Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a jak z możliwościa przywiezienia go do nas?
możesz coś zorganizować na poniedziałek ?
wtedy go adoptuj albo na mnie to zrób , na pewno mogą takiego psa uśpić , więc musisz to zrobic rano
albo jutro

  • Replies 335
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja pojechać nie mogę... ale zaraz zadzwonię do kogoś, kto za zwrot kosztów może da radę...
Adoptować go nie muszę, formalności są obce naszym urzędnikom. Jak go zabiorę to tylko się ucieszą, że nie mają problemu.

Posted

czerda napisał(a):
jeśli byłaby możliwość zabrania go i przywiezienia w ok wrocławia próbowałabym prosić kolegę weta , o pomoc w każdym względzie -hotel i diagnoza , leczenie , za podróż mogę zapłacic i za jakiś czas w hotelu zanim by się uzbierało deklaracje , co wy na to/?


tayga napisał(a):
No to już jest jakieś wyjście...
Bo uwierzcie mi - strasznie się boję, że pracownicy Urzędu zadecydują bez kontaktu ze mną i uśmiercą Amisia... Mimo tego, że obiecałam sama się nim zająć i utrzymać (jak zresztą całą resztę bezdomniachów).
Urząd na hasło "bezdomny" ma dwie odpiwiedzi: schron (a ponieważ żal im na to kasy) - uśpienie. W poniedziałek rano zadzwonię do nich i będę błagać by żadnych działań nie podejmowali bez uzgodnienia ze mną.
Gubin to fatalne miejsce :(


czerda napisał(a):
a jak z możliwościa przywiezienia go do nas?
możesz coś zorganizować na poniedziałek ?
wtedy go adoptuj albo na mnie to zrób , na pewno mogą takiego psa uśpić , więc musisz to zrobic rano
albo jutro


a czy w Urzedzie wiedza juz o tej akcji?

Posted

carolinascotties napisał(a):
a czy w Urzedzie wiedza juz o tej akcji?


Dowiedzą się po fakcie prawdopodobnie... ich los psów nic nie obchodzi :(
Ale jedno jest pewne!! Rozmawiałam dzisiaj z wetem, nie uśpi Amisia nawet jak go przywiozą. Od razu zadzwoni do mnie.

Posted

Ten nasz wet to jednak fajny człowiek :)
Niesamowicie cierpliwy i wyrozumiały... a ponieważ mieszka nad lecznicą więc nie raz w nocy Go zrywałam po pomoc. Nigdy nie odmówił...
I też nie lubi urzędników :)

Posted

Musiałam tu wleźć chyba na swoje utrapienie:( Mało mi jeszcze widocznie. Jak zaczynałam czytać, pomyślałam o uśpieniu, że starszawy i beznadziejnie. Skoro je, próbuje się ruszać to lepiej. Jeśli pilnuje siusiania i kupania to już całkiem nieźle. Widziałam co dr Sterna wyczyniał z Luckym, który też miał niedowład - ścisnął mu poduszeczkę tylnej łapki takimi szczypcami i Lucky wrzasnął. Miałam ochotę doktora zdzielić, ale mi powiedział, że to świadczy o czuciu. Sprawdzał to ktoś? I Lucky miał być w Obornikach, to dobrze. Lucky chodzi:) Będę tu zaglądać.

Posted

tayga napisał(a):
Wygląda to na poważne uszkodzenie kręgosłupa, bo czucia też nie ma.

No tu coś jest, ale na jakiej podstawie? Nie jestem za męczeniem psiaka, na pewno nie, ale jak nie ma czucia to nie zauważy, a jak zauważy to dobrze.

Posted

Myslicie ze nie szczypałam?????????????????
Jutro powtórzę test, ale wydaje mi sie, ze Amiś nie czuje w prawej (albo był za słaby - to było w pierwszy dzień), w lewej trochę. Ale albo mam omamy wzrokowe, albo nie wiem co... merda ogonem.

Posted

mmd... ja pisząc pierwsze słowa klepałam bez ładu i składu. Spanikowałam najnormalniej w świecie. Stałam w tym kojcu i ryczałam :(
Teraz jestem spokojniejsza, mam WAS... więc jutro na spokojnie podszczypię Amisia gdzie trzeba :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...