Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie powiem czy była tam aparatura ,szczerze to nie pytałam o nic ,chciałam żeby jak najszybciej odbyła się operacja ,wada była duża przepływowe USG pokazało jakie okropne były już zmiany ,czas nas gonił :oops:ale spytaj Galantego .
co do płatności nie było problemów z ratami ,nie miałam całej sumy , mogłam zapłacić przy okazji.
postarajcie się o Ornipural dla suni ,on naprawdę jest wspaniałym lekiem na wątrobę ,bardzo ją regeneruje.

a jakie ma wyniki kwasów żółciowych?
ew. amoniak?
przepraszam , zmykam do pracy gdyby były jeszcze jakieś pytania to podaje mój tel. 511 582 448

jutro zajrzę ,ten temat jest dla mnie szczególnie ważny.

  • Replies 278
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Obiecana odpowiedz na wiadomość od mojego TZ:zespolenie wrotno oboczne niewielkiego stopnia można próbowac leczyć farmakologicznie podając leki poprawijące pracę wątroby i karmę leczniczą wątrobową.Jeżli u psa następują objawy kiniczne,neurologiczne związane z zatruciem amoniakiem niezbędna jest operacja,dr Galanty jest jednym z lepszych specjalistów w tej dziedzinie wiec myślę ze jest to dobra decyzja o zoperowaniu Tili.Chorob tą diagnozuje się na podstawie 3 badań:badanieUSG najlepiej z Dopplerem,badanie stężenia kwasów żółciowych we krwi i badanie poziomu amoniaku we krwi na czczo i po jedzeniu.Pobranie krwi na amoniak najlepiej wykonać w laboratorium ponieważ daje to najbardziej wiarygodne wyniki,np w LABOKLINIE,czy LABVECIE.






dorcia44 napisał(a):
nie powiem czy była tam aparatura ,szczerze to nie pytałam o nic ,chciałam żeby jak najszybciej odbyła się operacja ,wada była duża przepływowe USG pokazało jakie okropne były już zmiany ,czas nas gonił :oops:ale spytaj Galantego .
co do płatności nie było problemów z ratami ,nie miałam całej sumy , mogłam zapłacić przy okazji.
postarajcie się o Ornipural dla suni ,on naprawdę jest wspaniałym lekiem na wątrobę ,bardzo ją regeneruje.

a jakie ma wyniki kwasów żółciowych?
ew. amoniak?
przepraszam , zmykam do pracy gdyby były jeszcze jakieś pytania to podaje mój tel. 511 582 448

jutro zajrzę ,ten temat jest dla mnie szczególnie ważny.

Posted

Obiecana odpowiedz na wiadomość od mojego TZ:zespolenie wrotno oboczne niewielkiego stopnia można próbowac leczyć farmakologicznie podając leki poprawijące pracę wątroby i karmę leczniczą wątrobową.Jeżli u psa następują objawy kiniczne,neurologiczne związane z zatruciem amoniakiem niezbędna jest operacja,dr Galanty jest jednym z lepszych specjalistów w tej dziedzinie wiec myślę ze jest to dobra decyzja o zoperowaniu Tili.Chorob tą diagnozuje się na podstawie 3 badań:badanieUSG najlepiej z Dopplerem,badanie stężenia kwasów żółciowych we krwi i badanie poziomu amoniaku we krwi na czczo i po jedzeniu.Pobranie krwi na amoniak najlepiej wykonać w laboratorium ponieważ daje to najbardziej wiarygodne wyniki,np w LABOKLINIE,czy LABVECIE.

U Tili pierwszymi objawami, był jakby paraliż tylnych kończyn i najpierw lekarze stwierdzili, że ma uszkodzony kręgosłup, aż obejrzał ją dr. Janicki i stwierdził, że to nie jest uszkodzenie kręgosłupa i kazał ćwiczyć jej nogi, po dwóch dniach nogi powoli zaczęły powracać do normy. Tila miała robione badania w laboratorium na Powstańców Śląskich i USG z doplerem u dr. Marcińskiego, właśnie tam wyszło, że ma zespolenie wrotno-oboczne. Tila bez kroplówek na samej karmie niskobiałkowej weterynaryjnej, umierała, więc w jej przypadku musi odbyć się operacja inaczej nieme żadnych szans. Muszę tylko podjąć decyzję czy jechać z nią tak daleko, muszę również zapytać lekarza czy ona wytrzyma taką podróż? Tam gdzie była robiona operacja suni dorci, nie mają takich urządzeń, dzwoniłam i pytałam.

Posted

i jaką podjęłaś decyzję?

warto zrobić jej kwasy żółciowe ,te badania najlepiej wykonać w najbliższej lecznicy ,pierwsze robimy na czczo drugie po posiłku za około 2 godz.

Posted

Agniszka S- 100
Wiga138- 200
Wapiszon- 30
Maja G- 5
Holly101- 55 (bazarek)
Razem 1956,85
Obecnie toczą się rozmowy pomiędzy lekarzami z Warszawy, mną a Grudziądzem, jeszcze niema ostatecznej decyzji, trzeba wszystko dogadać, wyjaśnić wątpliwości i wtedy zadecydować, to naprawdę nie jest takie łatwe. Jeśli podejmiemy decyzję o Grudziądzu, będzie potrzebna osoba, która ją zawiezie, osoba z Grudziądza, która będzie wszystko dopilnowywała na miejscu i osoba, która po kilku dniach przywiezie ją do Warszawy, czy znajdziemy takie osoby?

Posted

Beataczl- już poprawiłam, przepraszam, ale czytałam tylko osoby które wysyłały i tam gdzie powinnaś być Ty wpisałam Marcin K- nie otworzyłam i nie przeczytałam, że to od Ciebie.:oops:

Posted

Jeśli podejmiemy decyzję o Grudziądzu, będzie potrzebna osoba, która ją zawiezie, osoba z Grudziądza, która będzie wszystko dopilnowywała na miejscu i osoba, która po kilku dniach przywiezie ją do Warszawy, czy znajdziemy takie osoby?
Raz na dwa tygodnie jeżdżę do Brodnicy (właściwie w okolice) w razie czego z Warszawy + powrót (weekend).
W tym tygodniu wiozę BIMa do hoteliku, a później jadę dopiero w drugi weekend września. chyba że coś wypadnie :)

a Brodnica od Grudziądza rzut beretem ;)

Posted

Tila czuje się jak na nią dobrze. Jeśli miałaby mieć operację w Warszawie, to wychodzi : I operacja : 1100 + 5 dni w lecznicy : 500=1600
W Grudziądzu: I operacja: 1000 + anestezjolog 300 + anestezja 250 + pierścień na naczynie 300 = 1850 + pobyt w lecznicy jeszcze nie wiem ile doba + dojazd, do tego potrzebna osoba na miejscu, która dopilnuje wszystkiego i jak już dojedzie do Warszawy a coś by się działo, trzeba będzie jechać z nią do Grudziądza, bo inny lekarz nie będzie chciał w to wchodzić.
Jeśli zaś miałaby mieć operację w Warszawie, potrzebny DT, bez żadnych zwierząt z osobą, która umie robić kroplówki podskórne, lub lecznica, która zgodziłaby się ją przetrzymać, tylko że będzie trzeba za to zapłacić.
Jeszcze jedno, Galantego wszyscy znają i wiedzą, że wykonuje takie operacje.
Mederskiego z Grudziądzqa, zna tylko lekarz zaufany Teresy Borcz. Boję się podjąć decyzję sama, czekam na Wasze zdanie, liczę, że dobrze to przemyślicie i wybierzemy opcję w której będzie najwięcej głosów za.
Teresko gdie jesteś, dawno Cię tu z Nami nie było.

Posted

Galanty to prekursor w tej dziedzinie ,kiedy ja operowałam Maltusię miał na swoim koncie 19 udanych operacji ,2 niestety nie udane w tym moja :(
zawsze i wszędziej może się coś zdarzyć ,na to nie ma mocnych .
wiem co czujesz ,to wcale nie łatwe podjąć taką decyzję ,ale myślę że cokolwiek zdecydujesz będzie to najlepsze dla Tili .
ja jako dt. odpadam bo mam ful zwierząt .
powodzenia i mocne kciuki.

Posted

jesliby sie cos zlego dzialo, wystapily komplikacje po operacji (tfu tfu odpukac, ale zawsze trzeba byc na to przygotowanym) to moze nie byc tak latwo zawiezc mala do grudziadza; pomijam mozliwosci przewozowe dogomaniakow, ale sama dluga droga moze zaszkodzic tili no i czas interwencji tez nie jest bez znaczenia...

Posted

jestem nareszcie, wpisałam sie na bazarkowym wątku, . niestety takie miałam przygody ze dopiero teraz wpadłam, z troski o Tilie i jeszcze sunieczke po skatowaniu, nie wiem co doradzić ale nie jest dobre czekanie na aparat. cżęści są zazwyczaj dowożone z zagranicy, a jak widac nie bardzo się warszawiakom śpieszy, Wrocławowi także.A cogorsze te "przewidywania
' co do ostatecznego terminu uruchomienia aparatury nie są obiecujące, dodawanie po tygodniu z nadzieją że może,.... nic dobrego nie wróży. zadzwonie jeszcze do WROCŁAWIA, ale z tą Warszawę ??? Widać że aparatu jeszcze dlugo nie bedzie. pozostaje upewnić sie co do GRUDZIADZA , może podam tel. weta bardzo dobrego i wypytacie o te lecznicę, albo posyłajcie od razu do Brna.Zwłoka w tym przypadku to nic dobrego. Będziemy czekać na jakies działanie z Warszawy i może być za pożno.. szkoda byloby działań cioteczek zakończonych niepowodzeniem. Wiem że to trudna decyżja ale jakas podjac trzeba dla dobra suni i być dobrej mysli. dzwońcie do Brna. dr. SCHRENK TO AUTORYTET NIEPOROWNYWALNY.

Na wszelki wypadek z okolic Grudziądza jest chyba cioteczka wiolabiszop. Może poszuka nam jeszcze kogoś z Grudziadza lub najbliższych okolic kto ewentualnie pomogł by nam przejsc przez te pierwsze trudności:?

Posted

dziwnie mnie ciągnie zamiast na watek sunieczki, na jej bazarek koniczynkowy. pozierajmy cioteczki wszelkie wpisy i zdecydujcie. nAJJNOWSZE WIEŚCI SA TAKIE ;

Wrocławska aparatura wymaga 800 euro na reperację, nie sądzę że będzie osiagalna w najbliższym czasie.

dzwoniłam do Zielonej Góry.. ma dwa aparaty, ale mają modernizacje i oba sa niepodłączone !!!! Nie mają też specjalisty do takiego zabiegu. NIE MA OPCJI UDOSTEPNIENIA APARATU INNEMU SPECJALIŚCIE choćby doktorowii chirurgii z Wrocławia!!!

Mikołów nie ma aparatu ale europejska sława dr. JAN BERANEK przyjeżdza gościnnie na takie zabiegi. To jest ten sam spec z kliniki dr. Schrenka z którym tak jak dr. MEDERSKI współpracuje klinika mikołowska. Jest możliwość sprowadzenia dr. BERANKA. KOSZT 1000 EURO PLUS OK 200 przygtowania i diagnozy mikołowskie. ale minus hotelikowanie / szpitalik kliniczny.Tu ja podjęłabym się bezpłatnie potrzymania suni i kompletnej nad nią 24 godzinnnej opieki. To jest blisko mnie. Transport z Warszawy do Mikolowa bezplatny jesli zgracie z cudowną figu. Tu gwarantowana anielska opieka po drodze.


Propozycja dr. MEDERSKIEGO jest ok. Mikołów też poleca dr. Mederskiego ale i swoje usługi.
Czy mam sprawdzać w Brnie cenę na miejscu? nie bedzie wiele nizsza od tej powyżej, ale może o podróż, ale wtedy my płacimy podróż z sunią.

JESZCZE WYDZWANIAM, ALE UWAŻAM ŻE CZAS PODJĄĆ DECYZJE CIOTECZKI KOCHANE.

Posted

Rozmawiałam dzisiaj z doktorem Galantym, co do dr. Mederskiego nie chciał się wypowiadać, natomiast potwierdził, że dr.Srenk jest dobrym lekarzem, nawet bardzo dobrym, tylko nie wiem jak miałoby być to zorganizowane. Najpierw trzeba by było znalezć kogoś kto rozmawia po słowacku, żeby ustalił kiedy i za ile mogłaby odbyc się operacja, następnie kto by ją zawiózł, następnie kto na miejscu dopilnowałby wszystkiego, następnie co z następną operacją? Znowu to samo, Brno i powtórka z rozrywki, a jak bedzie potrzeba jeszcze trzeciej operacji bo i taka może byż opcja, to co wtedy, decydujcie, ja nie potrafię zadecydować, bo widzę za, to że operacja byłaby szybko, ale widzę przeciw resztę. A jak bedzie się coś działo pomiędzy operacjami, to gdzie pójdziemy po pomoc, bo przecież nie do Brna? Proszę zadecydujcie, bo ja już odchodzę od zmysłów i chyba nie potrafię jasno myśleć, to ja jestem najbardziej z nią związana i dlatego, mnie najtrudniej zadecydować, bo po prostu się boję. Proszę przemyślcie wszystkie za i przeciw i wypowiedzcie się.

Posted

ja bym sie nie pakowala za granice - jak cos sie spieprzy to gdzie szukac pomocy? a tu chodzi o pomoc specjalistyczna na najwyzszym poziomie, a nie podanie kroplowki czy jakis zastrzyk; operacja jest juz na starcie zbyt skomplikowana, aby jeszcze utrudniac sytuacje odcinajac sie kilometrami i granicami od specjalisty ktory ja wykona;

Posted

kakadu napisał(a):
ja bym sie nie pakowala za granice - jak cos sie spieprzy to gdzie szukac pomocy? a tu chodzi o pomoc specjalistyczna na najwyzszym poziomie, a nie podanie kroplowki czy jakis zastrzyk; operacja jest juz na starcie zbyt skomplikowana, aby jeszcze utrudniac sytuacje odcinajac sie kilometrami i granicami od specjalisty ktory ja wykona;


Też tak myślę, w naszej sytuacji nie jest nas stać na taki wyjazd. Niestety :shake:

Gdybyśmy miały 10000 zł czyli ok.2500 euro :-(

Teresko kochana, niestety jesteśmy zbyt biedne dogomaniaczki i zbyt wiele psiaków jest w potrzebie. I jeszcze los rzuca nam kłody pod nogi (kiedy zebralismy potrzebną kwotę to aparat jest zepsuty!!) Tila jest słaba, wymaga kroplówek. Ja jechałam kilka razy do Brna, to kawał drogi. Dla zdrowego psa taka podróż jest męcząca. Potrzebna są postoje, a w przypadku Tili pewnie trzeba będzie podać kroplówkę.... Tam na miejscu po operacji pewnie dojdzie koszt pobytu w klinice i ktoś powinien nad nią czuwać, skoro to tak daleko to powinna dłużej pobyć w klinice aby wyszła w dobrej formie, bo czekać ją będzie długa podróż powrotna. Jak wiadomo, nie można od razu zamknąć żyły całkowicie, bo krew może cofać sie i grozi to śmiercią. Dlatego w pierwszym zabiegu zamyka sie naczynie częściowo a dopiero potem kiedy organizm podejmuje już pracę zamyka sie żyłę.
Czyli potrzebny bedzie jeszcze drugi wyjazd - czyli nowe koszty. :shake:
Zawsze moga wystąpic jeszcze koszty nieprzewidziane.


Mamy niewiele ponad 2000 zł czyli ok. 500 euro :-( Nie wiem co powiedzieć :shake: może codziennie ktos inny niech dzwoni w sprawie naprawy aparatu. Moze zrobimy listę kto kiedy .... Bajk poda nam nr telefonu i nazwisko osoby. Im więcej osób interweniuje na uczelni to szybciej zapadnie decyzja o naprawie, bo zauważą potrzebę naprawy. :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...