Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 335
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tayga napisał(a):
Rewelacja!
To niesamowite... banda zupełnie obcych sobie ludzi (chociaż z Wami czuję się jak w rodzinie :)) potrafi się zgrać w tak krótkim czasie i przeprowadzić błyskawiczną akcję.
Dziękuję Wam:loveu:


jakich obcych????
my tutaj - jedna rodzina..... tak się tu czuję !

A Amiś jedzie do wspaniałego człowieka - o dobrym sercu !!!

Posted

[quote name='mari23']my tutaj - jedna rodzina..... tak się tu czuję !

No to siostry, bracia, cioteczki i wujkowie... Dziękuję za wszystko :)

Co z deklaracjami? Niedługo kończy się mój bazarek - 100 ode mnie! Tylko komu wpłacać?
Jak czerda wróci może powie ile kosztuje badanie, leczenie i utrzymanie w hoteliku naszego Amisia.

Posted

psiak jest już w Obornikach , podróż przebył dobrze , bardzo grzeczny , trochę popłąkiwał-chyba się bał
jak będzie zbadany -od razu dam znać
a tak sobie myśłllllę -może on ma dom, na pewno miał , a może się zgubił , ma trochę zaćmę żle widzi , uważam że koniecznie trzeba jutro w ok. znalezienia porozwieszać ogłoszenia
kilka beznadziejnych u nas zwypadkó znalezienia chorych , staryc , ślepych psó zakończyło się odnalezieniem ich przez włąścicieli
raz mari tak się uparła , ciągle jeżdziła i rozwieszała ogłoszenia , że dopiero po 10 dniach odnależli Czarusia

Posted

czerda napisał(a):

koniecznie trzeba jutro w ok. znalezienia porozwieszać ogłoszenia
kilka beznadziejnych u nas zwypadkó znalezienia chorych , staryc , ślepych psó zakończyło się odnalezieniem ich przez włąścicieli
raz mari tak się uparła , ciągle jeżdziła i rozwieszała ogłoszenia , że dopiero po 10 dniach odnależli Czarusia



a jak się niedawno zgubił po raz drugi - już bez ogłoszeń "odnalazłam" Czarusiowi dom - on już recydywista;)

czerda ma rację - dobrze byłoby w tej okolicy rozwiesić ogłoszenia - często ludzie szukają pieska, a te niedowidzące to tak idą przed siebie... trzeba pilnować, żeby potem nie szukać (mam w domu i takiego staruszka - ślepcia )

takie biedactwa najchętniej wszystkie bym do domu zabrała...:-(

Posted

W pierwszym poście jest coś o kobiecie... wet twierdzi, że to najprawdopodobniej była właścicielka. Obca osoba znajdująca chorą bidę przyznałaby się do tego. A ta motała się w zeznaniach, uciekła i porzuciła psiaka w środku miasta.
Ale ogłoszenia mogę rozwiesić.
Myślę, że jak ktoś by Amisia szukał to by znalazł - Straż Miejska o nim wie, Urząd też, i wet. A to są chyba pierwsze miejsca gdzie się pyta o zgubę. Potem ogłoszenia w lokalnych mediach.
A może psiaka wyrzucono jak się "zepsuł"? Te kołtuny... to nie był czyjś pupilek :(
Podejrzewam, że nigdy się nie dowiemy jaka była przeszłość Amisia, ale będę próbowała się dowiedzieć.

Posted

może ta kobieta go tylko potrąciła i dlatego przyniosła...
ale może rzeczywiście to właścicielka znalazła sposób na pozbycie się staruszka...
czasem myślę sobie, że ja się do tego świata nie nadaję...coraz częściej tak myślę...

Posted

Jakby go potrąciła to... sama nie wiem. Może powinna zdecydowanie rozmawiać z wetem... a nie uciekać jak on znika w sąsiednim pomieszczeniu (po zastrzyk poszedł przeciwbólowy). Mogła chociaż zostawić psa i zwiać, a nie męczyć i porzucać na ulicy chorego Amisia. Straż w miejscu znalezienia robiła wywiad, od domu do domu - nikt psa nie widział wcześniej.

Posted

No właśnie... kto?
Ja już swoje konto udostepniam dla Skrzacika. Poza tym najlepiej by był to ktoś, kto jest bliżej :)

Ale wątek poprowadzę, będę regularnie uzupełniać pierwszy post.

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Mam pytanie, gdzie i u kogo będzie diagnozowany psiurek? We Wrocku?


W Obornikach Śląskich u wspaniałego weta. Tam też chwilowo zamieszka :)

Posted

tayga napisał(a):
W Obornikach Śląskich u wspaniałego weta. Tam też chwilowo zamieszka :)

Ok, myślałam, że we Wro, bo tu jest kilku specjalistów od ortopedii, ale skoro mówisz, że wspaniały,,, ;)

Posted

tayga napisał(a):
Jakby go potrąciła to... sama nie wiem. Może powinna zdecydowanie rozmawiać z wetem... a nie uciekać jak on znika w sąsiednim pomieszczeniu (po zastrzyk poszedł przeciwbólowy). Mogła chociaż zostawić psa i zwiać, a nie męczyć i porzucać na ulicy chorego Amisia. Straż w miejscu znalezienia robiła wywiad, od domu do domu - nikt psa nie widział wcześniej.


może to taki "szok powypadkowy"...słyszy się o tym przy wypadkach...
tego niewidomego Czarusia, o którym czerda wspominała straż miejska zabrała z zupełnie innej strony miejscowości niż dom pieska - może i ten zawędrował gdzieś dalej od domu i potrącił go samochód...
spróbować nie zaszkodzi - ja w ogloszeniach zawsze piszę na końcu - a może ktoś przygarnie pieska - to takie podwójne ogłoszenie - poszukiwawczo-adopcyjne... jak się własny domek nie znajdzie, to może nowy...

rozmawiałam przed chwilą z doktorem Stefanem - nie jest tak tragicznie - powiedział ciepło...
jak zdiagnozuje - obiecał zadzwonić...

Posted

wszystko jest dobrze , psiak nie ma świeżego urazu , to może być tylko starość , nie boli go , rano zrobią rtg
ale już teraz można powiedzieć , że rokowanie jest dobre---może dysk uciska na korzonki i wystarczy leczenie objawowe i fizykoterapia
piesek jest grzeczny i już śpią wszyskie -zawsze cichutko gra im radio do snu , tak Stef robi , żeby było im milej
tayga -zadzwonię do ciebie po 10 jak będę wiedzieć więcej

Posted

Hmmm....ze starościa czasem trudniej sobie poradzić niż ze świeżym urazem....Ale nie ma co gdybać.
Poczekamy na pełną diagnozę.
Niech maleńki śpi spokojnie. Miał szalony dzień !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...