Jump to content
Dogomania

Gryfik i Dandi,ślepa Viktoria, Liszka, staruszek Dyzio z Krzyczek&Jacuś z Krzyczek


Recommended Posts

Posted

Okta dane na wystawę w Warszawie

[FONT=Tahoma]11.07.2008 (piatek/Friday) - grupy/groups: 4, 6, 7, 9, 10
12.07.2008 (sobota/Saturday) - grupy/groups: 2, 8
13.07.2008 (niedziela/Sunday) - grupy/groups: 1, 3, 5[/FONT]


[FONT=Tahoma]Rasy ozdobne grupa 9 [/FONT]

[FONT=Tahoma]Tereny Klubu Sportowego "GWARDIA" - Warszawa, ul. Racławicka 132[/FONT]

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='oktawia6']spa spa-dla mojej dziatwy.
Dla mnie jutro ważny dzień-okaże się-jeśli ja mam a mam bankowo to wszystkie 6 psów również do leczenia i mój TZ-zobaczymy...a muszę byc czysta do operacji bo czeka mnie operacja 3 sierpnia.
wtedy będzie płacz-i to wielki bo nie dysponuję takimi środkami...[/quote]
ja nic z tego nie rozumiem :mad:

Posted

[quote name='olenka_f']
ja nic z tego nie rozumiem :mad:
[/quote]
cholera niesprawiedliwośc...wolałabym miec złamaną nogę lub rękę-lewą lepiej.
robaki mam-ale jakieś wielkie muszę mnie żrec, jutro dopiero TZ zawiezie próbkę do badania-dzisiaj nie dałam rady-kiedyś już ze 3 tygodnie temu Charly może pamiętasz...pisałam Ci jakie mam pokrzywy-pierw pojawiają się pokrzywka znaki jakbym batem ktoś mnie wysmagał-pręgi-szerokosci jak stare blizny-ja to jest to zaczyna się szał-swędzi to tak że ocieram się o ściany-nie ustępuje szybko bo do 2 godzin nawet mogę się drapac, do tego wątroba-w tym samym miejscu boli tak że duszę się prawie-jakby mi ktoś gwóźdź tam wbijał -one łapią osoby ze słabym układem-tak się składa że mam nawracające anemie-teraz również-lekarz widziała jak mnie pokrzywa złapała-od razu powiedziała że robale i szybko do badania i leczenia bo operacja dodatkowo mnie osłabi...ta pokrzywa schodzi-wtedy ustępuje świąd-i na jakieś kilka godzin spokój.
załamka bo jeśli ja będę przyjmowac leczenie-tym się nie martwię-TZ również.....wszystkie 6 psów tak samo-przecież śpię razem z nimi.

kiedyś miałam Lamblie-to jest mały pikuś bo wówczas były 2 pieski: Gryfik i Danduś-wtedy poszło ponad 1.000 zł-wtedy schudła prawie 8 kg-TZ też jak i one przyjmował leki i specjalną dietę p/pasożytniczą-też była silna anemia.

Teraz nie wiem co będzie....brak mi pomysłów:flaming:

Posted

Ciekawe,co to za paskudztwo?
Ja kiedys mialam pomysl,zeby sie profilaktycznie odrobaczyc,bo przeciez staly kontakt z psami,ale mnie i wet i znajoma farmaceutka uspokoili,ze to inne robale i bardzo male prawdopodobieństwo.

Posted

[quote name='brazowa1']
Ciekawe,co to za paskudztwo?
Ja kiedys mialam pomysl,zeby sie profilaktycznie odrobaczyc,bo przeciez staly kontakt z psami,ale mnie i wet i znajoma farmaceutka uspokoili,ze to inne robale i bardzo male prawdopodobieństwo.
[/quote]
Lamblie na przykład przechodzą z człowieka na psa i z psa na człowieka-jeśłi jest się w bliskim kontakcie-śpi się razem z psami, ja daje buzi-taki mam zwyczaj, TZ nie daje-ja daje buziaki prosto w usta- ja mam wykluczone Lamblie-ona są słabsze-te podchodzą pod tasiemce uzbrojone-czytałam, że właśnie jak zajmą organy w środku to człowiek może dostac nawet astmy....tam się kłębią i dlatego takie objawy są.

Posted

[quote name='brazowa1']
jakos lambie to sie nie boje.
A jak przeczytalam opinie o toksoplazmozie,jak wpływaja na atrakcyjność kobiet,to az sie ciesze,ze na pewno to przeszłam :evil_lol:
[/quote]
jesteś atrakcyjna nie kokietuj:mad:bo widziałam-jeszcze jakbym Cię podmalowała to by tam tłumy przyszły do Sopotu:razz:
nie no beznadzieja-idę bo znów mnie wątroba napieprza.
dno sięgnęło dna.
do jutra

Posted

[quote name='oktawia6']te podchodzą pod tasiemce uzbrojone-czytałam, że właśnie jak zajmą organy w środku to człowiek może dostac nawet astmy....tam się kłębią i dlatego takie objawy są.[/quote]
Okta,bądź dobrej myśli.Skąd by się wziął tasiemiec u Ciebie :roll:.Nie jesz mięsa,psy regularnie zlewasz preparatami na pchły,odrobaczasz...więc Cię pocieszam,masz marne szanse na tasiemca.

Posted

1000 zl?:nerwy:

Juz mialam sie poddac, ale jak to czytam, to nadal i juz na zawsze kategoryczne nie na spanie w łożku.. Pozwolilam zreszta malemu raz jak bylismy u rodzicow na Slasku. A tam kleszczy od zatrzesienia. Maly wczesniej dostal preparat tutaj (mimo ze zle to na niego wplywa) i obroze i tak wyjmowalam codziennie od 5-8!!!!! kleszczy. I z Filipa i z dalmatki. Przez okolo 10 dni- potem przestalo tyle padac i przeszlo troche...Byly tylko 1, 2 dziennie....Masakra.
Wiec co do spania, to raz mu pozwolilam, bo sie czul tam zagubiony no i jakis zagubiony kleszczyk z Filipa przeszedl na mnie ( tak mysle, bo ja na spacerach szczelnie obwinieta i po spacerach sprawdzam sie z gory na dol.) i znalazlam go rano pod piersia. Na szczescie nie byl jeszcze tak obrzydliwie napity...ale...

Stanowcze nie dla Filipa w łózku:shake:

Pisz co to jest. moze jednak nie robactwo, a co innego. Tak czy siak, niedobrze.

Posted

mało tego że nie jem mięsa Misiaczku-to jestem pedantką....to obrzydzenia...więc to jest dopiero kuriozum-ja pozwalam psom dawac sobie buzi, Grysik jak mnie całuje to jeszcze łapię mu języczek moimi ustami-taka zabawa-bardzo to lubi-ale glisty przecież nie przenoszą się przez całowanie z języczkiem! to bez sensu...w prosektorium nie pracuję, ale mnie zawsze jakieś goowno musi złapac. Powracające silne anemie są zmorą-wtedy cały syf człowiek łapie-kiedyś złapałam gronkowca złocistego-dla zwierzęcia absolutnie niezaraźliwy-no i było leczenie....
Tak Charly tyle poszło....załamka...ale stale mnie boli-ja nigdy nie marudzę o tym co mnie boli-bo tak kiepawo nigdy nie było-ta wątroba boli mnie dzisiaj znów....w specyficzny sposób jak przy tych glistach
Wynik będzie w ten czwartek-jeśłi nic nie wyjdzie - powtarza się badanie w odstępie 5 dni-po 3 próbkach jest miarodajny wynik.
Potem robi się testy ze krwii na Toxocarę-muszę byc czysta do operacji-bez żadnych obcych!:-(

mam foty z dzisiaj....chcecie zobaczyc?

Posted

jedna chętna wystarczy by foty się pojawiły:loveu:.

Zaczynam od Jacusia-dzisiaj dostały buciki do gryzienia-te białe i Jacuś biały większy gryzak-z tego samego co buciki:

był zachwycony! a [podchodów było co i róż-jeden drugiemu podmieniał-jednak on miał duży i tego pilnowałam bo bucik to na 5 minut dla niego dla maluchów na o wiele dłużej, zmieniały miejsca jeden drugiego podsiadał-trwało to z pół godziny zanim się usadowiły i skupiły a gryzieniu:








za moment ciąg dalsza

Posted

[quote name='brazowa1']
Ależ Liszka ma ogon!:-o super.

Oktawio,widzialaś watek o wyborze Miss Dogomanii? ja tam bym VV dała..

ona ma kitę jak marzenie:lol:-na samym początku pamiętasz jaki strzępek miała-no dlatego Liszka ją ochrzciłyście bo taka licha była:evil_lol:-a teraz...sama widzisz-jak idzie to dopiero widac-cały kuper aż faluje
widziałam ten wątek-i zamierzam tam wystawic Lichę jako VV:diabloti:

teraz Dyzio-zmieniał miejsca-gdzie by się tylko zaszyc: z balkonu na posłanie, z jednego posłania na drugie, znów na balkon. potem w końcu tyłem się usadowił-nyby go nie ma - tylko bucik i on:evil_lol::






Viktoria w szelkach-przypięta smyczą do framugi łóżka-na swojej podusi-na którejś focie wystaje jej kawałek łebka-z tych co pamiętają na co ją stac i jak jest agresywna przy kości...
ocknęła się jak poczuła w pewny momencie jej zapach ale nie mogła dostac.
Viktoria to pole minowe-trzeba przejśc przez wszystkie jej fochy by wiedziec co ominąc-ja się nie boję-ale mam jeszcze resztę psów.
no chyba że zaprosic Lacha do mnie, dałabym jej wypasioną kośc-zrobiłabm mu mocnej kawy pobudzającej i prosiłabm by ją pogładził....taka biedulka niewidoma-no i wyszedłby bez ręki:diabloti:

Posted

[quote name='oktawia6']muszę byc czysta do operacji-bez żadnych obcych!:-(


Oktawia,a czy w razie czego zdążą Cię wyleczyć???Bo do operacji już troszkę ponad miesiąc zostało.A lepiej,żebyś nie musiała terminu przekładać.
Mam nadzieję,ze jednak będzie wszystko dobrze.Tyle ciotek trzyma za Ciebie kciuki.No i pewnie te z Warszawy terminy sobie pozaklepywały aby Ciebie odwiedzić po operacji w szpitalu ;).


[quote name='oktawia6']
teraz Dyzio-zmieniał miejsca-gdzie by się tylko zaszyc: z balkonu na posłanie, z jednego posłania na drugie, znów na balkon. potem w końcu tyłem się usadowił-nyby go nie ma - tylko bucik i on:evil_lol::


Ha ha...mój Sotuś identycznie robi jak coś gryzie.Wkłada głowę z gryzakiem pod poduszkę,odwraca się tyłem i mysli że go nie widać :evil_lol:.

Posted

Kurczę, troche mnie nie było, patrze a tu wiele zmian. Siedziałam wczoraj chyba godz, żeby być na bieżąco.
Jacek urósł bardzo:crazyeye:, wielki jest, że aż strach. Widzę, że nie tylko mój psina tak idzie w górę.
Mam nadzieję, że wszystko się dobrze zakończy, wrócisz migusiem do zdrowia, żeby informować nas na bieżąco, co tym razem wymyśłiły twoje kochane psinki:lol:
Trzymam mocno kciuki

Posted

[quote name='leskoaga']
Kurczę, troche mnie nie było, patrze a tu wiele zmian. Siedziałam wczoraj chyba godz, żeby być na bieżąco.
Jacek urósł bardzo:crazyeye:, wielki jest, że aż strach. Widzę, że nie tylko mój psina tak idzie w górę.
Mam nadzieję, że wszystko się dobrze zakończy, wrócisz migusiem do zdrowia, żeby informować nas na bieżąco, co tym razem wymyśłiły twoje kochane psinki:lol:
Trzymam mocno kciuki

i jakbyś mi to z ust wyjęła....dosłownie...."aż strach" wczoraj pierwszy raz zawarczał na Dyzia-Dyzio to upierdliwe małe goowno wiem ale Jacek powinien go olac-był zjeżony-akurat wówczas jadł-Jacek od początku był karmiony z innymi bo spokojny taka duupa wołowa-Dyzio do niego podleciał jadaczkę drąc-chciał się dobrac do miski-żebym Dyzia nie wzięła od razu na ręce i nie wyniosła z kuchni zagryzłby go.
Dzisiaj Gryś i Dandi wleciały z dworu do mieszkania-szybko do kuchni bo po śniadanie-zobaczyłam po raz drugi: jego włos na grzbiecie był jak u Jeżozwierza:crazyeye:
przy jedzeniu następnym razem jak będzie się jeżył włożę rękę do miski-zawsze tak robiłam
nie podoba mi się to wcale-mam małe psy-Jacek dojrzewa, będzie jeszcze większy-a to w końcu samiec-winię za to małą powierzchnię mieszkania-bo to jest tylko 30 metrów i siebie-bo powinnam do końca konsekwentnie szukac mu wtedy domu-nawet sikającego...sama nie wiem....wyprowadzę się w końcu na wiochę tak się to skończy-by psy miały wolnośc do biegania-rzucę to wszystko i będzie wspaniale. Tak jak zrobiła Vectra, jak zrobiła Murka i Viosna i wiele innych.
=======================================================
Misiaczku: myślę że powinno się udac z tym syfem-jutro będzie pierwszy wynik-i bardzo dziękuję Ci za miłe słowa:calus:i mamie Totusiowej też

Posted

Okta dlaczego napisalas ,ze psy nie moga byc zarazone gronkowcem zlocistym-oczywiscie ,ze moga i jest najtrudniejszy do wyleczenia,sunia moich rodzicow miala i dopiero autoszczepionka pomogla
Jacentego sprowadzaj do pionu bo bedzie error cos wiem na ten temat bo mam psy duze i male
trzymam kciuki za Twoje wyniki badan -MUSI BYC DOBRZE:loveu:

Posted

[quote name='Agama']
Okta dlaczego napisalas ,ze psy nie moga byc zarazone gronkowcem zlocistym-oczywiscie ,ze moga i jest najtrudniejszy do wyleczenia,sunia moich rodzicow miala i dopiero autoszczepionka pomogla
Jacentego sprowadzaj do pionu bo bedzie error cos wiem na ten temat bo mam psy duze i male
trzymam kciuki za Twoje wyniki badan -MUSI BYC DOBRZE:loveu:

Agamo-to był gronkowiec złocisty przenoszony tylko z człowieka na człowieka-złapałam go w szpitalu podczas jak zawsze zasranej anemii-były zmiany skórne jak trąd...ta mutacja nie przenosi się na psy-to było 2 lata temu.

Jacuszek-będzie wykastrowany oczywiście i zarazem przepuklina pępkowa zrobiona-najwcześniej mozna kastrowac jak ma 1 rok? nie wcześniej?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...