Jump to content
Dogomania

Gryfik i Dandi,ślepa Viktoria, Liszka, staruszek Dyzio z Krzyczek&Jacuś z Krzyczek


Recommended Posts

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kastruj Jacusia jak skonczy 7 miesiecy-znałam tak wcześnie kastrowane psy i bylo OK.
A ze warczy-normalne,przeciez on tez sie zmienia i nie ma ochoty,zeby go drugi pies odganial od jedzenia.To Dyzio go zaczepił i jednak trudno w takiej sytuacji byloby Dyzia olac.Zawsze mozna zaczac karmic osobno i to by pewnie uprzedziło wszelkie niepotrzebne sytuacje zapalne.Bez nerwow dla Ciebie,dla psow i dla Jacka.

Posted

Oktawio , Jacek dorasta i pokazuje rogi , teraz kwestia jak go pokierujesz.
Kastracja jak najbardziej tak , hormony mu się uspokoją ;)
Przy żarciu , albo rozdzielaj , jeśli masz możliwość , albo kontroluj i dyscyplinuj Jacka ,ale takie resztę psów by do niego nie podchodziły.
On dorasta , próbuje sił , czuje się silniejszy , bo wie , że koledzy koleżanki to starsza gwardia , mniej sprawna.
Nie pozwól by spróbował użyć zębów.By nie poczuł smaku zwycięstwa.

Posted

Oktawio poczytaj zapytaj wetow -gronkowiec zlocisty jest JEDEN i dziala w dwie strony-czlowiek zaraza psa i pies zaraza czlowieka-WSZYSTKO ZALEZY OD OPORNOSCI,mozesz sie zetknac np z gruzlica i jesli organizm jest silny to zwalczy pradki jesli nie to bedzie sie musial poddac
system immunologiczny organizmu to podstawa
majac czesto anemie i nie jedzac miesa to z czego Twoj organizm ma budowac czerwone krwinki,samo zelazo nie starcza
jesli ma sie okreslone dolegliwosci to trzeba zrezygnowac z ideologii-kazda ideologia ,ktora zagraza zyciu jest chora...
swiadkowie jehowi tez nie pozwalaja na przetaczanie krwi swoim dzieciom-ale z tym problemem to lekarze juz sobie radza
pozdrawiam :lol: choc wiem ,ze nikogo nie posluchasz

Posted

a zapomnialam dodac ,ze przy slabym systemie immunologicznym wysiada watroba i to jest typowe dla ludzi jak i psow-co prawda watroba sie szybko regeneruje wystarcza leki nawet ziolowe
to by bylo tyle w tym temacie wiecej chyba nie napisze

Posted

[quote name='Agama']
Oktawio poczytaj zapytaj wetow -gronkowiec zlocisty jest JEDEN i dziala w dwie strony-czlowiek zaraza psa i pies zaraza czlowieka-WSZYSTKO ZALEZY OD OPORNOSCI,mozesz sie zetknac np z gruzlica i jesli organizm jest silny to zwalczy pradki jesli nie to bedzie sie musial poddac
system immunologiczny organizmu to podstawa
majac czesto anemie i nie jedzac miesa to z czego Twoj organizm ma budowac czerwone krwinki,samo zelazo nie starcza

jesli ma sie okreslone dolegliwosci to trzeba zrezygnowac z ideologii-kazda ideologia ,ktora zagraza zyciu jest chora...
swiadkowie jehowi tez nie pozwalaja na przetaczanie krwi swoim dzieciom-ale z tym problemem to lekarze juz sobie radza
pozdrawiam :lol: choc wiem ,ze nikogo nie posluchasz

nie chodzi o słuchanie czy nie słuchanie-mądre rady zawsze biorę pod rozwagę -moja matka ma to samo powiem więcej wpiernicza schabowe...to żelazo to Ferrytyna-zapasy z wątroby nie takie zwykłe żelazo-mam to od dziecka kiedy jeszcze wsuwałam kotlety i kiełbasę i omdlewałam na ulicy bo nie miałam siły iśc - to nie ma żadnego znaczenia z jedzeniem mięsa.Jest to prawodpopodobnie wada genetyczna-a to dopiero będzie oceniał hematolog.

Vectra-dzięki-masz rację-moje Grysie są mądre nie podchodzą do niego tylko patrzą czy coś mu z gęby nie spadnie:evil_lol:-ale na dystans (bo same kiedyś o mało co się nie pożarły jeszcze jako młodziki-Gryfik i Dandi przy jedzeniu) oczywiście Jacuś jest coraz większy coraz silniejszy-pilnuję by nie doszło do eskalacji-martwi mnie by TZ podołał jak mnie nie będzie.

dzięki Helga&Ares:lol:w imieniu moich Gryfoników-niektórzy mówią na nie:"obrażone małpiatki":eviltong:
czyli Jacuszek niebawem będzie wkastrowany-po mojej operacji-to duży pies-boję się myślec ile za takiego wielkoluda policzy wet:shake:

mam też zdjęcia Liszki-VV-Brązowa ten konskurs na psią miss dogo się skończył:-( zamierzam ją wstawic na miss dogomanii jako sobowtóra Violetty Villas-co Ty na to?:cool3: o tutaj:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112710

na pewno byście oddały na VV głos-jestem pewna:lol:

Posted

no jeszcze cos napisze ,dlaczego tak malo cenzuralnie piszesz o mamie-mnie zawsze uczono ,ze matke ma sie jedna-ja ze swoja tez sie potrafie posprzeczac,a potem mi przykro:oops:
schabowe faktycznie nie sa najzdrowsze ale sa inne miesa
mialam przetaczana krew ,bo poziom hemoglobiny wynosil 3,9 -nie powinnam zyc z taka iloscia krwi,ale jakos po napychaniu sie wlasnie miechem wyniki sa dobre-nie wszystko mozna tlumaczyc wadami genetycznymi,dlaczego majac anemie tyle razy nie poddalas sie badaniom
przeciez operacja tez pozbawi TWOJ organizm tego zyciodajnego czerwonego plynu
ach chyba za bardzo emocjonalnie podchodze do takich problemow
zdrowia zycze
a Jacuszka musisz wychowywac twarda reka,sama kastracja niewiele pomoze jak okreslone nawyki sie utrwala-co do ceny zabiegu to jak zwykle gro kosztow pochlonie narkoza,a on wazy juz sporo kg

Posted

Wiesz, moja koleżanka , ma coś takiego , że nerki wywalają jej wszystkie witaminy , makro i mikro elementy :( chuda jest taka , że patrzeć na nią nie mogę ... prawie mojego wzrostu , a waży ze 40kg - matka dwójce dzieci !!! I lekarze rozkładają ręce - badają , leczą i nic im nie wychodzi.Tez anemia.Je wszystko , i to jak słonica :diabloti: ale organizm wsio wywala ..

Więc Tobie również życzę być szybko wróciła do zdrowia.


A TZ musisz reformować.Wiem , że trudne ;) Dacie radę :)
A z Jacusiem praca , praca i nadzór , on musi być odwoływany , musisz mieć pewność ,że jak powiesz NIE , to on wykona.Bo on jest duży , reszta małe sierotki ;) chwila nieuwagi i może być problem.
Są takie psy , że co byś nie robiła , to michy drugiemu psu nie odda.I raczej nie idzie , że pies schroniskowy.Mojemu Kano w życiu nic nie brakowało , a zeżarł by każdego psa który w jego miskę choćby spojrzał.A np świniaki , jedzą zawsze razem i tylko z jednej miski :) Mimo że zarówno Lalka i Klementyna doświadczyły co to głód.

Posted

Agama-bo potrafi wsunąc i po nocy jakiego wieprza czy kiełbachę-to jest już hard core-i co i wielkie g....całe życia w chorobach!

a teraz wracając do VV, wstawiam foty z dzisiaj:

och, tak gorąco dziś a ja taka uchachana od uch do uch:eviltong::




moje usta są smocze:


i drugi profil, jakiś kosmyk wchodzi mi do ust:


potrafię szalec ze sznurkiem!

Posted

Korenia napisał(a):

Przy takich temperaturach ona się jeszcze nie ugotowała z tym futrem :P ?

Lisia się chłodzi w łazience-tam najchłodniej-wieczorem dopiero wychodzimy na dwór i w ciągu dnia na siku i kuu. Lisz ma arytmię sercową-trzeba uważac.
Większośc dnia jest rozpłaszczona.

Posted

:multi:Wreszcie:multi: Liszka jak najbardziej na sobowtóra VW:lol:

Ja to sie muszę przyznac, ze te temperatury pierwszy raz w zyciu mnie cieszą.....Filip mnie nie goni tak bardzo:oops::oops:. trzy razy dzienie po godzince i lezy rozplaszczony. Tym bardziej jednak boli brak ogrodka jakiegos. Coby piesek sobie na dworze lezal a nie w domu. No coz. Pocieszam sie ze lepsze to niz schron lub ulica.;)


co do tej anemi. Nie jem miesa od 17 lat. Moje zelazo nie jest jakies arcywysokie, ale w normie. najnizsza jest zdaje sie 50 a ja mam 66. Takze ok. strasznie duzo zelaza maja podobno algi. Filip to wcinal (zmielone w make ze sklepu z ziolami) i bardzo szybko mu sie zelazo wyrownalo. Teraz nie wcina juz alg, bo wcina mieso jak wilk:)

Posted

czyli Ty też Charly nie jadasz przyjaciół jakie to miłe....ja mówiłam o Ferrytynie nie o Żelazie-Ferrytyna to nie Żelazo.

wracając do VV-musiałam przejśc na gotowane dla niej: oczywiście przy takiej grupie psów wychodzi to drożej, ryż, kurczak, marchewka, ryba od czasu do czasu, żółtka-tak kupowałam karmę dla wszystkich 6 a teraz jedna na gotowanym-ale musi tak byc bo odmawiała suchego! nie przetrzymałam jej-schudła-a to miniatura-nie mogę się upierac-teraz wcina gotowane aż miło.
Dyzio był kąpany w swoim leczniczym szamponie-tak tak do końca zycia musi go używac-tylko nie tak często jak wcześniej.
Grysio był wykąpany w tym normalny. Została Lisia do kąpania.

Mój wynik jest do powtórzeni jeszcze 2 razy-w odstępie co 5 dni się go powtarza-Charly kiedyś tak latała to pamiętam. potem zostanie mi drugie szczepienie na żółtaczkę, internista, reszta już pozałatwiana:cool3:.

Posted

zycze jak najlepszych wynikow.

Cwana ta Twoja Liszka. Nie je i juz. Male tak maja chyba hehe.
Mnie szczeze mowiac jak odeszlam od suchej karmy to koszty za zarcie wynoszą stanowczo mniej. ale nie mam naprawde porowniania, bo Filip jadl wtedy straszne ilosci tego RC (okolo 100 zl tygodniowo.....przez 6 tygodni...), wiec nie wiem. teraz je za okolo 30-40 zl na miesiac ( mieso/kosci, warzywa i nabial czasem). zalezy od ilosci. Z ryzem wyszlo by troszke taniej, ale te 40 zl to juz jest calkiem ok:) Zreszta monsieur ryzu nie zje. warzyw tez nie- przemycam.
wcina calkiem sporo. taka dalmatka np. zezre 50-60 zl na miesiac. a maly 30-40:crazyeye:. Troche niby stracil na wadze i nie wazy juz 7 kg, a 6,900:lol:. Ma ladne wciecie. wyczuwalne zebra bez tluszczu na nich, wiec mysle, ze je ile mu trzeba, mimo ze je do 2 razy wiecej niz powinnien wagowo jesc. Zarlok:diabloti:

Posted

Charly-mnie tez na gotowanym moja suka kosztuje "grosze".Ot na rynek pojsc raz w tygodniu,kupic okrawki wołowiny,ryz w hipermarkecie i makaron,to nieduzo.Warzywa zjada w kazdej postaci,owoce w sezonie sama sobie zrywa z krzaka.

Posted

Ja miesa nie jem od jakis 13 lat...moja mama (pracownica sluzby zdrowia) kontroluje zebym badala sie regularnie... lekarz zazdrosci mi wynikow, mama z reszta tez:lol:

Oktawio zycze zdrowka!!!

Posted

dzięki Furciu!
Brązowa jak Pekińczykowi miniaturce Liszczce nie dam skrawków mięsa-dostaje pierś z kurczaka gotowane z ryżem i marchewką, białego sera nie chce dla niej ser to fuj (szkoda:mad:) żółtka jaj, rybę bym jej gotowała na przemian ale może później...jednak ciutkę za drogo.

REPORTAŻ Z DZISIAJ O KRZYCZKACH, TVN Prosto z Polski:



"Schronisko" dla zwierząt
Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Krzyczkach w... »

oto kolejny reportaż-o umieralni w Krzyczkach-Krzyczki zamknięte-nigdy już nie przejmują psa, kategorycznie skreślone z rejestru schronisk w Polsce, sukces tych osób które próbowały zmienic świat, pomagały psom stamtąd, nie bały się mówic głośno prawdy, zostawiły tam kawałek serca.
Stamtąd zabrałam Dyziunia-Dyzio prawdziwy bohater.

Posted

Charly napisał(a):
zycze jak najlepszych wynikow.

Cwana ta Twoja Liszka. Nie je i juz. Male tak maja chyba hehe.
Mnie szczeze mowiac jak odeszlam od suchej karmy to koszty za zarcie wynoszą stanowczo mniej. ale nie mam naprawde porowniania, bo Filip jadl wtedy straszne ilosci tego RC (okolo 100 zl tygodniowo.....przez 6 tygodni...), wiec nie wiem. teraz je za okolo 30-40 zl na miesiac ( mieso/kosci, warzywa i nabial czasem). zalezy od ilosci. Z ryzem wyszlo by troszke taniej, ale te 40 zl to juz jest calkiem ok:) Zreszta monsieur ryzu nie zje. warzyw tez nie- przemycam.
wcina calkiem sporo. taka dalmatka np. zezre 50-60 zl na miesiac. a maly 30-40:crazyeye:. Troche niby stracil na wadze i nie wazy juz 7 kg, a 6,900:lol:. Ma ladne wciecie. wyczuwalne zebra bez tluszczu na nich, wiec mysle, ze je ile mu trzeba, mimo ze je do 2 razy wiecej niz powinnien wagowo jesc. Zarlok:diabloti:

:crazyeye: :crazyeye: to ile Filip tej karmy zjadał ?
Tak dla porównania Ci napiszę , że moja azjatka ponad 50 kg , zjada 30kg miesięcznie - karmy ... za worek 15kg płacę jakieś 180 zł
Lalka jest na RC obesity , 6 kg kosztuje 120 zł - starcza na ok 15 dni ... ona waży 30 kg.Mój najmniejszy pies waży ok 18kg i w życiu nie przeżarł by 100 zł tygodniowo :evil_lol: chyba że jadł by polędwice wołową.
Na karmach jest zdecydowanie taniej , OK można kupić wszystko w hurtowniach , na targowiskach , ale trzeba doliczyć prąd , gaz , czas , wodę , u mnie szambo ;)
Zresztą ja bym musiała gotować kotły :roll:


Brawa dla osób które pozamiatały tą mordownie krzyczki :multi:
Ja śledzę dzielnie ten temat , bo poniekąd mnie też dotyczył.Moja gmina kiedyś miała z nimi umowę.

Posted

Vectra napisał(a):

:crazyeye: :crazyeye: to ile Filip tej karmy zjadał ?


Brawa dla osób które pozamiatały tą mordownie krzyczki :multi:
Ja śledzę dzielnie ten temat , bo poniekąd mnie też dotyczył.Moja gmina kiedyś miała z nimi umowę.

Charly ma na myśli moim zdaniem puszkową karmę: Dyzio wcześniej przez 3 miesiące był na puszkach Hills'a 10 zł 370 gr puszeczka dla ciężko chorych psów.

Vectra zpoamniałam dodac: Jacuś też przecież z Krzyczek-więc te miejsce nie tylko śni mi się po nocach ale na wiele lat mam koło siebie żywą "pamiątkę"-Twoja gmina to jaka?

Posted

Nie nie. Charly ma na mysli karme sucha z RC sensitive czy jakos tak sie nazywala. jeden worek ( zdaje sie 1, 5 kg czy 2 kg kosztuje ok. 69 zlotych) Filip jadl takie dwa na tydzien. on jadl non stop mniej wiecej co 2 godziny. non stop tez robil kupy (6 dziennie). ale to byla jedyna karma, ktora jako tako nie konczyla sie krwawa sikawa z dupki i wymiotami. wyprobowalam potem HIllsa i Eukanube..jeszcze gorzej.


no a potem przeszlam na gotowane i surowe i jak raczko odjal.


Na poczatku jak przeszlam na swieze zarcie tez dostawal fileciki i antrykoty itd :evil_lol::evil_lol:, bo ja zero pojecia o miesie nie mialam. Ale potem juz przeszlam na udka, skrzydelka, szyje indycze itd. Od tych kosci wyczyscily mu sei zabki. no i wapno ma zapewnione. Filecik dostaje od czasu do czasu tylko. Zreszta bardzo rozkochal sie w tych kosciach. wysysa zawsze krew ze srodka z wielkim smakiem:lol:

Nie ma biegunek. Nie wymiotuje. Robi ladne kupale. Raz, dwa razy na dzien, wielkosci malego palca. sorry ze tak dokladnie, ale jestem pod wrazeniem, bo juz wymiekalam i nie nadazalam za sprzataniem. w takich ilosciach balam sie ze za... caly park,hehe. ( o finansach wole nie wspominac)

Vectra dokladnie wiem co to szambo. rodzice takie cos maja i zawsze jecza, by nie stac piec godzin pod prysznicem;).
Z ta woda, pradem itd masz swieta racje. Tyle ze moj Filip dostaje wszystko surowe. Prawie zawsze. Tylko kurczaka mu gotuje, bo on czasem powacha i stwierdza, ze surowego nie bedzie jadl.ale tylko kurczaka i tylko czasem. tak to wcina wsjo krwiste i surowe. (warzywa i ziola oczywiscie przepuszczone przez sokowirowke, lub specjalny mixer- dostaje miazsz razem z sokiem)
Nie z moich himerów, ale dlatego bo tylko to zapewnia, ze piesek jest zdrowy. Odrosla mu siersc nagle jak na drozdzach, skonczyly sie biegunki i wymioty,nie leje sie krew z tylka, zeby sa biale no i zrobil sie bardzo silny. ( i....nie pierdzi juz wcale:))

ja jednak "uwielbiam";) suche, bo jest czyste i przede wszystkim zapachem przypomina dziecinstwo. moge sobie kupic od czasu do czasu i zrobic takie pot pourri, hihi.

Posted

calkiem do rzeczy ten reportarz. Wreszcie konkretne wypowiedzi. Bardzo ok.

Zaluje bardzo ze nie mialam kamery, zeby nagrac Filipa pierwse tygodnie. Jego wyglad, jego zachowanie. Picie i jedzenie. poslalabym do telewizji.. tak samo Bobik z Krzyczek.
Swoja droga mialam propozycje pozyczenia kamery, ale nie mialam wtedy do tego glowy. dopiero teraz sie otrzasnelam z tej grozy.
Pamietam Oktawia pisalas, zebysmy sie na odwiedziny w Krzyczkach psychicznie przygotowaly....Hehe. Nie ma takiego przygotowania. Caly ten obraz. Bylo zimno, ciemnialo, wial wiatr. Wycie, ryki. Skrzypiace prowizoryczne drzwi, blachy, lancuchy. Tego tam nie widac na filmie. Bo to sa drzwi glowne i budynek glowny. Ale pieklo zaczyna sie za blaszana prowizorka. PIjany koles co go widac na tym filmiku.Pijani jego koledzy z halbą pod pazucha i w tym wszystkim te oszalałe z pragnienia, glodu i strachu psy. POdziwiam te dziewczyny, ktore w tym siedza non stop. Szacunek. Jednak wlasnie teraz potrzeba pomocy. niestety dla mnie to podroz przez pol Polski. bez kasy i auta nic nie wymysle.wiec odpada.

Oktawia a ile Liszka tego miesa zje dziennie?

Posted

[quote name='Charly']
Pamietam Oktawia pisalas, zebysmy sie na odwiedziny w Krzyczkach psychicznie przygotowaly....Hehe. Nie ma takiego przygotowania. Caly ten obraz. Bylo zimno, ciemnialo, wial wiatr. Wycie, ryki. Skrzypiace prowizoryczne drzwi, blachy, lancuchy. Tego tam nie widac na filmie. Bo to sa drzwi glowne i budynek glowny. Ale pieklo zaczyna sie za blaszana prowizorka. PIjany koles co go widac na tym filmiku.Pijani jego koledzy z halbą pod pazucha i w tym wszystkim te oszalałe z pragnienia, glodu i strachu psy. POdziwiam te dziewczyny, ktore w tym siedza non stop. Szacunek. Jednak wlasnie teraz potrzeba pomocy. niestety dla mnie to podroz przez pol Polski. bez kasy i auta nic nie wymysle.wiec odpada.

Oktawia a ile Liszka tego miesa zje dziennie?

pamiętam Charly....mnie pierwszy raz ściął z nóg....często śnią mi się te widoki z tego miejsca-jednak ten koszmar niedługo się skończy.
I nie zapomnę również jakie cyrki były ze Zbysiem-bo Filipek już nie dla świata był-jak umierał w tym pomieszczeniu-i jak go intruowałam jak pieska się ustawia do zdjęcia, jaki on zdolny i tak się tutaj marnuje-tak jak na wystawach!.....a on się kołysał żarty przez głód i larwy....
Widok mojego Dyzia mnie całkowicie dobił-pierw dobiła mnie info jakie Ziutka dała-to był pierwszy krok a potem plan, Ty Wiesz że Lach nie chciał go nawet nam odsprzedac? Dyzio ledwo żywy czekał jeszcze 2 dni od soboty do poniedziałku-gdzie ostatecznie go odebrałam.
Jest u mnie już 9 miesięcy-to wielki sukces-bo był umierający a to do tego staruszek, moje ciacho najsłodsze:loveu:

P.S.Liszka zjada całą paczkę ryżu, i całą pierś z kurczaka-rozłożone to jest na 4 porcje oczywiście, do tego jest wkrojona cała dorodna marchewka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...