kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 z malym Totik w jak najlepszym porzadku :) w obie strony. nie podchodzi Totik dziecku pod nogi, jakos jeszcze na siebie nie wpadli. totik najczesciej niestety lezy, na kanapie albo swoim poslanku- chwilowo mizernym- wieksze jeszcze sie suszy. zabawki non stop latam i sprzatam. jak wrocilam wczoraj z zakupow, a tu tak przy zabawie z TZem narowalali to mi sie wlos na glowie zjezyl, jak pies chodzil, jak mnie nie bylo... pozniej zobaczycie... mam w domu ślizgawkę... kilka razy juz na nia trafil Totik pyskiem, w stol tez. slizgawka stoi w jedym kacie, ale sie przesuwa o 30cm. stol takze. wiec pewnie dlatego. male zabawki na podlodze nie przeszkadzaja Totikowi, staram sie uprzatac auta wieksze, takie na 20cm dl. z puzlami i klockami nie nadazam. totik dzielnie znosi dmuchanie mu w ucho przez dziecko. nawet nie wiem, kto mogl go tego nauczyc!!! ah, rano, jak wstalam wital mnie Totik ladnie, sie cieszyl :) no i rzeczywiscie woli gotowane i miecho, suchego nie lubi. pani malogosia mowila prawde, tym razem. kiedy byl odrobaczany? w papierach nic nie ma, poza tym na wiosne odrobaczyc? isc do weta w ogole? te zeby, zey obejrzal? pojde na pewno, po co ja sie pytam... ale dzis nie mam jak, bo dlugo sama jestem. do Germaine zdam relacje wieczorem, bo teraz jestem z doskoku tylko Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 andegawenka napisał(a):Mój ma oczy w kolorze białych pereł. ten w avatarku??? nieee Quote
marta0731 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Kora a jaką masz tą karmę? Skoro Totik jej nie je, to może ją okazyjnie ;) odkupię - jesli się Germaine zgodzi (bo to karma z Fundacji, nie od pani Małgosi) A Ty bedziesz miała na mięsko dla Totka:lol: Po co ma leżeć i tracić na wartości albo ją wysyłać i płacić za przesyłki... Quote
andegawenka Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 kora78 napisał(a):ten w avatarku??? nieee Tą w avatarku rak mi zabrał....mam teraz malucha niewidomego i podopiecznego w hotelu. Mają oczy w tym kolorze, to może u Totika jaka szansa by była? Quote
Agnezia Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Kora a tobie nie będzie sprawiało problemu gotowanie dla niego? Bo moja Gabi je ostatnio fajną karmę dla niejadków Josera Festival. Ale może go ten ząb boli dlatego twardego nie chce, może ma miazgę na wierzchu i twarde go uraża? Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 te zeby on ma wszystkie idealnie takie same. tak bardzo starte. kazdy kiel tak samo krotki i siekacze tez starte na rowno. za kamienie sie nie bierze na dworze, ani patyki, jak na razie. gotowanie to dla mnie nie problem czasowy, bo i tak w domu siedze, tylko... ja sie brzydze miesa :/ jakies takie dziwne czesci ciala w ogole w gre nie wchodza. jakies serca, itp chyba,ze urze serca to malutki i bym nie kroila w ogole. gotowac moge, kroic nie bede, ani surowego, ani ugotowanego ;/ suche namoczone je. dodaje do tego ryzu, poki mokry, swiezy. lub dolewam wody i zagotowuje. jak ostygnie to mieszam z suchym. mam jeszcze Purine Dog Chow. moze to bedzie jadl chetniej poprobuje. marta, dobry pomysl. wysylka 15kg troche kosztuje. mozesz choc ten zaczety worek odkupic, bedzie na kupno miecha :) dam Ci na probe troche, czy Monti bedzie jadl. jutro ma wpasc Jarek w odwiedziny do Totika. wczoraj dostalam ochrzan, ze nie dzwonilam od razu powiedziec mu, co z dziadziusiem z ulicy. ta karma Arion? lub podobnie, na A i ma r w srodku. jagniecina. andegawenka, Totik byl u Garncarza i ponoc szansy zadnej nie ma, slepy jest na amen :( Quote
Kapsel Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Koruś, a te szelki, które Alicja proponowała, to chciałabyś dla Totika? Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 hm. chyba tak? zmierze go pozniej w obwodzie klatki dobrze. teraz spi i chrapie sobie. zmierze szelki marty, zeby wiedziec, ze musza byc wieksze a co najlepsze0 kupilam na bazarku niedawno chustke dla psa- szukam domu. tylko u mnie na ulicy, jak my nigdzie dalej nie chodzimy, to bezsens, zeby ja nosil. Quote
Kapsel Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Dlaczego, może akurat ktoś wypatrzy? Może będzie mu do twarzy w tej chustce? Jaki ma kolor? :smile::smile::smile: Quote
marta0731 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 kora78 napisał(a): gotowanie to dla mnie nie problem czasowy, bo i tak w domu siedze, tylko... ja sie brzydze miesa :/ jakies takie dziwne czesci ciala w ogole w gre nie wchodza. jakies serca, itp ta karma Arion? lub podobnie, na A i ma r w srodku. jagniecina. Ja nawet jak piersi "obrabiam" dla Montka to odrywam błonki i te białe coś...:eviltong: Ale Kora w tym jest MISTRZYNI:crazyeye::cool3::cool3::cool3: Masz tą karmę w domu i nie możesz zajrzeć jak się nazywa? Coś bym o niej poczytała. Montek ma jeść lekkostrawne karmy bo psy po kastracji tyją...:roll: Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 ona stoi juz w piwnicy. ujelam z otwartego wora jakies 2 kg i reszta tasma zaklejona, razem z ta pelna w piwnicy stoi. po ciemku tam nie pojde!! jagniecina jest lekkostrawna. ale to nie jest typowa karma light. ale, nie oszukumy sie, na jednym worku nie zdazy przytyc, skoro i gotowane jada :D przyslij Jarka to mu dam troche i niech idzie do piwnicy poczytac. albo poszukaj sobie w necie. ja znalazlam opisy. i ceny Quote
marta0731 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Jakie opisy znalazłaś? Poczekam aż zdobędziesz nazwę ;) Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 chustka jest granatowa. obroze ma niebieska. wiec jakos tam pasuje. tylko u mnie nikt po ulicy nie chodzi, a jak idzie to znajomy sasiad, ktory wie, ze ja co chwile mam nowego psa na dt. tutaj nikt psa nie chce. jesli mieliby znajomym mowic, ze taki ladny boksio domu szuka, to i bez chustki, widzac go ze mna, wiedza, ze pies do adopcji :) Teraz na spacerku wczesnowieczornym 3 spotkania psiowe mielismy. Jedno przed sama brama, 2 male kundelki z dwoma paniami. jeden wlazl pod Totika i go namietnie obwachiwal. Ogolnie wszystko spokojne, Totik stal grzecznie i sie nie ruszal, dopiero pozniej zaczeli chciec sie bawic. Pozniej ze znajoma, z sunia onkowata ze schronu, w kaganu paskowym. I bylo roznie. Obwachiwanie radosne, ostroznosc, ostrzezenia. Totik ja obszczekiwal, ale tak.. no, obszczekiwal. Nie szczekal,ze ja zje, tylko szczekal- ja tu jestem, nie dam ci sie, no chodz, no chodz :D ona nic nie mogla, bo pysk zatkany na glucho. za chwilke wielki onek, samiec, zeszlam mu z drogi, bo temten mial kiedys scysje z boksiem i nienawidzi ich od tej pory. Nawet dla Szeli byl niemily, a ona chciala sie bawic tylko. No i wreszcie pil i sie zalatwil, jak trzeba :) dostal tez na podwieczorek nalesnika suchego. jednego. i byl czesany platikowaymi grabkami przez synka, znosil to dzielnie :) dla dzieci to jest aniol!! raz mijalismy kota, wcisnietego w najdalszy kąt, ktory malo na zawal nie umarl, jak zobaczyl wielkiego Totika, ale Totik go nie wyczul i nie zauwazyl nawet. Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 marta0731 napisał(a):Jakie opisy znalazłaś? Poczekam aż zdobędziesz nazwę ;) arion no jagniecina z ryzem Quote
Kapsel Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Sylwuś, poczytaj co Korunia :loveu: pisze o ślepaczku, a tak się bałaś :):):) Z tego wynika, że Totik to boksiołek ideał. :happy1::sweetCyb: Teraz szukamy domku dla niego :x Quote
Maruda666 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Te spiłowane kły mają pootwierane kanały? - wtedy bardzo by go to bolało :( i koniecznie trzeba by coś z tym zrobić. Zdjęcia przecudowne - fajmych masz chłopaków :) Quote
sylwuś Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Kapsel napisał(a):Sylwuś, poczytaj co Korunia :loveu: pisze o ślepaczku, a tak się bałaś :):):) Z tego wynika, że Totik to boksiołek ideał. :happy1::sweetCyb: Teraz szukamy domku dla niego :x Wy wiecie że tu jestem, z Totkiem, z Wami Nawet jak myślicie że mnie nie ma... to jestem;) A Totika uwielbiam i już! Quote
Alicja Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Szelki wyprałam , są używane ale jeszcze niejednemu sie przydadzą , jak reflektujecie to prosze o adres Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 czekajcie, bo go jeszcze nie zmierzylam. nie ma co na oko, bo sie byczek nie zmiesci i na darmo bedzie wysylka :) spi sobie teraz pod stolem. Kapsel, jak z ogloszeniami? zaraz wysle go do sos wreszcie, ale ogloszenia takie normalne tez sie robi boksiom fundacyjnym? Quote
Kapsel Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 sylwuś napisał(a):Wy wiecie że tu jestem, z Totkiem, z Wami Nawet jak myślicie że mnie nie ma... to jestem;) A Totika uwielbiam i już! Sylwuś, uwielbiaj, może z uwielbienia miłość się narodzi, kto wie? kto wie?:roll::roll::roll::smile: Toticzek koleżanki bardzo potrzebuje, albo inaczej siostrzyczki :kiss_2: Quote
Alicja Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Po Ozzym na bank sie zmieści ...jeszcze poprzyciągasz ;) Quote
Kapsel Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 kora78 napisał(a):czekajcie, bo go jeszcze nie zmierzylam. nie ma co na oko, bo sie byczek nie zmiesci i na darmo bedzie wysylka :) spi sobie teraz pod stolem. Kapsel, jak z ogloszeniami? zaraz wysle go do sos wreszcie, ale ogloszenia takie normalne tez sie robi boksiom fundacyjnym? Też sie robi oczywiście, tylko kontakt na Szefową, albo na Ciebie :loveu::loveu::loveu: Koruś, a kubraczek też pewnie by mu się przydał?, co o tym myślisz? Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 i tak robimy krotkie spacerki, zeby najpierw teren poznal i tryb zycia u nas... a teraz tylko deszcz wciaz siąpi. pewnie, że przydalby sie :) ale i bez niego przezyjemy :) osoba do kontaktu- mnie obojetnie. mam tych psow troche na siebie... czasem jest galimatias. ale szefowa pewnie ma wiekszy ;) zalezy,czy daje rae to ogarniac jeszcze :D niech bedzie na szefowa, ale ja tez chce miec cos do powiedzenia w wyborze :) ja juz pisalam,ze willa nad jeziorem z innym psem koniecznie z psem!!! najlepiej boksiem :) ale kazdy iny moze byc, byleby sie lubil bawic i byl mu przewodnikiem, zeby byli podobni wiekiem, zeby znow sam nie zostal za kilka lat :(((( on sie ze mna nie chce bawic, ja sie z nim nie umiem bawic. tzn... szarpalismy sie na rekawy :) na kleczaco, rozkrecilam go i sie "pochatralismy" pomruczal sobie, otwieral pysk, ponaciagalam mu wary, lapal mnie za rekawy :) tak normalnie, jak to sie trzeba bwic z boksiami :) i biegiem czasem wracamy do domu. wczoraj to wyprobowalam i on sie tak rozszczekal, biegl i szczekal co 2 sek :) zatrzymywalam sie i chcialam sie nim potarmosic, ale nie chcial. wolal biec i szczekac. za smycz nie lapal Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Smutny :shake: w calej krasie Dodam W czym sie rozi slepy boksio od zdrowego boksia w normalnym funkcjonowaniu: ja pilnuje na spacerze, by kaluze omijal, odciagam go smycza na bok. gdy podchodzimy do auta, lampy, drzewa, mowie- uwazaj. i wstrzymuje go lekko. w domu, gdy podchodzi do mnie, mowie caly czas, by szedl po glosie gdy podchodzi do jakiegos przedmiotu, a jestem mozliwie obok- stukam w przedmio, by slyszal, ze cos tam jest, a nie glucha przestrzen gdy daje pelna miske, szuram nia po ziemi, az nie trafi w nia nosem gdy wolam "hop" na kanape, stukam w nia dlonia zawsze gdy przechodze obok, dotykam go przeciagajac dlonia, by czul, w jaka strone odchodze trzeba tez pilnowac, by nie zostawiac otwartych szafek, uchylonych szuflad, drzwi do polowy otwartych, bo wpada w nie, stuka glowa. trzba tez pilnowac dziecinnego bajzlu na podlodze :D w ogole sadze, ze jego zycie wg pewnych rytualow powinno przebiegac. np wejscie do domu, stop na przedpokoju, odpiecie smyczy i obrozy, wycieranie lap. przejscie dopiero dalej. tak sie czuje pewniej chyba niewidome stworzenie. jak male dziecko na sam dzwiek ubierania kurtki i butow, sam wstaje i wie, ze idziemy na spacer. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.