salibinka Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Od trzech tygodni nasza "bohaterka" znowu ma psa. Tym razem ze schronu w Orzechowcach. Dostała go bez wizyty p/a. Suczka - starsza, mała Żabka - została przywieziona pociągiem i przekazana na dworcu. Schron po fakcie skojarzył tę osobę i po informacjach od nas i fundacji Azyl, w dniu wczorajszym przedstawiciele przyjechali do Krakowa odebrac Żabkę. Nie odebrali. Pani Ela wszystko im wytłumaczyła - "gubienie", usypianie "na pniu", oddawanie psów, nie dotrzymanie umów adopcyjnych - przecież to nic, schronisko uznało, że to wspaniały dom adopcyjny i zostawiło tam psa. Podobno Żabka już wykazuje objawy padaczkowe - "rusza" łapką. Brak słów. Quote
Akrum Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 o matko kochana... biedna sunia...:( czyli już wiadomo,że za kilka dni psinki nie bedzie na tym świecie... i nic nie można zrobić?? Quote
epe Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Akrum napisał(a):o matko kochana... biedna sunia...:( czyli już wiadomo,że za kilka dni psinki nie bedzie na tym świecie... i nic nie można zrobić?? Ja myślę,że jedyne co możemy zrobić to dać info,ze zdjęciem suni do wszystkich gabinetów wet w Krakowie! Z podkreśleniem,ze sprawa w prokuraturze - myślę,że wtedy żaden wet nie "połakomi" się na kasę za uśpienie,bo po co mu prokurator na karku? Quote
salibinka Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Orzechowce miały przesłać zdjęcia razem z upoważnieniem i dokumentacją do ktozu (dzwonili, prosili o pomoc - byl inspektor - gotowy pomoc w odbiorze), ale... ostatecznie nie zrobili tego, woleli sami załatwić sprawę i... załatwili:angryy:. Nikt nie docenił wspaniałego serca p. Eli i jej mamy, nikt nie zrozumiał wyższego poziomu miłosierdzia i opiekuńczości - nikt, oprócz Orzechowców:angryy:. A może wreszcie trafiła pani Hyde na ideał, ktorego szukała i za którego niespełnienie do tej pory zapłaciły ogromną cenę te wszystkie poprzednie, niechciane zwierzęta? Może Żabka przeżyje:shake:? Może nie wpadnie pod samochód, nie będzie waliła głową w ścianę (motyw dyżurny i powtarzający się), przestanie "ruszać" łapką, mieć nagle strasznych ran po pogryzieniu, piszczeć pod stołem, nie móc się wysiusiać, patrzeć smutno i Bóg wie, co jeszcze... Może tym razem lekarz nie zabroni kategorycznie i do końca życia posiadania psa matce po wylewie. Może... Cholerna bezsilność. Quote
epe Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Jak to możliwe,że Orzechowce uwierzyły w historyjki tej kobiety?:crazyeye: A może nie chcą powrotu starego psa do schronu?:-( I jest im to obojętne co się z nim stanie? Jednego na utrzymaniu mniej:diabloti: Proponuję stałą "współpracę" na linii Orzechowce - p.Ela:cool3: W szybkim tempie wyadoptują dużo staruszych psów:-( Quote
Neczka Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 epe napisał(a):(...) A może nie chcą powrotu starego psa do schronu?:-( I jest im to obojętne co się z nim stanie? Jednego na utrzymaniu mniej:diabloti: Proponuję stałą "współpracę" na linii Orzechowce - p.Ela:cool3: W szybkim tempie wyadoptują dużo staruszych psów:-( Radzę zastanowić się nad miarą swojej wypowiedzi, jeśli wogóle szanowna 'epe' ma możliwości intelektualne by móc głębiej myśleć. Nie jestem tu po to by tłumaczyć cokolwiek i kogokolwiek. Jeśli ktoś z obecnych tu inteligentów / ludzi bez skazy czystych jak łza / domorosłych behawiorystów psio - ludzkich / (...) czy innych wszystko wiedzących cwaniaków ma ochotę doinformowania się o stanie faktycznym sytuacji - zapraszam do mojego podpisu. Znajdziecie tam numer kontaktowy, pod który można zawsze zadzwonić i poprostu... zapytać. Jeśli jednak w/w istoty stawiają na żywienie się plotkami / pomówieniami / wiarę w internetowe historyjki / (...) i inne tego typu "AVE NIEDOINFORMOWANIE" - zachęcam do dalszego wypisywania niedorzeczności w jakże prawdomównym towarzystwie na tym cudownie zbawczym forum. Zachęcam również do produkowania się przy cytowaniu mojej powyższej wypowiedzi. Każdy lubi się czasem pośmiać - z miłą chęcią dowiem się standardowo jaką to jestem "k... , d... , s..." . Jesteście lepsi niż najlepsze kabarety :) Quote
epe Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Neczka! Nie znam Cię,sądząc z tonu Twojego wpisu zapewne w jakiś sposób reprezentujesz Orzechowce! Jesli Cię uraziłam moim wpisem to przepraszam,ale fakt pozostawienia suni u tej kobiety jest nie tylko dla mnie, nadal niezrozumiały:cool3: Ten właśnie watek został założony w celu ostrzeżenia przed ową "miłosierną panią"!:mad: Sprawa w prokuraturze jest,dziewczyny mają przynajmniej dowody na to,ze ich sunia była zdrowa,a mimo to dokonano jej uśmiercenia!:angryy: Czy obecna sunia jest zdrowa,czy choruje na coś? Salibinka mieszka w pobliżu tej "wspaniałej" osoby i jesli pisze,ze juz głosi ona o rzekomych niedomaganiach nowej domowniczki,to znaczy,że coś się ze strony pani "szykuje" - to stały schemat:placz: To nie pierwszy pies przecież,więc nie pisz o plotkach,bo do prokuratury przedstawia się fakty!!! Quote
salibinka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Miara wypowiedzi epe jest emocjonalna, tak jak miara wypowiedzi pani, pani Anno, również moja. Pisze pani o "stanie faktycznym" - ja to nazwę (po rozmowie telefonicznej z panią) pani wiarą - bez weryfikacji. Bierzecie odpowiedzialność za swoją decyzję, mnie żal psa - psów. W przeciwieństwie do pani, mnie niestety nie jest do smiechu:shake:. Plotkarstwo nie jest moim konikiem. Nie mam powodu, żeby to robić. Narazie tyle. Quote
salibinka Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Do anonimowej osoby, która wysyła mi zaczepne smsy: Zapraszam do normalnej rozmowy, skoro pan/pani zna mój numer, zamiast dziecinady. Quote
Julia84 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Dziewczyny błągam zajrzyjcie na ten wątek.. psiak spi w śniegowej zaspie... nie ma domu,prawdopodobnie zamarznie jeżeli ktoś nie pomoże :-( Już dwa psiaki spod Dzierżoniowa zostały znalezione zamarznięte... Może ktoś mogłby pomoc... http://www.dogomania.pl/threads/197242-Znaleziony-w-zaspie-Reksio.-Jak-d%C5%82ugo-ma-koczowa%C4%87-na-mrozie-i-%C5%9Bniegu...-%28 Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Neczka napisał(a):Radzę zastanowić się nad miarą swojej wypowiedzi, jeśli wogóle szanowna 'epe' ma możliwości intelektualne by móc głębiej myśleć. Nie jestem tu po to by tłumaczyć cokolwiek i kogokolwiek. Jeśli ktoś z obecnych tu inteligentów / ludzi bez skazy czystych jak łza / domorosłych behawiorystów psio - ludzkich / (...) czy innych wszystko wiedzących cwaniaków ma ochotę doinformowania się o stanie faktycznym sytuacji - zapraszam do mojego podpisu. Znajdziecie tam numer kontaktowy, pod który można zawsze zadzwonić i poprostu... zapytać. Jeśli jednak w/w istoty stawiają na żywienie się plotkami / pomówieniami / wiarę w internetowe historyjki / (...) i inne tego typu "AVE NIEDOINFORMOWANIE" - zachęcam do dalszego wypisywania niedorzeczności w jakże prawdomównym towarzystwie na tym cudownie zbawczym forum. Zachęcam również do produkowania się przy cytowaniu mojej powyższej wypowiedzi. Każdy lubi się czasem pośmiać - z miłą chęcią dowiem się standardowo jaką to jestem "k... , d... , s..." . Jesteście lepsi niż najlepsze kabarety :) Neczka to nie sa historyjki internetowe tylko fakty z zycia . Ja jestem daleka od wypisywania głópstw nie sprawdzonych informacji poniewaz sama zostałam pomówiona na dogomani o cos czego wogole nie zrobilam ale to bylo do udowodnienia oczywiscie w nie na forum bo najwiecje krzyczeli ludzie ktorzy nie znali sprawy ,nigdy nie byli na miescu tylko na forum wiec wygadywali rozne rzeczy ktore im na mysl przyszly i co sobie wymyslili i żadne argumenty ludzi związanych z ta sparwa ,ludzi ktorzy znaja mnie z autopsji i ktorzy wspołpracuja ze mna nie dawały rezultatu ale dla mnie najwazniejsza byla prawda i ludzie ktorzy stali za mna. Ja w sprawie pani Eli znam fakty ,byłam tam ,rozmawialam z nia przez telefon ,bo to ja dalam namiary do jakze wspaniałej (tak mi sie wtedy wydawało osoby)Ani .To do mnie zadzwonila w sparwie Arianki ,ale ona juz miala domek wiec polecilam Patynke ,ja znam przebieg tej adopcji ,wiem co sie potem wydarzylo ,bylm tam potem rozmawialam z niektorymi sasiadami bo niestety wiekszosc nie chciala znami rozmawic ale oni nie widzieli u niej wiekszosci psow (czyzby z nimi na spacerki nie wychodziła:shake:) Znam osoabiscie AGAG ktora dwa lata temu adoptowala sunie i ktora po paru dniach wpadla pod samochod (oczywiscie nie poinformowala jej o tym ). Aga sie dowiedzila jak ja spotkala i zapytala o sunie.Wiem ,ze maila psa z krakowskiego schroniska i to tez fakt bo jest adopcja w schronisku. Agag po smierci adoptowanej przez nia suni ,widzial za niedlugo u tej pani nastepnego psa , a po miesiacu sie dowiedzila ,ze sunia tez nie miala szczescia bo usnela wedlug pani Eli:shake:. Wyslalm link do Agi ,moze tez wejdzie na watek ,chociaz wycofala sie z wolontariatu ,a przedewszystkim z dogo. Quote
AgaG Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Skoro osoba z orzechowic, (czy je reprezentująca) tego nie robi, robię to ja, zakładam wątek w dziale psy potrzebujące pomocy w nowym domu o zagrożeniu śmiercia kolejnego psa u sawickiej, u której znikają adoptowane przez nią psy. http://www.dogomania.pl/threads/197355-Suczka-z-Orzechowic-zagrozona-%C5%9Bmierci%C4%85-w-nowym-quot-domu-quot-u-osoby-kt%C3%B3ry-usypia-psy Quote
Basia Z. Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Jestem oburzona zachowaniem Neczki i ludzi z Orzechowic, którzy oddali suczkę tej osobie i jeszcze bezczelny komentarz Neczki próbującej ośmieszać ludzi stających w obronie niewinnych i bezbronnych psiaków. Komu próbujesz zamydlic oczy Neczka ? Quote
karusiap Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 To po co jest dogo,jesli nie zebysmy nawzajem ostrzegali sie przed zlymi ludzmi ratujac tym psy? Quote
ewatonieja Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 dogo sobie, a schroniska przytuliska sobie :/ Quote
mona0205 Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 jestem ciekawa czy nadal będziesz Neczka taka elokwentna kiedy ten babsztyl uśmierci kolejnego psiaka - dobrego samopoczucia życzę Quote
salibinka Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Żabka została odebrana przez schronisko Orzechowce. Quote
toska tasia Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 i co dalej z ta sprawa bendzie a jak zareagował toz na ta pania czy onama jeszcze jakies psy Quote
salibinka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 W momencie odbioru nie było więcej psów. Sprawa w toku, nie została umorzona. Inspektorzy ktozu byli gotowi do pomocy. Quote
ewatonieja Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 [quote name='fufu']P. Ania Jobczyk (Prezes Fundacji Azyl) napisała doniesienie, które zostanie skorygowane przez prawnika, a następnie złożone do prokuratury. Będziemy dążyć do ukarania "cudownej p. Eli". Cały czas prosimy o przekazywanie historii Ninki dalej.[/QUOTE] czy coś sie posunęło w tej sprawie? można poznać wyniki autopsji pieska?, co wykazała? Quote
salibinka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Prokuratura uznała za zasadne wszczęcie postępowania - jest ono w toku. Co do szczegółów tej sprawy- najlepiej , żeby wypowiadała się bezpośrednio fundacja azyl. Nie wiem, czy ktoś z fundacji tutaj zagląda - raczej nie - najlepiej do nich dzwonić, pisać (namiary na pierwszej stronie). Quote
toska tasia Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 dzięki za info zadzwonię na pewno !!!!!!!!! Quote
Soifon Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Witajcie, chciałabym się dowiedzieć jak wygląda obecnie sprawa pani, która adoptuje i potem zabija pieski. Jestem tym wątkiem przerażona. Nie mogę sobie tego wyobrazić, że można wziąć psa tylko po to, aby go zaraz uśpić. Przeraża mnie to, że być może znajdę kiedyś w Krakowie psa i zadzwonię do schroniska, żeby pomogli , bedę rozwieszać ogłoszenia, szukać właściciela itd, a potem przyjdzie taka pani, weźmie go i zabije. Czy wiadomo, która "lecznica" uśpiła Ninkę? Quote
salibinka Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Najlepiej kontaktować się z fundacją Azyl - kontakt na pierwszej stronie. Wiem, że fundacja planowała też ponowne rozpowszechnienie ostrzeżeń. Mówiły też o tym Orzechowce. ( Niestety Orzechowce przerwały kontakt, więc ja nie wiem, czy i co z ich strony zostało zrealizowane). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.