Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

danka4u1 napisał(a):
Ćzy możemy liczyć na wiadomości z domku i zdjęcia szczęśliwego Bolka? Miło by było:multi::multi:


Też jetsem ciekawa czy zobaczymy zdjęcia Bolka jak jest już w DS !

  • Replies 671
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Boluś nie bedzie kastrowany ale beda go dobrze pilnowac ich poprzednia psina tez nie była kastrowana. Zdjęcia beda w krótce gdy pojadę to zrobię bo jak pisałam państwo nie maja Internetu. :)

Posted

Mamy stały kontakt telefoniczny z państwem, dzisiaj dzwoniłam;
Na dzien dobry są wylizani bo Boluś kocha całować:cool1::cool1:,pilnuje swojej posiadłości:mad: ,nie odstepuje ich na krok:cool3::cool3:, wszystkie prace wykonuje z Nimi, pozwolił kotom spać na parapecie :D:crazyeye::crazyeye:
ogólnie mówią że jest niesamowitym psiaczkiem :D:lol::lol::lol:;)
Kazali Was wszystkich pozdrowić :D:multi::multi::multi::multi::multi:

Posted

zeberka4 napisał(a):
Boluś nie bedzie kastrowany ale beda go dobrze pilnowac ich poprzednia psina tez nie była kastrowana.


Zeberka, nie żartuj. Psa nie da się na 100% upilnować, gdyby się dało, to w hodowlach nie rodziłyby się psy z wpadek... Nie bez powodu wszystkie umowy adopcyjne zawierają punkt o obowiązkowej kastracji...

Posted

koosiek napisał(a):
Zeberka, nie żartuj. Psa nie da się na 100% upilnować, gdyby się dało, to w hodowlach nie rodziłyby się psy z wpadek... Nie bez powodu wszystkie umowy adopcyjne zawierają punkt o obowiązkowej kastracji...

To wszystko prawda, ale dla wielu starszych ludzi to rzecz " z kosmosu" jakieś kastracje...
Podpisywana była umowa adopcyjna?

Posted

Słuchajcie ja w swoim życiu miałam 4 samce i nigdy nie były kastrowane! A młodych nie było wiec z pewnością psa upilnować idzie.
Umowa podpisana w której jest zaznaczone że albo psa wykastrować albo pilnować żeby nie było młodych.

Według Mnie naprawdę nie trzeba się martwić, państwo swojego psa też pilnowali dobrze rozumieją co dzieje się później z niechcianymi szczeniakami i samymi o tym mówili i nie chcieliby kolejnej bidzie zgotować okropnego losu. Poza tym Nie mają oni jeszcze po 70lat zeby nie dac sobie z Nim rady, zamiast spekulować co będzie powinniśmy cieszyć sie z tego ze kolejna bida w końcu trafiła do domu.
I ja dobrze Wiem ze Bolek dopilnowany będzie ,a nie zakładać od razu czarny scenariusz. Są osoby które psy pilnują i nie kastrują, a młodych jak nie było tak nie będzie.


Teraz też mam 2 samce których tez nie wykastruję,a są takie że nie wyjdą poza próg moich drzwi nawet wtedy kiedy sasiadku suczka ma cieczke wiec prosze mi nie mówić ze psa nie idzie nie upilnować. Oczywiscie zdarzają się psy uciekinierzy które za suczką polecą na koniec świata i takie polecam kastrować ale nie wszystkie takie są.

Posted

Zeberko, uważam, że masz rację. Też miałam wiele lat niekastrowanego samca i nigdy nic się nie przytrafiło. Wystarczy być odpowiedzialnym. Może większość tu ma inne doświadczenia, ale jak ich nie mieć skoro nawet w miastach w tym kraju ludzie wypuszczają psy na spacer samopas. Kozienice czy Radom to koszmarne przykłady takich miast. Ludzie mieszkają w kamienicach czy domkach, a furtki od posesji pootwierane i psy biegają sobie po mieście. W Radomiu po centrum miasta biegają psy w obrożach po głównych ulicach - nie chodnikach - koszmar. O wsi gdzie mieszkam to już lepiej nic nie napiszę bo tu zbiorowo psy wypuszcza się i w dzień i w nocy.

Posted

mestudio masz rację,to kwestia tego czy pies jest dopilnowany i jakie ma się do niego zaufanie. Niestety w dużych miastach czy wsiach psy często latają sobie,są po prostu wypuszczane na załatwienie sie i jak wrócą to bedą,niestety własciciele nie zdawajaą sobie sprawy z tego co robią,że później mają nieplanowane mioty i nie wiedza co z Nimi robić takich ludzi trzeba uświadamiać,trzeba psa pilnować nie spuszczać go byle gdzie.


Na szczęscie Boluś jest u ludzi dobrze rozumiejacych ta sytuację i moge Wam zapewnić że nie będzie maluszków po Nim. Państwo nawet nie chcieliby tego, bo jak pisałam wczesniej żal jest im innych psów, zwłaszcza tych które są źle traktowane,sami dokarmiają zwierzęta sasiadów,psy i zarówno koty.

Rozumiem Was że sie martwicie nie chcecie kolejnych młodych,Ja tez tego nie chcę bo widze co się dzieję,niestety tak czy siak szczeniaki były i bedą,taka jest rzeczywistość ludzi trzeba zacząć uświadamiąc ,mówić jakie błędy popełniają,

Ja swoje psy pilnuję i nie mam z Nimi problemów,jezeli ktos ma psa który mu uciekał to faktycznie może być za kastracją,ale moje psy nigdy nie uciekały mi do suczek.

Posted

mam nadzieję, że Bolek jest z tego typu psów, które nie będą uciekać za suczką, choć wiem, że najbardziej ułożone i wychowane psy czasami w chwili hormonalnego uniesienia potrafią albo podkopać się pod płotem, albo wygryźć dziurę w drewnianym płocie, zeby pójść za sunią.
życzę szczęścia Boluś i z niecierpliwością czekamy na wizytę poadopcyjną i zdjęcia zadowolonego Bolka :)

Posted

Zeberko, Mestudio, niestety, nie zgodzę się z Wami. To, że z czterema psami się udało, nie znaczy, że uda się i z piątym. Tak, jak napisałam, gdyby to było takie łatwe, to nie zdarzałyby się wpadki psom hodowlanym - bo, komu jak komu, ale hodowcy chyba najbardziej zależy, żeby jego suka nie zaszła z przypadkowym psem. To zawsze jest ryzyko, które kastracja likwiduje. Jedynym argumentem przeciw są dla mnie przeciwwskazania zdrowotne albo wiekowe. I nikt mnie nie przekona, że wydawanie psa bez kastracji - czy pewności, że zostanie ona wykonana - jest odpowiedzialne...

Posted

koosiek napisał(a):
Zeberko, Mestudio, niestety, nie zgodzę się z Wami. To, że z czterema psami się udało, nie znaczy, że uda się i z piątym. Tak, jak napisałam, gdyby to było takie łatwe, to nie zdarzałyby się wpadki psom hodowlanym - bo, komu jak komu, ale hodowcy chyba najbardziej zależy, żeby jego suka nie zaszła z przypadkowym psem. To zawsze jest ryzyko, które kastracja likwiduje. Jedynym argumentem przeciw są dla mnie przeciwwskazania zdrowotne albo wiekowe. I nikt mnie nie przekona, że wydawanie psa bez kastracji - czy pewności, że zostanie ona wykonana - jest odpowiedzialne...



Każdy ma swoje zdanie na ten temat :)

Posted

zeberka4 napisał(a):
Każdy ma swoje zdanie na ten temat :)

Zgadzam się z Tobą zeberko :)

Moje zdanie jest takie że psa można upilnować lecz nie każdego (zależy to od charakteru)...
Sama przez 7 lat miała nie wysterylizowanego psa (lecz suczkę jamnika) teraz od 4 lat jest już po sterylce i nie ma żadnych problemów z cieczką :)
Mam również dużą sunie która ma 3 latka i jeszcze nie jest po sterlce lecz niedługo będzie ją miała prawdopodobnie w tym roku.
Ja zawsze jak moje sunie mają cieczkę to nie wchodzę z nimi nigdzie do ludzi i gdzie mogę spotkać inne psy - samce tylko na duże podwórze, jest dobrze ogrodzone więc żaden samiec się nie przedostanie (jeszcze nigdy żaden psiak nie stał w pobliżu płotu jak sunie miały cieczkę czy też nie)... :)

Posted

[quote name='Tola^^']Zgadzam się z Tobą zeberko :)

Moje zdanie jest takie że psa można upilnować lecz nie każdego (zależy to od charakteru)...
Sama przez 7 lat miała nie wysterylizowanego psa (lecz suczkę jamnika) teraz od 4 lat jest już po sterylce i nie ma żadnych problemów z cieczką :)
Mam również dużą sunie która ma 3 latka i jeszcze nie jest po sterlce lecz niedługo będzie ją miała prawdopodobnie w tym roku.
Ja zawsze jak moje sunie mają cieczkę to nie wchodzę z nimi nigdzie do ludzi i gdzie mogę spotkać inne psy - samce tylko na duże podwórze, jest dobrze ogrodzone więc żaden samiec się nie przedostanie (jeszcze nigdy żaden psiak nie stał w pobliżu płotu jak sunie miały cieczkę czy też nie)... :)

a ja pilnowałam Latike...inni pilnowali psa, kt byl na jednej posesji z Latiką...
było 9 osób dorosłych, kt mialy czuwac...
i tak czuwały,ze pies zerwał sie i było po temacie!!!
pare sekund i psy sie zczepily!
doswiadczenie w pilnowaniu suczek jest 17 letnie:) i teraz jest wpadka!
w sobote sterylka aborcyjna

WRACAJAC DO TEMATU BOLUSIA
bylam w ten weekend czerwcowy u swojego Astiego - tymczasa na wizycie poadopcyjnej :)
sasiadka Asiego zakochala sie w mojej TULI!!!! chyba niedługo bedziemy szukac kopii Tuli i Bolusia :)

babka nie wytrzyma....
tu fota Tuli na wakacjach czerwcowych :P



pozdrawiamy BOLUSIA

Posted

Bardzo to przykre, że ludzie, którzy na co dzień stykają się z problemem bezdomności tak beztrosko podchodzą do jej przeciwdziałania. Ale skoro ten temat jest tu wyciszany, nie będę go rozgrzebywać na siłę.
Życzę Wam, żeby zawsze udawało się upilnować psiaki Wasze i te, które oddacie obcym ludziom z wiarą, że i im będzie zależeć na niemnożeniu psiego nieszczęścia jak i Wam.... Bo jest go zbyt wiele, by tworzyć kolejne :roll:

Posted

koosiek napisał(a):
Bardzo to przykre, że ludzie, którzy na co dzień stykają się z problemem bezdomności tak beztrosko podchodzą do jej przeciwdziałania. Ale skoro ten temat jest tu wyciszany, nie będę go rozgrzebywać na siłę.
Życzę Wam, żeby zawsze udawało się upilnować psiaki Wasze i te, które oddacie obcym ludziom z wiarą, że i im będzie zależeć na niemnożeniu psiego nieszczęścia jak i Wam.... Bo jest go zbyt wiele, by tworzyć kolejne :roll:


Podpisuję się obiema rękoma pod tym tekstem. Gdyby wszystko w życiu układało się tak jak zaplanujemy - nie byłoby nieszczęść i tragedii w żadnej sferze życia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...