Jump to content
Dogomania

martik b

Members
  • Content Count

    2,869
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martik b

  1. Od piątku mam na odchowaniu małego kotka. W chwili obecnej ma dziś 12 dzień zycia, to nie jest pierwszy kociak którego odchowuje ale pierwszy raz mam aż taki problem z brzuszkiem:( Otóż ostatni stolec oddał w niedziele późnym wieczorem i do teraz walczymy aby się po raz kolejny wypróżnił. Brzuch napięty, bardzo bolesny, prze ale nie może oddać stolca. Masuje masuje i jeszcze raz masuje brzuch i krocze ale nic to nie daje, strasznie cierpi. Podałam mu już herbatkę z kopru, espumisan, dziś parafinę, stymuluje termometrem z parafiną, trochę mi się udało tym termometrem wydobyć stolca ale to taka mała pupcia że nie daje rady zbyt wiele. Zastanawiam się nad podaniem no-spy i metoclopramidu ale wiadomo jak to z lekami u takich maluchów, trzeba ostrożne. Czy ktoś może ma jakieś cenne uwagi, ciotki karmiące takie niemowlaki co podawałyście na takie zaparcie, stosował ktoś u takich małych kotów debridat? To jest dobre na zaparcia u niemowlaków i zastanawiam się nad podaniem.... Dodam że mam go na royalu convalescence, nigdy nie miałam kłopotów po tym jedzeniu, bardziej preparaty mlekozastępcze sprawiały, że były problemy żołądkowo-jelitowe. Pomocy bo on mi się wykończy... ja już nie wiem jak mam mu pomóc w tym bólu:(
  2. martik b

    Luminal i inne leki-ustalenie dawki

    [quote name='malawaszka']no miałam pytać czy ktoś już stosuje, bo my jeszcze nie... a jakie negatywne skutki znalazłaś?[/QUOTE] tutaj znalazłam taki opis: [url]http://www.vetopedia.pl/odpowiedz27456-Zachowanie_psa_po_przyjmowaniu_leku.html[/url] Zrobiłam wywiad wśród lekarzy i ma dobrą opinię ten lek, na razie nie zauważyłam u Alfa jakiś niepokojących objawów prócz wzmożonego pragnienia.
  3. martik b

    Luminal i inne leki-ustalenie dawki

    [quote name='JamniczaRodzina.']Czy używa ktoś z Was leku o nazwie Pexion?[/QUOTE] [quote name='malawaszka']a wiesz ile kosztuje? bo ja właśnie dziś o tym leku rozmawiałam z naszą Panią Dr bo w weekend była na konferencji i tam go przedstawiano, ale dzwoniła dziś do hurtowni i jeszcze nie mieli i ceny nie znali' [/QUOTE] Jestem również ciekawa czy ktoś już tutaj używał tego leku? ja właśnie otrzymałam go od lek wet, u nas w bydgoskiej lecznicy jest w cenie 3,60zł/1tab 400mg. Mój 13-letni bokser od sierpnia w odstępach 1-1,5 mies miał 3 nocne ataki z przewróceniem się i bezwiednym oddaniem moczu ataki wyglądały mi bardziej na zaburzenia kardiologiczne, nagły spadek ciśnienia, nie brałam pod uwagi padaczki i rzeczywiście moi weci postawili wstępną diagnozę niedomykalność zastawki dwudzielnej, pojechałam z psem do innej lecznicy typowo do kardiologa jednak ten po badaniu ekg echo nie potwierdził tej diagnozy za to uznał, że pies ma padaczkę, dostaliśmy pexion 400 w niskiej dawce 2x po 1/2tab oraz aqapurin. Próbuje cokolwiek o tym leku znaleźć w internecie, jest nowy więc niewiele osób się o nim wypowiada, doszukałam się jednak już negatywnych skutków tego leku stąd moje obawy czy jest to właściwe leczenie, tak naprawdę wchodzi na rynek i będą dopiero go testować na pacjentach. proszę o jakiekolwiek info osoby które może już go od jakiegoś niedługiego czasu stosują, jak leczenie tym lekiem wpływa na wasze psy?
  4. Historię Tiba opowiedziała mi koleżanka, która zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc żeby uratować tego psa. Tibo to 11-letni amstaff, który jeszcze nie wie, że ponownie zbierają się nad nim czarne chmury:-( Rozpadła się rodzina Tiba, małżonkowie się rozwiedli, dzieci poszły w swoją stronę a pies został z Panem, którego niestety przerosły obowiązki. Zaniedbał psa, Tibo został prawie zagłodzony, miał chore uszy i skórę, był w tak złym stanie, że w lecznicy jak ujrzeli psa nie dawali mu większych szans. Pies został zabrany ojcu przez córkę, która tym samym uratowała mu życie, nie poddał się i przeżył, waga wróciła do normy, skóra i uszy zostały wyleczone jednak to niestety nie koniec kłopotów Tiba. Sytuacja rodziny jest skomplikowana i pies nie może pozostać w tym domu, rodzina nie ma gdzie psa umieścić i zamierza oddać do schroniska. 11-letni amstaff i schronisko.......... nie muszę chyba dopisywać jak zakończy się ta historia:placz: Amstaffowate są przecież bardzo chętnie poddawane eutanazji w schroniskach, przez złą reputację rasy adopcja jest ciężka a pies dodatkowo wiekowy, zamiast starość przeżywać na kanapie wśród kochających go ludzi to boję się, że ostatnie swoje dni przeżyje samotnie w zimnym boksie za kratami, jednym słowem KOSZMAR!!! Szukam więc dla niego ratunku... A Tibo opisują, że ma wspaniały charakter. Jest nie tylko pozytywnie nastawiony do ludzi ale również i innych zwierząt w tym kotów. Wychowywał się w domu wraz z innym psem oraz wśród dzieci. Uwielbia być głaskany po głowie, drapany za uszami a jego ulubioną zabawką jest zwykła butelka plastikowa:p Lubi również wygrzewać się i wylegiwać na słońcu. Mimo pozytywnego wpadania w stan zabaw i wygłup jest spokojnym psem, sporo czasu przebywa w kojcu z którego wszystko bacznie obserwuje. Jako jedyne wady rodzina wymienia chrapanie i żebranie o jedzenie, myślę więc, że to psi ideał jest ;) Stan zdrowia Tiba przez lek wet jest w chwili obecnej oceniany na bdb, Tibo posiada książeczkę zdrowia, ma wszystkie podstawowe szczepienia oraz jest odrobaczony. Pies przebywa w Gdańsku i rodzina oferuje pomoc w transporcie bądź pomoc finansową jeśli trzeba będzie psa gdzieś dalej dowieźć. Tibo ma mało czasu, ktoś ma jakiś pomysł aby uratować go przed schroniskiem??? Tibo: [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/2821/clipimage002a.gif[/IMG] [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/6537/clipimage002wd.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/3031/clipimage002bl.jpg[/IMG] [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/6971/clipimage002cv.jpg[/IMG]
  5. Od jakiś 3 tygodni na Górzyskowie w Bydgoszczy na ulicy koczuje biszkoptowy, kudłaty psiak, na oko jest dość młody, trzyma się jednego miejsca stąd moje przypuszczenie, że został wyrzucony, jak to często bywa w okresie wakacji przy braku odpowiedzialności ludzi... Mieszkańcy tej okolicy dokarmiają go, pracuję obok miejsca w którym psiak przebywa i też go dokarmiam. Niestety jest dość bojaźliwy, nie pozwala do siebie podejść, podchodzi do miski dopiero jak się trochę oddalę. Pewnie jakaś krzywda go spotkała ze strony człowieka, że się tak nas obawia, nie jest agresywny, nie ucieka też w popłochu, jest po prostu nieufny, pewnie po jakimś czasie uda mi się go do siebie przekonać i zaufa trochę bardziej człowiekowi. Niestety czas tu działa na niekorzyść tego psa, boje się, że któregoś dnia dojdzie do tragedii i go albo jakieś auto potrąci albo przyjedzie go wyłapać schronisko a takiego niekontaktowego psa czeka tam tylko jedna droga- eutanazja :( Nie mam pomysłu jak mu pomóc, na razie zanoszę regularnie jedzenie, teraz jest ciepło więc nie marznie na tej ulicy ale lato szybko minie, teraz nawet po tych ostrych ulewach nie raz widzę jaki jest biedny przemoczony :shake: Zrobiłam foty, nie ma kudłacz nawet imienia...jest bardzo ładny, taki trochę terrierowaty: [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/1970/sv200839.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/9361/sv200830.jpg[/IMG] [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/2625/sv200831.jpg[/IMG] [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/1725/sv200832.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/370/sv200833.jpg[/IMG]
  6. koleżanka ubłagała właścicieli żeby Bąbel mógł zostać u nich do soboty..mam więc kilka dni więcej na manewry...
  7. dodzwoniłam się w końcu do magdy i jest szansa dla psa nie tylko na dt ale i ds, jutro się wyjaśni..ja swoją drogą mam też opcje pod bydgoszczą umieścić psa za zwrotem karmy ale nie na długi czas więc poczekamy do jutra i zobaczymy jak się sprawy potoczą
  8. [quote name='malawaszka']fotki już z fejsa ściągnęłam - co robimy dziewczyny? macie jakieś widoki dla niego tam na miejscu? ja podtrzymuję propozycję - lepszy kojec u mnie niż schronisko[/QUOTE] też jestem tego zdania próbuje się dodzwonić do magdy od psa ale oba tel nie odpowiadają, jak tylko coś ustalimy to dajemy znać
  9. CDN. [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/9468/60160847515467588345117.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/4656/60211647515420588349852.jpg[/IMG] [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/2719/60214147515478588344013.jpg[/IMG] [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/7297/64445147515434255015129.jpg[/IMG]
  10. Nowe foty olbrzyma Bąbla naprawdę cudny pies: [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/3205/18954751546458834544496.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/7047/42019047515449588346957.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/644/48379447515472921677923.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/7505/55501347515411588350721.jpg[/IMG]
  11. toyota przypominam o wpłacie i proszę o adres.

  12. [quote name='agaton85']Bazarek dla Zaira, ZAPRASZAMY :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240671-Bazarek-różności-na-utrzymanie-Zaira-w-hoteliku-ZAPRASZAMY-)[/URL][/QUOTE] Śliczne fanty :)
  13. Nie ma ideałów agata nawet wśród psów i tak ma wspaniałe cechy ;)
  14. martik b

    Porzucony szczeniaczek Igor w swoim domu :)

    cudownie niech grzeje pupcie w swoim nowym domku :loveu:
  15. Jadę na wizytę do lekarza, centrum miasta Bydgoszczy, parkuję przy ruchliwej ulicy, ludzie przechodzą jak gdyby nigdy nic, skupieni na sobie, nic ich nie obchodzi, na nic nie patrzą. Wysiadam z auta i kątem oka zauważam [B]JĄ[/B]...otwarty pyszczek, cała uśliniona, języczek na wierzchu, brudna, wychudzona, bardzo słaba, podchodzi do kałuży na chodniku i próbuje się napić... próbuje ale niestety nie może...patrzę i jestem przerażona, co jest z jej żuchwą, myślę gorączkowo... pewnie złamana, jeśli teraz jej nie złapię to umrze..umrze z głodu, z pragnienia, przecież nawet pyska zamknąć nie może. Zbliżam się więc delikatnie żeby nie wystraszyć, kucam przy niej i wyciągam rękę, jeszcze nie zdążyłam nawet zawołać „kici kici” a ku mojemu zdziwieniu biegnie, biegnie wprost w moje ramiona!!! Chwyciłam więc mocno tą śmierdząca kupkę nieszczęścia z wszystkimi kostkami na wierzchu i pakuję do auta. Szybka wizyta u lekarza i wracam do kota. Co teraz, po pierwsze koniecznie musi ją zobaczyć wet, po drugie gdzie tego kociego biedaka umieścić, jeśli wrócę znowu z kolejnym to chyba wyrzucą mnie z domu, dzwonię więc do koleżanki choć wiem, że nie powinnam, bo zapsiona i zakociona jest gorzej niż ja, serce ma jednak większe niż rozsądek i bez dłuższego zastanowienia zgadza się żebym przywiozła kociego biedaka do niej. I tak oto mamy kolejną podopieczną..................... Koteczkę nazwałyśmy Żancia, wizyta w lecznicy weterynaryjnej wykazała na całe szczęście jedynie przemieszczenie żuchwy a nie złamanie...martwiłam się o to, że trzeba będzie drutować a skończyło się tylko na nastawieniu, lekach przeciwbólowych i antybiotykoterapii. Nad kotką prawdopodobnie się ktoś pastwił, miała pękniętą wargę, wybitą żuchwę, złamany przedni kieł, spalone wąsy :( :( :( Oceniono jej wiek na około 1,5 roku. Koteczka mimo krzywdy która ją spotkała jest kotem przemiłym, bardzo łagodnym, przy nastawianiu żuchwy nawet nie wyciągnęła pazurów na lekarza, całkowicie ufna do człowieka, łasi się, mruczy, przybiega jak się ją woła, kocha wylegiwanie na kanapie, szafce kuchennej czy parapecie, musiała kiedyś mieć dobry dom, nie wiem czy się komuś zgubiła czy może znudziła... Jedyną wadą Żanci jest to, że nie przepada za innymi czworonożnymi towarzyszami niedoli, prycha i syczy jak się tylko zbliżają choć jest już trochę lepiej niż w pierwszych dniach gdy trafiła do dt. Obecnie przybiera na wadze i namiętnie pielęgnuje swoje futerko, przez uraz żuchwy nie mogla ani jeść ani się myć, ma tak sklejona sierść w okolicach łapek i zadu, że zastanawiamy się nad wykąpaniem jej, bo nie może sobie poradzić z tym brudem a widać, że bardzo jej to przeszkadza. Szukamy pilnie kochającego domu dla Żanci, koleżanka ma obecnie 5 psów i 6 kotów na 2 małych pokojach w bloku, brakuje tutaj wszystkiego począwszy od wolnej przestrzeni skończywszy na karmie :-( Niezastąpieni Animalsi pomogli nam finansowo w leczeniu to niewątpliwie duży plus, bo choć tym się nie musimy już martwić. Kto pokocha Kocinkę, to będzie naprawdę piękny kot jak wróci do pełni sił, teraz wygląda może trochę nieciekawie ale po tym wszystkim co przeszła to i tak się pięknie trzyma. [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/1297/1001956j.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/7546/1001953f.jpg[/IMG] [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/9761/1001954s.jpg[/IMG] [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/3826/1001959v.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/4651/1001969i.jpg[/IMG]
  16. aaa! A ja zapomniałam, ze mam nowe zdjęcia Żanci, które dostałam żeby móc wystawić ogłoszenia, zobaczcie jak wypiękniała :loveu: [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/1815/93283250.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/3758/91656598.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/6452/62259943.jpg[/IMG] [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/598/45203400.jpg[/IMG] [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/4216/51720166.jpg[/IMG]
  17. [quote name='kkasiiiar']Kochana jeste u Żanci :)[/QUOTE] :) :) :) Poznałaś Żancię u madzi jak byłaś, fajny kot co? Zobaczymy teraz jakie będzie zainteresowanie z ogłoszeń mam nadzieję, że ktoś ją wypatrzy .
  18. pisałam do tej dziewczyny i niestety odzew mimo 50 sztuk ogłoszeń bardzo znikomy :shake: nikt godny uwagi się nie zgłosił...
  19. Piotrek się rozpisałeś ;) My tu wszyscy 3mamy kciuki żeby Walenty dogadał się z kotem i historia była z happy endem :) W weekend wraz z lorien jedziemy w odwiedziny do psiaka zobaczyć jak się miewa i przybiera na wadze, dt przekazało mi, że przybrał 1,5 kg :)
  20. [quote name='Guciek']Co sie wtrace, to transport psa to nie tylko koszty paliwa, bo auto wymaga co jakis czas dolewki plynow, oleju, drobniejszych lub powazniejszych napraw... Zrobilam juz z 16tys km z psiakami po PL od stycznia i szlag trafil cale zawieszenie juz do reszty - 1050zl naprawa samego przodu, a gdzie jeszcze tyl (drugie tyle) :) Auto odebrane tydzien temu doslownie, a 3 dni temu jadac po innego psa koles busem wypchnal moje auto z drogi do rowu przy wyprzedzaniu na oblodzonej drodze pokrytej sniegiem - znow trzeba naprawiac cos z przodu bo stuka. Wiec sie nie dziwcie, ze jak ludzie woza psiaki to tu to tam to uwzgledniaja i takie aspekty posiadania auta ;) Na dobra sprawe rownie dobrze mozna bulwersowac sie na ludzi, ktorzy prowadza hotele - no bo czemu biora za to az tyle, przeciez karma tyle nie kosztuje? Jesli wyjdzie transport łączony i kazda ze stron sie zdecyduje, to w poniedzialek Zair moglby pojechac do drugiego hoteliku samochodem. Cene na PW dostala martik.[/QUOTE] Z tym się zgodzę oczywiście racja jak ktoś jeździ systematycznie z psami i prowadzi takie transporty jak Ty...tylko tutaj padła prośba i pytanie do znajomego nie związanego w ogóle z dogo ani z tego typu sprawami...i tu chodzi o to, że nie tylko nie wykazał się empatpią w stosunku do psa chcąc może sobie "dorobić" bo nie każdy ją posiada i nie można jej od każdego wymagać i to jest sprawa drugorzędna ale tutaj zachował się również nieładnie w stosunku do swojej własnej znajomej wobec której chyba powinien zachować się fair, tego bowiem spodziewamy się po znajomych nie mówiąc już o przyjaciołach :roll: i tylko dlatego nas to tutaj lekko podirytowało, bo nie była to obca osoba tylko kolega...no nie ważne już, czasami takie sytuacje są potrzebne żeby zweryfikować jacy ludzie nas otaczają, których należy trzymać blisko a których niekoniecznie... Agata co z transportem, Iga coś pisała o weekendzie, to aktualne, Zair jedzie w sb do hotelu? ;)
  21. [quote name='kkasiiiar']Banerek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/239950-Zair-9-letni-owczarek-wyciągnięty-ze-schronu-w-hoteliku-potrzebujemy-deklaracji!!"][IMG]http://img802.imageshack.us/img802/4632/beznazwy1y.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] Piękny dziękujemy :loveu:
  22. kurcze pasożytowe paskudztwo się przyplątało :shake: skąd ta kasę na leczenie brać... skąd :(
  23. Ja również chcę nr konta przesłać, usuń wiadomości Ciotka ;)

×