BERKANO Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 podnoszę temat i prześlę dalej!!! A wiadomo coś więcej w tej sprawie?????? Quote
Salo Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Nie rozumiem, nie rozumiem, jak można wziąć zwierzę i je następnie uśpić. Nie rozumiem... :( Quote
transylwania Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Straszna historia...Matko, najgorsze jest to że nie uchronimy się do końca od podobnych...nigdy nie wiemy do końca kto stoi po drugiej stronie ...jaki to ma ciąg dalszy?? Quote
jusstyna85 Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Podajcie mi prosze nr do tej Pani,mamy podejrzenie,że chce wziąć psa Quote
salibinka Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 jusstyna85 napisał(a):Podajcie mi prosze nr do tej Pani,mamy podejrzenie,że chce wziąć psa Dane ogólnie dostępne są na CK na pierwszej stronie - dział małopolskie. Pani dzwoniła z numeru w pracy, którą straciła, więc teraz pewnie dzwoni z innego. Skąd podejrzenie, że znowu zaczyna? :(. Proszę o pw, spróbuję pomóc w identyfikacji, jakby co. Quote
tripti Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 dziękujemy za ostrzeżenie! bardzo ważne! Quote
Salo Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 A te babsko chce sobie nowego pieska sprawić? Nie, błagam, litości!!! Quote
salibinka Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 transylwania napisał(a):Straszna historia...Matko, najgorsze jest to że nie uchronimy się do końca od podobnych...nigdy nie wiemy do końca kto stoi po drugiej stronie ...jaki to ma ciąg dalszy?? Kontaktowałam się dzisiaj z fundacją Azyl, która składała doniesienie. Poza tym, że sprawa jest w toku, nic więcej się nie dowiedziałam. Pani Anna obiecała więcej informacji w przyszłym tygodniu. Z tego, co mówiła, ma zamiar dolączyć jeszcze kolejnych świadków. Czyli praktycznie nic nowego... Quote
milosnicy zwierzat Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 :ak-shot:nie wiem jak to skomentować by nie użyć ostrych słów po prostu takich ludzi to powinni publicznie w jakiś miejscu pokazywać i oddawać w ręce społeczeństwa Quote
wiewi Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 straszne :( skąd biorą takie potwory?? :( Quote
madame_mi Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 niestety, czasmi wstyd, ze jestesmy ludzmi Quote
barbara.h Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 To normalnie w głowie sie nie mieści:shake: Quote
zachary Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Ciotki, z tymi trzema paniami na pewno coś jest nie w porządku, bo nie sądzę,żeby wszystkie trzy działały świadomie, z premedytacją....Może są obciążone pokoleniowo ....Dlatego trzeba zrobić wszystko, aby już żadne zwierzę do nich nie trafiło...I wiecie co mi przyszło do głowy?...Może ktoś z organiazacji prozwierzęcej lub TOZ-u porozmawiałby z sąsiadami i wyczuł sytuację, czy oni nie byliby tak wrażliwi i zgłaszali natychmiast fakt pojawienia się nowego zwierzaka w ich domu...Przecież kobiety mogą kupić psa na allegro, na bazarze, czy gdziekolwiek indziej, zabrać z ulicy i dogo, ani fundacja nic nie będą o tym wiedziały....A działać mogą długo,pokoleniowo.... Quote
salibinka Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Zachary, rozmowy z sąsiadami były - angażowała się w to i fundacja Viva i inspektorzy KTOZ, ludzie - albo mają to gdzieś, albo priorytetem są dobrosąsiedzkie stosunki. Quote
zachary Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 No cóż, polska rzeczywistość....Wartości nadrzędne, życie i zdrowie ludzi i zwierząt są na dalekim planie....Notorycznie płacze za ścianą dziecko...widać tak musi, nie moja sprawa,wyje rozpaczliwie pies, może mu smutno, też nie moja sprawa....Bo ja MUSZĘ mieć "dobre" stosunki z sąsiadami...Zechcą się jeszcze zemścić za doniesienie i co wtedy? Taka postawa jest powszechna, niestety! Dlaczego? ....Tu można by rozpisać się... Quote
kaszanka Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 A czy takie zachowanie nie podchodzi pod "znęcanie się nad zwierzętami" i do zgłoszenia prokuraturze ? Poza tym co to za wet - który jedynie na prośbę kobiety usypia psa? Quote
gosikf & dogs Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Okropne... Szkoda że technik weterynarii pracuje w ten sposób na złą opinię o pomocy weterynarza. Na prawdę nie wiem co jeszcze można zrobić żeby mieć pewność, że wydajemy psa w dobre ręce. Ludzie to potwory w maskach, jak się okazuje... Quote
annnaka Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 [quote name='kaszanka'] Poza tym co to za wet - który jedynie na prośbę kobiety usypia psa?[/QUOTE] taki wet to płatny morderca ;/ Quote
arabiansaneta Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Przecież są przepisy, powinien stracić prawo wykonywania zawodu, a i tą lecznicą powinny się odpowiednie władze zainteresować. Quote
adkaaaaa5 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Witam, dzisiaj przeczytalam ten watek, o ktorym powiedziala mi siostra- czytala go od poczatku jednak nie wypowiadala sie tutaj. Siostra ma na dt 12-letnia suczke Żabke ( http://www.dogomania.pl/threads/202175-%C5%BBabka-%28Szafirkowa%29-ma%C5%82a-wychudzona-sunia-ma-DT!Szukamy-domu-sta%C5%82ego!-prosimy-o-pomoc ) dzis zadzwonila kobieta z ogloszenia- z Krakowa, mowila ze jej mamusia chce pieska, ze mialy pieska ale odszedl, dzwonila z pracy, przedstawila sie jako Hela Kopiczko (a moze Ela- tylko zle uslyszalysmy?),podala tez numer telefonu- inny niz ten z ktorego dzwonila, siostra powiedziala ze jest mozliwosc dowiezienia suni do Krakowa jednak chcemy wczesniej przeprowadzic wizyte przedadopcyjna. Siostra miala zadzwonic jeszcze w celu dogadania szczegolow jak znajdziemy kogos do przeprowadzenia wizyty. od razu po tym telefonie powiedziala mi, ze czytala watek na dogo. w ktorym kobieta w podobny sposob dzwoni z ogloszenia, bierze starszego pieska do siebie i piesek przepada.... Ja stwierdzilam, ze przesadza dopoki sama nie weszlam na ten watek... Chyba zrezygnujemy z tego domu (choc wcale nie wiemy czy dzwonila akurat ta slawna pani ela;/ ) teraz boje sie nawet oddac Zabke jesli wizyta wyszlaby pozytywnie... Czy macie jakis nr tel. ktory podawala ta kobieta? moze to ten sam numer... albo numer z ktorego dzwonila z pracy? Moze przy kolejnej rozmowie telefonicznej kobieta powiedzialaby cos wiecej o swoim piesku, ktory odszedl.. Nie wiem czy nadal w to brnac, aby dowiedziec sie czy to ta kobieta, bo Żabki do Krakowa nie oddamy, zbyt duze ryzyko... Co o tym myslicie? Quote
Olena84 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Zrobcie chociaz wizyte, bedzie wiadomo, ze ta kobieta nadal szuka psow. Quote
adkaaaaa5 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Olena84 napisał(a):Zrobcie chociaz wizyte, bedzie wiadomo, ze ta kobieta nadal szuka psow. dobrze by bylo gdyby wizyte przeprowadzil ktos kto widzial te kobiete, bo tak jak pisano na watku wizyta wtedy wypadla super, dla kogos kto jej nie zna moze okazac sie super babka- a wtedy bedzie dylemat czy to faktycznie fajny domek czy to dom tej baby.. Quote
salibinka Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Mogę zrobić tę wizytę (znam ES:angryy:), ale w połowie tygodnia najwcześniej i - jesli nie będzie to ES, muszę wiedzieć, o czym mam z tymi kobietami rozmawiać. Czy zakładacie jednak adopcję Waszej suczki do Krakowa, jesli wizyta będzie ok. (piszesz "chyba zrezygnujemy"), czy też nie - czy sprawdzamy dom i ew. proponujemy psy lokalne. Jesli się zdecydujecie, proszę o informacje - na pw + dane tych kobiet + jak najwięcej info o Waszej suczce (szczególnie, jesli czegoś nie ma na jej wątku) oraz kontakt do osoby odpowiedzialnej za jej adopcję. Proszę też o decyzję w miarę szybko, muszę zaplanowac przyszły tydzień. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.