Kapsel Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 [quote name='jostel5']Nie nerwuj się,Kapselku! Jest zainteresowanie,ale to ma być SUPER dom! Może coś się sklei w Łosicach (blisko nas) u pewnej boksiolubnej Pani ,która na razie leży w szpitalu.Czekam i życzę Jej zdrowia!~:) W takim układzie też boksiolubnej Pani DUUUUUUUŻO zdrówka życzę :):):) Quote
jostel5 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Byłam dzisiaj w schronie,widziałam się z Barneyem i ... :) byliśmy nawet na wspólnym spacerku... Barni nie schudł,apetyt ma w normie.Kiedy została przypięta mu smycz-piesio oszalał...Kompletnie zapomniał o miziankach sprzed chwili,o mało nie staranował bramki kojca , prawie przeciągnął mnie twarzą po płytkach chodnikowych,a po drodze do bramy głównej chciał: 1) zjeść dwa duże psy (Trójłapkę zlekceważył..) ;), 2)przegryźć smycz (nawet kilka razy) , 3) połamać sobie łapy -bo zaplatał się dokumentnie w pięciometrowej smyczy i nie można go było zatrzymać,tak parł do przodu... Przy tym wszystkim nie reagował na wołanie,cmokanie,mizianie i szczerze mówiąc,myślałam ,że g**** ze spacerku...! :( Za bramą jeszcze chwilę poszalał ,a potem objawił się jako zupełnie inny, grzeczny Barney,który: 1)potrafi chodzić na smyczy,choć przez pierwsze 15 minut ciągnie jak lokomotywa, 2)zna komendy "chodź" ,"siad" i bezbłędnie je wykonuje, 3)bardzo lubi polędwicę drobiową,której 5 minut wcześniej NIENAWIDZIŁ ,a przynajmniej "miał ją gdzieś", 4) umie uśmiechać się od ucha do ucha, 5) jest jeszcze całkiem młody-silny,energiczny,z żywym spojrzeniem i wciąż czarną mordką bez siwizny. Podsumowując,słodziaka Barneya wsadzić z powrotem do kojca nie byłam w stanie ,poszedł tam z p.kierownikiem ,a ja sobie chlipałam w tym czasie cichutko za murkiem...:-( Barni musi mieć wspaniały dom,MUSI! Zdjęcia będą jutro -mam nadzieję... Quote
Kapsel Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 [quote name='jostel5']Byłam dzisiaj w schronie,widziałam się z Barneyem i ... :) byliśmy nawet na wspólnym spacerku... Barni nie schudł,apetyt ma w normie.Kiedy została przypięta mu smycz-piesio oszalał...Kompletnie zapomniał o miziankach sprzed chwili,o mało nie staranował bramki kojca , prawie przeciągnął mnie twarzą po płytkach chodnikowych,a po drodze do bramy głównej chciał: 1) zjeść dwa duże psy (Trójłapkę zlekceważył..) ;), 2)przegryźć smycz (nawet kilka razy) , 3) połamać sobie łapy -bo zaplatał się dokumentnie w pięciometrowej smyczy i nie można go było zatrzymać,tak parł do przodu... Przy tym wszystkim nie reagował na wołanie,cmokanie,mizianie i szczerze mówiąc,myślałam ,że g**** ze spacerku...! :( Za bramą jeszcze chwilę poszalał ,a potem objawił się jako zupełnie inny, grzeczny Barney,który: 1)potrafi chodzić na smyczy,choć przez pierwsze 15 minut ciągnie jak lokomotywa, 2)zna komendy "chodź" ,"siad" i bezbłędnie je wykonuje, 3)bardzo lubi polędwicę drobiową,której 5 minut wcześniej NIENAWIDZIŁ ,a przynajmniej "miał ją gdzieś", 4) umie uśmiechać się od ucha do ucha, 5) jest jeszcze całkiem młody-silny,energiczny,z żywym spojrzeniem i wciąż czarną mordką bez siwizny. Podsumowując,słodziaka Barneya wsadzić z powrotem do kojca nie byłam w stanie ,poszedł tam z p.kierownikiem ,a ja sobie chlipałam w tym czasie cichutko za murkiem...:-( Barni musi mieć wspaniały dom,MUSI! Zdjęcia będą jutro -mam nadzieję... No to ja Jostelku za wyczerpujący i piękny opis boksia bardzo dziękuję ...i idę ryczeć... :-( Quote
jostel5 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Kapsel napisał(a):No to ja Jostelku za wyczerpujący i piękny opis boksia bardzo dziękuję ...i idę ryczeć... :-( Nie rycz! Domek MUSI się znaleźć! Quote
Soema Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Jostel, ile on ma lat.....? I jak z innymi psami go oceniasz, dogadałby się z innym samcem.suką? Gdybam! Ale... szukam. Quote
jostel5 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Soema napisał(a):Jostel, ile on ma lat.....? I jak z innymi psami go oceniasz, dogadałby się z innym samcem.suką? Gdybam! Ale... szukam. Myślę,że z suką-spokojnie się dogada ,do psów się wyszczerza.Wobec Freda był podobno dominujący,ale to była inna relacja ,wychodził z pozycji starszyzny...Soema,on nie jest stary,na pewno! Bawić się chce,biegać...Nie potrafię precyzyjnie określić jego wieku,może 4 ,może 5 lat...? Może być też młodszy niż się nam wydaje .Moim zdaniem na zdjęciach ze schronu wygląda "poważniej" ;) Quote
Soema Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Kurde no... ja nie wiem co mam myśleć o tym wieku :( boksie z reguły do później starości chcą się bawić itp.. Jest domek, muszę go sprawdzić. Ale oni stracili niedawno dwa boksie w krótkim czasie, psiak musi być młody :shake: może wybiorą innego i DT się zwolni :niewiem: ciągle myślę.. Quote
jostel5 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Soema napisał(a):Kurde no... ja nie wiem co mam myśleć o tym wieku :( boksie z reguły do później starości chcą się bawić itp.. Jest domek, muszę go sprawdzić. Ale oni stracili niedawno dwa boksie w krótkim czasie, psiak musi być młody :shake: może wybiorą innego i DT się zwolni :niewiem: ciągle myślę.. Myśl,myśl,bardzo proszę ...Dt to też jakieś rozwiązanie...Durna jestem z tym wiekiem Barneya-każdy mówi co innego... Quote
Soema Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 No ale... weci? Jakie on ma zęby? No kurczę. Tyle domków się zraziło wiekiem :( Quote
jostel5 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Tak jak pisałam wcześniej-wet mówi,że zęby ma "stare" ,ale to zawsze jest reguła? ZAWSZE? Kiedy nie oglądał jeszcze tych zębów ,powiedział,że boksio jest ok.1,5 rocznym psem,a nawet mniej..Nie wiem sama,nie znam się na boksiach! Aha,Elmira go widziała na żywo! Zębów mu chyba nie oglądała (nie pamiętam) ,ale też chyba zrobił na niej wrażenie niestarego psa.Zapytam. Quote
Soema Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Jeśli pies był źle karmiony, leczony to zęby nie powiedzą prawdy. Częso piszą ludzie, którzy stracili niedawno przyjaciela, nie są gotowi na kolejne pożegnanie i ja ich rozumiem.. Quote
jostel5 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 No,kochany to on ani Fred raczej nie byli,o czym świadczy fakt ,jak się ich pozbyto... Zdaję sobie sprawę,że nieokreślony wiek jest problemem i również rozumiem sytuację związaną z tymi potencjalnymi domkami,ale przecież nie będę ściemniać,że wiem,skoro nie wiem...Rozumiesz mnie,prawda? Też jestem tym wszystkim skołowana... Quote
Soema Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Wiem, ale ja bym mu tak chciała pomóc :( ta pani mówiła o dwóch boksiach... ja jutro z nią porozmawiam, sprawdzę, bo znów się napalimy i nic z tego nie będzie. Szkoda, że nie mam samochodu, bo komunikacji nie cierpię :shake: Quote
jostel5 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 No to zaciskam kciuki i cierpliwie czekam na wieści. Quote
Kapsel Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Soema napisał(a):Wiem, ale ja bym mu tak chciała pomóc :( ta pani mówiła o dwóch boksiach... ja jutro z nią porozmawiam, sprawdzę, bo znów się napalimy i nic z tego nie będzie. Szkoda, że nie mam samochodu, bo komunikacji nie cierpię :shake: Soemuś Kochana, czekamy na wiadomości. Oby były dobre.... Quote
elmira Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Barneyek:) Jostel napisze więcej o nim, a ja tylko w skrócie. Lubi sunie i ludzi, ale sadzi się do psów. Ładnie chodzi na smyczy. Je i jest radosny, ale widać bardzo, że brakuje mu człowieka. Jeśli chodzi o wiek, to trudno określić. Ma mało posiwiały pysk, jest bystry i aktywny. Ja wstawie więcej zdjęć, ale na razie z czasem cienko. Quote
Soema Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Czego do psów nie ?:( ejj Barney..:shake: Piękna morda. Quote
elmira Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Soema napisał(a):Czego do psów nie ?:( ejj Barney..:shake: Piękna morda. Wiesz Soema, to może być i tak, ze w normalnych warunkach-w domu, on by się dogadał i nie byłoby wojen. Ale w schronisku, jak psy do okoła szczekają, rejwach niesamowity, to mógł się nabuzować i fikać. Najlepiej byłoby go sprawdzić w DT i wykastrować. Tylko, żeby to było takie łatwe. Quote
Kapsel Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 elmira napisał(a):Wiesz Soema, to może być i tak, ze w normalnych warunkach-w domu, on by się dogadał i nie byłoby wojen. Ale w schronisku, jak psy do okoła szczekają, rejwach niesamowity, to mógł się nabuzować i fikać. Najlepiej byłoby go sprawdzić w DT i wykastrować. Tylko, żeby to było takie łatwe. Dokładnie tak może być! W schronie zupełnie pewnie inne psie reakcje następują, brak poczucia bezpieczeństwa i strach przed wszystkim! Moja Jenny w czasie pobytu w schronie jak przyjechała poznać się z Kapselem, to była taka agresorka,:diabloti::angryy: że to Kapsel wyglądał jakby to on był w tym schronie, a nie odwrotnie.... :shake: Quote
Kapsel Posted May 23, 2010 Posted May 23, 2010 Soema ratuje zwierzaki z Sandomierza, bardzo zajęta, więc pewnie nic na razie nam nie powie :-(:shake: Quote
jostel5 Posted May 23, 2010 Posted May 23, 2010 Nie ma pośpiechu.Barney jest bezpieczny,a tamte potrzebują pomocy przecież...Zaciskam kciuki,żeby udało się je uratować. Quote
jostel5 Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 [quote name='xmartix']zapisuje sie :)[/QUOTE] Witamy! :) Quote
xmartix Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 zastanawiamy się nad adopcją bokserka jakiegoś... tak wstępnie na razie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.