mari23 Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 tayga napisał(a):Rewelacja! To niesamowite... banda zupełnie obcych sobie ludzi (chociaż z Wami czuję się jak w rodzinie :)) potrafi się zgrać w tak krótkim czasie i przeprowadzić błyskawiczną akcję. Dziękuję Wam:loveu: jakich obcych???? my tutaj - jedna rodzina..... tak się tu czuję ! A Amiś jedzie do wspaniałego człowieka - o dobrym sercu !!! Quote
tayga Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 [quote name='mari23']my tutaj - jedna rodzina..... tak się tu czuję ! No to siostry, bracia, cioteczki i wujkowie... Dziękuję za wszystko :) Co z deklaracjami? Niedługo kończy się mój bazarek - 100 ode mnie! Tylko komu wpłacać? Jak czerda wróci może powie ile kosztuje badanie, leczenie i utrzymanie w hoteliku naszego Amisia. Quote
czerda Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 psiak jest już w Obornikach , podróż przebył dobrze , bardzo grzeczny , trochę popłąkiwał-chyba się bał jak będzie zbadany -od razu dam znać a tak sobie myśłllllę -może on ma dom, na pewno miał , a może się zgubił , ma trochę zaćmę żle widzi , uważam że koniecznie trzeba jutro w ok. znalezienia porozwieszać ogłoszenia kilka beznadziejnych u nas zwypadkó znalezienia chorych , staryc , ślepych psó zakończyło się odnalezieniem ich przez włąścicieli raz mari tak się uparła , ciągle jeżdziła i rozwieszała ogłoszenia , że dopiero po 10 dniach odnależli Czarusia Quote
mari23 Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 czerda napisał(a): koniecznie trzeba jutro w ok. znalezienia porozwieszać ogłoszenia kilka beznadziejnych u nas zwypadkó znalezienia chorych , staryc , ślepych psó zakończyło się odnalezieniem ich przez włąścicieli raz mari tak się uparła , ciągle jeżdziła i rozwieszała ogłoszenia , że dopiero po 10 dniach odnależli Czarusia a jak się niedawno zgubił po raz drugi - już bez ogłoszeń "odnalazłam" Czarusiowi dom - on już recydywista;) czerda ma rację - dobrze byłoby w tej okolicy rozwiesić ogłoszenia - często ludzie szukają pieska, a te niedowidzące to tak idą przed siebie... trzeba pilnować, żeby potem nie szukać (mam w domu i takiego staruszka - ślepcia ) takie biedactwa najchętniej wszystkie bym do domu zabrała...:-( Quote
tayga Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 W pierwszym poście jest coś o kobiecie... wet twierdzi, że to najprawdopodobniej była właścicielka. Obca osoba znajdująca chorą bidę przyznałaby się do tego. A ta motała się w zeznaniach, uciekła i porzuciła psiaka w środku miasta. Ale ogłoszenia mogę rozwiesić. Myślę, że jak ktoś by Amisia szukał to by znalazł - Straż Miejska o nim wie, Urząd też, i wet. A to są chyba pierwsze miejsca gdzie się pyta o zgubę. Potem ogłoszenia w lokalnych mediach. A może psiaka wyrzucono jak się "zepsuł"? Te kołtuny... to nie był czyjś pupilek :( Podejrzewam, że nigdy się nie dowiemy jaka była przeszłość Amisia, ale będę próbowała się dowiedzieć. Quote
mari23 Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 może ta kobieta go tylko potrąciła i dlatego przyniosła... ale może rzeczywiście to właścicielka znalazła sposób na pozbycie się staruszka... czasem myślę sobie, że ja się do tego świata nie nadaję...coraz częściej tak myślę... Quote
tayga Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 Jakby go potrąciła to... sama nie wiem. Może powinna zdecydowanie rozmawiać z wetem... a nie uciekać jak on znika w sąsiednim pomieszczeniu (po zastrzyk poszedł przeciwbólowy). Mogła chociaż zostawić psa i zwiać, a nie męczyć i porzucać na ulicy chorego Amisia. Straż w miejscu znalezienia robiła wywiad, od domu do domu - nikt psa nie widział wcześniej. Quote
togaa Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Kto zajmie sie księgowością Amisia.???? Bo to ,że na leczenie będzie potrzebna kasa to mamy jak w banku...! Quote
ulvhedinn Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Mam pytanie, gdzie i u kogo będzie diagnozowany psiurek? We Wrocku? Quote
tayga Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 No właśnie... kto? Ja już swoje konto udostepniam dla Skrzacika. Poza tym najlepiej by był to ktoś, kto jest bliżej :) Ale wątek poprowadzę, będę regularnie uzupełniać pierwszy post. Quote
tayga Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 ulvhedinn napisał(a):Mam pytanie, gdzie i u kogo będzie diagnozowany psiurek? We Wrocku? W Obornikach Śląskich u wspaniałego weta. Tam też chwilowo zamieszka :) Quote
Igiełka Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Wszyscy mnie tutaj mile zaskakujecie jestem pod wrażeniem błyskawiczna akcja.:lol::lol: Quote
ulvhedinn Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 tayga napisał(a):W Obornikach Śląskich u wspaniałego weta. Tam też chwilowo zamieszka :) Ok, myślałam, że we Wro, bo tu jest kilku specjalistów od ortopedii, ale skoro mówisz, że wspaniały,,, ;) Quote
mari23 Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 tayga napisał(a):Jakby go potrąciła to... sama nie wiem. Może powinna zdecydowanie rozmawiać z wetem... a nie uciekać jak on znika w sąsiednim pomieszczeniu (po zastrzyk poszedł przeciwbólowy). Mogła chociaż zostawić psa i zwiać, a nie męczyć i porzucać na ulicy chorego Amisia. Straż w miejscu znalezienia robiła wywiad, od domu do domu - nikt psa nie widział wcześniej. może to taki "szok powypadkowy"...słyszy się o tym przy wypadkach... tego niewidomego Czarusia, o którym czerda wspominała straż miejska zabrała z zupełnie innej strony miejscowości niż dom pieska - może i ten zawędrował gdzieś dalej od domu i potrącił go samochód... spróbować nie zaszkodzi - ja w ogloszeniach zawsze piszę na końcu - a może ktoś przygarnie pieska - to takie podwójne ogłoszenie - poszukiwawczo-adopcyjne... jak się własny domek nie znajdzie, to może nowy... rozmawiałam przed chwilą z doktorem Stefanem - nie jest tak tragicznie - powiedział ciepło... jak zdiagnozuje - obiecał zadzwonić... Quote
tayga Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 Z niecierpliwością czekam na wieści. A Amisia zamieszczę w Wiadomościach Gubińskich. To chyba najlepszy sposób "reklamy" Quote
czerda Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 wszystko jest dobrze , psiak nie ma świeżego urazu , to może być tylko starość , nie boli go , rano zrobią rtg ale już teraz można powiedzieć , że rokowanie jest dobre---może dysk uciska na korzonki i wystarczy leczenie objawowe i fizykoterapia piesek jest grzeczny i już śpią wszyskie -zawsze cichutko gra im radio do snu , tak Stef robi , żeby było im milej tayga -zadzwonię do ciebie po 10 jak będę wiedzieć więcej Quote
togaa Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Hmmm....ze starościa czasem trudniej sobie poradzić niż ze świeżym urazem....Ale nie ma co gdybać. Poczekamy na pełną diagnozę. Niech maleńki śpi spokojnie. Miał szalony dzień ! Quote
bela51 Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Kochany starowinka. A dla Was wszystkich brakuje mi slów podziwu. Trzymam kciuki za dobre wieści. Quote
czerda Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 to do jutra, dziękuję wam , super jesteście , taka pomoc to jest naprawdę ważne że można na was liczyć dobranoc Quote
Nikus Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 dzięki wszystkim...:) dogo jest..wielkie..ale nie tak jak ludziowie na nim:)szacun za taka akcję dla wszystkich:) Quote
diuna_wro Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 wiadomo coś czy on sygnalizuje w jakikolwiek sposób, ze chce się załatwić i czy w ogóle ma czucie/świadomość, że robi siu albo koo? Quote
diuna_wro Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 We Wrocławiu jest dobra psia fizjoterapeutka. Jeśli ten wet z Obornik chciałby się z nią skonsultować, np. telefonicznie - mogę podać tel. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.