Lucyna Posted September 17, 2012 Author Posted September 17, 2012 U jamora nie wyskakiwał przez płot, ponieważ nie biegał za długo i nie zdążył się znudzić, potem marsz do kojca. Tutaj jest inna sytuacja, jest na zewnątrz i chyba się nudzi. Liczyłam na to, że już nie da rady przeskakiwać, ale tak nie jest. Nadal sprawny i każde ogrodzenie przeskoczy. Elektryczny pastuch dookoła całego ogrodzenia nie jest możliwy, a tylko w kojcu też nic nie da, bo jak będzie puszczony na ogród to wyjdzie na wycieczkę. Niestety nie mam pomysłu, przecież nie może całego życia spędzić w kojcu ... Póki co musi zostać tak jak jest, jutro rano wyjeżdżam i nie będzie mnie do końca tygodnia. Zadzwonię dzisiaj do Jamora, nic pewnie nie poradzi, ale go poinformuję o wyczynach podopiecznego :-( Quote
elaja Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 (edited) [quote name='Ingrid44']No i zrobil sie problem. Moze jak przebuduja ten kojec to jakos zalatwi sprawe. Czy Jamor mial jakas rade na te ucieczki ? Moze by zamatowali elekronicznego pastucha ?[/QUOTE] Elektryczny pastuch lub tzw. niewidzialne ogrodzenie ( ale ta wersja to już spore koszty ) sprawdza się prawie w każdym przypadku . Brzmi nieciekawie ale psu żadnej krzywdy nie zrobi . Można go zrobić całkiem tanio domowym sposobem , tylko koniecznie na całej długości ogrodzenia a nie na samym kojcu - bo efekt bedzie taki , że Nero z kojca przestanie wyskakiwać , ale wypuszczony i zostawiony na chwilę na ogrodzie od razu zwieje na zewnątrz . edit. teraz dopiero doczytałam Twój post Lucyno . Dlaczego nie można zrobic pastucha na całej długości ogrodzenia ? Przecież nie musi tam zostać na stałe , wystarczy górą od środka drewniane paliki z gwoździem przywiązać przy każdym słupku , na gwoździu zaczepić kabel , zrobić zasilanie i po sprawie . Po pewnym czasie , jak juz pies przestanie próbować ucieczek , po prostu wszystko zdemontować . Edited September 17, 2012 by elaja Quote
Lucyna Posted September 17, 2012 Author Posted September 17, 2012 przekopiuję i poślę mailem do córki Państwa. Nie wiem jak to wygląda, nie wiem czy się na to zdecydują biorąc pod uwagę innych ludzi i dzieci przyjeżdżające do nich, zapewne można to wyłączyć w pewnych momentach. Ja bym tak postąpiła, ale nowi właściciele? Napiszę maila zaraz i zobaczymy co odpowiedzą. Dzięki :p Quote
Lucyna Posted September 17, 2012 Author Posted September 17, 2012 Wysłałam, zaproponowałam zamiast przebudowy kojca, zobaczymy ... Quote
elaja Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 [quote name='Lucyna']przekopiuję i poślę mailem do córki Państwa. Nie wiem jak to wygląda, nie wiem czy się na to zdecydują biorąc pod uwagę innych ludzi i dzieci przyjeżdżające do nich, zapewne można to wyłączyć w pewnych momentach. Ja bym tak postąpiła, ale nowi właściciele? Napiszę maila zaraz i zobaczymy co odpowiedzą. Dzięki :p[/QUOTE] Nie musi być włączone cały czas , tylko wtedy kiedy pies biega po ogrodzie bez dozoru właściciela . Chodzi o to , aby nie nauczył się , że w obecności ludzi nie może nawiewać a jak ich nie ma w pobliżu to hulaj dusza ... Quote
Ingrid44 Posted September 18, 2012 Posted September 18, 2012 Ja mam taki kabel wkopany w ziemie, to u nas bardzo popularne (niewidzialne ogrodzenie) a cale zasilanie jest zamontowane w garazu ( musi byc suche bo prad i elektronika).Piesek ma specjalna obroze i jak zblizy sie do kabla to go lekko "kopie" w szyje czego psy bardzo nie lubia. Firma , ktora to montuje dostosowuje natezenie do wielkosci i wrazliwosci psa. Po zakopaniu i podlaczeniu trenuje sie psa zeby nie podchodzil . Lekko podprowadza sie go na smyczy do niewidzialnego ogrodzenia i wtedy pies cos czuje bo odchodzi. Po jakims czasie nawet nie chce podejsc na pol metra do tego miejsca . Moze cos takiego lub podobnego jest w Polsce do zamontowania. Quote
Lucyna Posted September 18, 2012 Author Posted September 18, 2012 Ciekawe rozwiązanie, nie słyszałam o o tym, ale nigdy się tym nie interesowałam. Jest to rzeczywiście świetny sposób na zapobieżenie ucieczkom, przecież bezpieczeństwo to priorytet, a co zrobić jak trafi się taki gamoń jak Nero? Quote
DZIR Posted September 18, 2012 Posted September 18, 2012 Na allegro jest tego dużo W dziale dom i ogród, następnie zwierzęta. i wpisuje elektroniczna obroża. http://allegro.pl/listing.php/search?string=elektroniczna+obro%C5%BCa&category=1528 Quote
Poker Posted September 18, 2012 Posted September 18, 2012 A moze taki przewód można tylko ułożyć pod płotem, bo wkopywanie może być trudne, jeżeli płot jest długi. Quote
Ingrid44 Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 [quote name='Poker']A moze taki przewód można tylko ułożyć pod płotem, bo wkopywanie może być trudne, jeżeli płot jest długi.[/QUOTE] Napewno mozna , tylko zeby pies nie wpadl na pomysl gryzienia tego drutu. To gleboko nie trzeba wkopywac, tyle zeby sie schowalo . Quote
gallegro Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Pozwolę sobie wyrazić opinię na temat opisywanego zabezpieczenia. Po pierwsze, nie da się tak wyregulować natężenia pola, aby w jednakowy sposób działało na dużego psa i koty. Nie wspomnę już o małych i bardzo małych dzieciach. Dodatkowym problemem jest zmiana natężenia pola w zależności od aktualnej pogody, a zwłaszcza wilgotności. Położenie gołego drutu na ziemi jest niedopuszczalne. Nikt bowiem nie zagwarantuje, że system zawsze zostanie wyłączony na czas pobytu dzieci. Trudno sobie wyobrazić, że ktoś będzie to ustawicznie kontrolował w zależności od tego, czy aktualnie dzieci i koty są w domu, czy akurat na posesji. Pozwalam sobie na powyższą dygresje, ponieważ elektryka i elektronika to moja branża. W rachubę wchodziłby ew. system elektrycznej obroży z zestawem czujników, umieszczonych przed linią ogrodzenia. Ma on tę zaletę, że jest całkowicie bezpieczny, a bodźce odbiera jedynie pies. Niestety, jest to bardzo kosztowne rozwiązanie. Quote
Poker Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 gallegro , dobrze ,ze piszesz, bo pewnie większość z nas na tym wątku nie ma bladego pojęcia o elektronice . Ciekawe co DS zrobi. Miejmy nadzieję,że polubili Nero i będą szukać dobrego rozwiązania. A może zastosować bardzo prosty sposób zajęcia go ,żeby nie miał ochoty nawiewać . Rozsypać w trawie chrupki ,żeby musiał ich szukać o ile go to zainteresuje. Quote
diana79 Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 a może znaleźć mu koleżankę do towarzystwa? ;) Quote
Ingrid44 Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Moze niech mu kupia taka wielka kosc do gryzienia ? Nie znam Nero i czy lubi obgryzac kosci ale jesli lubi to by sie zajal na jakis czas. Quote
yumanji Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Dorzuce swoje 5 groszy,bo bardzo mnie zmartwila wiadomosc ,ze Nero ma problem w nowym domu.U Jamora nie uciekal,bo mieszkal w zabudowanym kojcu,z tego ,co pamietam.U mnie niegal luzem na podworku ,ale go pilnowalismy,nie zostawal sam.Chodzilam na spacery z Nim bez smyczy,biegal jak oszalaly,ale sie pilnowal.Z odkrytego kojca o wys 185 cm wyskakiwal bez problemu i wg mnie dlatego,ze nie lubil w nim siedziec i mial nawyk lazikowania.Kiedy uciekal,to sasiedzi dzwonil,ze kreci sie wokol posesji,albo ze wlasnie probuje przeskoczyc z powrotem na moje podworko.No ale wiadomo ,ze nie moze sam robic sobie wycieczek.A propos podwyzszania ogrodzenia.Nie sadze,zeby bylo takie ,ktoremu nie da rady.Wspinal sie po gladkiej betonowej scianie o wys 190 cm,mimo swojej masy.Byly slady pazurow na betonie. Quote
Poker Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Lucyny nie ma to i nowych wiadomości brak. Quote
Lucyna Posted September 21, 2012 Author Posted September 21, 2012 Skarby kochane co tutaj zagladacie ... wracam w niedziele, poki co nie odbieram swojego maila, ale telefonow od ds nie mialam ... mam nadzeje, ze wszystko ok Quote
Lucyna Posted September 23, 2012 Author Posted September 23, 2012 Nie mam żadnej informacji o Nero na mailu ... będę pytać:p Quote
Poker Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 [quote name='Lucyna']Nie mam żadnej informacji o Nero na mailu ... będę pytać:p[/QUOTE] w takiej sytuacji brak wiadomości , to dobra wiadomość. Quote
DORA1020 Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Tez tak mysle,oni juz pokochali Nero...... Quote
DZIR Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Dlatego proponuje szybko zmienić tytuł wątku. Quote
Lucyna Posted September 24, 2012 Author Posted September 24, 2012 Tytuł jest zmieniony na [h=2]Nero pojechał do DS, trzymajcie kciuki ...[/h]wyświetla się w pierwszym poście. Niestety nie zmienił się tytuł przewodni. Mieliśmy już tak w przypadku Bilona i jeszcze gdzieś widziałam ...:cool3: Jeśli dzisiaj nie dostanę odpowiedzi na maila, to jutro do południa zadzwonię do Sokołowa ... Quote
Poker Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Ach , my zakręcone cioteczki.Martwimy się o psiaki jak mamusie o dzieci. Quote
Lucyna Posted September 25, 2012 Author Posted September 25, 2012 Dzwoniłam, prawie dobrze, ale niestety Nero tak dwa razy w tygodniu nad ranem wybiera się na wycieczki, Państwo mają nadzieję, że to się zmieni. Ja mam wątpliwości i niestety nie wiem co robić ... Quote
Poker Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 Nic nie robić. A jak państwo do niego? Polubili go ? On wychodzi z kojca? Może przykryć kojec od góry siatką. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.