Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Misio ma najlepszą "lekarkę" z możliwych :) Tak bardzo się cieszę :) słodki misiaczek.
Przy okazji sama uczę się z mądrych postów, jak radzić sobie z różnymi zmianami skórnymi czworonogów. Tereso - jesteś na prawdę niesamowita!

  • Replies 551
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mamy nowy misiowy problem . kaszle, to pewno ten wirusowy kaszel co nie omija wielu psiaków. zaraz się za niego biorę. narazie spi zmęczony odganianiem ode mnie i naszego gościa z Katowić, moniki wszelkich potencjalnych kandydatów do głaskania. On chce być sam na polu głaskanka, i to u nas obu naraz. Sama Monika widziała jaki to piękny i wzruszjący przytulak.
Teraz micha się szykuje, zje po spacerku, bo tak lepiej, a potem niestety następny zabieg. no i w przerwach czesanko . a jest co czesać, jest.

Posted

Moja wizyta u Teresy była wspaniała! Cieszę się, że mogłam Cię poznać kochana Tereso!
Gdybym była bezdomnym psiakiem chciałbym mieszkać właśnie u Ciebie, w Twoim Raju dla Zwierząt!
Misio kaszle... ale uśmiecha się cały czas.
Dzisiejsze fotki:









Posted

Już dużo, dużo lepiej z uszkiem. Ogromna zmiana!:)
Teresa ma dobrą rękę i doskonale Misia pielegnuje! :)
Misiuniu pachniał propolisem (ma taką maść). :)

Był wykapany, wyczesany. Sierść ma śliczną - błyszczącą, gęstą. Taki z Niego prawdziwy puchaty Misio!
Widać, że już kocha Teresę z całych sił psiego seruszka. Jest spokojny, zrelaksowany, leży sobie na własnej podusi...
No mówię Wam - Misio jest u Zwierzątkowego Cudotwórcy - wspaniałej Teresy Borcz.



Posted

Dopiero dzisiaj zdałam sobie sprawę jeszcze z jednej odmiany u Micha. po raz pierwszy pokłada się na poduszkach, dotąd chłodził się na gołej podłodze albo na fotelu o chłodnej powierzchni. Albo się przyzwyczaił, albo ciut lepiej się czuje, ten stan zapalny w uszku ginie. Jak widać jest wyjatkowo fotogeniczny, i przeogromny pieszczoch. zadziwiające że wszystkie psiaki odgania, a jak się głaska innego to szaleje, ale nie ugryzie tylko kłapie zębiskami i warczy. nie ma nieopamiętanej agresji, to dobry znak, dziś zrobiłam też małe doświadczenie z kotem. podchodziłam do kota na niewielką odleglość na spacerze, nie rzucał się w jego stronę. pewno by to zrobił, gdybym kota pogłaskała. super jest ten MIŚ. Zna granice, z wyjątkiem jedzonka. Je wszystko, jak każdy psiak doświadczony losem.

Posted

Bardzo się daje kochać ten Miś . Zastanawiam się czy jak najszybciej nie dać tego cudownego zdjęcia ze spojrzeniem miodowym które takie wrażenie zrobiło na cioteczkach i na mnie też
do ogłoszenia w DZ. może zanim pojedzie dalej zgłosi się jakiś zauroczony domek. A dać można z czystym sumieniem to pies ideał.

usiłuje zawrzeć pakt przymierza z moim jamniczkiem LILU, ale ponieważ stale go odemnie odganiał warczeniem , ten stracił zaufanie do Miśka i najczulsze podchody by to zaufanie odzyskać nie daja wyniku, jeden rezultat to paniczna ucieczka LILU a biedny Misiek tylko się uśmiecha i macha ogoneczkiem . Nic z zabawy.

Przerażenie kaszlem minęło, bardzo kaszlał i się ksztusił, ale dziś jest spokój. Już o 5.15 pospacerowaliśmy sobie po deszczu w cudownej ciszy , ciepełku. Misiak był bardzo szczęśliwy, z uśmiechem od ucha do ucha , merdając ogonkiem bez przerwy przespacerował potrójny dystans a teraz śpi snem kamiennym.

Wczoraj nas ubawił. Znależlismy go ..... na stole, gdzie skoczył sobie ze zwinnością wiewiórki. Pewno miał ochotę zobaczyć jakże świat wygląda z góry. No bo chyba nie miał ochoty na bliższe zapoznanie się z różą od cioteczki Moniki???

Posted

[FONT=Book Antiqua]Tereso kochana! Czerwona róża była tylko dla Ciebie! :)[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]Misio dostał kiełbaski! :)[/FONT]

[FONT=Book Antiqua]Jeszcze trochę Misia...[/FONT]







[FONT=Book Antiqua]I najpiekniejsza, najłagodniejsza Misiowa koleżanka - słodka Gracja...[/FONT]



Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
Bardzo się daje kochać ten Miś . Zastanawiam się czy jak najszybciej nie dać tego cudownego zdjęcia ze spojrzeniem miodowym które takie wrażenie zrobiło na cioteczkach i na mnie też
do ogłoszenia w DZ. może zanim pojedzie dalej zgłosi się jakiś zauroczony domek. A dać można z czystym sumieniem to pies ideał.

usiłuje zawżeć pakt przymierza z moim jamniczkiem LILU, ale ponieważ stale go odemnie odganiał warczeniem , ten stracił zaufanie do Miśka i najczulsze podchody by to zaufanie odzyskać nie daja wyniku, jeden reultat to paniczna ucieczka LILU a biedny Misiek tylko się uśmiecha i macha ogoneczkiem . Nic z zabawy.

Przerażenie kaszlem mineło, bardzo kaszlał i się ksztusił, ale dziś jest spokój. Już o 5.15 pospacerowaliśmy sobie po deszczu w cudownej ciszy , ciepełku. Misiak był bardzo szczęśliwy, z uśmiechem od ucha do ucha , merdając ogonkiem bez przerwy przespacerował potrójny dystans a teraz śpi snem kamiennym.

Wczoraj nas ubawił. Znależlismy go ..... na stole, gdzie skoczył sobie ze zwinnością wiewiórki. Pewno miał ochotę zobaczyć jakże świat wygląda z góry. No bo chyba nie miał ochoty na bliższe zapoznanie się z różą od cioteczki Moniki???


nie grzeczny misio ,nie wolno wskakiwać na stól !!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...