lilk_a Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 to ja chyba napiszę co wiem dzwoniła do mnie paros , mam nadzieję że nic nie pokręcę i że nie zmyją mi za to głowy , nie wiem , być może bajk21 nie ma czasu wejśćna wątek :) więc piszę co wiem a bajk21 lub paros uzupełni okazało się dzisiaj że operacja uzależniona jest co oczywiste przy jej trudności od aparatury monitorującej , która w klinice jest na tą chwilę niesprawna , trzeba poczekać aż ją uruchomią -operacja będzie składała się z dwóch etapów , pierwszy częściowe zamknięcie naczynia krwionośnego , drugi , po pewnym czasie - całkowite zamknięcie żyły każdy etap płacony osobno , drugi tańszy ( ale nie wiadomo ile) po operacji Tila musi być pod obserwacją w klinice około tygodnia -pięciu dni , koszt 1 dzień 100 zł zapamiętałam tylko tyle ... paros , bajk21 prosimy o więcej szczegółów ... Quote
mama_Alfika Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Dzięki za info, bo siedzę od rana jak na szpilkach Quote
lilk_a Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 nie są to zbyt optymistyczne wiadomości ale operacja jest bardzo trudna i bezpieczniej będzie jeżeli malutka będzie podłączona do aparatury ... Quote
bajk21. Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Byłyśmy z koleżanką i z Tilą u dr. Galantego i dowiedziałyśmy się dużo niezbyt pomyślnych wiadomości. Tila będzie musiała przejść dwie, a nie jedną operację. Pierwszą operację robią częściowo domykając te naczynie, a po paru miesiącach domykają je całkiem. Nie mogą domknąć całkiem od razu, bo zaczęły by się problemy kardiologiczne. Druga niepomyślna widomość to ta, że jest zepsute urządzenie, które monitoruje wykonywanie operacji i może być zreperowane dopiero we wrześniu. Mam dzwonić do nich co tydzień i pytać, jak tylko będzie zreperowane, od razu pójdzie na stół. Niestety to że będą dwie a nie jedna operacja podwaja koszty i jeszcze dowiedziałyśmy się, że po każdej operacji Tila ma pozostać u nich w klinice przez 5 dni (co daje 10 dni), a za każdą dobę u nich płaci się 100zł. (co uważam za straszne zdzierstwo). Będziemy jeszcze rozmawiały o zmniejszeniu kosztów, doktor powiedział, że to przemyśli, ale jeszcze będzie trzeba rozmawiać z zarządzającym kliniką na temat kosztów jej pobytu, bo 1000zł za 10 dni, to jakaś paranoja. Natomiast Książęca nie chce trzymać jej do września u siebie, a ja nie mogę jej zabrać, ponieważ u mnie są inne psy, które np. mają lamblie i koksydia, gdyby Tilka się zaraziła, to byłby jej koniec. W lecznicy powiedzieli, żebym poszukała D.T., nie wiem jak oni sobie to wyobrażaja, bo musiał by to być dom gdzie niema żadnych zwierząt, a osoba zajmująca się nią, musiałaby nie pracować, ponieważ Tila je maleńkie porcje kilka razy dziennie i jeszcze musiałaby umieć robić kroplówki, bo ona je dostaje codziennie. Na razie napewnojej nie zabiorę, a jak będą bardzo dusić, to pomyślę nad inną lecznicą, tyle, że będę musiała za nią płacić. Pomyślcie co tu dalej robić, może ktoś zna jeszcze jakąś inną lecznicę z takimi przyrządami i lekarzem, który wykonuje takie operacje. Strasznie dzisiaj się tym wszystkim zdenerwowałam, ale ktoś mi powiedział, że jak teraz idzie wszystko pod górkę, to potem będzie z górki i będzie dobrze. Jeszcze jedno, Galanty powiedział, że takie operacje u niego to 30% psów nie przeżywa a 70% żyje. Tila napewno musi być w tych 70%. Przepraszam, że dopiero wieczorem piszę Wam o tym wszystkim, ale ja mam jeszcze dużo innych psiaków, które trzeba oporządzić, bez względu na to co się dzieje. Postarajcie się być ze mną do końca i napiszcie co o tym wszystkim sądzicie. Quote
lilk_a Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 to prawie miesiąc ...długo .... a może pan doktor wykonałby tą operację wcześniej , w innej klinice tak samo wyposażonej , na pewno taka w Warszawie istnieje ?tak głośno myślę , nie znam się na obyczajach panujących wśród lekarzy i możliwości "wypożyczenia" dobrze wyposażonej sali operacyjnej... Quote
bajk21. Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Też o tym myślałam, ale skąd wziąść taką lecznicę, może ktoś będzie taką znał? Quote
paros Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 lilk_a napisał(a):to prawie miesiąc ...długo .... a może pan doktor wykonałby tą operację wcześniej , w innej klinice tak samo wyposażonej , na pewno taka w Warszawie istnieje ?tak głośno myślę , nie znam się na obyczajach panujących wśród lekarzy i możliwości "wypożyczenia" dobrze wyposażonej sali operacyjnej... Wydaje mnie się, że to jest drogi sprzęt i lecznic na taki nie stać. :shake: Uczelnie mają bonifikaty, dotacje czy nawet duże zniżki i mają sprzęt najnowszej generacji. Dlatego lekarze maję swoje kliniki plus pracują na SGGW, bo tylko na uczelni mogą wykonać bardziej skomplikowane operacje. :cool3: Quote
lilk_a Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 paros napisał(a):Wydaje mnie się, że to jest drogi sprzęt i lecznic na taki nie stać. :shake: Uczelnie mają bonifikaty, dotacje czy nawet duże zniżki i mają sprzęt najnowszej generacji. Dlatego lekarze maję swoje kliniki plus pracują na SGGW, bo tylko na uczelni mogą wykonać bardziej skomplikowane operacje. :cool3: to niedobrze :( Quote
paros Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 lilk_a napisał(a):to niedobrze :( Lilk_a ja napisałam, że wydaje mi się, ale może mylę się. Ale faktycznie tak jest, na skomplikowane operacje lekarze umawiają się na SGGW. Quote
lilk_a Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 czyli na tą chwilę poszukiwany dom tymczasowy dla Tili bez psów ( a może być z psem , ale zdrowym ?) z opiekunką potrafiącą założyć kroplówkę , niepracującą ..... Quote
Talia Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Ciężko będzie znaleźć kogoś takiego... ale cóż zabieram się za poszukiwania. Quote
kakadu Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 zwykly tymczas trudno znalezc, a z takimi wymaganiami to bedzie ciezko... ale nie takie cuda sie na dogo zdarzaly - moze i tym razem stanie sie cud; te 1000 zlotych to przeciez obled! czhyba, ze oni tam codziennie beda jej robic po tej operacji jakies skomplikowane zabiegi, wtedy cena bylaby uzasadniona; mamy teraz wiecej czasu na zbieraznie pieniazkow, ale i kwota sie podwoila (w najlepszym razie...:cool3:) Quote
mama_Alfika Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 Ręce opadają ... Myślę, że pieniądze da się uzbierać, najgorsza ta zwłoka ... Quote
Ra_dunia Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 mi się ta suma już prawie potroiła! Pierwszy etap operacji - ponad 1000 zł, drugi etap pewnie około 1000 (ma być tańszy ale nie wiadomo o ile) i koszt hotelikowania w lecznicy - 2x5x100 = 1000 zł! Zamiast 1100 zł potrzeba teraz co najmniej 3000 :( Jasne, że się uzbiera... bo tu o życie chodzi, ale według mnie to ździerstwo. Czy na prawdę w całej Polsce nikt inny nie wykonuje takich zabiegów? Quote
zoja. Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 z dowozem może się okazać, że nikt.. Transport kosztuje, a poza tym wożenie Tili na dłuższe trasy nie jest wskazane. Quote
paros Posted August 11, 2010 Author Posted August 11, 2010 Biedna Tila musi czekać na naprawę aparatury :-( Quote
kakadu Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 paros napisał(a):Biedna Tila musi czekać na naprawę aparatury :-( mam nadzieje, ze da rade poczekac jeszcze ten miesiac; czy jej stan jest w miare stabilny? Quote
dorcia44 Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Witam dziewczyny ,historia Maltusi z tą samą chorobą co ma Tila niektórym jest znana ,nam sie nie udało mimo całego mojego zaangażowania ,postawienia że tak powiem wszystkiego na jedną kartę ,Maltusia zbyt długo żyłą z tą chorobą która całkowicie zniszczyła jej wątrobę. Tila z tego co czytam jest w lepszym stanie ,nie chodzi po ścianach ,ma ogromną szansę a to już pół sukcesu . Uda się ,Tila będzie zdrowa tylko czasu ,cierpliwości i pieniędzy potrzeba. Pierwsza operacja kosztowała nas ponad tysiąc złotych ,druga 400 ,trzecia była gratis . Fundusze zebrane z forum Miau i Dogo umożliwiły ratowanie tej maleńkiej kruszynki . Operację robił profesor Galanty na ul. Wąchockiej. To wspaniały specjalista ,ale nie cudotwórca ,nie robi jeszcze przeszczepów wątroby ,a Malcie tylko to mogło pomóc. My nie musieliśmy zostawiać suni w szpitaliku . takie operacje wykonują również w Gdańsku lub Gdyni ,specjalizują się w tym ,ale czy są lepsi od Galantego ? tego chyba nie wie nikt . Bardzo ,bardzo mocno trzymam kciuki za sunię , a jak bym mogła jakoś pomóc dajcie mi znać . Maltusia dostawała laktulozę ,Ornipural ,do jedzenie ścisłą dietę wątrobową ,a najlepiej gdyby jadła np. sam ryż ,miała też kroplówki na wypłukanie toksyn . Quote
bajk21. Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 darcia44, czy dawno robiłaś te operację swojej suni, bo zastanawiam się nad kosztami, te które podajesz są dużo mniejsze niż te, które nam przekazał dr. Galanty. A jak było z płatnościami za dobę w lecznicy po operacji? Proszę odpowiedz. Tila też jest na diecie niskobiałkowej weterynaryjnej i też dostaje laktulozę. Ma zmiany w wątrobie, ale jeszcze nie tragiczne, może tak być dlatego, że ona prawie cały czas była na kroplówkach, chociaż diagnozy były inne, dopiero teraz ktoś pomyślał o tym schorzeniu i po badaniach okazało się, że miał rację. Napewno te ciągłe kroplówki i transfuzja krwi, mogły uratować jej wątrobę, że nie została całkiem zniszczona. Jeszczer jedno pytanie, czy na tej Wąchockiej mają urządzenie monitorujące wykonywanie operacji? Quote
TERESA BORCZ Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 sprawdzam trzy konkretne miejsca, mam nadzieję że albo coś znajdziemy albo aparatura się naprawi, w końcu w tak dużym kraju musi się znależć wyjście. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.