mysza 1 Posted May 19, 2010 Author Posted May 19, 2010 Nic nowego nie wiem niestety. Wątroba ok, śledziona nieznacznie powiększona, mocno wypełnia pęcherz ale nerki ok; macica ok, nie jest w ciązy. Wody w brzuchu nie ma. Będzie jeszcze RTG i ekg lub echo serca ale do RTG mam przyjechać z kimś do trzymania, dzisiaj nie mam nikogo takiego. Nie ma jeszcze wyników krwi, czekamy. Ogólna kondycja dobra, apetyt w porządku, kupa i siusiu normalne. Quote
Ewa Marta Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 gusia0106 napisał(a):Kurde....dziwne... To skąd taka bolesność? Może ktoś jej po prostu przykopał:-( Quote
mysza 1 Posted May 19, 2010 Author Posted May 19, 2010 gusia0106 napisał(a):Kurde....dziwne... To skąd taka bolesność? Miała bardzo wypełniony pęcherz, nie chciała siusiać, jak to zwykle na początku. To też może być powód. Ewa Marta napisał(a):Może ktoś jej po prostu przykopał:-( Bardzo prawdopodobne, tak się po tej ziemi tarzała :( jakby chciała zniknąć. idusiek napisał(a):kurde to co jej jest? Wg najnowszych wieści- nic jej nie jest. 1. USG w porządku, nic niepokojącego, wszystkie narządy na miejscu i sprawne, żadnej wody w brzuchu. 2. Dzisiaj po południu miała EKG i echo serca- wszystko dobrze. 3. Badania krwi w normie, lekki stan zapalny, bo leukocyty podniesione- dostała antybiotyk. Została też odrobaczona, uszy są w kiepskim stanie, zostały wyczyszczone i coś jej zakroplono. Obmacywanie też nic nie wykazało. Zdrowa. Bardzo jestem ciekawa ile zapłacę za te wszystkie badania, hotelowanie jej, kąpiel itd. Na razie wolałam nie wiedzieć ;) Będziemy ją obserwować. W związku z tym, że jej stan ogólny jest dobry, sunia pojedzie chyba do Beki. Mogłaby trafić do hotelu Astaroth, bo jest moja kolejka ale to 450 zł miesięcznie, a nie ma żadnych deklaracji ani funduszy. :( U Beki będzie w budzie na działce, mniej z ludźmi ale postaram się do niej jeździć, Beka tam jest codziennie. Quote
mysza 1 Posted May 19, 2010 Author Posted May 19, 2010 IVV napisał(a):niech szukaja dalej...pies musi przestac cierpiec Ona nie cierpi, wczoraj była zestresowana, obolała, dzisiaj już jest dobrze ;) Quote
Ewanka Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Piękna sunia, co za szczęscie, że zdrowa :) , ale ten brzuch jednak jakoś dziwnie wisi ... czy ja dobrze rozumiem, ona ma być na pustej działce? Quote
mysza 1 Posted May 19, 2010 Author Posted May 19, 2010 Ewanka napisał(a):Piękna sunia, co za szczęscie, że zdrowa :) , ale ten brzuch jednak jakoś dziwnie wisi ... czy ja dobrze rozumiem, ona ma być na pustej działce? Tak, z psem do towarzystwa. Ale przyjechała z takich warunków, ze naprawdę będzie to dla niej wielka ulga i spokój. Nie mam już funduszy na opłacenie kolejnemu psu hotelu :( Quote
Ewanka Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 No pewnie, że tam lepiej niż w schronie. Mysza, przeleciałam cały wątek, ale nie pamiętam ile ona może mieć lat? Jest cudna ! Quote
IVV Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 to dobre wiedomosci:) a co vets mowia na ten jej brzuch? Quote
Tora&Faro Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Jak to dobrze że sunia jest zdrowa:)...ufff.... działka na której będzie jest gdzieś w okolicach Wa-wy? Quote
mysza 1 Posted May 20, 2010 Author Posted May 20, 2010 Ewanka napisał(a):No pewnie, że tam lepiej niż w schronie. Mysza, przeleciałam cały wątek, ale nie pamiętam ile ona może mieć lat? Jest cudna ! Ok 4-5. Kostek napisał(a):dziewczyny potrzebuje numer konta Na sunię? Czyli moje. Zaraz prześlę pw. Dziękuję. IVV napisał(a):to dobre wiedomosci:) a co vets mowia na ten jej brzuch? W zasadzie nic, że tak ma, mogła wiele razy rodzić, trochę przy kości jest. Tora&Faro napisał(a):Jak to dobrze że sunia jest zdrowa:)...ufff.... działka na której będzie jest gdzieś w okolicach Wa-wy? W Konstancinie. Trochę jestem wkurzona, bo byłam pewna, że u Marty jest full i nie ma miejsc i dopiero wczoraj zapytałam o ewentualną miejscówkę dla Bianki. Okazuje się, że jest miejsce ale zarezerwowane :-( dla suni, też z Ostrowi. Koszty u Marty jeszcze bym dźwignęła... No i niestety, spóźniłam się.:-( Quote
mysza 1 Posted May 20, 2010 Author Posted May 20, 2010 Zapomniałam napisać- Bianka dostała pierwsze pieniądze- 30 zł od Cioci 3x:loveu: Bardzo dziękujemy:loveu: Quote
Cantadorra Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Dziewczynki, poradzcie cos co zrobic z bląkającym się onkiem, bardzo slodkim zresztą, ale wycienczonym: http://www.dogomania.pl/threads/185772-quot-Trapezowy-quot-ON-w-z%C5%82ym-stanie-Pu%C5%82tusk?p=14692294#post14692294 Quote
Ewa Marta Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 A gdyby ją dać na miejsce Paxa? Tam też miałaby jak w raju:-) Quote
mysza 1 Posted May 20, 2010 Author Posted May 20, 2010 Kostek napisał(a):na sunie na sunie-dzieki ide przeslac chetnym Dziękuję bardzo. Ewanka napisał(a):Co słychać u Bianki .. jak się czuje? Niestety kłopoty, chociaż sunia czuje się świetnie. To nie ten sam pies, poczuła się pewnie, wzmocniła, ciągnie na smyczy, szczeka na psy. Dzisiaj, z powodu ewakuacji hotelu w Rajszewie nad Wisłą, gdzie Asiaf ma 7 psów, musiałam zabrać Biankę z lecznicy, Asia tam ulokowała 2 swoje psy, bo upchać 7 nie jest łatwo. Ja utknęłam w pracy, Beka mnie uratowała i pojechała po Biankę. Niestety ta rzuciła się na psa (samca) ktory mieszka na działce. Było ostro, Beka zabrała ją awaryjnie do siebie (gdzie ma już 5 psów) ale jutro musi stamtąd zniknąć. Podejmiemy jeszcze razem próbę na działce ale marnie to widzę. Ewa Marta napisał(a):A gdyby ją dać na miejsce Paxa? Tam też miałaby jak w raju:-) Gajowa nie przyjmuje teraz psów, poza tym, ma 2 suczki, one biegają ciągle luzem, ta nie lubi innych psów, musiałaby często być zamknięta i pewnie by hałasowała ciągle widząc tamte biegające. Odpada. Jak zwykle problemy. Quote
beka Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 No tak, jak zabierałam Bianke to dzwoniłam do Myszy i mówiłam ze to inny pies. Zdecydowanie pewny siebie. Ale nie spodziewałam sie ze taaaka pewna. Agisa uwiązałam, zeby nie napadł na nia jak bedzie wchodzic, on już tam jest ze 2 miechy wiec sie pewnie czuje. Wprowadziłam BIanke i puściłam ze smyczą. Agis szczekał bo był uwiązany, a Bianeczka wyszczerzyła sie i rzuciła na niego. zaczeły się gryźc, nie miałam go jak odwiązac. Odciągnełam ja za smycz. Wpakowałm do samochodu i tyle. Quote
pumcia02 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 super jakby mało było problemów.. A może to zachowanie bierze się nie z pewności, tylko ze strachu? Nagłe zmiany, inne osoby, przejazdy, badania... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.