Lucyna Posted September 29, 2012 Author Posted September 29, 2012 Rozmawiałam jeszcze z Jamorem, był zaskoczony telefonem tej kobiety, tym bardziej, że posługiwała się imieniem Nero, a tego w adresatce nie było. Ucieszył się z wiadomości, mam nadzieję, że to prawda. Może doczekam się jakiejś fotki. Quote
gallegro Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 [quote name='Lucyna']Rozmawiałam jeszcze z Jamorem, był zaskoczony telefonem tej kobiety, tym bardziej, że posługiwała się imieniem Nero, a tego w adresatce nie było.(...) To każe domniemywać, że jest to osoba bywająca w domu Nero lub np. pracująca z jego panią, ew. ktoś, ktoś słyszał kiedy go nawoływali. Coraz bardziej więc skłaniam się ku mojej ostatniej hipotezie o kimś z bliskiego otoczenia. Jeśli zaś chodzi o całkowity brak ucieczek, to może jest to nieco wyidealizowane, ale widocznie zdarza się to już sporadycznie, a może od kilku dni nie miało już miejsca i są dobrej myśli. Nie ukrywam, że ten nagły zwrot sytuacji jest wszystkim wyjątkowo na rękę, od domowników począwszy, poprzez nas dogomaniaków i na samym Nero skończywszy ;-). Quote
Lucyna Posted September 29, 2012 Author Posted September 29, 2012 (edited) dużo nam pomogłeś gallegro, bardzo, bardzo dziękuję :loveu: i czekam na fotki już nieco spokojniejsza :lol: ... gdyby ludzie byli nieuczciwi to próbowaliby wyciągnąć kasę na ten kojec, gdyby mieli masę problemów z psiakiem to chcieliby go oddać ... a tak nie jest. Ja skłaniam się do podejrzeń jakąś dobrą duszyczkę z dogo :oops: Edited September 29, 2012 by Lucyna Quote
Poker Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 Najważniejsze ,że kontakt z DS.jest i miejmy nadzieję,że mówią prawdę. Quote
Ingrid44 Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 Czytam to wszystko i mnie rowniez sie wydaje ze ktos chce robic jakis zamieszanie. Odetchnelam z ulga ze Panstwo odpisali i jest wszystko ok. Wydaje mi sie ze jak ktos dzwoni z numeru ,ktorego nie widac i nie chce sie przedstawic to juz jest podejrzane. Quote
DORA1020 Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 Nie wiedzialam Lucynko,ze sie z DS skontaktowalas,wiec zadzwonilam dzisiaj,na ten drugi numer,do ziecia. Powiedzial to o czym wczesniej pisalas,ze wszsytko ok. Nero juz nie ucieka,zrobili zadaszenie kojca i sa z Nero zadowoleni. Powiedzial,ze jak ktoregos dnia wypuscili Nero z kojca,to tak pedzil przywitac sie z Panem,ze przewrocil go razem z krzeslem....Nero to przeciez taki silny psiak,a przy tym pieszczoch.... no i mowil tez o zdjeciach,ze niedlugo wysle zdjecia Nero z DS. Quote
Lucyna Posted September 29, 2012 Author Posted September 29, 2012 Ale super ... cieszę się ogromnie, a wczoraj miałam wielkiego doła. Nadal jednak nie rozumiem tej sytuacji z kobietą, po co to było? Powiedziała dokładnie, że pies ucieka, dwa tygodnie uwiązany jest na lince, a teraz przytwierdzony do budy na dwumetrowym łańcuchu ... co za małpiszon... Quote
gallegro Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 [quote name='DORA1020']Nie wiedzialam Lucynko,ze sie z DS skontaktowalas,wiec zadzwonilam dzisiaj,na ten drugi numer,do ziecia.(...)[/QUOTE] UPS !!! Sugeruję daleko idącą powściągliwość w kontaktach z DS. To właśnie przez brak koordynacji można zrazić do siebie nowych opiekunów. Może to nie moja sprawa, bo na wątku pojawiłem się niedawno, ale powinna być jedna konkretna osoba w charakterze "rzecznika prasowego" z ramienia dogo, upoważniona do kontaktu z domem Nero. Jeśli ona nie może, prosi wtedy kogoś w zastępstwie. Quote
Poker Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 Zgadzam się z gallegro co do sposobu kontaktu.Na szczęście Lucyna i DORA dzwoniły do różnych osób, więc nie powinno być przesytu. Quote
Lucyna Posted September 29, 2012 Author Posted September 29, 2012 Już ok, wszystko wyjaśnione ...:lol: czekamy na fotki ... Quote
Ingrid44 Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 Dobrze ze sie wszystko wyjasnilo . Quote
diana79 Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 uffffffff jak dobrze że Nero nadal ma dom Quote
DORA1020 Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 [quote name='Lucyna']Ale super ... cieszę się ogromnie, a wczoraj miałam wielkiego doła. Nadal jednak nie rozumiem tej sytuacji z kobietą, po co to było? Powiedziała dokładnie, że pies ucieka, dwa tygodnie uwiązany jest na lince, a teraz przytwierdzony do budy na dwumetrowym łańcuchu ... co za małpiszon...[/QUOTE] Ale tak do konca nie wiemy kto mowi prawde...... a codo tel do ziecia,to on do mnie zadzwonil w spr. adopcji Nero,wiec nie jestem kims z dogo,kto dzwoni i robi zamieszanie.... nie mam zamiaru nikogo zrazac,ale tez nie chce,zeby Nero uwiazany byl na dwu metrowym lancuchu..... Quote
Lucyna Posted September 30, 2012 Author Posted September 30, 2012 Ja też nie chcę, zobaczymy, czy przyślą foki ... Quote
Lucyna Posted September 30, 2012 Author Posted September 30, 2012 Dostałam wieczorem odpowiedź na maila o możliwości dofinansowania od Pani Marty Witam, wszystko jest w porządku, Nero nie ucieka a kojec jest już przebudowany. Nic złego sie nie dzieje. pozdrawiam. Chyba jest ok? Quote
Ingrid44 Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 [quote name='Lucyna']Dostałam wieczorem odpowiedź na maila o możliwości dofinansowania od Pani Marty Witam, wszystko jest w porządku, Nero nie ucieka a kojec jest już przebudowany. Nic złego sie nie dzieje. pozdrawiam. Chyba jest ok? raczej tak . Quote
gallegro Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 Bez względu na zapewnienia, w przypływie wolnego czasu postaram się tam zajrzeć. Zastanawiam się tylko, czy nie lepiej byłoby pojechać bez uprzedzenia (niby po trasie), a wcześniej poobserwować posesję z zewnątrz. Zapowiedziana wizyta, zważywszy na całe to zamieszanie, może być niemiarodajna. Mam tylko nadzieję, że nikt z zainteresowanych nie wejdzie na wątek, a jeśli tak się zdarzy to zrozumie, że wszystkie nasze działania podyktowane są dobrem psa :roll:. Quote
DZIR Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 Przeczytałam dokładnie. Odnoszę wrażenie ,że to jednak ktoś z dogo dzwonił. BEz względu na to co piszą nowi właściciele - ostatnie propozycje Gallegro są bardzo rozsądne. Należy obserwować psa w sposób nie zapowiedziany. Wydaje się ,że osoba która była informatorem nie działała w złej wierze. Trzeba dmuchać na zimne Quote
Ingrid44 Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 Gallegro ma calkowita racje, najlepiej zobaczyc z zewnatrz . Quote
beataczl Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 [quote name='DZIR']Przeczytałam dokładnie. Odnoszę wrażenie ,że to jednak ktoś z dogo dzwonił. BEz względu na to co piszą nowi właściciele - ostatnie propozycje Gallegro są bardzo rozsądne. Należy obserwować psa w sposób nie zapowiedziany. Wydaje się ,że osoba która była informatorem nie działała w złej wierze. Trzeba dmuchać na zimne[/QUOTE] racja.. nie raz byly rozne wpadki a nic nie zapowiadalo Quote
Poker Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 niezapowiedziana wizyta z trasy bardzo wskazana. Na razie musimy ufać temu co mówi DS, nie ma innego wyjścia. Quote
Lucyna Posted October 1, 2012 Author Posted October 1, 2012 też tak uważam, dzięki za wsparcie ... Quote
DORA1020 Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 [quote name='gallegro']Bez względu na zapewnienia, w przypływie wolnego czasu postaram się tam zajrzeć. Zastanawiam się tylko, czy nie lepiej byłoby pojechać bez uprzedzenia (niby po trasie), a wcześniej poobserwować posesję z zewnątrz. Zapowiedziana wizyta, zważywszy na całe to zamieszanie, może być niemiarodajna. Mam tylko nadzieję, że nikt z zainteresowanych nie wejdzie na wątek, a jeśli tak się zdarzy to zrozumie, że wszystkie nasze działania podyktowane są dobrem psa :roll:.[/QUOTE] To jest bardzo dobry pomysl,bardzo..... Tylko trzeba odczekac troszeczke i wszystko bedzie wiadomo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.