułam, jak tylko weszłam na wątek maluszka i zobaczyłam pierwsze zdjęcia!:lol: :p Myślę sobie "oj, coś się kroji...":cool3: I się ukroiło!:lol: Markowy TZcie wspaniały, wielkie, serdeczne dzięki od wszystkich tu zgromadzonych dogomaniaczek (i maniaków, ale tych mniej jest :roll: ).:loveu: :lol: To fakt, Ci nasi mężczyźni mają anielską cierpliwość... i za to im wielkie dzięki!:iloveyou: :calus: Quote
Bodziulka Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 [quote name='Marka']Proszę o podziękowania dla mojego małżonka, który z anielską cierpliwością znosi nieuleczalną szajbę swojej drugiej połowy ;) :lol: Chyba trzeba się zrzucić na jakąś skrzynkę piwa ;) :multi: Ale nie widziałam nigdy u niego anielskich skrzydeł :cool3: trzeba mu takowe sprawić :evil_lol: A co z tymi kotkami i ich fotkami? Quote
Marka Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 Pobyt Babelka u nas zaczal sie od samych nieprzyjemnych rzeczy: najpierw zapoznanie z moimi psami, a zaraz potem kapiel w hexodermie... Moja suka oczywiscie niezawodolona - ale to bylo do przewidzenia, natomiast Beny, ktory wszystkie male suczki wital u nas z radosna ekscytacja, tym razem natychmiast sie zorientowal, ze Babel to maly chlopczyk i tez nie jest zachwycony taka konkurencja (mimo, ze konkurencja jest ponad 60 razy od niego lzejsza :cool1: ). Mam nadzieje, ze z czasem wszystko sie jeszcze ulozy... A to nieszczesliwe szczenie w kapieli: Jutro wizyta u naszej kochanej Wetki. Quote
AśkaK Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 O boziu, jakie minki on robi...:placz: :loveu: Maleńka kupka słodkości i nieszczęścia za razem.:oops: Quote
Bodziulka Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 A w porównaniu do Barona-Hebana to tak śmiesznie wygląda w wannie :lol: Quote
Marka Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 [quote name='Aga_Mazury']...ale czy jest miziany? :oops: oczywiście, że jest! a jak można inaczej??? (ja tam pierdziele te wszystkie zarazki - przepraszam za wyrażenie ;)) po prostu częściej myję ręce - i oby mi tak zostało ;) :lol: [quote name='Bodziulka']Będziecie jutro w Warszawie? :cool3: będziemy, 9.10 na przystanku przy McDonaldzie - może się spotkamy? :D potowarzyszyłabyś nam do lekarza :p [quote name='AśkaK']Maleńka kupka słodkości i nieszczęścia za razem.:oops: Kupka to już była, owszem ;) Teraz śpimy na balkonie i schniemy na słoneczku :loveu: Quote
Bodziulka Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Marka napisał(a): będziemy, 9.10 na przystanku przy McDonaldzie - może się spotkamy? :D potowarzyszyłabyś nam do lekarza :p szzzzfag o 9 mam zaliczenie :tard: a do której posiedzicie w mieście? Quote
Marka Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 godzinka, półtorej - tylko do weta i zaraz spadamy z powrotem... :sad: Dzisiaj Klocek, która mnie zawiozła i przywiozła ze schroniska (jeszcze raz dzięki Klocku :Rose:) zauważyła, że Bąbelek ma złamany ogonek :sad: faktycznie - jest złamany i krzywo zrośnięty - załamuje się w połowie... Quote
Bodziulka Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Na Lencewicza? Załóżmy, że przy sprzyjających trąbach powietrznych mogłabym Was odwiedzić koło 10 ;) Quote
Aga_Mazury Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Marka........jak się cieszę, że maleństwo w końcu czuje ciepło dłoni i to, że jest Kochana :loveu: DZIĘKUJEMY :Rose: Quote
Bodziulka Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 [quote name='Marka'] Ja też tak chcę!! (może nie koniecznie w misce, ale na ręczniczku może być :evil_lol: (tak sobie dziś siedziałam w centrum przy fontannie i tak mi się zachniało jakiejś plaży, morza, słońca...:shake:) A to teraz Marka znowu będzie zbierała gazety na takie tam brudzenie :cool3: ;) Quote
Marka Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 Bodziulka napisał(a):Na Lencewicza? Załóżmy, że przy sprzyjających trąbach powietrznych mogłabym Was odwiedzić koło 10 ;) byłoby fajnie - łap mnie na komórkę jakby co! :) Aga_Mazury napisał(a):jak się cieszę, że maleństwo w końcu czuje ciepło dłoni i to, że jest Kochana :loveu: ten psiak ma nie tylko skórę do wyleczenia ale i psychikę do odratowania... po raz pierwszy widzę szczenię, które nie wiem jak zachęcane nie widzi powodu przyjścia do człowieka... tylko stoi i patrzy takim obojętnym wzrokiem... ale co się dziwić - nikt go nie wołał, bo nikt go nie chciał głaskać... :shake: Quote
Aga_Mazury Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 nie wiem czemu, ale cały czas myślę, że to dziewczynka ;) ...Marka jaka ona bidulka...zamiast się cieszyć właśnie teraz największą ilością pieszczot jak to szczeniaczek to ona nawet nie potrafi poprosić o głaska :( najważniejsze, że teraz już będzie lepeij.......mam nadzieję, że Twoje psiaki są bezpieczne i się nie zarażą... Quote
Bodziulka Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Marka napisał(a):po raz pierwszy widzę szczenię, które nie wiem jak zachęcane nie widzi powodu przyjścia do człowieka... tylko stoi i patrzy takim obojętnym wzrokiem... :-( jak można było w ogóle doprowadzić do takiego stanu skóry i psychiki u takiego szkraba :shake: No to będę jutro dzwonić ;) P.S. Jeżeli będziesz potrzebowała dla niego jakiś szmatek (bo teraz chyba będzie trzeba mu częstwo wymieniać, jak u Nero), to daj znać i w razie czego jutro coś przywiozę. Quote
eurydyka Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 znowu jestescie bardzo dzielni, gdyby cos bylo potrzeba daj znac mi na komore smsem moze ogonek da sie usztywnic jakos? Quote
Marka Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 Ten jego ogonek jest już sztywny - ale niestety nie tak, jak powinien.... trzeba by chyba na nowo łamać i prostować - ale po co małego męczyć :shake: Wiecie co - jak się mu masuje brzuszek to on tak postękuje, jakby go bolało - kurcze nie wiem o co chodzi - mam nadzieję, że to "tylko" robaki... Quote
Ania-Sonia Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Ten widok rekompensuje mi cały dzisiejszy dzień :grab: Marka, po raz kolejny, już nie wiem który - :Rose: :Rose: :buzi: :buzi: A taki TZ jak Twój - to marzenie każdej dogomaniaczki :lol: :saint1: A mi się wydawało, że Bąbelek raczej garnie się do człowieka. Może po prostu jest w szoku. Tyle dobra go dziś spotkało! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.