Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Misiu juz podsypia chociaż przed nim jeszcze spacer w deszczu. Śpi sobie spokojnie pod moim krzesłem , zawsze wędruje tam gdzie ja, nic go już nie boli ani nie swędzi. Uszko wyczyszczone dogłębnie z wszelkich warstw zaschniętej krwi, ropy i wydzielin usznych, ranki zarośnięte i już zaróżowione jak pupcia niemowlaka, naderwane u nasady uszko zrośnięte. Zakończenia małżowiny usznej, gdzie działo się dziwnie, zagojone i oczyszczone z okropnych farfocli z wydzielin. Trudne to było bardzo, bo nie było wiadomo co jeszcze małżowinka a co już te narosłe warstwami paskudztwa. Odmaczanie codzienne okładami z oliwkowego mydełka rozmoczonego na siateczkach Dressmana z obu stron uszka dało rezultat. wszystko zczyszczone!!! kołtunki zlepione tym wszystkim delikatne ścięte. dookoła uszka na łebku juz porządek. nie ma śladu po rankach i zadrapaniach. pojawia się czarny meszek. lada dziń będzie miał nową " fryzurkę". ŁAPKI JUŻ OK . pracujemy nad nowymi kudełkami na wyłysiałych po ranach miejscach. Misiek to wielki przytulak. uwielbia czesanie, ma jeszcze dużo do wyczesania takiego podsierstka i będzie super dandysem. Już jest. Drugiego ucha, tego zdrowego nie bardzo lubi czyścić, i mimi że nic go tam nie boli mam kłopot pomału doczyścimy do perfektu i tamto.po okladach z czarnej herbaty, i codziennym czyszczeniu oczka są wyrazne i błyszczące , nie ma juzzadnej wydzieliny, ktore mogla byc tez spowodowane zapaleniem w tym uszku. Było zawsze bardzo rozpalone, teraz juz jest lepiej.

Martwił mnie ten kaszel, ale jest dziwnie ginący i powracający. narazie obserwuję, jeśli będzie się powtarzać dolegliwość trzeba będzie iśc do weta po odpowiedni środek. szukajmy domu misiakowi, to ogronie pogodny , przyjazny pies bez wad absolutnie. narazie szukam wady, i nic jak narazie.

  • Replies 551
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No po prostu lodzio-miodzio, jak by to rzekły pingwiny z Madagaskaru ;)
Miśku, Pani Teresa z takim poświęceniem Cię pielęgnuje, że 'dandys' z Ciebie nieunikniony :)

Posted

[quote name='TERESA BORCZ']Misiu juz podsypia chociaż przed nim jeszcze spacer w deszczu. Śpi sobie spokojnie pod moim krzesłem , zawsze wędruje tam gdzie ja, nic go już nie boli ani nie swędzi. Uszko wyczyszczone dogłębnie z wszelkich warstw zaschniętej krwi, ropy i wydzielin usznych, ranki zarośnięte i już zaróżowione jak pupcia niemowlaka, naderwane u nasady uszko zrośnięte. Zakończenia małżowiny usznej, gdzie działo się dziwnie, zagojone i oczyszczone z okropnych farfocli z wydzielin. Trudne to było bardzo, bo nie było wiadomo co jeszcze małżowinka a co już te narosłe warstwami paskudztwa. Odmaczanie codzienne okładami z oliwkowego mydełka rozmoczonego na siateczkach Dressmana z obu stron uszka dało rezultat. wszystko zczyszczone!!! kołtunki zlepione tym wszystkim delikatne ścięte. dookoła uszka na łebku juz porządek. nie ma śladu po rankach i zadrapaniach. pojawia się czarny meszek. lada dziń będzie miał nową " fryzurkę". ŁAPKI JUŻ OK . pracujemy nad nowymi kudełkami na wyłysiałych po ranach miejscach. Misiek to wielki przytulak. uwielbia czesanie, ma jeszcze dużo do wyczesania takiego podsierstka i będzie super dandysem. Już jest. Drugiego ucha, tego zdrowego nie bardzo lubi czyścić, i mimi że nic go tam nie boli mam kłopot pomału doczyścimy do perfektu i tamto.po okladach z czarnej herbaty, i codziennym czyszczeniu oczka są wyrazne i błyszczące , nie ma juzzadnej wydzieliny, ktore mogla byc tez spowodowane zapaleniem w tym uszku. Było zawsze bardzo rozpalone, teraz juz jest lepiej.

Martwił mnie ten kaszel, ale jest dziwnie ginący i powracający. narazie obserwuję, jeśli będzie się powtarzać dolegliwość trzeba będzie iśc do weta po odpowiedni środek. szukajmy domu misiakowi, to ogronie pogodny , przyjazny pies bez wad absolutnie. narazie szukam wady, i nic jak narazie.[/QUOTE]


no no to nam sie ideał trafił :-)

Posted

szukam w międzyczsie też domku, nie mam sumienia myśleć że znów ten 'ludz" czyli ja jest tymczasowy. szukajcie cioteczki, to naprawde ideał, inaczej nie dałabym rady przy takim stopniu zapsienia go wogóle trzymać. Jako jedyny z mojej paczki w czasie deszczu chodzi tylko po chodniku, za nic nie wejdzie na mokrą wyższą trawke, a jak już musi przejść w pobliże upatrzonego drzewka to się długo otrzepuje. dba o futerko.

Posted

[quote name='TERESA BORCZ']szukam w międzyczsie też domku, nie mam sumienia myśleć że znów ten 'ludz" czyli ja jest tymczasowy. szukajcie cioteczki, to naprawde ideał, inaczej nie dałabym rady przy takim stopniu zapsienia go wogóle trzymać. Jako jedyny z mojej paczki w czasie deszczu chodzi tylko po chodniku, za nic nie wejdzie na mokrą wyższą trawke, a jak już musi przejść w pobliże upatrzonego drzewka to się długo otrzepuje. dba o futerko.[/QUOTE]

OOO to pójdzie jak błyskawica, bo ludzie kochają takie niekłopotliwe pieski, byle Domek też był dobry:lol:

Posted

MIŚ to bardzo wdzięczny pies, bardzo się przywiązuje. teraz mimo tych okropniastych zabiegów, stale za mną chodzi i tam się układa do snu gdzie akurat coś robię. Nie przegapi odejścia w inne miejsce nawet w głębokim śnie. Stale mam u stóp tę przytulaśna puszysta kulkę. Aż się boję że mogę go niechcacy nadepnąć, taki Miś wszęobylski.

Pięknie chodzi na spacerki, , noga w nogę, spolądajac co chwilę w górę z uśmiechem od ucha do ucha jakby chciał powiedzieć ale się nam dobrze idzie. Ogon rzecz jasna,lekki już i puszysty stale w radosnym ruchu. Sama przyjemność taki spacer.

Posted

to piękne takie wieści , wspaniały , dzielny psiak
!!!

TERESA BORCZ napisał(a):
MIŚ to bardzo wdzięczny pies, bardzo się przywiązuje. teraz mimo tych okropniastych zabiegów, stale za mną chodzi i tam się układa do snu gdzie akurat coś robię. Nie przegapi odejścia w inne miejsce nawet w głębokim śnie. Stale mam u stóp tę przytulaśna puszysta kulkę. Aż się boję że mogę go niechcacy nadepnąć, taki Miś wszęobylski.

Pięknie chodzi na spacerki, , noga w nogę, spolądajac co chwilę w górę z uśmiechem od ucha do ucha jakby chciał powiedzieć ale się nam dobrze idzie. Ogon rzecz jasna,lekki już i puszysty stale w radosnym ruchu. Sama przyjemność taki spacer.

Posted

zastanawiam się czy nie zrobiic mu jeszcze lepszego prezentu i nie upichcić ogłoszenia właśnie z tym czarującym portretowym zdjęciem, może ujmie kogoś za serduch i zamiast do hoteliku pojedzie do jakiegoś dobrego domku? Wprawdzie pojedzie do prawdziwej psinkowej czarodziejki, ale co dom i jeden ludż to ludż a Misiek tego jedynego ludzia dramatycznie potrzebuje. uszko ok teraz czekamy na uzupełnienie fryzurki. Już coś tam sie pojawia!!!!

Biedny Miśiul nawet nie wie ile cioteczek stale o niego pyta i pozdrawia, poszeptamy sobie dziś o tym po uzupełnieniu dogowej korespondencji i nocnym spacerku.

Oboje wszystkie cioteczki pozdrawiamy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...