martik b Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Wczoraj do jednej z bydgoskich lecznicy przyszli ludzie z 4- letnim bernardynem...chcieli go poddać eutanazji...Powód: wyjazd na stałe do Niemiec a psa nie chcą brać bo jest za duży :mad: Pies jest kontaktowy, piękny, zdrowy! Weterynarz odmówił eutanazji i namówił tych ludzi na kilka dni że może znajdzie mu dom...ludzie wyjeżdżają w przyszłym tyg i jeśli do tego czasu dom się nie znajdzie psa uśpią...w grę schron nie wchodzi mówili że nie oddadzą psa do schronu i chcą uśpić... Ludzie nie pofatygowali się nawet żeby temu psu dom znaleźć tylko od razu go skazują na śmierć...Jak tak można........ Kierownik lecznicy zadzwonił więc do mnie wczoraj i prosił żebym mu jakiś dom znalazła...ale my nie mamy nawet dt żeby tego psa gdzieś umieścić :placz: Umówili się na poniedziałek na tel z weterynarzem więc sprawa bardzo pilna :-( A my nie mamy pomysłu co tu robić...jak nie znajdzie się dt lub ds na cito to pies skończy w czarnym worku :placz: Na wypadek podaję nr 502098388 A oto benio: więcej zdjęć str 5 i 6 Quote
martik b Posted July 19, 2010 Author Posted July 19, 2010 pomocy:( psiak może nawet pilnować posesji, firmy, co prawda łagodny ale odstraszać juz będzie samą wielkością! Quote
majqa Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Martik, wysłałam Ci PW, działaj, bo mało czasu... :-( Tel. do Martik 0 - 502098388, Martik jest poza netem, skontaktował się z nią Cajus i przekazał mi info o zgodzie na wstawkę numeru. Quote
Cajus JB Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Jestem już na wylocie od kompa. Dzięki majqa. Uruchamiam telefon. Dzwonię do ilon_n. Edit 20 minut mnie nie zbawi. Roześlę kilka pw. Quote
ANETTTA Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 kurcze kolejny .................... może by Fundacja bernardyn pomogła Quote
majqa Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Martik, umieść w 1 poście kontakt do siebie (najlepiej tel.), proszę. Quote
Isadora7 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 miałam napisać pare zdań.... nie mogę łza w oku Quote
Małgorzatta Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 A czy on jest wykastrowany??? Moja Daisy (bernardynka z adopcji) ma właśnie cieczkę, a sterylizacja dopiero w drugiej połowie sierpnia. W takim przypadku mogłabym go jakiś czas bezpłatnie przechować, jeśli toleruje inne psy. Mam jeszcze niwidomą ONkę, dopóki nie znajdziecie mu DS. Quote
majqa Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Małgorzatta napisał(a):A czy on jest wykastrowany??? (...). Może właściciele daliby się uprosić i zasponsorowali psu kastrację, jeśli wykastrowany nie jest za cenę ocalenia życia. Sytuacja jest o tyle dobra, że psina już jest w lecznicy. Quote
malibo57 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Małgorzatta napisał(a):A czy on jest wykastrowany??? Moja Daisy (bernardynka z adopcji) ma właśnie cieczkę, a sterylizacja dopiero w drugiej połowie sierpnia. W takim przypadku mogłabym go jakiś czas bezpłatnie przechować, jeśli toleruje inne psy. Mam jeszcze niwidomą ONkę, dopóki nie znajdziecie mu DS. Sfinansuję tę kastrację na szybko, jeśli nie będzie innego wyjścia. Quote
Isadora7 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Banerek na szybko oczoje..y i podlinkowany :) Quote
Malwi Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 jestem... myślę że rozmowa z właścicielami o zasponsorowanie (przynajmniej częściowe) zabiegu to dobra opcja ... zamiast płacić za uśpienie zapłaciliby za kastrację ... Quote
Małgorzatta Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Mogłabym go ewentualnie odebrać z Warszawy, ale wiecej już dać mu nie mogę. Quote
ilon_n Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 co za bzdura, żeby psa usypiać, bo to lepsze niż schronisko?!! w toruńskim schronie beny mają najlepiej ze wszystkich psów .. żyją sobie jak paniska a na noc są luzem puszczane na teren .. będę myśleć co i jak pomóc .. no i rozsyłać .. Quote
ANETTTA Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 ktos pisał o zasponsorowaniu kastracji .na poprzedniej stronie .. byłoby super gdyby to wlascicele zasponsorowali ją skoro psiak w klinice to moze mozna by go odrazu ciachnąć .... Małgorzato wielka bużiaczka dla WAS ...i pozdrawiam wiesz nawet przez moment pomyslałam o Tobie .... Quote
majqa Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Dzwoniła Martik. Pozbiera info o psie, będą foty. Jedno już wiem, z psami i suniami bywa różnie. Jedne akceptuje, innym chce dać popalić. Do ludzi super. Martik na dogo będzie dziś późno. Quote
qeram Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Znam Zule i uwazam że dt u Małgorzaty to ostateczna ostateczność. naprawdę już nikt się nie znajdzie żeby go choć przez parę dni przetrzymać. sam bym go wziął ale mam od niedawna Bertę z grójca a ona jest agresywna do nie chcących jej się podporządkować psów, o kaukazce Elzie nie wspomnę. Quote
ilon_n Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Ciekawe czy właściciele zgodzą się na kastrację skoro umieszczenie psa w schronie uważają za gorsze zło niż uśpienie?!? Kastracja może dla nich okazać się tak samo nie do przyjęcia. dzwonię po znajomych z działkami .. może ktoś da mu doraźnie kącik. Niestety Martik ma chyba wyłączony tel (poczta głosowa mnie wita) i nie można więcej się dowiedzieć. Quote
majqa Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Dzwonić trzeba do oporu, Martik nie zawsze może odebrać w pracy. Quote
ilon_n Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Do najbliższej niedzieli ben mógłby zamieszkać u moich znajomych w Toruniu - niestety później wyjeżdżają na urlop .. ale może ich teściowie potwierdzą przyjęcie psa na działkę .. czekam niecierpliwie na wieści .. mam też pewien inny koncept, ale najpierw muszę pogadać z Martik. EDIT wspomniani teściowie jednak nie mogą, zatem szukamy dalej i czekamy na fotki benka od Martik, bez nich ciężko z ogłaszaniem. Quote
qeram Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Zuli u Małgorzaty został co najmniej tydzień do końca cieczki. Pies nawet wykastrowany będzie prubował kryć Zulę. szczeniaków z tego nie będzie ale zamieszania będzie co niemiara. Trzeba by było ich izolować. Decyzja należy do Małgorzaty. Małgorzata jest raczej drobną osoba i ciężko jej będzie zapanować nad tak dużym psem. Quote
Małgorzatta Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 To racja. Nad popędem psa raczej trudno zapanować. Pozostałaby więc izolacja obu psów przez ten czas. Jeśli nie znajdziecie nic lepszego, ja się nie wycofuję, no bo przecież nie możemy dopuścić, żeby psiak tak źle skończył... Quote
majqa Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Małgorzatta napisał(a):To racja. Nad popędem psa raczej trudno zapanować. Pozostałaby więc izolacja obu psów przez ten czas. (...) ... I nie daj Boże dłużej, bo psu może się nie spodobać nawet sunia, o czym pisałam na wątku, a co wiem od Martik więc tak, czy owak loteria. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.