Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='joaaa']To mój najstarszy tymczasowicz, Iguś - Giguś.
Jest już u mnie ponad dwa lata.[/QUOTE]

Skąd ja to znam? :) I może nie powinnam tak pisać, ale życzę Igusiowi, by został u Ciebie jak najdłużej

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Nutusia']Skąd ja to znam? :) I może nie powinnam tak pisać, ale życzę Igusiowi, by został u Ciebie jak najdłużej[/QUOTE]
No myślę, że nie przeżyłby rozstania, on ma pewnie z 12,13 lat.

Posted

Byliśmy dziś u weta. Wyruszyliśmy po 11, kolega, który jechał z Wwy zaczął o 9. Wróciliśmy po 19. Oczywiście w Wwie wrąbaliśmy się w korki, a potem trafiliśmy na godzinę, kiedy wszyscy wracają z pracy.
Zabrałam też Igusia-staruszka boksera, mojego tymczasowicza, który ostatnio był bardzo niewyraźny i nie mogłam już dłużej czekać z wizytą u weta na transport z fundacji(bo jakoś nie dawało się zorganizować transportu do weta fundacyjnego już ponad dwa miesiące).
Jeszcze nie wiem ile wyszło za benzynę, na razie zapłaciłam za tankowanie 100zł z groszami. Jeszcze Tomek podliczy mi ile wyszło razem z powrotem do domu.
Jeżeli uważacie, że powinno się całość paliwa podzielić na dwa psy, to zapłacę połowę z mojej kasy.
Rambuś dojechał w dobrej kondycji, chociaż było w jedną stronę strasznie gorąco.
Wypis z wizyty (jeżeli chcecie, to jutro zrobię zdjęcie wydruku i wkleję, jak mój aparat nie odmówi współpracy):
Badanie kliniczne:
stan utrzymania i odżywienia dobry
pies wesoły
temp. 38,2
śluzówki bladorózowe, kamień nazebny, gardło bez zmian, ww. chłonne podzuchwowe niepowiekszone, osłuchowo wzmożone tony serca po lewej stronie, płuca ok

Zalecenia:
usunięcie kamienia nazębnego po konsultacji kardiologicznej

Sprawdziliśmy słuch - nie słyszy nic, brak reakcji na bodźce
Ucho lewe czyste, ucho prawe głęboko niewielki stan zapalny, do przeleczenia.
Nie jest to powodem niesłyszenia.

Oczy- zrosty na rogówce, na tylnej stronie. Prawdopodobnie była jakaś infekcja bakteryjna zaleczona.
Ale widzi, to moje obserwacje, bo reaguje na moje gesty-przywołanie(klepanie w moje nogi, gesty ręką na zostań).

Pobraliśmy krew, trochę się buntował i były problemy, ale saszetka kociego jedzenia skutecznie odwróciła uwagę i nie interesował się grzebaniem w żyle, jak mógł wylizywać jedzenie z saszetki.
Wyniki:
podniesione potas, wapń - najprawdopodobniej w wyniku zaburzeń sercowych
obniżona glukoza i podwyższone białko - może sugerować niewielkiego stopnia niewydolność wątroby lub właśnie m.sercowego

Usunięcie kamienia nazębnego powinno się zrobić, jeżeli będzie to możliwe, bo Rambusia boli dotykanie pyska, dziąsła są zaczerwienione i jedzie mu z japy potwornie. No i może to wpływać na stan ogólny, łącznie z sercem.

W samochodzie dawał mi buziaczki i były to buziaczki potwornie cuchnące.
Wet powiedział, ze wg. stanu zębów, pomijając kamień, to nie wygląda na starego psa, zęby wcale nie są starte, więc pewnie był żywiony miękkim jedzeniem.

Zapłaciłam u weta za wszystko 63 albo 69 zł, nie mogę teraz znaleźć portfela, kurcze, mam nadzieję, że nie zgubiłam.

Posted

To dobrze, że Rambutek, to jeszcze nie taki dziadeczek, jak myśleliśmy.Oby, jak najdłużej był w podobnej formie.Myślę, żebyś nie wykładała z własnej kieszeni połowy za transport, przecież i tak, tyle samo by podróż kosztowała, a Iguś kosztów przecież nie podwyższył. On się tylko zabrał przy okazji.To szykuj się Ramboliński teraz do kardiologa.On dostawał leki na serduszko, ale nie wiem w jakich dawkach.Mam gdzieś maila, jednego od A, tam coś było, ale to było już dawno, no i trzeba to serduszko mu zbadać.

Posted

W takim razie ja wnoszę o zaprzestanie nazywania Ramboliniego dziadkiem!!!! On jeszcze da czadu - zobaczycie! I domek znajdzie superancki. Ogłaszacie go?... A co z Igusiem, Joaa?...

Posted

A ja i tak będę mówiła Dziadek :P
Jak piszę Akrum nie jest tak źle jak by mogło byc
Dziewczyny a teraz moja prośba, w związku z tym,że zostałam bez pracy a Dziadek nie ma chyba zbyt ciężkiej sytuacji finansowej czy mogłabym póki co odwołać swoją deklarację stałą? Oczywiście jak znajdę pracę i płynność fin mi wróci to będę ponownie wpłacała, no i mój TZ się oczywiście ze swojej deklaracji nie wypisuje,. Dziś mu przypomnę żeby wpłacił swoje deklaracje

Posted

Słuchajcie, wet nie powiedział, że dziadulek nie jest dziadulkiem, tylko, że gdyby brać pod uwagę tylko stan uzębienia, to nigdy nie powiedziałby, ze jest dziadkiem.
Ale biorąc pod uwagę całość, to dziadkiem jest.
Więc nadal możemy nazywać go Dziadziuś Rambuś. ;)

Znalazłam portfel, psy podwórkowe ukradły go ze stołu przed domem i zaniosły na swoje posłanie. Jest trochę pogryziony, ale na szczęście zawartość ocalała.
U weta zapłaciłam 69zł, za paliwo wyszło 130zł.
Więc mam 201zł.
Teraz będę umawiać kardiologa, konsultacja u dr Niziołka kosztuje chyba 150zł, może uda mi się z jakąś zniżką, ale nie wiem.
No i znowu pójdzie na paliwo.
Może ktoś z Was zna kogoś, kto mieszka bliżej mnie, okolice Grójca, też Piaseczna, to bliżej niż mój Tomek, który jedzie z przeciwnego końca Wwy, ma do mnie ponad 75km. Nawet Ursynów też byłby bliżej.

A z Igusiem jest bardzo źle, dzisiaj zawiozłam go do Wwy, do szpitala. Siadły mu nerki, leżał jak placek, wczoraj u weta jeszcze nie było tak tragicznie, chodził sam , słabo, ale chodził, a dzisiaj już zupełna kicha. I w badaniach wyszło bardzo niedobrze. :(
On ma już chyba z 13, 14 lat, jest 2 lata u mnie i jak go zabraliśmy z Palucha to był oceniony na ok. 12 lat.
Ale musi się podnieść, żeby tylko nerki zaczęły pracować i nie okazało się, że jest jeszcze coś w brzuchu.
Zryczałam się jak goopia, boli mnie głowa, wróciłam z Wwy o 24, boje się o mojego Gigusia.... :(
Trzymajcie kciuki, przecież musi być dobrze!!!!!

Posted

Trzymam kciuki bardzo mocno za Gigusia i zycze zdrowka.
Dobrze ze Rambus byl u weta i wszystko prawie wiadomo. Jeszcze tylko zrobic porzadek z serduszkiem i zabkami i bedzie jak nowy .

Posted

Mam taka sugestię, żeby przy okazji wizyty u doktora Niziołka , od razu umówić Rambusia na zdjęcie kamienia, w tej przychodni na Potockich (byłoby wszystko za jedną wizytą), a oni tam specjalizują się w narkozie u starszych piesków, mój Rambus miał tam zdejmowany kamień ostatni raz jak miał 12 lat. Chętnie bym pomogła z transportem, bo to dla nas nie problem, ale niestety wzięcie wolnego dnia u mnie graniczy z cudem. Joasiu gdybym miała Twój numer telefonu, może byśmy razem coś wymyśliły

Posted

Dziadziuś jak tam samopoczucie?
Dziewczyny jeszcze raz zapytam:

Atomowka napisał(a):

Dziewczyny a teraz moja prośba, w związku z tym,że zostałam bez pracy a Dziadek nie ma chyba zbyt ciężkiej sytuacji finansowej czy mogłabym póki co odwołać swoją deklarację stałą? Oczywiście jak znajdę pracę i płynność fin mi wróci to będę ponownie wpłacała, no i mój TZ się oczywiście ze swojej deklaracji nie wypisuje,. Dziś mu przypomnę żeby wpłacił swoje deklaracje


I proszę numer konta dla TZ-ta

Posted

Atomowka napisał(a):
Dziadziuś jak tam samopoczucie?
Dziewczyny jeszcze raz zapytam:


I proszę numer konta dla TZ-ta

Witam Atomóweczko kochana.Przepraszam, ale miałam problem z netem.Dla mnie wszystko ok.Też doświadczyłam bezrobocia, itd itp...Rambuś, na szczęście jest w BDT i dlatego jest nieźle.Zaraz Ci na PW numer konta dla Twojego TZta podam.Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za dotychczasową pomoc Rambusiowi.Zaglądaj do nas i do Rambusia.

Doszła wpłata od naszej Ingrid44 - 40 zł :loveu: za 2 m-ce

Bardzo dziękujemy !!!

Wpływy 3.577,05 zł - Wydatki 2.863,97 zł = 713,08zł na dzień 18.05.2011

Z tym, że jak joaa napisze dokładnie, ile w sumie już wydała, z tych 400 zł, które jej wyslałam to od tej ogólnej sumy trzeba to odjąć.Na moim koncie mam 313,08 zł dzisiaj.Jak joaa potrzebujesz na kardiologa i dojazd pieniądze to daj znać.Kurcze, może jednak lepiej by było gdybyś to Ty była księgową Rambusia i miała te pieniądze "pod ręką"

Posted

Syla moja droga to,że teraz mam ciężko sytuacje finansową i nie będę płaciła nie znaczy,że Dziadka opuszczam
Będę tu cały czas a jak tylko mi się polepszy to deklaracja powróci

Posted

Joaaa już napisała wczesniej. ;)

joaaa napisał(a):

U weta zapłaciłam 69zł, za paliwo wyszło 130zł.
Więc mam 201zł.

Syla, jeżeli wolisz, żeby u mnie była kasa, to ok.
Te 210 nie starczy i na kardiologa, i na dojazd.
Tak jak pisałam, może ktoś zna kogoś, kto mieszka bliżej mnie, to byłoby taniej na podróż.

Kasia, wysyłam Ci pw.

Rambuś ma się bardzo dobrze. Tylko zapomniałam pokazać wetowi, że zdarza mu się kuleć na przednią łapkę. W tym dniu nie kulał i zapomniałam, ale poproszę o zobaczenie przy najbliższej wizycie.

Jeżeli chodzi o weta, to przychodnię w Marysinie znam dobrze i są ok.
Ale do mojego weta mam bezwzględne zaufanie, tylko jemu pozwalam dotykać się do moich psów. :)
A prowadził już kilka moich staruszków, też z adopcji.

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
Trzymam kciuki za Twojego Gigusia....

Igusia już nie ma....już za TM..




  • przepraszam Cię joaaa, że kilka razy pisałam Cię przez 2a

  • Posted

    Kastorek poznał Rambusia. Zachował się bardzo elegancko, obwąchał go dokładnie, a potem stracił zainteresowanie, bo Rambuś nie jest Manią, która ma cieczkę. ;)
    Rambuś był zainteresowany nowym kolegą, ale zniechęcił się, ponieważ ten go olewał.



    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...