Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

właśnie wróciliśmy do domu. Ptyś słabiutki, śpi zawinięty w kocyk

udało się go z wielkim trudem odratować, ale jedno jest pewne - następnego ataku nie przeżyje. Ten dzisiejszy był tak silny jak nigdy dotąd.

rano podreptaliśmy do kuchni, nagle Ptyś przewrócił się na grzbiet, zaczął wydawać odgłos jak zarzynane zwierzątko i dusił się strasznie. Dostał takiego szczękościsku, że poraniłam sobie palce, żeby mu otworzyć pyszczek. W ogóle nie zasysał powietrza, był siny jak śliwka, nawet gałki oczne miał sine. Język wywalony na wierzch, niewidzące, błędne oczy, brak oddechu, torsje - myślałam, że go nie odratuję. Siedziałam z nim w ogrodzie, żeby nałapał się powietrza, dmuchałam w nosek, otwierałam siłą pyszczek, trzymałam główkę do tyłu i nic - zero reakcji

popędziliśmy do lecznicy, gdzie kilka razy dostał tlen, kroplówki, glukozę. Dopiero po kilku godzinach zaczął różowieć i wyrównał mu się oddech. Lekarze też nie dawali zbyt wielkich szans na odratowanie.

mieliśmy konsultacje chirurgiczną - na dniach będzie wiadomo, czy można operować, czy zwężenie jest zbyt głęboko w klatce piersiowej na operację.
Jeśli powiedzą mi, że operować nie można, to nie wiem co zrobię...on tak strasznie się męczy podczas tych ataków, tak cierpi...a z drugiej strony tak bardzo, bardzo chce żyć, biegać, cieszyć się. Nie mam już siły na płacz, liczę na cud, cokolwiek, ten malec tyle już przeszedł, nie wiem kogo, czy co mam prosić i jak, o darowanie mu życia.

dziękuję wszystkim za dobre myśli i słowa, napiszę póżniej jak mały się czuje.

Posted

ahhhh ... jak dobrze ze Ptys jest z nami bardzo sie ciesze . Lavinia badz dzielna... zreszta jestes bardzo dzielna gdyby nie ty to by Ptysia nie było z nami już . Jestes wielka Lavinia

Posted

:( Ja nie wiem... to wszystko mnie przybija... takie słodkie niewinne maleństwo... czy Bóg istnieje też dla zwierząt...?Chociaż o co mieć pretensje do Boga jak tyle dzieci umiera codziennie... :( Bądź silny maluchu, jeszcze moze być lepiej :) Lavinia nie poddawaj się, dajesz z siebie maxa, ta energia nie ginie, ona zawsze owocuje :) Czekamy na ten owoc w postaci ozdrowienia malucha :)

Posted

Bardzo się cieszę!! Lavinio trzeba wierzyć, że wszystko będzie dobrze i, że przed Ptysiem jeszcze długie lata (oczywiście spędzone wspólnie z Tobą:lol: ).. Całym sercem jesteśmy z Wami..

Posted

wczoraj nie moglam wejsc na dogo a tu takie straszne wieści:placz:
lavinio trzymajcie się!
ptysiulek walcz o życie, jestes takim pieknym bulwkiem, trzeba Cię pokazać na zlocie wszystkim buldogomaniakom!:multi:
trzymamy z bajtusiem baaardzo mocno kciuki za male sloneczko:loveu:

Guest Msand
Posted

Mam nadzieję, że rozwiązanie się znajdzie wkrótce. Grunt to się nie załamywac i pomóc małemu jakoś to przetrwać.

Posted

boze tylko nie to :placz: ptyś lavinio trzymajcie sie ja wiem co przezywasz miałąm chorego psiaka ze schronu nic sie nie martw ptysiek to waleczny lew!!!!! nie da sie tak łatwo pokonac pisz co u niego na bieżaco

Posted

Może żadna to pociecha ale zawsze....Suczka mojej znajomej tez cierpiała na tą sama przypadłość co Ptysiu Lavinii.Została zoperowana mimo że stan jej był krytyczny .Okres rekonwalestencji był bardzo długi ale na dzień dzisiejszy sunia całkiem dobrze sobie radzi i w zasadzie funkcjonuje normalnie.Niedługo minie rok od operacji.Z tym że zabieg przeprowadzony był w Niemczech bo tam mieszka znajoma.Ale wierzę że Ptysiowi też się uda ,że wszystko dobrze się skończy .Życzę mu tego z całego serca.Lavinio! Wiem co przeżywasz ale trzymaj się i tak jesteś dzielna!

Posted

Ptysiunio wciąż bardzo słaby, zatacza się chodząc, chce cały czas być na rękach i się tulić... tak się martwię, kolejna bezsenna noc nadchodzi....

Ptysiu, wytrzymaj, proszę cie piesku

Posted

Lavinio - czy możesz napisać dokładnie diagnozę Ptysia - gdzie ma to zwężenie tchawicy, w jakim odcinku - i co szczegóowo powiedział lekarz-diagnosta. Rozmawiałam z naszym wetem (a jest naprawdę dobry) czytał ten wątek, ale miał za mało informacji aby mi cos konkretnego powiedzieć. Jeśli możesz - napisz choć dwa zdania - co dolega Ptysiowi w jakim odcinku.

Posted

Ptyś ma tchawicę zwężoną na odcinku za krtanią do rozwidlenia tchawicy. Sonda, którą wprowadza się do tchawicy podczas bronchoskopii ma 4 mm, ponoć wchodzi do końca yorczkom mniejszym od Ptysia. U Ptysia utknęła w pewnym punkcie i nie można było jej przepchnąć dalej. Tchawica nie jest zapadnięta, tylko zwężona. Rokowania są złe ( lekarze z Wrocławia powiedzieli, że operacja byłaby bardzo ciężka i niebezpieczna ). Zobaczymy co powie chirurg.
dzięki Supergoga

Posted

noc minęła w miarę spokojnie. Ptysiowaty spał do 7 :loveu:

dziś od rana próbuję go przystopować, bo wróciła mu energia i chce biegać i podskakiwać jak króliczek...wymyślam mu więc bardziej "stacjonarne" zabawy, albo po prostu biorę pod pachę i noszę ze sobą wszędzie. Nawet Roberta razem odwozimy do szkoły...

małemu bardzo ropieją oczka, czym mogę to przemywać, może rumiankiem ???

Posted

Dobre wiesci!
Dlugo o Was lavinia myslalam w nocy, domyslam co przezywasz....... Bardzo, bardzo Ci wspolczuje i wysylam wszystkie pozytywne fluidy jednoczesnie:)

Posted

Trzymam kciuki :kciuki:
Oczka najlepiej przemywać świetlikiem, albo zapuszczac krople ze świetlika. Ja bym pewnie poszła do weta, żeby sprawdził, czy to nie zapalenie spojówek, bo jeśli tak, to samo przemywanie na to na pewno nie pomoże.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...