Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Urodziłem się niedawno, jestem mały i bardzo zmęczony życiem, bo życie boli.

Kiedy mój pan zabrał mnie siłą od mamusi bardzo się bałem, bo strasznie śmierdział alkoholem. Na nic zdały się moje łzy, bo jak płakałem to mnie bił i bolało jeszcze bardziej. Nazwał mnie Skandal :shake:
Codziennie, godzinami tułaliśmy się razem po ulicach Poznania, pan nigdy nie brał mnie na ręce, więc przebierałem łapkami tak szybko jak potrafiłem, a jak już nie miałem sił, to mój pan mnie ciągnął na sznurku po chodniku.
Odczuwałem ulgę kiedy mój pan spotykał swoich kolegów, bo siadali wtedy na chodniku i mogłem troszkę odpocząć. Wtedy też podchodzili do nas inni, pachnący ludzie, i mnie głaskali i mówili, że jestem śliczny ale taki biedny, czasem wrzucali też pieniążki do mojej pustej miseczki albo przynosili mi parówki z pobliskiego sklepu. Chyba wiedzieli że jestem głodny, bo przecież mój pan zbierał na wódkę a nie na jedzonko dla mnie. :-( Cieszyłem się też kiedy padał deszcz, bo wtedy mogłem ugasić pragnienie, nie lubiłem jak świeci słońce bo wtedy bardzo chciało mi się pić.
Najgorzej było kiedy moja miseczka napełniła się pieniążkami. Mój pan i jego koledzy szli wtedy do sklepu i kupowali alkohol, a jak się napili, to wtedy się zataczali i robili mi krzywdę. :placz::placz::placz:
Nigdy nie byłem szczęśliwy, ale najgorsze miało jeszcze nadejść :-(
To było jakieś dziesięć dni temu... Mój pan i jego koledzy byli bardzo pijani. Któryś z nich potknął się i zwalił się na mnie całym ciężarem i poczułem straszny ból. Bardzo płakałem, bo tak strasznie bolało :placz::placz::placz: Nie mogłem chodzić a oni mnie zmuszali :placz::placz::placz:
Dzień płynął za dniem jak zwykle, zdążyłem się do tego bólu już trochę przyzwyczaić, ale ciągle mnie trącali i bolało znów. Nie miałem już sił żyć :shake::shake::shake:
I wtedy podjechał taki duży samochód z niebieskim światełkiem, z którego wysiadło 2 panów ubranych na czarno i jakieś panie. Mój pan i jego koledzy bardzo się ich przestraszyli. Rozmawiali długo i podpisywali jakieś papiery.
W końcu jeden z panów policjantów w końcu podniósł mnie z chodnika i oddał tym paniom. Wsiedliśmy do samochodu i tam było przyjemnie. Grała jakaś muzyka, a panie mnie głaskały i obiecywały, że nie pozwolą mi dłużej cierpieć. Panowie w czarnych ubraniach nadali mi nowe imię: Zulu, i kazali mi godnie je nosić, bo to od ich samochodu. Pozwoliłem więc sobie znów zasnąć, trochę uspokojony, że nic mi nie grozi.

Obudziłem się już w klinice dla zwierząt, gdzie pani doktor mnie długo badała. Prześwietlili mi też łapkę, bardzo bolało, ale nawet nie pisnąłem bo się bałem. Ukłuli mnie potem kilka razy, ale dali mi zaraz potem wodę, więc chyba dobrze zrobiłem, że byłem grzeczny. Na koniec mnie spryskali czymś, ale przestało mnie wreszcie swędzieć, więc znowu zasnąłem. Przedtem jednak usłyszałem, że moja łapka jest brzydko złamana i potrzebuję operacji żebym mógł kiedyś chodzić.

Wolę już zbierać na operację niż na wódkę, więc proszę Was dobrych ludzi, napełnijcie znów moją miseczkę pieniążkami...
Bardzo Was proszę...

Wasz przyjaciel Zulu


Zbieram na to konto:

Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR"
Oddział Poznań
Konto Fundacji: Bank Śląski O/Pruszków
80 1050 1924 1000 0023 0438 1029






Wpływy na dzień 30 kwietnia 2010
Mirosław G - 100zł
Estera P - 50zł
Rodzice - 10zł
Karolina K - 10zł
Tula - 30zł
Jacek D - 30zł
Livka - 30zł
izabelka_70 - 20zł
Joanna S - 20zł
Małgorzata M - 100zł
Monika z Katowic - 30zł
Linolinka - 10zł
radek_re - 15zł
cwieku - czarna - 5zł
Włodek T - 30zł
Legsik - 15zł
Ajula - 20zł
Katarzyna G - 20zł
Trafiony 65 - 5zł
Cynamon 19 - 5 zł
irek_kk2 - 30zł
pablo 64 d - 10zł
Menrzuś - 100zł
Ooza - 50zł
Alicja D - 10zł

Razem: 775zł

Wydatki:

  • Replies 329
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na przestrzeni kilku dni otrzymaliśmy wiele telefonów od ludzi przejętych okrutnym losem szczeniaka. Ludzi, na których oczach codziennie rozgrywał się jego dramat, którzy go odwiedzali i karmili. Jego właściciel z kumplami zbierał pieniądze niby na karmę, po czym szybciutko udawał się do pobliskiej Żabki by kupić alkohol. Nie trzeba dodawać co działo się później...
Kilkakrotnie nasi wolontariusze jeździli pod wskazany adres, gdzie mieli przebywać pijani "opiekunowie" Skandala, jednak dopiero wczoraj udało się nam ich zastać, dzięki m.in. zorganizowanej pomocy świadków, w tym p. Małgosi, która nieopodal pracuje. Na własne oczy widzieliśmy jak ciągną psiaka na sznurku po chodniku, jak ten biedak nie może za nimi nadążyć o 3 sprawnych łapinkach, jak się przewraca, jak się chowa i jak go nadeptują :( Całe szczęście ten widok poruszył również panów policjantów, którzy nam asystowali i w rezultacie psiak został odebrany.
W samochodzie policyjnym natychmiast zasnął, tak był wykończony. To policjanci nadali mu imię Zulu, bo tak nazywa się ich samochód, z którego są bardzo dumni ;)
W klinice Zulu podbił serca wszystkich, bo dzielnie znosił wszystkie nieprzyjemne zabiegi, a w przerwach spał.
Niestety zdjęcie rtg ujawniło złamanie kości udowej tylnej łapki. Złamanie ma co najmniej 10 do 14 dni, i jeśli dobrze zrozumiałam lekarzy, jest w takim miejscu (blisko główki), że mogło uszkodzić stożek wzrostu kości, czy jakoś tak... W każdym razie potrzebna jest pilnie operacja by uratować łapę... Wstępny koszt operacji to 500zł plus koszty opieki pooperacyjnej.

Proszę pomóżcie nam pomóc Zulusowi, przy obecnym stanie środków na koncie po prostu nie damy rady.


Oto słodki Zulu już w domu tymczasowym:








Posted

O matko, Gonia, nie mów, że do tego swojego grzmota przyczepiasz koguta i siejesz postrach dressed in black razem z jakimiś men in black. Po prostu strach się bać i wychodzić na ulice Poznania!
No pokażże tego nieszczęśnika...

Posted

MonikaP napisał(a):
O matko, Gonia, nie mów, że do tego swojego grzmota przyczepiasz koguta i siejesz postrach dressed in black razem z jakimiś men in black. Po prostu strach się bać i wychodzić na ulice Poznania!
No pokażże tego nieszczęśnika...
Nie martw się, podjechaliśmy stylowo, w policyjnej suce ubrani normalnie ;) Za to policjantów było 3 i wyglądali groźnie.
Z tych nerwów i strachu przed tymi menelami zapomniałam zrobić zdjęć na miejscu.

Posted

GoniaP napisał(a):
Nie martw się, podjechaliśmy stylowo, w policyjnej suce ubrani normalnie ;) Za to policjantów było 3 i wyglądali groźnie.
Z tych nerwów i strachu przed tymi menelami zapomniałam zrobić zdjęć na miejscu.


No nie wierzę, żebyś Ty się bała jakichś tam meneli....
Policjanci może i byli groźni, ale poetyccy, skoro tak ładnie nazwali swoje autko ;-). A...ekhem...byli chociaż przystojni?

Posted

Zółwik :) napisał(a):
To już mały zulu ma domek?
Jest w dt.

MonikaP napisał(a):
No nie wierzę, żebyś Ty się bała jakichś tam meneli....
Policjanci może i byli groźni, ale poetyccy, skoro tak ładnie nazwali swoje autko ;-). A...ekhem...byli chociaż przystojni?

Monik, to typy spod ciemnej gwiazdy, uwierz mi... A co do policjantów, wystarczyło nam, że byli barczyści, uzbrojeni i pełni dobrych chęci ;)

Posted

Serce krwawi gdy sie czyta takie historie... Trzymam kciuki za Zulu
Wielki szacunek i wdziecznosc dla Wszystkich ktorzy mu pomogli...

Przeciwko menelom powinno sie wniesc oskarzenie, moze to bedzie ostrzezeniem dla innych.

Posted

Biedactwo:-( dobrze że jest już bezpieczny. Dostałam PW od Helga& Ares, niestety nie mogę dużo pomóc ale poproszę o nr konta na PW to dorzuce do operacji maluszka chociaż 30 zł. mam nadzieję że te ludzkie namiastki nie wezmą sobie za chwilę następnego maleństwa do "pomocy":angryy:

Posted

Dobrze że chociaż jest w DT. Bo jest naprawdę prześliczny. jakby człowiek przeszedł tyle co ten psiak to byłby skandal i wielkie oburzenie, na maly zulu był zdany tylko na siebie. :(
Ale fajnie że nie musi już zbierać na zachcianki swojego "pana" :)

Posted

on tali w typie border collie, nie wiem ja w realu, jaka wielkość.
Ja mogę z fundacji cosik pomóc - jakbyś załatwiła fakturę na jakąś część - diagnozę, badania, leki - na nas, to mogę pomóc.
Mam jeszcze wobec Ciebie Goniu dług. I chętnie pomoge psiul;kowi

Posted

supergoga napisał(a):
Mam jeszcze wobec Ciebie Goniu dług. I chętnie pomoge psiul;kowi
Nie masz wobec mnie żadnych długów Goniu. Ale chętnie przyjmę kredyt ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...