Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 396
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dogo07 napisał(a):
Ale na zdjęciach wygląda raczej na średniej wielkości sunię, ja bym jej dała z 15kg.


Alez nie ... Igunia to malizna. Drobniutka i taka sama duza, jak Mia.... pamietacie Miunie , prawda ?
Takie same sa ... jak siostrzyczki blizniaczki.
A Igunia juz takim jest pulpecikiem ... i do 15 kg nie dobije z pewnoscia.... zostanie przy tych 10kg ... z malenkim kawaleczkiem.

  • 2 weeks later...
Posted

W przyszłym tygodniu Iga będzie mieć zdejmowane te śruby z łapy i za jednym zamachem sterylkę. Koszt operacji to 300 zł + koszt zdjęcia rtg + pewnie coś po drodze wypadnie. W skarpetce Igi na chwilę obecną jest 7 zł :-( Proszę pomóżcie..

Posted

leni356 napisał(a):
Koszt operacji to 300 zł + koszt zdjęcia rtg + pewnie coś po drodze wypadnie. ..


Koszt leni, to : ok. 300 zl za sterylke + 50 do 100 zl za wyciaganie gwozdzi. Zdjecie Skubisia kosztowalo 30 zl. Mysle, ze Iguni bedzie tyle samo.

Posted

Energy napisał(a):
Leni przelałam 86 zł ode mnie i madcat1981 na sunieczki, podziel proszę jak uważasz.


Bardzo, bardzo dziękujemy. Podzielę fundusze między Igę i Kropkę, bo obu sporo brakuje

Posted

Zabralam dzisiaj Igunie na zdjecie RTG, zeby przed wyjeciem drutow pan doktor mogl sie zapoznac, gdzie one sa umiejscowione.
Ale i jeszcze jedna rzecz mnie niepokoila.
Podotykalam dzisiaj Iguni lapke i nie podobalo mi sie, ze ona jest taka jakas skrzywiona i mialam wrazenie, ze kostki zupelnie nie sa zrosniete.....
No i sie nie pomylilam.....
Zdjecie wykazalo, ze jeden z drutow jest zlamany, a drugi mocno skrzywiony.
I to wlasnie moglo spowodowac podaznienie lapki w srodku i ok. 2 tygodnie temu doprowadzilo do powstania ropnia.
Kiedy wiec Idze zdjelam wtedy to usztywnienie , po rozmowie telefonicznej z panem doktorem, ktory ja operowal, to zobaczylam, ze opatrunek jest mokry od ropy.
Ale i tak nic by to nie dalo, bo cala operacja i zabezpieczenie lapki pooperacyjne, bylo po prostu schrzanione.
Iga powinna miec porzadne , stabilne i bardzo sztywne zabezpieczenie na tej lapce.
To, co nosila przez 6 tygodni ... kawaleczek plastykowego kolnierza pooperacyjnego .... nie stanowilo zadnej podpory lapki.
No i ostatecznie, kosci sie nie zrosly.
Igunie czeka wiec kolejna operacja nastawiania.
Nie wiem, czy bedzie znow miala gwozdzie, czy wystarczy byc moze sam gips.
W ogole to pan doktor, ktory robil zdjecie, sie dziwil, ze tam bylo drutowanie, bo mogl sam gips wystarczyc.
Biedna sunieczka ... z pewnoscia lapcia ja boli, bo to zlamanie. Oprocz tego te druty pewnie tez ja draznia.
Dlatego zoperowanie tego jest bardzo pilne, zeby nie dopuscic do przebicia skory.
Nie bedzie to latwe, bo jeden kawalek drutu jest zlamany i wrosniety w kosc.
Jedyna pociecha, ze pan doktor jest swietnym fachowcem i powinien sobie poradzic.
Zreszta robi takie rzeczy wielokrotnie, ale z tego co mowil, ma inna zupelnie metode.
I na szczescie zawsze skuteczna.
Bo ta pana doktora z kliniki w Kaliszu , nie powiem jaka jest ........
Przykro mi, ze mam takie zle wiesci ......
Ale mam nadzieje, ze suncia dzielnie zniesie operacje i lapka nareszcie bedzie zdrowa ....
Tylko, ze znow potrwa to naprawde dlugo....

Posted

Jestem załamana, co to za lekarz robił tą operację żeby tak wszystko schrzanić :angryy: Rozmawiałyśmy z Gosią już telefonicznie, może jutro uda się pokazać Igę specjaliście. Ja nie wiem skąd wziąć fundusze na wszystko. W zasadzie to Tarzanka powinna płacić za operację Igi jako osoba która do tego doprowadziła

Najbardziej żal Iguni :placz::placz:

Posted

A ja tez zaluje, ze ten Kalisz tak jest daleko, bo i pan doktor powinien poprawic, co napsul ....
Iguni na pewno nie jest latwo.
Niunia jest przy tym taka radosna i wesolutka, zywa ... no iskierka z niej !
Zeby chociaz choc przez chwilke pokazala, ze ja ta lapcia boli ( przeciez jest zlamana nadal ! ) .... ale nic takiego nie bylo .... zadnych sygnalow !
A ja sie stosowalam do zalecen lekarza, jak glupia .....
I to usztywnienie z kawalka ucietego z kolnierza pooperacyjnego .....
No normalnemu kazdemu powinno to dac do myslenia ..... no bo co za lekarz takie prowizorki samoroby dzisiaj stosuje ???
Ale potem, jak mi powiedzial, ze ona bez zadnych opatrunkow powinna chodzic, to nawet zrozumialam, ze to takie chwilowe bylo .... ja powiedzial, zeby sciegna sie nie przykurczyly.
A teraz niunia bedzie znow cierpiala .... znow bol..... po operacji przeciez jest nasilony ....
Ja juz sie splakalam .... ale jak tu nie plakac, jak taka kruszyna slodziutka jest narazona na bol ? Kolejny .....

Posted

Zuziu - a jak ten doktor z Kalisza się nazywa ? co by na przyszłość nie dawać mu psin do nastawiania ... :| ( obeznana jestem troche w kaliskich wetach po przygodach kilka lat temu :| )

Posted

W ksiazeczce Iguni pod opisem po operacji podpisal sie dr Jacek Sosnicki z Lecznicy na ul. sw. Michala.
I z nim rozmawialam wlasnie przez telefon ok. 2 tygodnie temu.

Posted

leni356 napisał(a):
Jestem załamana, co to za lekarz robił tą operację żeby tak wszystko schrzanić :angryy: Rozmawiałyśmy z Gosią już telefonicznie, może jutro uda się pokazać Igę specjaliście. Ja nie wiem skąd wziąć fundusze na wszystko. W zasadzie to Tarzanka powinna płacić za operację Igi jako osoba która do tego doprowadziła

Najbardziej żal Iguni :placz::placz:


No właśnie a dlaczego Tarzanka nie współfinansuje leczenia ?
Nie mówię o całkowitym pokryciu kosztów, ale choć w części.

Biedna Igunia:-(

Posted

Operacja Iguni przebiegla pomyslnie.
Oba druty zostaly usuniete, na szczescie sie udalo.
W ogole, to pan doktor byl zdziwiony, ze byly az dwa dlugasne druty. Normalnie daje sie tylko do jednej kosci.
Zostawilam Igunie juz spiaca o 11,20 ... a dopiero o 15,30 pan doktor zadzwonil, ze sunia juz po o mozna przyjezdzac. Strasznie dlugo to trwalo.
Niunie zabralam calkowicie spiaca. Jeszcze w domu spala ponad 2 godziny. A potem dlugo probowala stanac na lapki.
Ledwie chodzila, bo jak pijana ..... Teraz sobie juz spi.
Zrobilam zdjecia w lecznicy i juz w domu po wybudzeniu.









Posted

Byla bardzo slabiutka .... ledwie glowke umiala utrzymac


I polozyla sie po prostu i zasnela .... bidunia


Operacja kosztowala 375 zl, a zdjecie RTG 40 zl.

Biedniutka jest suncia, ale na szczescie juz powinno byc wszystko dobrze i bedzie sie zrastac.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...