ala123 Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 No to kamień z serca,powinno być już dobrze. Quote
Lucyna Posted October 20, 2012 Author Posted October 20, 2012 Czekam jeszcze na odpowiedź córki, wyjeżdżają zazwyczaj do rodziców na weekend, myślę, że w poniedziałek wieczorem powinnam mieć odpowiedź. Jest jeszcze jedno zdjęcie z właścicielem, wymażę twarz i wyślę do diany z prośbą o wklejenie. Myślę, że nie będziemy pędzić tam póki co yumanji, zastanawiam się nad innym rozwiązaniem. Zobaczymy ... Quote
Poker Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 (edited) trzeba wklepać adres Nero w https://maps.google.pl/ i zobaczyć czy on biega czy jest na łańcuchu. Jak zdjęcia są wcześniej robione niż miesiąc temu , to niestety nie będzie widać. Edited October 20, 2012 by Poker Quote
rutta Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 wygląda na zadowolonego :) oby historia z łańcuchem okazała się nieprawdziwą. Quote
ala123 Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 [quote name='Poker']trzeba wklepać adres Nero w https://maps.google.pl/ i zobaczyć czy on biega czy jest na łańcuchu. Jak zdjęcia są wcześniej robione niż miesiąc temu , to niestety nie będzie widać. Trzeba spróbowac,dobry pomysł. Chociaż pies niekoniecznie musi być od strony ulicy i wtedy chyba nie będzie widać. Quote
Lucyna Posted October 21, 2012 Author Posted October 21, 2012 Ja nie znam adresu, ale poszukiwałam na tej mapie. Niestety nie można osiągnąć tak dużego powiększenia aby dojrzeć psa ... albo ja nie potrafię tego zrobić. Quote
DORA1020 Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Musi tam ktos zajrzec,bez uprzedzenia,zdjecia jeszcze o niczym nie swiadcza. Fajnie z ich strony,ze wyslali jego zdjecia i moze faktycznie jest tak jak mowia,ale sprawdzic to trzeba,tymbardziej,ze ktos widzial go na lancuchu,i chyba sobie tego nie wymyslil. Quote
Lucyna Posted October 21, 2012 Author Posted October 21, 2012 Dostałam wiadomość od Pani Marty Witam! U Nero wszystko jest dobrze, nie ucieka i na dobre juz sie zadomowił. Chodzi na spacery, pilnuje posesji i myślę, że jest szczęśliwy. Pozdrawiam! Ja jestem spokojna ... nie wiem, czy mam rację :cool3::lol: Quote
Lucyna Posted October 21, 2012 Author Posted October 21, 2012 Fotkę wysłałam do Diany z prośbą o wstawienie na wątek i negocjuję przekazanie pieniążków pozostałych w fundacji na pieski pod opieką Dory. Quote
Poker Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Ja się też cieszę , myślę ,że nie kłamią. I myślę też ,że nie trzeba się nakręcać negatywnymi myślami, zaufać na tym etapie wypowiedziom DS .A przy okazji oczywiście sprawdzić co i jak. Quote
Olga7 Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 (edited) Miemy nadzieję,że Nero jednak ustatkowal się i nie ucieka na wycieczki krajoznawcze po okolicy.Jesli jednak p.Marta i jej TZ czasem chcą zajrzeć na inf.pod haslem:duży pies Nero do adopcji albo przez FB ,gdzie byly też ogloszenia Nero to zapewne dawno już trafili i na ten wątek , gdyż jest tam link do tego wątku i są na bieżąco z lekturą.Kto wie.:razz: To ogrodzenie posesji to aż kusi chyba Nero i żadna przeszkoda dla niego.Ale może jednak zrozumial ,że szwendanie się po okolicy i ucieczki mogą skonczyć się dla niego zle ,bo albo straci dom albo pogryzą go psy .Chyba,że na wolności nie jest już takim zaczepnym psem.Gdy byl bezdomny chyba nie wdawal się tak w potyczki z innymi psami. http://www.facebook.com/events/165566250213040/ Edited October 21, 2012 by Olga7 Quote
Lucyna Posted October 21, 2012 Author Posted October 21, 2012 Nie wiem Olga co o tym myśleć, wydaje mi się jednak, że byli bardzo zdeterminowani, aby Nero u nich został. Gdyby były kłopoty to zwróciliby psa. Zawsze mówią o tym, że są z niego zadowoleni. Wierzę, że mógł być uwiązany zanim zadaszyli kojec i wtedy był ten telefon do mnie. Jeśli byłoby źle to osoba która o tym informowała zapewne by zadzwoniła ponownie. Nie mają powodu, żeby kłamać, odmówili pomocy finansowej przy przebudowie kojca i chyba sobie z Nero radzą. Trzymajmy dalej kciuki, mam wrażenie, że ten dom jest dobry dla Nero, bo on potrafi przeskakiwać wszystkie ogrodzenia. Jeśli jest zamykany do kojca na noc, to trudno, u Jamora też tak mieszkał, teraz ma kojec 20m2, chodzi na spacery, biega czasami po posesji, chyba nie jest źle. Jak diana wklei zdjęcie z właścicielem, to zobaczycie, że jest ok. Jak nadarzy się okazja to sprawdzimy jak wygląda sytuacja. Quote
Olga7 Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Bardzo nam zależy chyba wszystkim by nowi wlaściele Nero byli zadowoleni i szczęsliwi,że adoptoawali wlaśnie tego pięknego psa i zarówno oni jak i Nero byli szczęsliwi z tego powodu. Oni-że uratowali Nero, dali mu swoj dom oraz serca a Nero ,że ma takich dobrych ludzi i wspanialy dom oraz warunki. Może faktycznie jakiś czas Nero musial być na lancuchu upięty,gdy trwalo zadaszenie kojca.A w kojcu i tak byl u Jamora a zresztą nie jest w tym kojcu bez przerwy tylko na noc . Nero to wyjątkowo dorodny pies i potrafi odwdzięczyć się za okazane mu serce. To jego zawadiacko sterczące ucho dodaje mu dużo uroku dodatkowo. Quote
ala123 Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 (edited) Lucyna napisał(a):Ja nie znam adresu, ale poszukiwałam na tej mapie. Niestety nie można osiągnąć tak dużego powiększenia aby dojrzeć psa ... albo ja nie potrafię tego zrobić. Nie wszystkie miejscowości w Polsce są widoczne na mapie satelitarnej google,a właściwie większość nie jest,jedynie duże miasta. Tez uważam,że nie trzeba nakręcać się negatywnymi myślami i dać ludziom na razie spokój. Za jakiś czas,przy okazji zerknąć tam, ale nieoficjalnie, tak "zza płotu". Kobieta,która dzwoniła niekoniecznie miała dobre intencje,skoro nawet nie przedstawiła się,a wręcz wprowadziła w błąd,mówiąc,że jest z TOZ-u (chyba,że powiedziała ZOZ-u),nie podała też nr. telefonu. Edited October 22, 2012 by ala123 Quote
diana79 Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 (edited) na pewno jest wszystko dobrze i niepotrzebnie się martwimy :) ale sprawdzić przy okazji nie zaszkodzi ;) Edited October 22, 2012 by diana79 Quote
Lucyna Posted October 22, 2012 Author Posted October 22, 2012 dzięki diana za wstawienie fotek ... Quote
beataczl Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 naprawde dobrze to wyglada na fotkach, jakby bylo wszystko jak najbardziej w porzadku. Widzac tak niski plot i wiedzac jakie ploty pies pokonywal u Jamora jestem zdziwiona pozytywnie,ze nie ucieka tylko kreci sie po swoim terenie..widocznie zaakceptowal miejsce i ludzi, jest Mu tu naprawde dobrze, jak u siebie. nawet na tej fotce z Panem widac ,ze maja dobry kontakt z soba, Nero jest bardzo szczesliwy i sie przytula. Ato byla wizyta zapowiedziana czy nie..? Quote
Poker Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Na zdjęciu chyba z młodszym panem wygląda ,że Nero jest na luzie.Pies w stresie nie bawiłby się tak z człowiekiem. Quote
beataczl Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 dokladnie, garnie sie do Pana najwyrazniej :) Quote
Lucyna Posted November 29, 2012 Author Posted November 29, 2012 zapytałam co u Nero i dostałam odpowiedź Witam, u pieska wszystko dobrze, myślę, że już zupełnie przyzwyczaił się do nowego miejsca i rodziców. Nic złego się nie dzieje, chodzi na spacery z tatą i nie ucieka z kojca. Pozdrawiam serdecznie! Quote
Poker Posted November 29, 2012 Posted November 29, 2012 Wspaniała wiadomość. Chyba można już przenieść wątek do właściwego działu. Quote
Lucyna Posted November 29, 2012 Author Posted November 29, 2012 Też tak myślę, tytułu niestety nie da się zmienić ... Napiszę do moda Quote
Ingrid44 Posted November 30, 2012 Posted November 30, 2012 Bardzo sie ciesze u Nero wszystko OK :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.