Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[SIZE="7"]BARDZO BARDZO dziękujemy Wszystkim Tym, którzy odwiedzili nasz wątek.
Szczególnie ciepło nowym opiekunom psiaków i bardzo serdecznie "sponsorom", dzięki którym cała akcja była możliwa.
Dziękuję za Wielkie Serca dla Stworzeń, za wszelkie gotówkowe i rzeczowe dary, za "ściąganie" znajomych, "roznoszenie" po innych forach, zdjęcia, banerki.... w ogóle - za odzew, zainteresowanie za całe potężne "wsparcie moralne" :)

Jeżyk nie przeżył :( Nic nie dało się zrobić - ale cała reszta właśnie dzięki WAM ma teraz nowe Dobre Domy i nadzieję długiego zdrowego i dostatniego życia !!!

Ponieważ dotarła do mnie informacja od moderatora, upominająca o konieczności wstawiania rozliczeń w pierwszym poscie – proszę uprzejmie.
Uważam, że rozliczenia prowadziliśmy starannie i przejrzyście a fakt iż znajdują się w 6-tym poscie (drugim moim) był jasno i wyraźnie umotywowany
„...Zmuszony jestem tam je przenieść, ponieważ Dogo zbuntowało się już na ilość użytych w pierwszym poście „BB code [SIZE="5"]Niniejszym więc ROZLICZENIE:

Fundusze otrzymane: (kolejność z wyciągu)

Wunia - 50.-
Ewa Marta - 50.-
mmd - 50.-
Sylwia M - 50.-
Lulka - 50.-
RenW – 200.-
3x - 35.-
Nikus i Livka - 20.-
Grażyna K - 200.-
Monika R - 30.-
Magdalena G - 40.-
Joanna Izabela L - 100.-
Joanna S-C - 200.-
Marta S - 80.-
Krzysztof Henryk B 50.-
Joanna Urszula B - 30.-
Małgorzata J - 50.-
Anna W-M - 30,-
Mateusz G - 50,-
Piotr M - 40,-
Magdalena G - 30,-
Irma Ż - 50,-
Joanna C - 30,-
Hanna Barbara B - 829,77
Danuta L - 10,-
Agnieszka B. - 100,00 zl
Magdalena B. - 30,00 zł
Marie L. - 442,09 zł
Sylwia Monika T. - 20,- zł
Tomasz L. - 50,- zł

Razem: 2946,86.-


Wydatki:

6 - 250-cio gramowych opakowań po 23,80 za sztukę (razem 142,80)
(CANMILK – Mleko dla szczeniąt, fizjologiczny odpowiednik mleka suki) – więcej #629

Zakup wyjątkowo solidnej i porządnej budy zgodnie z życzeniem Hani B.B. (znajoma Ellig) na które przesłała pieniążki ze sporym zapasem :)
Buda + kurier = 700zł – szczegóły –#813

Wody, kleiki, kaszki, biały ser i kostki mięsne kupione przez nas w początkowym okresie – razem 50,05zł – szczegóły - #810

Rozliczenie zabiegów i leków: (od początku)
Razem: 462,00 zł (stan na dzień 22 kwietnia br – szczegóły w poście #842)

Pchły i kleszcze „Fiprex” Razem: 71,- (strona 88 )

30.04.2010 Josera dla szczeniaków (15 kg) =147.00
14.05.2010 Karma Josera Famili (15 kg) =147,00
15.05.2010 -Szczepienie DHPPi 35,00*5=175,00 + dojazd 30,00 zł =205,00
12.05.2010 Odrobaczanie Dehinel plus5,00*5+14,00 (Viki)+dojazd 30,00 zł = 69,00
21.05.2010 Fiprex Viki i szczyle razem : = 71,00
22.05.2010 Odrobaczanie Dehinel plus5,00*5+14,00 (Viki) = 39,00
(tabletki Nurki i Wyjca pojechały z nimi)
Ogłoszenia maj - =191,00
26.05.2010 Zwrot za ogłoszenia 20,00 #1261
Viki – wścieklizna 20,00 zł
Szczeniaki Fiprex 25,00 zł
(z powodu pogody maluchy przebywały w domu, więc każdy został zabezpieczony ostatniego dnia pobytu u nas)
Obróżka i smycz dla Diany (Tchórzyki) 7,50 + 18,00 25,50 zł
(niestety „te z darów” okazały się za duże)
Sterylizacja Viki 280.00 + kubrak ochronny 30

Zwrot za ogłoszenia 100,00
Paliwo na trasę: Nasielsk-Gdynia i powrót 151,51+ reszta od nas (transport Viki do nowego domku w Gdyni)

Razem: 2946,86



otrzymane 2946,86 - wydane 2946,86 = zostaje 0,00 (na dzień 25.08.2010)


LINK dla Tych, którzy są zainteresowani adopcją psiaków a brak im czasu na na czytanie całego wątku

polubek zrobiła dla nas piękne banerki Dziękujemy :) - częstujcie się Cioteczki
[IMG]http://img696.imageshack.us/img696/9370/600vikiportret1.jpg" class="ipsImage" alt="">******

Skoro wytyczne regulaminowe już za nami - zajmijm się tematem: (resztę pozostawiam prawie bez zmian, żeby tym co są z nami od początku nie mieszać bardziej niż muszę :)

[SIZE="7"]Wielka Środa
Jedziesz wiejską drogą przez pola, piękna pogoda, czuć i widać wiosnę.

Cały świat oddycha z ulgą po trudnej zimie - każde stworzenie cieszy

się, że jakoś przetrwało.
W mijanych wioskach pootwierane okna, dobrzy chrześcijanie naprędce

kończą porządki.
Tz-ka prowadzi - kątem oka dostrzega na szczycie przydrożnego rowu psa.

Nic w tym dziwnego - psy zawsze się pętają po polach, przy drogach.
Jakieś 20 metrów dalej depcze jednak w hamulce - coś było nie tak - coś

tam jeszcze było - coś małego, szarego. Psiut męczył małego zajączka?

Nie ta pora.
Wsteczny - hamulec - wysiadka!
Na szczycie rowu przeraźliwie wychudła suczka, pod łapami kręcą się dwa

malutkie wytytłane w błocie szczeniaki.
W rowie, grzęznące w błocie jeszcze cztery - nie potrafią się

wygramolić, ciągle spadają.
Suka schodzi do rowu, wynosi następnego - poprzedni w tym czasie znów

spada....

To nie jest żadna ckliwa historyjka do podkręcenia "oglądalności" -

suche fakty krok po kroku.

Suka na widok samochodu i podchodzących ludzi macha niepewnie ogonem, za

kawałkiem drożdżówki wchodzi bez oporów do samochodu - trochę ociągania

po chwili, oglądanie się za szczeniakami.
Widząc, że szczeniaki są łowione z rowu i znoszone do samochodu zajmuje

się już tylko i wyłącznie pochłanianiem (bo jedzeniem tego nazwać się

nie da) wszystkiego co w zasięgu pyska.


Jedziemy do domu - zbite w kłębek szczeniaki popiskują cicho na

podłodze,



sunia na siedzeniu leży spokojnie - zero stresu związanego z jazdą.




Dojeżdżamy - sunia zaprowadzona do boksu, szczeniaki powkładane do budy
(Ponton przymusowo awansowany na psa domowego - Ci co znają )
Jeść, pić - jeść, jeść, jeść !!!





Tyle "suchej" treści. Dodam jeszcze uprzedzając pytania, że to już nie

jest ślepy miot - to są normalnie widzące i łażące szczeniaki -

ciekawskie, żywiołowe, poznające świat. Nie uśpię - JUŻ ZA PÓŹNO !!!

Dziś - najpóźniej jutro - będzie Wetka, powie co i jak, co trzeba

koniecznie już - co może poczekać, jaki stan, orientacyjny wiek

szczeniaki/sunia.
Proszę Was Cioteczki o wszelką możliwą pomoc - głównie w znalezieniu dla

Nich przyszłości.
Mój "stan posiadania" wzrósł niniejszym z 8 do 15-tu psiaków - sam tego

już nie bardzo mogę udźwignąć

Tyle - bez emocji.
Własne przypuszczenia/oceny/obserwacje wsadzę w następnym poście, żeby

nie narzucać się każdemu zaglądającemu ze swoimi "grafomańskimi"

zapędami - gmatwając dodatkowo wątek


Deklaracje finansowe:

# 58 mmd - 50.-
# 135 Wunia - 50.-
# 144 RenW – 200.-
# 148 Ewa Marta - 50.-
# 182 Lulka - 50.-
Razem: 400.-


Cioteczki - jesteście Wielkie W piątek lub sobotę już następne odrobaczanie - wreszcie będę mógł po zabiegu wyjąć portfel a nie tylko głupawo patrzeć w ziemię.

Dary rzeczowe:

Ellig i Bogusia z "PFOZ" - 130 kg suchej karmy Hills'a i 45 kg karmy MagliorCane, kosze wiklinowe z poduchami.
Ewa Marta – 15 kg suchej karmy Hill’sa dla szczeniaków.
Ellig – 15 kg suchej karmy Hill,sa dla szczeniaków i suni, legowiska, koce, obroże przeciwpchelne, witaminy,miski, zabawki, przysmaki, obroże.
Ellig- buda dla rodzinki (dojechała)
Mati i Filip G.- miski metalowe, zabawki, gryzaki, smakołyki, kości prasowane, adresówka, szczotka.
Mysza 1 – zabawki i smakołyki


Jeżeli chodzi o Dobre Wróżki – to sprowadziły nam tu cały luksusowy sklep
z karmą, zabawkami, smakołykami, witaminami, „ubrankami”, miskami, posłaniami i .........

Więcej posty #446; #
[quote name='urwisek']...Ellig – to jest jakiś sen!!! Jakaś czarodziejska bajka!!! Aż się boję, żebym się przypadkiem nie obudził!!!...


Już trwające i deklarowane wsparcie „manualne”: :)

Greven - Nieocenione wsparcie "techniczne" - bez Ciebie ksiądz by zwyciężył :diabloti:
Donacja - transport i profesjonalna fotosesja
Mysza 1 - piękne zdjęcia + paka wspaniałości + podtrzymanie na duchu i wiele profesjonalnych porad
Ra_dunia, Litterka, Mysza 1 - wizyty "kontrolne" w potencjalnych domkach
Ra-dunia - wizyty po adopcyjne dwójki Poznaniaków (Nurka i Wyjec)
lilk-a - psześliczne, profesjonalne allegra
Estrella – śliczny banerek
mmd – ogłoszenia
Ellig – wsparcie, promowanie akcji pomocy i pozyskiwanie środków finansowych na GoldenLine, Facebook-u i u przyjaciół
Wiele Cioteczek – ogłoszenia, bezcenne wsparcie emocjonalne
Niektóre Cioteczki – desant i wykonanie „jesieni średniowiecza” – wiadomo komu :)

Jeżeli Kogoś z czymś przegapiłem lub coś nadinterpretowałem – proszę mnie natychmiast op******** to zaraz poprawię.


EDIT

[SIZE="3"]04 kwietnia 2010, aktualne fotki

mama suka



mama suka portret



szczyl



szczyl w liczbie mnogiej





odrobaczanie, czyli szczeniaczki w rękach oprawców







segregacja (nierasowa) po odrobaczaniu, czyli nowe zastosowanie dla doniczek



EDIT

[SIZE="3"][SIZE="3"]07 kwietnia 2010, [SIZE="4"]aktualne fotki od strony 44, zapraszam!

np. takie:







[SIZE="4"]SERDECZNE PODZIĘKOWANIA DLA DOGOCIOTEK ZA CAŁY SAMOCHÓD PREZENTÓW DLA "RODZINKI", ZA WASZE WSPARCIE DUCHOWE I FINANSOWE ORAZ DLA DONACJI ZA SESJĘ ZDJĘCIOWĄ!!

----------------------------------------------------

Niestety gwałtownie pogarsza się stan Jeżyka :(



----------------------------------------------------


Jeżyk umarł

[']



----------------------------------------------------

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Same kostki :(
Poproszę więcej zdjęć szczeniaczków :) i głowy mamusi. :evil_lol:

Jestem pewna, że Dobre Duszyczki przybędą ;)

Potrzebujemy ogłoszeń, bazarków, wsparcia duchowego;)

Guest Elżbieta481
Posted

Po co ja tu wlazłam?Tylko siąść i płakać-nieszczęśliwa MATKA.Niechciane szczenięta.Podli ludzie.
Ona tak biedna te szczeniaki usiłowała wynieść z tego rowu-one spadały:-(a ten co wyrzucił siądzie do stołu zje święcone.Nie wolno nikomu zże życzyć,ale żeby ci tak stanęło w przełyku:angryy::angryy::angryy:
E/W

Posted

Edit: w wyniku upomnienia od moderatora rozliczenia finansowe przeniesione na początek pierwszego postu - przepraszam za zamieszanie - jeżeli dostaję cytaty z regulaminu = nie mam innego wyjścia :(


[SIZE="3"][SIZE="3"]14 kwietnia 2010, [SIZE="4"]aktualne fotki str. 65-66, zapraszam!


[SIZE="3"][SIZE="3"]14 kwietnia 2010, [SIZE="4"]aktualne fotki str. 71, zapraszam!

na podanych stronach m.in. takie perełki:







Rzymscy bracia na "R"... i siostry też ;)



Zaraz będą szczeniaki...
Dzięki Cioteczki, że jesteście - ja... muszę już odejść od netu :( Czas wracać do domu bo stwory same zostały.

Moje refleksje:
Nie chcę bana na dobry początek więc emocję zastąpię kropkami :)

Sunia ma wyraźny ślad po łańcuchu, lecz zachowanie w samochodzie świadczy o tum, że łańcuchowcem była od niedawna.
Stosunek do ludzi (w tym młodzieży) wskazuje na w miarę normalny dom.
Zasłanianie sobą szczeniaków - ale bez przekonania i bez agresji, że były już przez kogoś brane na ręce, oddawane i nic złego się nie działo.
Itp. itd.
Wg mnie trafiła z w miarę normalnego domu "do rodziny" na wieś, narobiła "bałaganu" rodząc szczeniaki. Nie znosiła jajek ani nie dawała mleka - więc nie istniała potrzeba karmienia jej.
W ramach świątecznych porządków, jakiś dobry chrześcijanin (to przecież takie święta) spakował cały "śmietnik w samochód, wywiózł z dale od wiochy i wywalił do rowu.
Nikt mi nie wmówi, że była w stanie uciec i przywlec te wszystkie 6 sztuk ze sobą w szczere pola - kawał drogi od jakichkolwiek zabudowań.

Jak pomyślę, że takie bydle (przepraszam bydło) siedzi sobie przy świątecznym stole z rodzinką i żre frykaski - to mi się nóż w kieszeni otwiera.
Zastanawiam się też czy z okazji świąt poszedł z tym "czynem" do spowiedzi?
Pewnie nie - pewnie nawet nie uznał tego za warte wspomnienia "... więcej grzechów nie pamiętam...".
Ludzie to jednak są **** - najgorsze4 węże, krokodyle czy inne tatałajstwo nawet się nie umywa.

Trochę zdjęć?
Proszę:

No fajnie - daliście mi jeść - a teraz co będzie?


Nic nie zrobisz małemu PRAWDA?


Mama odeszła od garnka - może coś zostało?


Ciepło, sucho, BEZPIECZNIE!!!


I znowu - JEŚĆ, JEŚĆ, JEŚĆ !!!






Wytarte z błota, w ciepłych "betach"


Nic nie zostawiłaś? Eh TY!!!





Otwór wyglądał na za wąski na tak dużą sunie - no ale tak wypasiona !!!



Liczymy czy wszystkie są








Ja już mam imię - Nurek (jak będzie chwila opowiem jak na nie zasłużył)





Czy mogę Wam zaufać? Teraz pomogliście - a co dalej?!!!



Ps.
Nie mam netu. Przekaźnik był na kościele.
Poprzedni ksiądz podchodził do tego "niech sobie ludzie korzystają..." Obecny? NO CÓŻ *****
Pomóżcie Cioteczki - kiedy się da zajrzę u znajomych, został telefon, jest szansa, że po świętach monterzy jakoś ominą kościół :)

Posted

Biedaki :( Sunia na ostatnim zdjęciu tak przepraszająco patrzy...
Ile jest suczek/piesków?
Do ogłoszeń każdy będzie opisany osobno, czy wszystkie razem?

Posted

I ja jestem.. biedne psiaki.

Ale żeście po chrześcijanach pojechali.. przecież nie wiadomo kto to zrobił.. ale przecież nie o tym wątek.. :roll:

.

Posted

Chwilowo będę przekaźnikiem:evil_lol: informacji.

Urwis mi napisał, że sunia jadła dzisiaj na raty, jest tak wygłodzona, że dla niej tak bezpieczniej, załatwiła się a to, co z niej wyszło świadczy o tym, że przed pożegnaniem z właścicielem:angryy: jadła słomę, pewnie z budy w której była trzymana. Zresztą jej wygląd mówi sam za siebie.

Jutro rano będzie wetka, obejrzy stadko, napiszę wieczorem relację.

Posted

Mysza pisała do mnie o banner, ale widzę, że Estrella była szybsza :)

Jędruś, a może to jakiś ateista wywalił sukę, albo... nie, muzułmanin nie, oni w ogóle nie trzymają psów, hmm. W każdym razie jakiego wyznania by nie był, jest zwyczajnym śmieciem i szkoda na niego naszych nerwów - trzeba zbierać siły, że pomóc rodzince znaleźć nowe domy. Te psy miały niewyobrażalne wprost szczęście, że to Wy akurat tamtędy przejeżdżaliście we właściwej godzinie.

Mysza, napisz Andrzejowi, że donacja zaoferowała podjechać do niego z aparatem. Każdemu z maluchów możnaby zrobić osobne, ładne zdjęcia, ustalić płeć, nadać imię (no dobra, skąd ten Nurek? ;) ) i wrzucić na allegro. Wg mnie są super adopcyjne. To samo z suką, ale tu już jest problem - szukać domu od razu, gdy odstawi się od niej szczeniaki, czy najpierw sterylka, a potem adopcja.

Zapytaj go, czy chce, żebym zrobiła zbiórkę na konto fundacji, czy będziesz ludziom na PW podawać bezpośrednio jego konto. Taka rodzina to full wydatków - odrobaczanie, potem szczepienia, dobre żarełko dla mamy i maluszków... Trzeba pomóc finansowo, a do tego oczywiście ogłoszeniowo.

Posted

[SIZE="3"]Czy Warszawa może pomyśleć o tymczasach dla maluchów?

U Andrzeja będą na wybiegu z budą, a przy jego nawale obowiązków, trudno będzie o socjalizację każdego z osobna. Cioteczki z Warszawy, pomyślcie, czy u którejś w domu i w sercu nie ma miejsca dla malucha.

Domowy, w miarę kontrolujący się szczeniak o którego charakterze i temperamencie można już coś powiedzieć, ma większe szanse na adopcję.

Pomożecie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...