Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Autorem tego wątku jest kkanarekk i to Ona napisała poniższy tekst, chociaż wygląda to teraz tak, jakbym, wątek założyła ja - elik.
Kkanarekk wyjechała do USA i miało Jej nie być przez dłuższy czas, a Misiu znalazł swój domek, poprosiłam więc moda o udostępnienie mi tego postu, aby zmienić tytuł.
Po zmianie tytułu zauważyłam, że teraz to ja jestem autorem wątku. Poprosiłam więc moda, żeby przywrócił autorstwo wątku kkanarekk. Wtedy dowiedziałam się, że nie jest to możliwe. Jest mi bardzo przykro i głupio, bo wygląda to tak, jakbym sobie przywłaszczyła watek kkanarek. Chciałam tylko zmienić tytułu i nic więcej, a wyszło tak paskudnie.
Kkanarekk, przepraszam, mod nie uprzedził mnie, że spowoduje to zmianę autora postu. Gdybym wiedziała, zostawiłabym jak jest do Twojego powrotu.



Kilka dni temu otrzymałam wiadomość od Elik, że w sąsiedniej wsi naszej kochanej Pipi dzieje się tragedia. U pewnego chłopa przebywał pies, a właściwie to co z niego zostało, przywiązany na łańcuchu z obrożą, która wrosła się w szyję tworząc ranę, z której wystawał sznurek, psiak przez ponad tydzień leżał na opuszczonej posesji bez ruchu, nie dostawał ani jeść ani pić, bez schronienia, nie mówiąc już o koniecznej pomocy weterynaryjnej. :angryy::angryy::angryy:

Zdecydowałyśmy się działać, jednak wszystko było przeciwko nam!
Pipi chciała odebrać psa chłopu jednak ten twierdził, że pies ma u niego dobrze i tam już zostanie!:mad::mad: Nawet oferta kupna psiaka została odrzucona. Chłop powiedział, że u psa by weterynarz i usunął mu ten sznurek z rany, A ON PSA WRZUCIŁ DO CHLEWU i dał mu swoja kurtkę mówiąc ,że pies ma teraz jak "panisko".

Szczerze mówiąc nie bardzo wiedziałyśmy co robić, ponieważ ani telefon na policję nic by nie dał - dzielnicowy jest negatywnie nastawiony do Pipi i raczej by pogroził jej a nie chłopu psa odebrał. Elik wraz z Enią próbowały zorganizować interwencję TOZ-u lub Straży dla zwierząt. Jednak żadna z tych akcji nie odniosła skutku, TOZ nie przyjechał w sobotę bo powiedzieli, że zepsuł im się samochód a w niedzielę "nic się nie da zorganizować". :angryy::angryy:

Sytaucja stawała się coraz bardziej dramatyczna pies przebywał zamknięty w chlewie nawet nie wiedziałyśmy czy wciąż żyje. Wtedy nadszedł poniedziałek i zdecydowałam się poprosić moją mamę o pomoc, która...

Najpierw zadzwoniła do Wojewódzkiego Insektoratu Weterynarii w Białymstoku, tam odbyła rozmowę z kierownikiem , który zajmuje się ochroną zwierząt. Ten niestety stwierdził, że prawnie nic się nie da zrobić (SKANDAL) :angryy::angryy::angryy: bo jak zadzwonimy na policję to do chłopa wyślą dzielnicowego (o którym już pisałam) i sprawa się zamknie a chłop nie daj boże jeszcze zabije psiaka. Jednak powiedział, że postara się załatwić sprawę własnymi kontaktami.
Pojawiło się światełko w tunelu. Rozmowa odbyła się rano, mama miała dzwonić po południu, żeby dowiedzieć się jak się sprawa potoczyła. W międzyczasie mama zadzwoniła do wójta gminy Wyszki (w której to cała rzecz się działa) i z nim porozmawiała. Wójt sam zadzwonił do chłopa i kazał mu psa do Pipi przywieść jeszcze tego samego dnia :multi::multi::multi:!!! Poza tym powiedział, że on też jest miłośnikiem zwierząt i zainteresuje się sprawą Pipi i jej psiaków, okazał się bardzo pomocny i chętny do współpracy nawet w przyszłości.
Pozostawała jeszcze kwestia co robimy dalej z psem?! On przecież wymagał natychmiastowego leczenia. znowu mama zadziałała!!!:razz::razz:
Zadzwoniła do fundacji wspaniałego człowieka, pałającego ogromną miłością do zwierząt Pana Janusza Orzechowskiego http://kundelpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=38&Itemid=49 (w aktualnościach znajduje się opisana sprawa naszeo psiaka). Pan Janusz zgodził się użyczyć swojego ambulansu dla zwierząt i ZA DARMO PRZEWIÓZŁ PSA DO KLINIKI W WARSZAWIE!!!!:multi::multi::multi::multi:
To nie wiarygodne, że są jeszcze tacy ludzie na tym świecie, tak bezinteresowni, pełni miłości do zwierząt po prostu LUDZIE pisani wilekimi literami!!!

Od godziny 13 dnia dzisiejszego Misiek (robocze imię naszego biedaka:lol:) przebywa w klinice na ul. Książęcej w Warszawie. Okazało się, że oprócz rany na szyi, pies ma odleżyny, jest skarnie wychudzony i wyczerpany i do tego strzelano do niego z wiatrówki. Został wykąpany, podano mu antybiotyk, leki wzmacniające, i wieczorem ma go obejrzeć chirurg.

Za pobyt Miśka w klinice trzeba było już założyć 500 zł. Czekają nas koszty hoteliku, leczenia odleżyn, szczepień, odkarmienia i wreszcie kastracji.
Z pewnością będą to nie małe wydatki, dlatego

ZWRACAMY SIĘ Z PROŚBĄ DO WAS KOCHANE CIOTECZKI O POMOC FINANSOWĄ DLA MIŚKA - ON JUŻ TAK WIELE PRZEŻYŁ, DAJMY MU SZANSĘ NA LEPSZE ŻYCIE!!!


Misiek będzie jeszcze jakiś czas w klinice 2-3 dni później jedzie do hoteliku prawdopodobnie do AlinyS ale o tym napiszę już jutro.

Chciałam bardzo podziękować za pomoc wszystkim, którzy włączyli się w ratowanie Miśka a przede wszystkim: PIPI za jej wrażliwość na psie nieszczęście, mojej Mamie za zorganizowanie akcji, Panu Januszowi Orzechowskiemu za okazane serce i bezinteresowność i ELIK za pomoc w organizacji.

PROSZĘ SIĘ CZĘSTOWAĆ BANERKAMI:





Zdjęcia Miśka i rozliczenie, które prowadzi wspaniała ELIK będą w drugim poście :)

To obiecane zdjęcia biedaka :(



Deklaracje wpłat stałych:

20,00 - Kkanarekk
50,00 - Evelin
30,00 - Elik
50,00 - Randa
=================
150,00 zł


Deklaracje wpłat jednorazowych:

300,00 - Pipi wpłynęły na konto
150,00 - Evelin wpłynęły na konto
===========
450,00


Rozliczenie dobrostanu Misia :)


Marzec

Wpłaty:

500,00 - Rodzice kkanarekk (16.03.)
40,00 - Evita (18.03.)
30,00 - Enia
230,00 - Evelin - w tym 30,- zł przekazanych z deklaracji dla Azy (19.03)
100,00 - Randa
300,00 - Pipi
50,00 - Li1
75,00 - przekazane z funduszy Foksi, która ma już dom (23.03.)
30,00 - elik (30.03.)
====================
1.355,00 zł


Wypłaty:

400,00 - rachunek za pobyt Misia w lecznicy (18.03.)
15,00 - pastylki wydane przy wypisie z lecznicy
40,00 - transport Misia z lecznicy do hoteliku
45,00 - hotelik za okres 18-22.03. (4,5 dnia x 10 zł = 45 zł)
90,00 - hotelik za okres 23-31.03. - 9 dni (24.03.)
======================================
590,00 zł


1.355,00

- 590,00
=========
765,00 zł

Saldo na dzień 31.03.2010 r. - 765,00 zł


Kwiecień

Wpłaty:

765,00 - stan na dzień 1.04.
50,00 - Randa (6.04)
20,00 - kkanarekk
30,00 - elik
50,00 - Evelin (19.04.)
146,00 - Agaciaaa - bazarek (23.04.)
======================
1061,00 zł


Wypłaty:

150,00 - hotelik za okres 1-15.04. - 15 dni x 10 zł (1.04.)
200,00 - kastracja (15.04.)
150,00 - hotelik za okres 16-30.04. - 15 dni x 10 zł (19.04.)
======================
500,00 zł


1061,00

- 500,00
=========
561,00 zł

Saldo na dzień 30.04.2010 r. - 561,00 zł


Maj

Wpłaty:

561,00 - stan na dzień 1.05.
50,00 - Randa (4.05.)
396,50 - przekazane z konta Azuli, która od dnia 1.05.2010 r. ma swój domek (9.05.)
30,00 - elik (20.05.)
50,00 - Evelin (20.05.)
=======================
1.087,50 zł


Wypłaty:

150,00 - hotelik za okres 1-15.05. - 15 dni x 10 zł (1.05.)
160,00 - hotelik za okres 16-31.05. - 16 dni x 10 zł (19.05.)
======================
310,00 zł


1087,50

- 310,00
=========
777,50 zł

Saldo na dzień 31.05.2010 r. - 777,50 zł


Czerwiec


Wpłaty:

777,50 - stan na dzień 1.06.
100,00 - Randa (16.06.)
50,00 - Evelin (21.06.)
30,00 - elik (30.06.)
====================
957,50


Wypłaty:

150,00 - transport do hoteliku u Wiosny i porada weterynaryjna (16.06.)
330,00 - pobyt w hotelu od 29.05. - 30.06.2010 33 dni (30.06.)
=======================
480,00


957,50

- 480,00
=========
477,50 zł

Saldo na dzień 30.06.2010 r. - 477,50 zł



Lipiec


Wpłaty:

477,50 - stan na dzień 1.07.
100,00 - Randa (2.07.)
30,00 - elik (2.07.)
100,00 - Randa a konto sierpnia (30.07.)
====================
707,50


Saldo na dzień 31.07.2010 r. - 707,50 zł


Sierpień


Wpłaty:

707,50 - stan na dzień 1.08.
30,00 - elik (10.08.)
50,00 - Evelin (12.08.)
==================
787,50


Wypłaty:

310,00 - pobyt w hotelu 1 - 31.07.2010 31 dni (2.08.)
250,00 - pobyt w hotelu 1 - 25.08.2010 25 dni (26.08.)
===================
560,00


787,50

- 560,00
=========
227,50 zł


Saldo na dzień 26.08.2010 r. - 227,50 zł


Superaśny psiak Misiu, po kilkumiesięcznym oczekiwaniu, w dniu 25.08.2010 r. trafił do superaśnego domku. Zgodnie z wolą wpłacających, kwota 227,50 zł została przekazana dla potrzebujących psiaków, które przebywają na DT u Kochanej Pipi.

  • Replies 425
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Biedny Miś doczekał pomocy dzięki wielu wspaniałym osobom którym bardzo bardzo dziekuję!!!!!!!!:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:

ps.nikt mi nie podał linku - chyba się pogniewam.......:cool3:

Posted

Na zdjęciach nie widać rzeczywistości,bo on jest przeraźliwie chudy,brudny,śmierdzący,pozlepiany. . ..Mnie nie udało sie zrobić mu zdjęć,za co przepraszam.Trudno mi co kolwiek pisać,nie mam pewności,czy właściciel psa nie będzie tego wątku czytał i nie chciałabym robić zamieszania,ale myślę,że jak napisze tu prawdę,to nikt nie będzie miał do mnie pretensji.Otóż ja dowiedziałam się telefonicznie,że pies cierpi i poproszono mnie,żebym sprawdziła czy tak jest.Poniewaz nie mam samochodu nie sprawdziłam od razu,ale po ok 10 dniach nadarzyła sie okazja,bo jechał tam człowiek i ja zabrałam się razem,pomyślałam podjadę,zobaczę.Okazało się,że to prawda,że pies potrzebuje pomocy,ma ranę ciętą na szyi,a w ranie znajduje się sznurek.Pies słaniał się na nogach,był osłabiony,obolały,brudny,chudy,nie miał wody itd. . . .
Nogi mi się ugięły i dalej jego los potoczył się jak wyżej napisała kochana kkanarekk.

Wszystkim,którzy walczyli o los Misia,BARDZO WIELKIE DZIĘKUJĘ.

Posted

[quote name='enia']...
ps.nikt mi nie podał linku - chyba się pogniewam.......:cool3:

Ciociu eniu, bo ja się pogniewam :razz:

A zaglądnij na gg to zobaczysz poniższy wpis z godz. 08:12:58

[FONT=MS Shell Dlg 2]http://www.dogomania.pl/threads/181895-Pies-z-poderA-niAE-tym-gardA-em-o-ktA-rego-walczyA-o-pA-A-Polski?p=14301213#post14301213[/FONT]

[FONT=MS Shell Dlg 2][FONT=MS Shell Dlg 2]Witaj[/FONT]

[FONT=MS Shell Dlg 2]rozmawiałam z Aliną, przewiezie go z lecznicy do hotelu po kosztach benzyny :)[/FONT]
[/FONT]

Posted

Elu mi dziś gg nie działa.......
a Miś to taki labko-astek? :)
od wczoraj już nie jest głodny, nie jest mu zimno, i nie jest uwięziony na łańcuchu......
a kto zrobił fotki???
Pipi, Ty sie przejmujesz pisząc prawdę? to ci ludzi powinni się wstydzić i zapaść pod ziemie za to co zrobili z Misiem zwyrodnialcy:shake:

dobrze, że podjechałaś po telefonie od tej pani która go zobaczyła na tej posesji.......

Posted

[quote name='enia']Elu mi dziś gg nie działa.......
...a Miś to taki labko-astek? :)...
a kto zrobił fotki???...
W takim razie się nie gniewam ;)
Jak pisałam Ci na gg o transport do hoteliku nie musimy się już starać.

Moim zdaniem to w pełni mini labek ;)

Fotki zrobił prawdopodobnie Pan, który zawiózł Miśka na Książęcą, pracownik Pana Orzechowskiego za co serdecznie dziękujemy.
Jednak moja prośba o obfocenie Miśka nadal aktualna Marzenko :lol:

Posted

Tak,to zrobił na pewno ten Pan,bo jak ja chciałam zrobić,powiedział,że bardzo się spieszy i fotki sami porobią,żeby się nie martwić.

Posted

[quote name='bozenazwisniewa']tRZYMAM WIELKIE KCIUKI,PIPI-OPŁACAŁO SIE SZARPAC NERWY...ZAZNACZAM WATEK I W WOLNEJ CHWILI POCZYTAM
Witamy, zapraszamy :p


:loveu:Po raz kolejny przekonuję sie, że na prawdziwych przyjaciół zawsze można liczyć.
Pipi postanowiła przekazać na potrzeby Miśka 300 zł, które otrzymała z bazarków zorganizowanych przez enię i evitę, które wyraziły zgodę na przeznaczenie tych opieniędzy dla Miśka.
W imieniu Miśka pięknie dziękuję kochanym Ciocieczkom :klacz::Cool!::Rose::Rose::Rose::iloveyou:

Ponieważ Misiu jest już zamożnym psem, bardzio proszę o ustanowienie księgowej dla misiowego majątku :eviltong:

Posted

Dziewczyny brak mi słów żeby wyrazić moją wdzięczność za to co zrobiłyście dla tego biedaka. Po raz kolejny okazało się, że łańcuszek dobrych, wrażliwych serc może przenosić przysłowiowe góry.
Dzięki, dzięki i jeszcze raz dzięki :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:

Posted

Wszystkie dzięki składam na ręce Mamy naszej koleżanki kkanarekk
Bez Jej interwencji nie udałoby się
:iloveyou::klacz::Rose::B-fly::cool2::loveu:

Specjalne podziękowania kieruję również do
Pana Ryszarda Perkowskiego Wójta gminy Wyszki,
dzięki któremu Misiu trafił do Pipi
,
Pracownikom Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Białymstoku
oraz
Panu Januszowi Orzechowskiemu, który z Warszawy przyjechał pod Białystok po to, aby przewieźć bezpańskiego, rannego psiaka do przychodni weterynaryjnej w Warszawie, ratując mu tym życie.

Posted

O rany. Przypadkiem "natrafiłam" na wątek Misia.
Oj jak ja bym chciała, żeby były "opiekun" Misia wpadł w moje rączki :2gunfire:
Jesteście niesamowite! Przyłączam się do podziękowań za uratowanie życia psu.

Posted

elik napisał(a):
...
Ponieważ Misiu jest już zamożnym psem, bardzio proszę o ustanowienie księgowej dla misiowego majątku :eviltong:

O ja gupia, gupia, gupia :stupid:
Tak się ucieszyłam ofiarnością Cioteczek, że ogłosiłam Misia magnatem, a zapomniałam, że Misiu ma dług.
Mama kkanarekk przelała na konto przychodni 500 zł, które musimy zwrócić.

Posted

Jak ja lubię tłok na wątku :loveu: :bigcool: :sweetCyb:


[quote name='AlinaS']Dostałam link więc jestem na wątku i czekam na wiadomość kiedy można odebrać psiaka z lecznicy
Wiamy :)
Misiu jest ogólnie w złym stanie, jednak najistotniejsza jest aktualnie rana gardła. Potrzebują kilku dni, żeby stwierdzić, że wykonane zabiegi są wystarczające i w ranie nie pojawiły się ogniska zapalne .
Z wstępnych ustaleń wynika, że Misiu będzie mógł być zabrany najwcześniej w czwartek - jeśli z raną gardła nie będzie problemów.
Myślę, że nie macie mi Cioteczki za złe, że zrezygnowałam z propozycji dłuższego pozostawienia Misia w przychodni (50 zł/doba za sam pobyt) w celu doprowadzenia go do lepszego stanu tzn. odkarmienia. Myślę, że z tym doskonale poradzi sobie nasza AlinaS


Misiu dostał piękny prezent od Zuzki i Shelciaki - banerki. Zaraz jepodlinkuję i proszę Cioteczki o częstowanie się.

Kkanareczkku bardzo proszę wklej te banerki do pierwszego postu :)







Posted

Melduję sie na wątku..bardzo się cieszę,że udało sie pomóc psiakowi.
Pipi jest niezawodna,walczy o każde zycie..
A ten Orzechowski musi być niesamowitym człowiekiem- w dzisiejszych czasach za darmo posłał karetkę po psa....tyle kilometrów...I Mama kkanerek...chciało Jej się kombinować i wydzwaniać...I Elik- pies z podlasia,Ona w Krakowie,a pies leczony w Warszawie..I jeszcze wszyscy,którzy chca pomóc...
Aż mi serce rosnie,że są tacy ludzie
Szkoda,że tak wyszło z TOZ Białystok...:-(
Elik,tak jak obiecałam telefonicznie,pomogę..Gdzie mozna wpłacać pieniadze na Misia...
I chyba trzeba pozbierać deklaracje na hotel u AlinyS...i jednorazowe i stałe :)

Posted

Bardzo przepraszam za błędy ortograficzne :oops2::oops: i ogólnie kiepsko napisany tekst w pierwszym poście ale pisałam to wczoraj bardzo późno i byłam bardzo zmęczona a musiałam jeszcze pare innych spraw załatwić ;):oops2:
zaraz go poprawię


Poza tym chciałam bardzo podziękowac Pipi za jej deklarację, ale po naradzie z Elik i moją mamą doszłyśmny do wniosku że Pipi kochana ma już tyle swoich psiaków na głowie więc na pewno przydadzą się jej te pieniążki a my drogie Cioteczki sobie jakoś poradzimy :) prawda :mad: :)moja mama deklaruje 100 zł za leczenie i ja miesięcznie 20 zł na hotelik. Jutro prawdopodobnie Misiek pojedzie do hoteliku u AlinyS ale tym zajmuje się Elik i to ona udzieli pelłnuch informacji :p

Posted

margo001 napisał(a):
Zapisuję wątek :lol: dobrze ze Misiu już bezpieczny :multi:

Witaj Cioteczko, brakowało mi Cię tu :)
Przed chwilą rozmawiałam z panem doktorem, a wcześniej z Mamą kkanarekk i kkanarek i uzgodniłyśmy, że jeśli stan zdrowia Misiaka będzie stabilny poproszą o wypisanie go ze szpitala z dniem jutrzejszym. Ponieważ pan doktor stwierdził, że rana na szyi nie wymaga już stałej kontroli weterynaryjnej, poprosiłam o przepisanie wszystkich potrzebnych leków, przygotowanie rachunku i wypisanie Misia z dniem jutrzejszym. Oprócz innych leków, Misio będzie jeszcze musiał pobierać antybiotyk. Ale nawet gdyby był w zastrzykach, Alina powiedziała, że sobie poradzi.
Jutro koło 10-tej mam zadzwonić i dowiem się ile wyniósł rachunek. Mam nadzieję, że Misio nie przehulał całej pięćsetki :evil_lol:
Jutro koło 16-tej Alina odbierze Miśka z przychodni i zabierze do hoteliku. No Misiu, chyba po raz pierwszy w życiu będziesz traktowany tak, jak pies na to zasługuje.
==========================
Ps. Najwyraźniej pisałyśmy jednocześnie z kkanarekk :)

Posted

Świetnie, jesli tylko lekarze są tego zdania to super,że uda się zabrać psiaka jutro..Ciekawe,jak bedzie przebiegała socjalizacja...Tyle przeżył,pewnie dozna szoku, jak trafi w normalność..

Posted

Evelin napisał(a):
Świetnie, jesli tylko lekarze są tego zdania to super,że uda się zabrać psiaka jutro..Ciekawe,jak bedzie przebiegała socjalizacja...Tyle przeżył,pewnie dozna szoku, jak trafi w normalność..

Pytając o stan zdrowia Miśka, nie omieszkałam zapytać także o jego zachowanie w stosunku do personelu i do koleżeństwa z sąsiednich klatek. Otrzymałam odpowiedź, że zupełnie normalnie - aktów agresji nie stwierdzono :)
Co prawda od czasu do czasu szczeka w kierunku sasiadów, ale jest to zwyczajne szczekania, nie agresywne.
Myślę więc, że Misio większych kłopotów nie będzie stwarzał.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...