Beatkaa Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Mysiu zmień może tytuł...DT potrzebny na CITO :( Quote
Mysia_ Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 Według mnie w przypadku Reksia kojec tez odpada.... Dla Rambusia jest jeszcze jedna opcja, ale Dziadzius musiałby tolerować koty i nie mieć żadnej zrażliwej choroby typu grzybica czy świerzb.... Quote
_Goldenek2 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Jezu... Czy na tym cholernym dogo nikomu nie można wierzyć??????????????????? Quote
Beatkaa Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Mysia_ napisał(a):Według mnie w przypadku Reksia kojec tez odpada.... Dla Rambusia jest jeszcze jedna opcja, ale Dziadzius musiałby tolerować koty i nie mieć żadnej zrażliwej choroby typu grzybica czy świerzb.... Też racja...bo on taki strachliwy jest... A jaki masz pomysł Mysiu? Quote
Mysia_ Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 _Goldenek2 napisał(a):Jezu... Czy na tym cholernym dogo nikomu nie można wierzyć??????????????????? kiedyś również naszym zaufanym hotelikom ktoś musiał uwierzyć ten pierwszy raz :roll: Dopóki ludzie będą tak fałszywi i będą mieć w doopie los zwierząt to takie sytuacje będą sie zdarzać... czyli zawsze :roll: Beatkaa napisał(a):Też racja...bo on taki strachliwy jest... A jaki masz pomysł Mysiu? Reksiu przede wszystkim jest z mieszkania, a do tego jest psiakiem trochę dominującym, więc on potrzebuje od razu pewnych zasad, domowych zasad... bo inaczej to będzie ciezko o domek dla niego :-( Quote
Syla Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Mysia_ napisał(a):kiedyś również naszym zaufanym hotelikom ktoś musiał uwierzyć ten pierwszy raz :roll: Dopóki ludzie będą tak fałszywi i będą mieć w doopie los zwierząt to takie sytuacje będą sie zdarzać... czyli zawsze :roll: Reksiu przede wszystkim jest z mieszkania, a do tego jest psiakiem trochę dominującym, więc on potrzebuje od razu pewnych zasad, domowych zasad... bo inaczej to będzie ciezko o domek dla niego :-( Gdyby mieć kontakt do tej siostry Arktyki...może ona jest rozumniejsza i można by było sprawdzić u niej warunki.Nie zabierać Reksia.Przynajmniej, nie od razu.Nie wiem na jakich on tam jest zasadach i gdzie.Jeżeli choć , w połowie, jest , taki, jak moja Żabka....to nie jest łatwym psem. Quote
Mysia_ Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 Syla napisał(a):Gdyby mieć kontakt do tej siostry Arktyki...może ona jest rozumniejsza i można by było sprawdzić u niej warunki.Nie zabierać Reksia.Przynajmniej, nie od razu.Nie wiem na jakich on tam jest zasadach i gdzie.Jeżeli choć , w połowie, jest , taki, jak moja Żabka....to nie jest łatwym psem. będzie wizyta także zobaczymy.... Quote
Monika z Katowic Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Jest mi smutno... To gdzie jest Rambuś - na wsi w oborze czy w Toruniu?:(:(:(:( Czy potrzeba jakiejś pomocy finansowej na transport Rambusia? Quote
Akrum Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 miejmy nadzieję, że choć Dziadzio miał leki podawane - choć w ogóle w to nie wierzę, skoro szwów po kastracji przez kilka miesięcy nie łaska było wyjąć, eh... :( Quote
paulinken Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Pisałam już na wątku zbiorczym, bo - dziwna sprawa - ale ja pod adresem, pod którym podobno mieszka siostra Arktyki, byłam u Arktyki zawieźć Reksia... I było to podobno jej mieszkanie, był tam jej syn i 2 psiaczki chyba i mówiła wtedy, że pudelek jest u jej siostry, bo się nie dogaduje z Rambusiem... Quote
Bjuta Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Dziś będziemy coś wiedzieć, jak furciaczek odbierze małe psy. Quote
LILUtosi Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Hotel jest w Pomorskim - to strasznie daleko do mnie. Rzeczywiście w domu mam trochę ciasno. Ale jak on cały czas śpi to nie trzeba mu wiele miejsca. Quote
paulinken Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 LILUtosi napisał(a):Hotel jest w Pomorskim - to strasznie daleko do mnie. Rzeczywiście w domu mam trochę ciasno. Ale jak on cały czas śpi to nie trzeba mu wiele miejsca. Cioteczko, nie tak daleko, on jest pod Toruniem. Na Śląsk byłoby dalej. Quote
Bjuta Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 LILUtosi napisał(a):Hotel jest w Pomorskim - to strasznie daleko do mnie. Rzeczywiście w domu mam trochę ciasno. Ale jak on cały czas śpi to nie trzeba mu wiele miejsca. Czy to znaczy, że możemy szukać tranpsortu... ??? :oops::roll::lol: Quote
Ingrid44 Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Tak sie boje o Rambusia, to juz staruszek i pewnie nie mial podawanych lekow . Straszne :( Quote
Akrum Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 ja też się o niego boję... już się nie mogę doczekać, aż Furciaczek wróci stamtąd i opowie co i jak... Quote
LILUtosi Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Poczekajmy na Furciaszek co i jak. Jeśli nie będzie gdzie umieścić chłopaka to go przyjmę, ale jemu przydałby się spokojniejszy dt. Quote
Mysia_ Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 Jesli ktoś nie wchodzi na wątek dotyczący dt Arktyki to chcialam tylko napisać, ze zadzwoniłam do Atomowki, która dzisiaj rozmawiała telefonicznie z Arktyką, która zostanie w Belgi podobno jeszczez 2 tygodnie... Psy podobno zostały pod opieką sąsiada i jak ona wyjeżdżała to były w domu, no ale z tego co się dowiedziałam to nie była bardzo zdziwiona tym, że są w oborze :angryy: Psy mamy sobie zabrać, bo ona nie wie kiedy dokladnie wróci... Leki podobno dostawał tylko nasz Rambuś, mam nadzieje, że sąsiad o to zadbał, bo jeśli nie :angryy: Furciaczek będzie tam koło 16 i wtedy da mi znać co z psiaczkami.... Quote
Monika z Katowic Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Rambuś! Rambuś! Pomoc już nadchodzi! Quote
Bjuta Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Jest tak :( : [quote name='paulinken']fur dzwoniła. Jest bardzo źle. Zabrała Rambusia, wygląda dużo gorzej, Zygmuś natomiast jest w fatalnym stanie, mówi, że nie wie, czy go dowiezie żywego... Zabrała też jakiegoś szczeniaka dobermana z krzywicą. I teraz ALARM - pilnie potrzebne ciotki z Torunia i okolic, bo Bunio i Dudzia uciekły!!! Quote
furciaczek Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Rambus wygladal znacznie gorzej jak 3 tygodnie temu, siersc wychodzi klebami, zmierzwiona, sucha...odwodniony, wychudzony, w uszach tragedia, pazury przerosniete...ale trzyma sie dosc dobrze, sam do samochodu poszedl, wiercil sie podczas podawania kroplowki. Dociera do niego znacznie wiecej jak do Zygmusia, biedak ma pelna swiadomosc tego co sie z nim dzieje...jest zdezorientowany, zagubiony...obecnie spi, jak go polozylam na kocyk tak sie uwalil i zasnal. Widzial kociate, nie reagowal ale brak reakcji spowodowany moze byc duzym stresem i wycienczeniem fizycznym. Dojdzie do siebie to dam znac jak wygladaja te realcje. Quote
furciaczek Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Aha co do serduszka, to w badaniu osluchowym nie wyszlo nic bardzo niepokojacego, widomo zmiany sa ale niema drmatu. Nie ma krztuszenia, kaszlenia, dyszenia itd Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.