Lucyna Posted September 7, 2012 Author Posted September 7, 2012 Dzięki dziewczyny, że się odezwałyście. Przeżywam to bardzo, przynajmniej wiem, że nie jestem sama. Dorka zapewne myśli o Nero nieustająco ... Quote
DORA1020 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Lucyna napisał(a):Dzięki dziewczyny, że się odezwałyście. Przeżywam to bardzo, przynajmniej wiem, że nie jestem sama. Dorka zapewne myśli o Nero nieustająco ... Mysle...od tego myslenia boli mnie serce i glowa,tak sie boje,tyle psiakow wyadoptowalam,nigdy tak nie przezywalam jak teraz.... zeby tylko oni go pokochali..... Quote
Poker Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 (edited) Pokochają, nie ma mowy ,żeby nie. Mój mąż jest nim zachwycony , a jak tak jest, to znaczy ,że będzie dobrze. A kiedy będzie kontakt z DS. ? Edited September 7, 2012 by Poker Quote
Lucyna Posted September 7, 2012 Author Posted September 7, 2012 Dzwoniłam do Pana z obrazka, słyszałam jak wołali Nero, bardzo przyjaźnie brzmiały ich głosy. Pan powiedział, że Nero okazał się wielkim pieszczochem. Spełnił wszystkie ich oczekiwania, chcieli mieć psa łagodnego, odstraszającego wyglądem. Biega pod kontrolą po działce, zapoznał się już z terenem, nie interesuje się póki co ogrodzeniem, wszyscy nim zachwyceni ... rozłączało nas kilka razy, nie mogliśmy się dogadać, ale Pan konsekwentnie oddzwaniał. Póki co jest superowo ... :multi: ufff Kciuki dalej zaciskać :lol: Quote
beataczl Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 super wiesci!!hura!i tak dalej trzymac!!! Quote
Lucyna Posted September 7, 2012 Author Posted September 7, 2012 (edited) Pan powiedział jeszcze, że kot się go boi, ale to chyba lepiej, nie będzie mu wchodził w drogę. Jeszcze napiszę sms, żeby byli ostrożni i zamykali go dobrze na pierwsze noce. Edited September 7, 2012 by Lucyna Quote
elaja Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Ogromnie się cieszę , że chłopak doczekał się swojego miejsca na ziemi !!! Jak widać , nigdy nie trzeba tracić nadziei i czekać na TEN DOM ! Rudzielec z mojego banerka też czeka prawie dwa lata i ciągle mam nadzieję , że pewnego razu zadzwoni TEN TELEFON ..... i wierzę , że intuicja mnie nie zawiedzie . Quote
Lucyna Posted September 7, 2012 Author Posted September 7, 2012 (edited) Mam nadzieję , że tak będzie jak piszesz, zarówno w sprawie Nero jak i rudzielca (do rudych piesów mam słabość):lol: Siedzę, wpatruję się w obrazek Nero i przesyłam mu ciepłe myśli. Zmieniam tapetę na kompie :evil_lol: Edited September 7, 2012 by Lucyna Quote
gallegro Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Mam pewną sugestię w związku z info od Jamora, odnośnie tego, że Nero uciekał DO ludzi, a nie na odwrót. W tym konkretnym przypadku problem może zaistnieć wtedy, kiedy Nero zobaczy panią wychodzącą rano do pracy. Kto wie, czy nie zechce dotrzymać jej towarzystwa. Moim zdaniem, zwłaszcza w początkowym okresie, pan powinien mieć na niego szczególne baczenie (najlepiej być w tym czasie przy nim). Postarajcie się to im zasugerować. Quote
Lucyna Posted September 7, 2012 Author Posted September 7, 2012 Zasugeruję przy następnym telefonie. Przed nami weekend, cała rodzinka będzie w domu. Zobaczymy jak minie noc, oczywiście martwię się ... a co :roll: Quote
Ingrid44 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Sledze watek i mam nadzieje ze Nerus pokocha swoj nowy domek i wszyscy pokochaja Nerusia. Quote
Olga7 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 (edited) Nero to piękny,postawny pies,elegancki ,no i to jego zawadiackie sterczące ucho jest urocze :razz:. Taki pieszczoch ,jak Nero potrafi zdobyć serca swych wlascicieli i innych ludzi pewnie też. Może i z kotem kiedyś się zaprzyjazni ,poki co lepiej narazie z daleka. Trafil do b.dobrego domu chyba i powinno być im tam wszystkim razem dobrze. Miejmy nadzieję,iż Nero zaraz zrozumie,że ma czekać cierpliwie na powrót swych wlaścicieli a nie będzie im zawsze towarzyszyl,gdy tylko wychodzą ,czy odeżdżają spod domu. Czyż to nie piękny pies ? Nero budzi nie tylko respekt, ale i podziw. Edited September 9, 2012 by Olga7 Quote
Poker Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 (edited) Cudowne wieści.Fajni ludzie , kochany psiak. Mąż zauważył ,że Nero ma piękną sierść , państwo ocenili ,że Nero jest super psem i tu należą się również słowa uznania dla Jamora,że przez te 2 lata wspaniale dbał o psa.Wiemy przecież jakie sytuacje zdarzają się w hotelikach. Lucynka pewnie pada na buźkę po dzisiejszym dniu i wcale się nie dziwię, tyle emocji. Bez niej Nero nie miałby szans i oczywiście bez zaangażowania darczyńców i sympatyczek Nero i jednego kochanego wujcia gallegro, który wykonał wizytę PA w tempie błyskawicznym. Cieszę się niesamowicie..:multi: Edited September 7, 2012 by Poker Quote
Lucyna Posted September 7, 2012 Author Posted September 7, 2012 Ja oczywiście też się cieszę i proszę Bozię żeby się ułożyło. Siedzę przed kompem z lampką madery i się znieczulam :diabloti: Tak bardzo bym chciała, żeby gamoniek kochany dał sobie radę. Na foteczkach wygląda rzeczywiście imponująco. Poprosiłam Jamora, żeby jeszcze przez tydzień trzymał wolny kojec "tfu tfu na psa urok", odpowiedział, że może trzymać go dla mnie nawet cały rok :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. I wiecie co, chciałabym być teraz w budzie razem z Nero, pilnować go i pocieszać :eviltong: ... mam nadzieję, że mój małż tego nie przeczyta :cool3: Quote
Poker Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 No nie, Jamor chce trzymać kojec dla Lucynki? Taka krucha istota w kojcu? :crazyeye:;)Tego jeszcze nie było:eviltong: Muszę przyznać ,że adopcja Nero wyzwoliła we mnie chyba największe emocje związane z adopcją psa. Quote
Lucyna Posted September 8, 2012 Author Posted September 8, 2012 Jestem z rana, nic nie wiem :p , chociaż spałam w budzie całą noc. Nie wiem czy molestować .. i o której, chyba wyślę sms, ale tam czasami nie ma zasięgu więc stacjonarny byłby lepszy. Wychodzę z domu i będę za kilka godzin. Na niczym nie mogę się skupić ... Zwierzyłam się małżowi, że spałam w budzie, on na to, że też spał w budzie. O kochanie, jak miło, też się przejmujesz Nero. Na to on - nie rozumiem - po prostu łaził po mnie pies, ja co noc śpię w budzie ... :evil_lol: Quote
elaja Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 Zwierzyłam się małżowi, że spałam w budzie, on na to, że też spał w budzie. O kochanie, jak miło, też się przejmujesz Nero. Na to on - nie rozumiem - po prostu łaził po mnie pies, ja co noc śpię w budzie ... :evil_lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: aż się popłakałam :evil_lol: Quote
Lucyna Posted September 8, 2012 Author Posted September 8, 2012 Lucyna napisał(a): Zwierzyłam się małżowi, że spałam w budzie, on na to, że też spał w budzie. O kochanie, jak miło, też się przejmujesz Nero. Na to on - nie rozumiem - po prostu łaził po mnie pies, ja co noc śpię w budzie ... :evil_lol: elaja napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol: aż się popłakałam :evil_lol: zaraz jeszcze raz się popłaczesz ... spałam w tej budzie sama:cool3:, Nero spał w domu u nowych właścicieli ... :loveu: Quote
elaja Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 Lucyna napisał(a):zaraz jeszcze raz się popłaczesz ... spałam w tej budzie sama:cool3:, Nero spał w domu u nowych właścicieli ... :loveu: No teraz to z radości :-(:loveu::loveu::loveu: Quote
gallegro Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 Wspaniałe wieści. Widać, że nowym opiekunom Nero zależy na psiaku. Fajnie, bo na początku zżyje się z nimi i utożsami z domem i posesją. Co prawda z Lucyną w budzie z nie spałem, ale miałem na nią (budę rzecz jasna) baczenie ;-). Będę kibicować psiakowi w okresie adaptacyjnym. Quote
Lucyna Posted September 8, 2012 Author Posted September 8, 2012 Tak spał w domu, był już na spacerze z teściem, pokazał mu okolice, biega po terenie działki, jest radosny i uśmiechnięty. Zwróciłam jeszcze raz uwagę na jego stosunek do psów, żeby na spacerach byli ostrożni. Pan odpowiedział, iż Jamor o tym wspominał. Była już sytuacja dwa razy, obcy pies podszedł do ogrodzenia, Nero przyjaźnie pomerdał ogonem. Dzisiaj spał w domu, obawiali się , że może czmychnąć, wiadomo, pierwsza noc. Jedyny problem, to gania koty, które musiały się wynieść wyżej, ale są dobrej myśli, słowa Pana: koty sobie poradzą. Podziękowałam za domek, Pan podziękował za Nero. Jest dobrze ... ale kciukasy zaciskać dalej :loveu: Quote
Lucyna Posted September 8, 2012 Author Posted September 8, 2012 gallegro, kochany, bardzo bardzo dziękuję Ci za tę wizytę i dodanie otuchy ...:buzi: widać, że zależy im na psiaku i to czego się obawiałam nie sprawdziło się. Nie będę ich już molestować telefonami, poradzą sobie. A ja :obrazic:póki co mam dwa lokale wolne w waszym województwie: kojec u Jamora i budę w Sokołowie ...:obrazic: Musi być dobrze ... Dorka też będzie szczęśliwa :loveu: Och, Nero, przystojniaku ... sprawuj się dobrze :lol: Quote
DORA1020 Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 Jestem szczesliwa,troche sie obawialam,wiem jakim Nero jest pieszczochem,wiec balam sie,ze jako psiak pilnujacy posesji milosci wielkiej nie zazna.Ciesze sie,ze sie nie sprawdzilo.Dzisiaj nie mysle tylko o Nero/bo mam kolejny psi problem/info na watku Krystyny/ ale caly czas tu zagladam i moze beda jeszcze jakies wiesci o pieseczku:) Quote
DZIR Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 Wracam z wakacji a tu takie cudowne zmiany. NERO na we własnym domu, Wspaniale.. Nie należy bagatelizować sprawy kotów. Proponuje wysłać informacje ,ze sprawdzonymi radami' Kocie kocyki , szmatki , na których śpią należy położyć na miejsce ,gdzie śpi Nero , pozwolić aby długo wąchał te zapachy. Dla niego to informacja ,że takie zwierzęta są w domu. Przez pierwsze dni nie pozwalać koncentrować wzroku na kotach ani ich gonić. Wystarczy ostro powiedzieć NIE!. i ruszyć ręką lub pstryknąć palcami aby odwrócić uwagę psa. Szybko zrozumie . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.