Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kora78 napisał(a):
Smutny :shake:



w calej krasie




Dodam
W czym sie rozi slepy boksio od zdrowego boksia w normalnym funkcjonowaniu:
ja pilnuje na spacerze, by kaluze omijal, odciagam go smycza na bok.
gdy podchodzimy do auta, lampy, drzewa, mowie- uwazaj. i wstrzymuje go lekko.
w domu, gdy podchodzi do mnie, mowie caly czas, by szedl po glosie
gdy podchodzi do jakiegos przedmiotu, a jestem mozliwie obok- stukam w przedmio, by slyszal, ze cos tam jest, a nie glucha przestrzen
gdy daje pelna miske, szuram nia po ziemi, az nie trafi w nia nosem
gdy wolam "hop" na kanape, stukam w nia dlonia
zawsze gdy przechodze obok, dotykam go przeciagajac dlonia, by czul, w jaka strone odchodze

trzeba tez pilnowac, by nie zostawiac otwartych szafek, uchylonych szuflad, drzwi do polowy otwartych, bo wpada w nie, stuka glowa.

trzba tez pilnowac dziecinnego bajzlu na podlodze :D

w ogole sadze, ze jego zycie wg pewnych rytualow powinno przebiegac. np wejscie do domu, stop na przedpokoju, odpiecie smyczy i obrozy, wycieranie lap. przejscie dopiero dalej. tak sie czuje pewniej chyba niewidome stworzenie. jak male dziecko

na sam dzwiek ubierania kurtki i butow, sam wstaje i wie, ze idziemy na spacer
.


A ja dodam, że to są bardzo mądre uwagi :kciuki::kciuki:
Koruś miałaś juz kiedyś ślepaczka na Dt?

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie mialam.
mialam 2 tyg pol slepaczka w ogrodku tylko.


dzis rano byla kaluza na panelach mala. nie wiem,czy sie cos rozlalo, czy Totik nasiural. spacer ostatni byl o 23ciej.
spotkalismy na tym spacerku 2 spaniele. sunie 1,5 roku w cieczce i szczylka spanielka 2-3 miesiecznego. suni to Totik ledwie wachnal, bo ona jak blyskawica. a Totik jakos po zapachu cieczki i tak nie nadazyl :) hormonki juz wyparowaly z niego totalnie, zero ekscytacji wiekszej, niz zazwyczaj.

rano mi piszczal pod lozkiem. wlazl sobie na lozko, w posciel, ale ulozyl sie na brzegu, nie wchodzil na koldre, poduszki. Szela od razu mykala pod koldre, tak sprytnie sie wczolgiwala, ze nie wiedzialam, ze peis tak moze robic w ogole :)

dzis wreszcie slonko. czy mozemy juz isc na dalszy spacer? czy mam go juz meczyc w domu zabawami, czy dac jeszcze spokoj? boksio ojca, z adopcji chyba z rok sie otwieral po depresji, zanim zaczal miec chec na zabwy w ogole :(

dzis o 14stej mam odwiedziny rodzicow, z Lordem niestety, ale bedzie on tylko w ogrodzie uwiazany. do domu mi nie wejdzie, bo Lord jest walecze serce! zabraniam


do opisu, jaki wyslalam Germaine chcialam dodac zdanie- NIE SLINI SIE.

Posted

Totik jest przepiękny :) ma najwspanialszy DT na świecie.
Co do jedzenia, jeśli nie chce jeść suchego to może spróbujcie z Joserą Festival, ona jest opisywana jako 'dla niejadków' robi się w niej pyszny sosik, mój pies za nią dałby się pokroić ;p no i nie jest baardzo droga ;)

Posted

andegawenka napisał(a):
Nie wiem co to za opiję boksery mają że się ślinią?. Ile razy ja widziałam psy innych raz jak spływały sople z paszczy. Do suk to wszystkie psy się ślinią....

he, he. Moje też sie nie ślinią. Kapie im z paszczy jak czują czekoladę mleczną, ale to każdemu ślina leci :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

sauatka napisał(a):

Co do jedzenia, jeśli nie chce jeść suchego to może spróbujcie z Joserą Festival, ona jest opisywana jako 'dla niejadków' robi się w niej pyszny sosik, mój pies za nią dałby się pokroić ;p no i nie jest baardzo droga ;)


Moja Lola też zajada się Joserą z sosikiem.
Je ją i na sucho i po delikatnym namoczeniu.
Może podesłać kilogramik na wypróbowanie??

Co do ślinienia... Lolka ślini się tylko po szleństwach na dworku, po bieganiu za piłką lub z jakimś amantem dorwanym po drodze.

Co do zabawy, to u nas mega hitem są piłki piszczące!
Ale te Totikowi chyba za szybko będą uciekać. hmm....
I jeszcze przeciąganie, tarmoszenie takim zawiązanym sznurem (niewiem jak to się zwie)

Totik jest po kastracji? Niedoczytałam.
Ale skoro suczki z cieczką go nie ruszają to pewnie, tak.

Posted

tak, kastrat. raz dwie panie nawet sie miedzy soba spieraly, czy to pies czy suczka ;) jedna patrzyla z boku, a druga z tylu!! stad rozbeiznosc opinii. hahahaha

chetnie przyjme troszke josery na sprobowanie :) 0,5kg nawet :)

Totik pewnie by sie tym sznurem tarmosil, bo za rekaw probuje, jak sie staram go rozkrecic. ale polowe z tej zabawy to stoi, jak ciele :/


dzis chyba pojde z nim do weta, zeby te zeby obejrzal i ten pazur. zrobil fotki pazurowi. a zeby, te kly.. to patrzac od gory, na srodku jest brazowa kropka. w kazdym. czy to jest ten otwarty kanal???

ryz wcina pieknie, z miechem. jutro moze makaron ugotuje

marta, moze mozesz odkupic te 15kg pelne, ale nie ode mnie, a od fundacji i im kase wyslac. ja tej kasy nie wezme na jedzenie totika, bo on jest na bezplatnym dt.
ja wole isc raz na 2 dni wydac pare zl w miesnym, niz za jednym zamachem 100zl na 15kg suchego. tak samo mam z telefonem, wole wydac co 2 dni 5zl na doladowanie, niz wiecej, jak raz w miesiacu, 50zl za jednym razem. tak juz mam :)

a odrobaczanie?? w papierach nic nie ma, poza schronem chyba. brac tabletki na robaki??????? chyba na pewno, prawda?

Posted

Kora wiesz w przybliżeniu ile Totik waży?
On z tych większych?
Pytam bo moja Lolka przy 36kg:razz: (ze 3 msc temu tyle miała) zjada 400g na raz
Zjadła by na bank dużo więcej, ale żeby mi panienka po sterylce nie przytyła zbytnio to dostaje pod wydział.

Ale Lolusia mimo wilczego apetytu odstąpi kapkę na spróbowanie Totikowi
Poproszę o adres na pw.

I co z zębiskami? Byliście u weta?

Posted

no tez gdzies tak wazy. na oko weta kolo 40kg. nie wazyl go, bo nie ma takiej psiej wagi prawdziwej.

bylismy u weta wlasnie. zeby ma potwornie starte, moze byc od kosci z ubojni. ma kanaly na wierzchu w kazdym mozliwym zebie!! ma przodozgryz o ok 2cm
:((

pazurki wilcze obciete, ten palec do usuniecia. niekoniecznie, ale moze sobie go kiedys niechcaco oderwac, zwlaszcza, ze slepy jest. moze na cos wpasc kiedys. za 40zl utnie mu go, w narkozie.
ale TZ lasery sprzedaje weterynaryjne, pogadam z nim, moze gdzies sie uda laserem obciac bezkrwawo.

zagladal mu w oczy. przypomnijscie mi, co dr Garncarz mowil, ze co on ma z tymi oczami? nam tu wychodzilo - postepujacy zanik czegos tam...
moznaby pojechac do dr Kiełbowicza na Kliniki wroclawskie, ale czy jest sens?

uszka mam wciac czyscic wacikiem, grzybicy nie ma.

Totis grzeczniutki anioleczek. ale spacer go zestresowal, auta, no i na poczte szlismy bazarki wysylac. jakas kobieta sie go bla i miny stroila. oczywiscie, wszedl ze mna do srodka :) tutaj tylko jedna pani jest przy okienku, taki malutki oddzial, krotko czynny, bez wekendow.

no i spory kwalek, jak dla niego na spacerku i ani razu siku, ani nic. a baki straszne puszcza caly dzien, na glos :D swintuch jeden

ojciec z Lordem nie byl :) tylko mama. spotkanie ok. tylko, jak moja mama synka udawala,ze chce zjesc, to Totik podlecial, sluchal i zaczal cichutko warczec. odwolalam go, mama przestala sie tak bawic.

Totik pieknie wyciera lapki po spacerkach, zna komende- łapa i siad. lezec nie umie.

Posted

Germaine napisał(a):
Niestety nie mam dobrych wiadomości :-(:-(:-(:-(
Totik nie widzi nic :shake: i nigdy nie bedzie widział
Ma całkowita degenerację obu siatkówek, nie wiadomo jaka jest przyczyna, byc może wielki stres. Ma tez początki zaćmy soczewkowej :-(
Pan doktor nie jest w stanie juz nic zrobić
Doktor Garncarz nie policzyl nam za jego wizytę


Wygrzebałam z wątku;)

Kora z tymi zębami da sie cos zrobic żeby go nie bolały?

Posted

Też tak myślałam Koruś, że te zęby starte od kości z ubojni. Pani pracowała w tym zakładzie to pewnie pół roku te kości obgryzał. Moja Jenny tez ma takie okropnie starte zęby. A te kanały na wierzchu? Co można z nimi zrobić? To go boli?
Poszukam postu o diagnozie Garncarza to wkleję. Koruś, wiem, że miał początek zaćmy o ile juz mi się nie pomieszało.

Ten pazur Koruś, też myślę, ze trzeba ciachnąć, bo faktycznie może sobie podważyć.

Bąki są zawsze po karmie, nie wiem dlaczego, ale tak jest.
U mnie w domu mówią, że Kapsel to puszcza perfumy, bo nawet ten smrodek mi się podoba :smile::smile::smile:

Sylwuś, ale Ty szybciutka jesteś, juz znalazłaś :lying:

Posted

A co do tych robali, czyli odrobaczenia to na pewno trzeba do odrobaczyć na 100%. Weci, tak zawsze się śpieszą, że w książeczce rzadko kiedy wpisują odrobaczanie. Przynajmniej u mnie tak jest. Sama muszę pilnować, i pod nos pokazać, żeby mi wpisali.
Nie mam pojęcia ile kosztuje takie porządne odrobaczenie, ale chyba tanie nie jest i trzeba zdaje się powtórzyć. Deklaruję się pokryć koszty tego odrobaczenia i zresztą musimy zobaczyć co z tymi zębami :shake:

Posted

Trochę grzebałam w wątku tak w miarę na świeżo jestem więc trudno nie było (str 33 chyba:-))

My Lolkę nazywamy pieszczotliwie "bąkserką"
Ale prawda jest taka, że po jednej karmie puszcza smrodki częściej a po innej rzadziej.
Raz kupiłam worek karmy po której z domu trzeba się było ewakuować!

Posted

ewakuowac, hehe to sie czesto trzeba z otoczenia, lub w skrajnych przypadkach- z pokoju. no, ale z domu... tego jeszcze nie znam ;) to dopiero musi byc czad :D

nie moglam sie z wetem dogadac, jak to jest z tymi kanalami otwartymi. czy taki to bol, jak czlowiek ma kanalowo zeba leczonego u dentysty. wtedy mi brakowalo slowa- kanalowo i tlumaczylam- no wie pan, jak idzie pan do dentysty i trzeba zeba zaplombowac, ale sie najpierw nerw usuwa... a on sie dziwnie patrzyl. chyba nigdy kanalowo zebow nie leczyl ;0

mowil, ze sie z tym nic nie zrobi. ze tak to trzeba zostawic. nie jest to przyjemne dla niego, ale nie jakis potworny bol. nie trzeba ich wyrywac. bo on to ma z kazdym zebem!!

Kapselku, mam juz tabletki na robaki, 3 szt. Nie sa one drogie, sa taniutkie. Nic sie nie martw, zadnej kasy nie potrzebuje.

Posted

jostel5 napisał(a):
Ależ Totik trafił! Super domeczek,super! W niczym nie gorszy od niedawnego "tymczasika" Montiego...;)

Cała rodzinka zarażona bokserowirozą jak widać :mdrmed::mdrmed::mdrmed:
To cudne dwie siostrzyczki :calus:
Nie ma takich drugich!!!!!! :smile::smile::smile:


Korus a o te zębole musimy się podpytać i jakiegoś weta co na zębolach się zna :smile:

Posted

Evelynkaa napisał(a):
Czy ja dobrze widzę że Totik znów szuka domku ??:O dlaczego :(

Tak Evelynkoo, niestety tak :-( Totik wrócił, bo pani wyjeżdża do pracy do Niemiec :shake:

O ząbki zaraz napiszę do Germaine, zna tylu wetów, ze myślę, że któryś odpowie konkretnie co z tymi ząbkami.

Ja też zazwyczaj kupona wyczekuję, a jak wieczorem, to mam latarkę w telefonie i za każdym razem sprawdzam w jakim jest stanie :roll:

Posted

Kapsel napisał(a):
Tak Evelynkoo, niestety tak :-( Totik wrócił, bo pani wyjeżdża do pracy do Niemiec :shake:

O ząbki zaraz napiszę do Germaine, zna tylu wetów, ze myślę, że któryś odpowie konkretnie co z tymi ząbkami.

Ja też zazwyczaj kupona wyczekuję, a jak wieczorem, to mam latarkę w telefonie i za każdym razem sprawdzam w jakim jest stanie :roll:


czyli mamy tą samą qpną chorobę ;)

Posted

haahha telefonem swieci hahah :)

rano wszystko pieknie zrobil, sam sobie miejsca szukal, nie musialam go wprowadzac na trawe specjalnie. juz taki zwawszy byl :) moze juz sie powoli przyzwyczaja :)

wczoraj wieczorem szalenstwo w domu, bawilismy sie z synkiem, biegalismy itp, a Totik asystowal. nie przylaczal sie, ale biegal za nami i sluchal, co robimy.

teraz Tz wyszedl z synkiem, a ja lece na zakupy. idealna okazja wreszcie, by totik zostal sam. na pol godz. do godziny, zaleznie od kolejek. kupie mu zoladki kurze i nie bede ich kroic. moze takie jesc w calosci? male sa, prawda? serca albo zoladki...


wet mi mowil,ze mial jakas klientke z boksie, ktora twierdz, ze sa 2 linie bokserow, nizsze i krepe, pregusy zazwyczaj- typ europejski. i wysokie, smukle- typ amerykanski. to totik jest Amerykaniec :)

a baki wciaz puszcza na glos :D czasem az sam sie dziwi i odchodzi ;D

na noc mu zawsze sciele koc na kanapie i tam sypia. trudno. nie bede w nocy wstawac i go zganiac co chwile przeciez, tz sie tez juz z tym pogodzil :)

Posted

Totik, amerykaniec :-D:-D:-D ale to na pewno, nie tylko z racji klasyfikacji, ale i z racji, ze ma jak w Ameryce :laugh2_2::laugh2_2:
Już kiedyś gdzieś czytałam o podziale na boksery europejskie i amerykańskie :hmmmm:

Cudny ten Twój Tz, że nic nie mówi z tą kanapą. Może się jeszcze zakocha w nim, co myślisz Koruś? :razz:

Te żołądki jakbyś mogła choc tak na połowę z zamknietymi oczami ciachnąc, to byłoby dobrze, :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale nie koniecznie, ja się brzydzę serc wołowych lub wieprzowych kroić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...