halcia Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Tosieńko co tam u Ciebie?Rodzina zajęta.....a ty nie pismienna:evil_lol:mam nadzieje,ze dalej wszystko super.Czekam cierpliwie...Czasem tęsknie za tym wielkim łepkiem,ale nieodmiennie ciesze sie ze ty masz kogo kochac i jestes kochana.No i kawaler w domu fiu ,fiu.Miałas szczęście.:loveu: Quote
Rossi76 Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 U nas wszystko w porządku u tosiuli też . Z tytusem bardzo sie zżyli całymi dniami są razem leża przed domem, wygrzewają sie w słoneczku takie niedźwiadki.Tosia ciągle domaga się czułości a Tytus jest zazdrosny.Ogólnie wszystko w porządku. :lol: Quote
kaskadaffik Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Styrasznie się cieszę !!!! jak to fajnie, że chociaż z kilku domków można doczekać się wieści :) :) ) Quote
halcia Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Noooo jak sie ma dwa psiaczki to i do głaskania trzeba 2 rąk używać,bo drugie przewaznie zazdrosne.:evil_lol:U mnie Nutka du.skiem odpycha Filipa zeby tylko ja głaskac.DZIękujemy za wieści.Dobrze ze psiaki zżyte.W najśmielszych marzeniach nie przewidziałyśmy takiego wspaniałego domku dla Zorzy/Tosi.:loveu: Quote
Dorothy Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 prosze o pomoc w szukaniu domu dla szczeniat!!! http://www.dogomania.pl/threads/219420-Szczeni%C4%99ta-ocalone-przed-%C5%9Bmierci%C4%85-szukaj%C4%85-domu-potrzebne-og%C5%82oszenia!! Quote
halcia Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Całej Rodzine naszej/Waszej Zorzy/Tosi składam serdeczne życzenia Pięknych ,Radosnych Świąt i duuuużo szczęścia i zdrowia w nadchodzącym Roku 2012.Zorzula w wigilie podziękuj sama swojemu Państwu,za szczęście które cię spotkało.Dla ciebie i Tytusa moc całusów i uścisków.:loveu:Moze Rossi76 znajdzie odrobine czasu na wpis,przepraszam,ale zawsze spragnione jesteśmy dobrych wieści,nie mówiąc o fotkach.:evil_lol: Quote
halcia Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 To ja świątecznie podrzuce watek,żeby Rosi w Nowym Roku nie musiała go szukać!:eviltong:Zorzulku wielkie świąteczne tulenie,takie wirtualne:lol: Quote
Rossi76 Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Witamy wszystkich w Nowym Roku:lol: dziękujemy za życzenia . Nie odzywaliśmy sie bo od listopada mielismy problem z internetem. U Tosi wszystko ok. Jest grzeczna i kochana ,teraz jak jest śnieg wpuszczamy ja do domu a ona jest wtedy w siudmym niebie tuli sie i chodzi za nami ostatnio ma nowe zajęcie dzieci kupiły sobie myszke taką mała a tosia ciągle lezy przy jej klatce i jej pilnuje niezły ubaw z niej mamy . W lutym To będzie już rok jak Tosia jest z nami.Nie wyobrażamy sobie już życia bez niej,ona zachowuje sie tak jakby od zawsze z nami była.Przed świętamiposzliśmy z Tytusem do lasu a tośie zostawiliśmy przed domem za jakieś 10 minut patrzymy a tośka leci do nas w tym lesie. Okazało sie że tosia przeskoczyła ogrodzenie które ma 1.60. Doszliśmy do wniosku ze ona sie boi zostac sama bo jak zostaja to zawsze razem z Tytusem. Jak ona dała rade z tymi łapami? mamy porobione zdjęcia to je dodamy pozdrawiamy :lol: Quote
halcia Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Jaka musiała byc jej desperacja...by tyle przeskoczyć!!!Chyba Was myslami sciagnęłam,bo intensywnie myslałam co tam u Was słychac.A bałam sie ostro dopominać o wieści,bo juz nas jedna Pani na watku "zjezdziła"za dopytywanie.Ze nie musi siedziec na watku/a niedawno adoptowała,bywa rożnie,chciałysmy wiedzieć/Leci,czas,leci,cudnie ze Toska szczęśliwa a Wy z niej zadowoleni.Nieustannie Wam za to dziękuje.Teraz by pewnie mieszkała na betonie,często bez wody....wiec jestem ciagle wzruszona,ze ma dom,Taki dom z wspaniałymi ludzmi. Quote
Reno2001 Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Super wieści! Tośka, miałaś ogromne szczęście, że trafił ci się taki fajny dom. Naczekałaś się, ale warto było! :) Quote
kaskadaffik Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Ja też niesamowicie się cieszę, że Zorzy się tak udało !!! W tym psim eldorado siedziałaby na stosie gówien do tej pory.... Quote
halcia Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Tak patrze na te jej łapiny i zastanawiam sie jak dała rady odbić sie od ziemi na taką wysokość!Gówienek jest troche na fotkach....teraz pewnie wiecej. Quote
Ulka18 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Ja chetnie wstawie Tosine zdjecia na watek, niech sie wszyscy ciesza :D Podaje adres : [email protected] Quote
Rossi76 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Teraz jak są te mrozy ,to większość czasu Tosia i Tytek są w domu.A najlepiej jest w nocy Tosia ładuje się do nas na-łóżko i głośno jęczy i fuka bo jest ciasno i jej za mało miejsca a jak chcemy ją zgonić to udaje ze śpi cwaniara:evil_lol:.Ale żeby byli na dworze to narazie jest za duży mróz w dzień to jeszcze pare godzin pobiegaja ale na noc to ich zabieramy do domu.:lol:Tosi te nogi w niczym nie przeszkadzają tylko chodzi jak baletnica:lol: Wszyscy nasi znajomi mówią ze ona jest bardzo ładnym psem.Na razie z nogami jest ok ale nie wiadomo jak będzie na starość na razie tylko witaminki:multi:Gdyby nie te nogi tośka na pewno by szybko znalazła właściciela.Ale co by sie nie dzialo to i tak u nas będzie do końca. Jest bardzo towarzyska i radosna .Pozdrawiamy odezwiemy się nie długo:lol: Quote
Rossi76 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Tośka wspina się po ogrodzeniu bo ono jest z takimi ozdobnymi wzorkami i przeskakuje.Ale jak na jej łapy to i tak sprytnie Quote
Rossi76 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 A u was w schronisku ludzie adoptują pieski na zime?Szkoda ich takie mrozy:-( Quote
halcia Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Bardzo słabo idą adopcje,a wczesniej nawet jak były,było dużo zwrotów.:shake:Ludziom sie nie chce popracowac z psem,a nieraz wystarczy kilka dni by czegos nauczyc czy do czegoś przyzwyczaić.Poza tym pies przez pierwsze dni moze zachowywac sie inaczej,stres,niepewnośc,zdobywanie pozycji....sama wiesz,że Toska tez początki miała różne...chciała Was dla siebie i żadnych innych intruzów.Ale Twoje mądre podejście,przeczekanie ,pozwoliło na to ,by Tosia okazała sie wspaniałym,kochającym Was psem.A co do Tośki w łóżku.....musi to ciekawie wyglądac:evil_lol::evil_lol:,to taka drobna kruszynka!:diabloti: Quote
Rossi76 Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 Witamy. Dawno się nie oddzywaliśmy u nas wszystko ok ,Tosia chodzi na spacerki do lasu i sama się pilnuje.Na dworze już cieplutko więc ciągle ktoś jest przed domem to psiaki w swoim żywiole.Zadowoleni ciągle za nami biegają albo leża kolo nas.Tosia nie sprawia żadnych problemów , jest radosna . Tytus jej pomaga w utrzymaniu formy bo on ma adhd a ona ciągle biega razem z nim. Ostatnio Tosia nie odstępowała nas na krok jak wsadzaliśmy kwiatki pchała się na nas całym ciałem.Tośka to taka nasza maskotka. Teraz już nie wyobrażamy sobie jak by mogło jej u nas nie być, byle tylko te jej nogi były jak najd łuzej w takim stanie jak są, bo one jej w niczym nie przeszkadzają ani nie bolą. Czasami jak Tosia wystartuje za tytkiem to jak by była całkiem zdrowa na około domu potrafią zrobić razem parę kółek. w tym roku 1% podatku poszedł na wasze schronisko. To kropla w morzu .pozdrawiamy .Odezwiemy się:p Quote
halcia Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Jak zawsze dziękujemy za wieści,jest nam bardzo miło je czytać.Nie dość ,ze Tosia trafiła do wspaniałej rodziny ,to jeszcze ma świetnego towarzysza.Pozdrowienia dla Was i całuski dla psich pyszczków! Quote
Ulka18 Posted March 29, 2012 Posted March 29, 2012 Dziekujemy za wiesci o Tosi i Tytusie. Pozdrawiamy serdecznie i czekamy nieustajaco na wiesci i zdjecia :D Quote
halcia Posted April 22, 2012 Posted April 22, 2012 Tosia,pewnie brzuszki z Tytusem wywalacie do słoneczka? Quote
Rossi76 Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 Te upały im dokuczają ale polewamy ich z węża i to trochę pomaga.Tosi musi być bardzo gorąco bo sama podchodzi żeby ja polać.Nasza Tosia nauczyła się przeskakiwać a raczej wspinać po ogrodzeniu i teraz codziennie wychodzi i spaceruje koło ogrodzenia nie ucieka czasami idzie do sąsiada i on ją przyprowadza a ona zadowolona.Już nie mamy pomysłu co zrobić by nie wychodziła Tytus nie wychodzi a ona wyczuła że sie da ogrodzenie ma 170 cm ale ma wzorki takie szparki i ona po tym jak po drabinie się wspina.Jak po nia wychodzimy albo jak ją ktoś przyprowadzi to ona jest taka zadowolona jak by niewiadomo gdzie była. Tosia to teraz koleżanka wszystkich naszych sąsiadów i znajomych , a był z niej taki agresor.Pozdrawiamy odezwiemy się niedługo. Quote
halcia Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 To choć tyle,ze przyzwoicie sie zachowuje na tych wyprawach.Kto by pomyślał,ze taka duza sunia z takimi słabymi nogami będzie taka sprawna do "wyjść".Całe szczęście,ze macie fajnych sąsiadów.Może sie na nią jaoś spróbujcie o b r a ż a ć,żeby wyczuła,że te wycieczki się Wam nie podobają....Turystka,psia mać!:mad: Dziękujemy za wieści i serdecznie pozdrawiamy. Quote
aganela Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 może spróbujcie zamonotować na górze ogrodzenia siatkę/lub linki stalowe na kołkach tak do wnętrza ogrodu pod kątem,lub zakryć/zabić czymś te wzorki, ja też mam problem z psem który ucieka gdy nas nie ma(wspina się po siatce i płocie),jakby wychodziła tak,że grozi to jakiemuś niebezpieczeństwu jej,to pomyślcie też o elektrycznym pastuchu,są psy,które po kilku korektach już nie chcą się wspinać,wystarczy tylko,że założy im się tą obrożę z zestawu. Quote
Rossi76 Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 Na te naszą turystkę nie można krzyczeć bo by nie przyszła , musimy do niej ładnie mówić to wtedy idzie zadowolona. [LIST] [*] :diabloti: [/LIST] Ale musimy coś pomyslec nad tym ogrodzeniem bo w sierpniu jedziemy na wczasy,i ma się nimi opiekować sąsiad.W tamtym roku nie miała takich pomysłów,ale poza tym jest ok. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.