jambi Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 [quote name='lilo']Dziękuję Bogu że to nie olbrzym , co do dzieci to wydaje mi się że nie powinno byc problemu Lilo uwielbia dzieci pod kazda postacia , hodowcy od ktorych kupilam psa mieli dzieci i wychowywal sie z nimi , nie ma problemu z dziecmi wszytskie osiedlowe dzieciaki do niego przychodza i nie jest o nie zazdrosny , ale lilo, problemem nie są dzieci jako takie! nie, nie! to nie o to chodzi! zauważ - to są wszystko obce dzieci, takie "na chwilę", mi chodziło raczej o to, że kiedy pojawia sie dziecko w rodzinie psa, to naturalną koleją rzeczy jest to, że Pan Pies spada z piedestału, przestaje być numerem 1, a co gorsza zaczyna sobie zdawać sprawę, że jego, podkreślam, JEGO Pani, zaczęła poświęcać uwagę "czemuś" innemu, rozwrzeszczanemu różowemu nowemu "szczeniakowi"... zauważ, że Ty sama wobec tych "obcych" dzieci nie zachowujesz się na zasadzie "ti ti ti moje serduszko kochane" tylko jesteś "normalna" a jednak wobec własnego dziecka, człowiek zaczyna się zachowywać właśnie tak bardziej "ti ti ti" - noszenie na rękach, tulenie, wieczne zainteresowanie... wiem, co mówię :) też nie jestem "doświadczonym hodowcą" jak m. ale kwestię dziecięcą znam z autopsji chociażby :) Quote
jambi Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 [quote name='mala_czarna']Zaginął czarny sznaucer miniaturowy: http://www.dogomania.pl/threads/187262-Zagin%C4%85%C5%82-czarny-Sznaucer-miniaturka-POM%C3%93%C5%BBCIE#post1276251595 malawaszka, ten psiak jest z Częstochowy, czy możliwe jest, żeby przypadkiem to mógł być ten piesek z wypadku, który pojawił się w tym samym czasie co Julka? pamiętasz? Quote
lilo Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 http://www.fotosik.pl/search_adv.php?searchUserName=&searchType=0&search=hexxa&CF=tak&CA=tak&CV=tak&CFF=tak&searchField4=1&addTime=0&searchUserNameIn= tu jest winowajca :) Wiesz Malawaszko to jest właśnie problem że ja nie jestem doświadczona w wychowywaniu psa , miałam wcześniej owczarka niemieckiego który był psem bezproblemowym a potem dobermana który jest zupełnie inną rasą , to był pies jednego pana - mojego taty a na dodatek pies z bardzo mocnym charakterem którego trzeba było trzymac krótko . Mimo wszystko to jednak byly psy domowe ktorymi zajmowali sie rodzice. Kiedy kupilam mojego psa wydawalo mi sie ze wystarczy ze bedzie potrafil komende zostan , na miejsce i jak poswiece mu duzo czasu . Skutek jest odwrotny , on bardzo dobrze wyczuwa to ze ma charakter mocniejszy niz ja :P i wie ze mi serce mieknie , ja poprostu jestem waciakiem i w kontaktach miedzyludzkich i w relacji z moim psem . Nie potrafie sie przeciwstawiac, taki mały tchorz ze mnie. A pies to wie - że jak przyjdzie pomeczy mnie troche albo siadzie i spusci leb to pani serce mieknie i gotowe. Na swoje wytlumaczenie dodam to ze jak zostanie zlapany na jakims przestepstwie to mu nie odpuszczam i wtedy konsekwencja jest :) tak samo np. przy czesaniu czy kapaniu nie ma upros.To nie jest tak ze on moze wszystko , caly czas uczymy sie czegos i jest pojetny.Choc cwany jak diabli , kiedy uczylismy sie komendy zostan to stopniowo zwiekszalam odloglosc od nas. Doszlismy do momentu w ktorym kazalam mu zrobic siad i zostan w przedpokoju a sama wychodzilam do kuchni. A po jakims czasie go wolalam. Dopiero maz mi uswiadomil ze jak ja wychodze do kuchni to pies skrada sie za mna i stoi za drzwiami czekajac na sygnal przywolania. Konsekwensji brak w codziennym zyciu , zabawach itd . Ale bedziemy sie starac to poprawic. Quote
malawaszka Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 [quote name='jambi_']malawaszka, ten psiak jest z Częstochowy, czy możliwe jest, żeby przypadkiem to mógł być ten piesek z wypadku, który pojawił się w tym samym czasie co Julka? pamiętasz? to juz sprawdziłam bo też pomyślałam o tym od razu, ale niestety to nie ten :( lilo - mały jest cudny!!!!! a w Lesznie jest sunia sznupka mini do adopcji które by się pięknie z nim "komponowała" :evil_lol: :diabloti: Quote
lilo Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 pracuje nad moim TZ-tem zeby pozwolil na drugiego pieska , problem jest niestety w tym że mieszkamy w domu moich rodzicow - co prawda sami ale jednak nie u siebie i musimy pytac ich o zdanie w takich sprawach , drugi problem to taki ze dosc czesto wyjezdzamy i wtedy problem jest co zrobic z psem - w zimie tesciowie biora go do siebie a w lecie jest problem bo oni maja prace polowe i nie ma ich od rana do nocy w domu i klops a dwa psy to juz wogole nie wiem gdzie bysmy podrzucali... czekam na swoj wlasny dom wtedy napewno wezme pieska drugiego ale tym razem jakas biedna istotke ze schroniska ...ale to pewnie jeszcze ze 4 lata zanim bede na swoim :/ Oddaje juz watek Julci , postaram sie wprowadzic w czyn Wasze rady i zobaczymy jaki przyniesie skutek , od dzis koniec nianczenia pies jest psem a nie muniunkiem :P ( takie nasze pieszczotliwe zdrobnienie ) bede przywodca stada heheh a jak juz bedzie wystarczajaco grzeczny dostanie kolezanke do pary ( oczywiscie przyjaciolke a nie dziewczyne ) :) Quote
maciaszek Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Jakby co, to jestem, tylko się nie odzywam. Podczytuję :). Quote
lilo Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 wiecie co uwielbiam u sznaucerków ?? noski - mają noski jak guziczki :) Twoje dziewczynki cuda poprostu ( zadroscimy tej brody , zazdroscimy ) i noski mają fantastyczne , mam nadzieje ze Panstwo ktorzy wezma Julcie czasem podesla jakies fotki... Quote
zerduszko Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Aaaa, cudne panienki :loveu: jak patrze na Lune, to przestaje wierzyć w r=r :diabloti: Quote
lilo Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 No dziewczynki co tam u Was , pewnie spacerujecie sobie :) Quote
malawaszka Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 w taki upał to one wychodzą i kładą się w cieniu zraz więc spacerów nie ma :shake: Quote
mala_czarna Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 A Wawka to jakaś jednak głupia jest. A przynajmniej moja dzielnica :) Wiecie, że ja nigdy nie widziałam tutaj czarnego sznupa mini? Olbrzyma tak, bo miała moja sąsiadka, średniaka pieprzaka też, ale czarnuszka mini nigdy. A Juleczka jest prześliczna!! Quote
AniaGucio Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 malawaszka napisał(a):w taki upał to one wychodzą i kładą się w cieniu zraz więc spacerów nie ma :shake: To prawda, o spacerach można zapomnieć - po 300m oboje mamy dosyć. Mówią, że jeszcze tylko dzisiaj i na kilka dni upał odpuści. Mam taką nadzieję :) Quote
lilo Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 mój Lilek bawi się zraszaczami do trawy , włączam mu ( mimo że w taki upał szkodza trawie :( ) i poluje na nie :) biega i chlapie sie jak dzieciak... do domu nie moge zagonic Quote
AniaGucio Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 mala_czarna napisał(a):A Wawka to jakaś jednak głupia jest. A przynajmniej moja dzielnica :) Wiecie, że ja nigdy nie widziałam tutaj czarnego sznupa mini? Olbrzyma tak, bo miała moja sąsiadka, średniaka pieprzaka też, ale czarnuszka mini nigdy. A Juleczka jest prześliczna!! No przepraszam, ;) na "moim podwórku' oprócz mojego Gucka są jeszcze ze 3 czarnulki mini - wszystkie takie śmiszniaste i kochane. lilo napisał(a):mój Lilek bawi się zraszaczami do trawy , włączam mu ( mimo że w taki upał szkodza trawie :( ) i poluje na nie :) biega i chlapie sie jak dzieciak... do domu nie moge zagonic Ale fajowo :) U mnie by to nie przeszło - Gustaw unika wody jak ognia ;). Quote
malawaszka Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 a podobno to nie prawda, że podlewanie w słońcu szkodzi trawie :) tak ostatnio na necie wyczytałam ;) Quote
lilo Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 to swietnie , ulzylo mi - pies szczesliwy i trawie nie szkodzi , polecam kazdemu kto ma mozliwosc zamontowania koszt nie taki znow duzy a ile przyjemnosci dla pieskow i wlascicieli , polozyc sie na trawce wlaczyc zraszacz i relaksowac sie w deszczu na upale ;) Quote
__Lara Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 malawaszka napisał(a):a podobno to nie prawda, że podlewanie w słońcu szkodzi trawie :) tak ostatnio na necie wyczytałam ;) Moja mama, miłośniczka kwiatów, jakby to przeczytała ;) szkodzi wszystkim roślinom, bo pali :/ Pozdrowienia dla Was ;) Quote
AniaGucio Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 __Lara napisał(a):Moja mama, miłośniczka kwiatów, jakby to przeczytała ;) szkodzi wszystkim roślinom, bo pali :/ Pozdrowienia dla Was ;) Oczywiście, że szkodzi!! A co u naszej ;) niuni?? Quote
malawaszka Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 poszukajcie w necie najnowszych "doniesień" nt czy szkodzi czy nie szkodzi :lol: a Jula ma się świetnie - dziś już nie było kaszlania rano więc mam nadzieję, że infekcję mamy za sobą :) jutro się dowiem jaki byłby możliwy termin operacji Quote
malawaszka Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 zerduszko napisał(a):A po operacji sioooo do domku?? noo taki jest plan :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.