Poker Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Teraz się umówiłam i jadę na 20.30. Mówiłakm o tym ,że pies może gryźć bez uprzedzenia ,ale nie odstraszyli się. Zobaczymy. Quote
kora78 Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Poker lubi po nocach wizyty robic :) odwazna babka :) trzymamy kciuki Quote
kora78 Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 ludzie chetni z dzisiejszych odwiedzi u Tomka niby fajni, ale mieli nadzieje, ze ich ataki psa nie spotkaja. dziecko 14lat. skoro marzą, ze ich nie bedzie gryzl i nie maja wiedzy na ten temat- co robic, a czego nie, nie nadaja sie dla Brego. nadaja sie dla normalnego spanielka. nie dla Brego :( Tomek tez mial tel jakis dziwny, ktos pomieszal w ogole rase psa. jak nie wie, czego chce to tez wiele nie prezentuje... piekny, mlody pies, chetnych sporo. gdyby tylko pies nie robil tych problemow :( czekam niecierpliwie na efekty wizyty od Poker Quote
kasiafiona Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 widzę, że coś się dzieje :) zobaczymy jakie rezultaty - również niecierpliwie czekam na wiadomości... Quote
Poker Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Dopiero wróciłam , przez 40 minut szukałam bloku, bo takie durne oznakowanie :angryy:, aż w końcu mnie odnaleźli i pomogli dojechać. A teraz do rzeczy. Para ok.26 lat, mieszkają od 4 miesięcy razem, tytułują się narzeczona i narzeczony. Chcą Brego, bo jest cocker spanielem , a mają ze spanielami kontakt w rodzinie. Odstraszałam jak mogłam ,że może pogryźć, żeby się dobrze zastanowili , bo zwrot psa to tragedia dla niego i wielki problem dla osób wyadoptowujących go. Uważają ,że dadzą radę,że miłością zaskarbią sobie jego uczucia. Trochę im mówiłam o zasadach postępowania z dominującym psem.Widzę ,że nie mają o tym pojęcia. Twierdzą ,że są świadomi zagrożenia ,ale ja mam poczucie ,że jakby nie dowierzają i trochę bagatelizują. Poprosiłąm ,żeby się jeszcze skontaktowali z obecnym opiekunem przed podjęciem ostatecznej decyzji.Mają to zrobić.Chcą zabrać psa w tym tygodniu, przyjadą samochodem.Wiedzą o umowie adopcyjnej. Tyle ode mnie. Odpowiem na pytania. Quote
kasiafiona Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 cóż ... czy to dobrze czy źle różnie bywa - ja tylko powiem, że jak brałam swoja sunie to również byłam zdesperowana i bardzo chciałam ją mieć. Wiedziałam, że gryzie rzeczy w domu, że czasem gryzie i na tamten moment też to trochę bagatelizowałam. /Rasy nie znałam wcale - no może poza znajomością wyglądu psa/. Myślałam, że to takie szczenięce zachowania /miała 7 miesięcy/ okazało się jednak inaczej - przez swoich wcześniejszych właścicieli była nieodpowiednio "wychowywana" a jej zachowanie było rezultatem tego postępowania. Moja desperacja była na tyle silna, że zmobilizowała mnie do pracy z psem. Czytałam, szukałam, radziłam się i dziś to jest zupełnie inny pies. Tak więc może nie jest to takie złe rozwiązanie - myślę, że może warto wrócić tu do dofinansowania szkolenia i zobowiązania ich do pracy z psem a w wypadku gdy jednak im się odwidzi zwrot kosztów szkolenia. Oczywiście w wypadku gdy dojdzie do adopcji. Wypowiedzieć się tu musi więcej osób. Quote
kizimizi Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 Poker napisał(a):Dopiero wróciłam , przez 40 minut szukałam bloku, bo takie durne oznakowanie :angryy:, aż w końcu mnie odnaleźli i pomogli dojechać. A teraz do rzeczy. Para ok.26 lat, mieszkają od 4 miesięcy razem, tytułują się narzeczona i narzeczony. Chcą Brego, bo jest cocker spanielem , a mają ze spanielami kontakt w rodzinie. Odstraszałam jak mogłam ,że może pogryźć, żeby się dobrze zastanowili , bo zwrot psa to tragedia dla niego i wielki problem dla osób wyadoptowujących go. Uważają ,że dadzą radę,że miłością zaskarbią sobie jego uczucia. Trochę im mówiłam o zasadach postępowania z dominującym psem.Widzę ,że nie mają o tym pojęcia. Twierdzą ,że są świadomi zagrożenia ,ale ja mam poczucie ,że jakby nie dowierzają i trochę bagatelizują. Poprosiłąm ,żeby się jeszcze skontaktowali z obecnym opiekunem przed podjęciem ostatecznej decyzji.Mają to zrobić.Chcą zabrać psa w tym tygodniu, przyjadą samochodem.Wiedzą o umowie adopcyjnej. Tyle ode mnie. Odpowiem na pytania. no obiecujaco to nie brzmi. Moze po rozmowie z Tomkiem troche ochlona tylko nalezy ich na ziemie postawic. Poker a jakies dzieci w domu, najblizszej rodzinie albo w planach? W sumie mlodzi ludzie, moga niedługo chciec. Mieszkaja w bloku w mieszkaniu, wynajmowanym? Nie bedzie wlasciciel marudzil, ze wzieli psa? tak zcasem bywa tez. tylko 4 mce mieszkaja razem? Hmmm krótko troche i juz decyduja sie na psa. A pracuja oboje? Quote
kora78 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 kizi co nieco jest powyzej w mojej wypowiedzi. ale uszczegolowie Ci ludzie: mieszkanie wynajmuja od kogos z rodziny, kto sam im mowil,ze by im sie pies przydal. kable sa pochowane. jak poniszczy cos to oni sie nie rzejmuja, naprawia. wlasciciel im sie wynosic nie kaze. dziecko bedzie za kilka lat. pracuja oboje, na zmiany rozne, na nocki, dniowki. pies bylby kilka godz max sam w domu, te 4 godz jakies. mieszkanie 3 pok. dziecko w rodzinie kilkunastoletnie chyba, jak dobrze kojarze jest spaniel w rodzinie, dlatego im sie podoba moga w piatki sami po psa przyjechac, bo jakis brat do pracy jezdzi do katowic i moga w pt pojechac. ja proponuje tak- albo dac im warunek- douczenie sie w internecie na tmat trudnosci z takim psem, pogadanie z tomkiem, zeby on ich uswiadomil. pozniej za 3 dni kontrola, w rozmowie telefonicznej. co robic, gdy pies ugryzie, jak sie zachowac? czy i jak wolno karac? czy pozwalac mu spac na lozku? jak sie ustala hierarchie w stadzie? co to jest lek separacyjny? jakies takie pytania z psychiki psa. ale to moze nie ja, bo ja tez slabo sie na tym znam, musialabym sie sama przygotowac. wiec lepiej taki tel z kims bardziej obcykanym, tokiem, kasia, asia ginger, monika(nie wiem,jak z tym stoi). i wtedy decyzja- ok, jutro mozecie po niego przyjechac jak bedziey szukac tak wciaz ideala to nigdy nie znajdziemy. jesli znajda sie ludzie, u ktorych wszystko bedzie ok, tylko wiedzy z psychiki psa nie beda ieli, moga sie douczyc przeciez. jesli zalezy na psie i sa sklonni pracowac, to sie naucza tyle,ze moje pyt w tel, czy pojda na tresure nie dalo i zadowalajacej odpowiedzi... zaczeli sie jąkać Quote
monika083 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 moze wlasnie niech warunkiem adopcji bedzie szkolenie psa -ja im szkoleniowca we wrocku polecic moge ,niech chodza chociaz raz na miesiac do szkoly ,a raz w tygodniu psiarze (wraz ze szkoleniowcem )spotykaja sie w parku na spacerze, to tez jest super okazja do socjalizacji i nauki psa...no i calkiem darmowa. Quote
Poker Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Są młodzi ,znają się o 1,5 roku. Mieszkają w mieszkaniu brata , który się zgodził na psa. Pracują oboje na zmiany, pies byłby są góra do 4 godzin. Dzieci w rodzinie są ,ale mieszkają osobno. Uczulałam na to ,że pies musi być wybiegany , bo głupawki będzie dostawał. Mówili ,że kable pochowane, ale też ja mówiłam ,że może coś pogryźć na początku, jakoś to spłynęło bez konkretnej odpowiedzi. W razie wyjazdów zabierają psa z sobą. Co do pojawienia się dzieci, na razie nie planują. Poruszyłam również problem rozstań par i problemu co wtedy z psem ,ale też brak konkretnej odpowiedzi. Nie wypadało mi drążyć tematu, chociaż było widać ,że dziewczynę to zastanowiło. Jak pisałam, prosiłam żeby się skontaktowali z DT przed podjęciem ostatecznej decyzji, na co odpowiedzieli ,że się skontaktują ,ale ostateczną decyzję już podjęli. O hierarchii w stadzie mówiłam im , ale oni są pod tym względem jak tabaka w rogu. Słuchali co mówię, niby potakiwali ,ale nie czułam przekonania. Podsumowując: ogólnie psiolubni, bardzo chcą mieć psa. Zdecydowali się na Brego , bo mają kontakt z cockerami i urzekł ich swoim pysiem .Uważają ,że miłością do psa wszystko można zdziałać.Chyba trochę puszczają mimo uszu rady, słuchają , bo są grzeczni ,ale "wiedzą" swoje. Niech obecny DT scharakteryzuje psa , ale TERAZ, nie to co było 2 czy 4 miesiące wstecz. DT pisał do mnie i przedstawił mi opisy 2 psów, 4 miesiące temu i teraz i są bardzo różne. Trzeba wyłuskać to co się teraz dzieje z psem. Quote
kizimizi Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 jak dla mnie to odpada ten dom: tu potrzeba osob co sie troche na rzeczy znają a oni kompletnie zieloni w sprawach psow trudnych. Moze rzeczywiscie gdyby zmusic ich do szkolenia to zachowywaliby sie inaczej i mysleli by inaczej ale myslicie, ze realne jest dac im psa a potem wyegzekwowac to szkolenie? Quote
kora78 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 no dziewczyny, decyzje trzeba jakas podjac. ludzie czekaja. dzis swieto, jutro trzeba im odp dac wg mnie na te chwile, oni sie nie nadaja dla Brego. ale nie wykluczam,ze sie moga podszkolic. jak wiec to rozegramy? prosic Tomka o tel do nich? i rozmowe juz tylko o psychice Brego? Poker, pies byl inny latem i teraz jest inny? takie masz wiadomosci? od teg, jaki jest zalezy, czego mu szukamy przeciez... przypominam o akcji z plakatem i ulotkami na wystawie. kiedy ta wystawa?? zdazymy? prosimy o pomysly z tekstem, itp Quote
Poker Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Oni mieli zadzwonić do DT. Tak ,wg DT pies się zmienił, był inny 4 miesiące temu i jest inny teraz. Poproście DT ,żeby się tu jasno wypowiedział na temat OBECNEGO stanu psa. Może on w tej chwili już nie jest taki trudny ? Mam informacje,że od 2 miesięcy nie ugryzł ,że na spacerach przyjazny i to bardzo do ludzi, do psów też,łasy na smaczki, uwielbia się bawić. Więc na czym polega problem TERAZ, DZIŚ ?? bo nie rozumiem. Quote
monika083 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 wlasnie problem polega chyba na tym ,ze tu na watku brak aktualnych info o psie ,my caly czas mamy go za gryzacego agresora a moze on ta faze przeszedl, moze ten pobyt w dt zmienil go na tyle ,ze nie bedzie w nowym domu sprawial juz problemow.. moze moze ,niestety nigdy tak na 100% nie mozna byc pewnym co do DS , wszyscy tutaj to wiemy , czasami wydaje super a pies laduje na ulicy ,a czasami mimo watpliwosci okazuje sie strzalem w 10tke.. Quote
Poker Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 dlaczego obecny DT nie wypowiada się tutaj ? to byłoby najzdrowsze.Czy to jakaś tajemnica ? Quote
kizimizi Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 Poker napisał(a):dlaczego obecny DT nie wypowiada się tutaj ? to byłoby najzdrowsze.Czy to jakaś tajemnica ? obecny dt nie ma konta na dogo i wszelkie inf. sa przekazywane przez Kore lub kasiefione. Quote
Poker Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Jak to nie ma konta :crazyeye:, przecież pisze do mnie PW :cool3:. .Nie rozumiem tej zagmatwanej sytuacji. może ktoś wyjaśni o co tu chodzi ? Quote
kora78 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Tomek ma konto na dogo, jednak go nie uzywa od dawna, z powodow innych, niz dt Brego Dla dobra watku, jego spokoju i dobra psa postanowilismy,ze nie bedzie pisal. wszystko przekazuje przez gg lub telefonicznie osobom zainteresowanym i tym, ktorzy chca sie jakos psem zajmowac. np ja pisze tutaj to, co wiem od Tomka. moge jego gg takze podawac przez mail lub pm, aby kto chce mogl z nim rozmawiac. dzisiejsze slowa Tomka o Brego- cytat z gg" w ciągu dwóch mięsiecy ugryzł mnie 3 razy, dwukrotnie moja mame ugryzł w stope.Ostatni raz ugryzł pod koniec sierpnia, choc po powrocie rodziców z Irlandi(Byli na 4 tygodniowych wakacjach u mojej siostry) Po ich powrocie próbował raz ugryźć(nie zrobił tego bo mam zna już psa na tyle że wie jak sie zachowac). Uważam że ugryzie w każdym nowym miejscu u nowych ludzi, nie wygląda mi to na problem z zaufaniem człowiekowi(Jako że pies ufa od samego początku i cieszy sie na widok ludzi), bardziej w tym przypadku skłaniałbym sie ku GENETYCE" ......... "Brego nie ma problemów wychowawczych, respektuje "nakazy", zna podstawowe komendy, ktore nauczył sie w poprzednim DT oraz u mnie, ciągle je utrwala. Pies napewno nie może byc "zaczepiany" przez człowieka do ciągłej zabawy, nie powinno sie go "nagle" budzic(lepiej zawołac by sie przebudził niż, szturchnąć śpiącego). Nie jest ani typem dominanta, ani lękowca." w postepowaniu z psem, trzeba byc spokojnym, stanowczym i pewnym siebie, nigdy agresywnym. jego legowisko to jego azyl, nie wolno go budzic, sciagac z legowiska. mozna tylko go wolac z daleka, gdy lezy na legowisku. nie wolno naruszac tam jego granicy bezpieczenstwa. Brego nie chodzi po domu w obrozy, ladnie pozwala sobie ja sciagac i zakladac, ale zawsze najpierw musi usiasc. znow cytat: "Przy kosci raczej powarkuje gdy ktos podchodzi, u mnie kosci nie dostaje jako że powoduja u niego dosc mocne zaparcia.Z suchą karmą czy np kurzymi łapkami w misce nie mam problemow by mu zamieszac, dorzucic, odebrac(Zaczyna wtedy gwałtowniej jesc i szybciej, ale nie wykazuje agresji) Ale nie dam gwarancji że zrobi to obca osoba. 01.11.2010 19:31:47 Karmie Brega po drugiej stronie kuchni jako żeby nie jadł gwałtownie - bo karmie dwa psy naraz i Brego w momencie gdy dwie michy sa obok siebie i moja suka je, zaczyna jesc szybciej i gwaltowniej dlatego też je w odleglosci od mojej suki żeby sie nie stresowal że drugi pies mu zje(To takie czeste, zaobserwowalem na innych psach ktore kiedys mialy przeszlosc ze schronu, że przy drugim psie obok jedza gwaltowniej/szybciej)" "Autem, na tylnej kanapie w miare ok, w komunikacji troszeczke popiskuje, jest bardzo podekscytowany jazda 01.11.2010 19:39:52 Pod sklepem nigdy psa nie zostawiam, uwazam że jest to glupota i nigdy nie chodze z psem na zakupy." "w domu gdy zostaje, czasami szczeka gdy sie schodzi i wchodzi na klatke(w miedzy czasie wchodzenia i schodzenia osoby z mojego mieszkania - pies jest cicho) Nie mam problemow by zostawic Brega samego na kilka godzin, jednak zostaje na dluzej niz godzine, poltorej - bardzo rzadko............Gdy pracowalem a rodzice.... (wyjechali na dluzej) - Brego nie mial problemow z zostawaniem na 8h" "Jesli jedzenie zostawi sie w zasiegu pyska - to je zje. Ale nie gryzie kabli/mebli itp, klapki czasami sobie nosi(nie gryzie, poprostu nosi) i przynosi pod drzwi jak ktos przyjdzie " Quote
Isadora7 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Dostałam tekst do plakatu ale żadnych danych kontaktowych Quote
kora78 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 [quote name='Isadora7']Dostałam tekst do plakatu ale żadnych danych kontaktowych nr tel jest w 1 poscie mail do mnie [email protected] Dzis umowilam sie z tomkiem, ze bedzie mi przesylal co kilka dni relacje z zycia z Brego, ktora bede tutaj cytowala. Zeby ozywic watek i rozwiac watpliwosci. Oto pierwsza z nich: " Brego dziś był na trzech spacerach, grzecznie witał sie z innymi psami(ale nie wykazywał zainteresowania nimi jako kompanami do zabawy) chętnie nosił w pysku zabawke i szybko przechodził z zainteresowania wachaniem w zabawe z przewodnikiem. W chwili obecnej pracujemy nad cierpliwoscią u Brega i czekamy przed przejsciem dla pieszych, uczymy się że to że jest zielone i ludzie przechodzą wcale nie oznacza że i my przechodzimy przez jezdnie." swieze foto http://img202.imageshack.us/img202/1926/brego.jpg Quote
marta0731 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Nie mam jak się wypowiedzieć... Nie jestem aż tak "obeznana" z nietypowymi agresywnymi zachowaniami psa. Zawsze miałam "normalne" a nawet jak wzięłam psa z łatką agresora, bo to była chwila i trzeba było gdzieś go zabrać-okazał się przesłodkim przytulakiem Mając Brego dwa dni na przechowaniu, jak próbował ugryźć - wystraszyłam się, nie powiem że nie, choć nie zdążył mnie capnąć Ale docelowo miałam go tylko "przetrzymać" dwa dni więc nie widziałam zbytnio problemu, stwierdziłam że dam radę, trzeba było pomóc Jeśli Ci ludzie chcą psa pomimo tego czego się dowiedzieli, a chyba dowiedzieli się całej prawdy.............? Hmmm... Może jak Kasiafiona pisze - będą walczyć o niego...? Quote
kasiafiona Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Moje zdanie jest takie - jeśli Ci ludzie osobiście przyjadą po psa i będą rozmawiać z Tomkiem /może również ze mną jeśli będzie potrzeba/ to warto spróbować - warunek taki, że jeśli z jakiś względów pies ma od nich odejść to odwożą go również na własny koszt /i to powinno być zaznaczone przy każdej adopcji/. W Bregu można się zakochać i tak jak wcześniej mówiłam gdybym miała inne warunki pies byłby u nas - mimo obecności dziecka. Cała sztuka polega na tym, że jeśli samemu wyrobi sie autorytet u psa to potem można zrobić to za dziecko - a my to zrobiliśmy. Tak jak pisał Tomek i ja również - jestem przekonana, że w nowym domu będą ugryzienia. Jak rozmawiałam z ta kobietą to powiedziałam jej o tym. Nie, że pies może ugryźć tylko, że na 100% ugryzie - mimo wszystko są zdecydowani więc może są na tyle zdesperowani aby przetrwać pierwszy okres. Może kwestia szkolenia psa ich przeraża finansowo /mnie by to odstraszyło/- więc może wróćmy do tego aby im w tym pomóc. Tomek również był tego zdania, że szkolenie tak ale z nowym właścicielem. A jeśli pomoc to zobowiązanie do zwrotów kosztu w przypadku oddania psa... Wydaje mi się, że jeżeli będziemy szukać tego idealnego domu to nigdy go nie znajdziemy /nie ma ideałów/ Pamiętajmy tylko, że kasa się kiedyś skończy i osoby do opieki nad psem też. No chyba, że zrobicie zbiórkę i kupicie mi mały domek z kawałkiem ogródka to ja psa zabieram do siebie :lol::cool3:;) /oczywiście żart/ Quote
Isadora7 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Plakacik miniaturka i link do pobrania oryginału (poprawionego) http://www.sendspace.pl/file/3b93c834925b6168b7b12e2 Quote
kasiafiona Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 wkradł się błąd - Brego szuka przede WSZYSTKIM domu :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.