Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bardzo ciesza wiesci o Zorzuni, doczekala sie sunia, oj doczekala kochajacej Rodziny. To psisko kocha calym soba, ona taka jest, do Halci zawsze tak sie przytulala, nie chciala wypuscic Halci z boksu. Teraz wreszcie ma mizianka i glaskanka ile potrzebuje.
Co do smutnych oczu, to niestety pewnie przeszlosc sie w nich odbija, moja Casablanka po 4 latach od adopcji rowniez ma smutne oczy, tylko czasami sie rozweselaja podczas zabawy.

  • Replies 739
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Nasz Tosia ma teraz pseudonim Mamuśka
[LIST]
[*] :evil_lol:

[/LIST]

[LIST]
[*]

[/LIST]

[LIST]
[*]

[/LIST]

[LIST]
[*]

[/LIST]

[LIST]
[*]

[/LIST]
. przychodzi do nas sąsiadka z 4 miesięcznym chłopczykiem jest u nas codziennie.Tosia jak tylko oni przyjdą przychodzi i wyciąga z wózka wszystkie rzeczy pieluche zabawki śliniaczek i wącha sobie . Robi to bardzo pomalutku i grzecznie . mamy z niej niezły ubaw, a jeszcze niedawno pokazywała zęby na wszystkich.Sąsiad mówi na Tosie mamuśka. A jak dziecko zapłacze to zagląda do wózka.Mądra psinka.:lol:

Posted

To jest dla mnie obecnie najpiękniejszy wątek.:lol::lol:Moze dlatego,ze to sie tak niewiarygodnie zdarzyło i do dziś w jej i nasze szczęście /z tego powodu/uwierzyć nie moge.Duży mizasty Zorzulek trafił na cudowny dom.Mądry dom.Nawet pewnie nie wiecie jak mało teraz takich domów sie trafia....ile zwrotów psiaków...A za kazdym razem aż serce staje....a co dopiero psiakowi,któremu dano nadzieje i znów porzucono?Skąd taka bezwzględność dla psiaków...??Tak czy inaczej ja nieustannie WAM za Zorzulke DZIĘKUJE!!!:loveu:

Posted

Nie ma za co dziękować. Tośka to świetny pies na pewno znalazła by dom . To że jest z nami to przypadek jak wcześniej pisałam.:lol: Cieszymy sie że już nie rzuca sie na znajomych tylko do każdego sie tuli poliże i cieszy. Musze przyznać że myśleliśmy że będzie z nią do ludzi bardzo ciężko a teraz nawet z m,alenkim dzieckiem przychodzą i Tosia od wejścia wita.Może dlatego że nie zamykamy jej nigdy w kojcu i zawsze jak ktoś przyjdzie to biega swobodnie. Kojec służy Tosi tylko za kryjówke przed burzą sama wchodzi do budy itam sobie siedzi. Kojec jest zawsze otwarty chyba że myjemy kostke to ich zamykamy . Ale ogólnie jesteśmy z niej bardzo zadowoleni mądra psinka , jak przyjeżdżamy ze sklepu to wita nas jakby nas nie widziała bardzo długo:lol: Nasi znajomi kupili psa rasowego taj szu czy jakoś tak bo stwierdili że pies ze schroniska to śmierdziuch . Ja wole takiego kochanego śmierdziucha niż psa na pokaz którego sama sie będę bała Własnie takie psy jak nasza tośia są wierne i mądre .Każdego psa trzeba szanować i uczyć różnych rzeczy a nie patrzeć na rase bo sam sie nie wychowa to tak jak dziecko. ostatnio na grilu u nas doszło do małej sprzeczki na temat schroniskowych śmierdiuchów i rasowych

Posted

Właściwy pies we właściwym miejscu-to jedno co mi sie nasuwa po oglądnięciu fotek :). Mała nie mogła lepiej trafic. I baaaaaardzo się cieszę, że minęła jej ta nieciekawa reakcja na obcych ludzi. Ja myślę, że to było takie przesilenie poadopcyjne. Sunia musiała nabrac pewności, że to jej nowy dom, jej nowi opiekunowie i nikt jej stamtąd nie zabierze, że nic jej nie grozi ze strony przychodzących gości. Musiała sobie w główce wszystko poukładac.
Dziękuję Rossi, że przetrwaliście to i daliście radę przejśc nad problemami. W obliczu tylu zwrotów z adopcji na prawdę mała miała szczęście. Jeszcze raz dziękuję!

Posted

Piekne, piekne zdjecia, przecudowne. Tosia taka szczesliwa, a przytulak z niej niesamowity :D I tak pieknie sie bawi z coreczka. Niesamowita adopcja, daje wiare w ludzi, ze sa jeszcze tak wspaniale, kochajace domy :fadein:
Dziekujemy za Tosina adopcje :Rose:

Posted

Rossi, dla nas adopcja Tosi ZAWSZE będzie wyjątkowa. Pomimo niesamowitej sympatii do suczki trudno było nam uwierzyć, że mała znajdzie dom. Tyle pełnosprawnych psów czeka LATAMI!!! a co dopiero psiaki "z usterkami" Bardzo sie cieszymy, ze Tosia ma cudowną rodzinę i przystojnego towarzysza :) Pozdrawiamy :)

Posted

Ja dalej nie mogę uwierzyć w to szczęscie jakie Zorzulkę spotkało, pamietam jak w zimie, w śniegu , brudzie, Zorzulka stała ledwo na nóżkach, bo takie było zimno, z my z Halcia buczałyśmy, że ona nie ma żadnych szans na adopcję, bo kto zechce takiego "kalekiego" psiaka, a tu proszę, Zorzulka ma domek cudowny i jest taka kochana, !!!
Dziękuję jeszcze raz!!!

  • 3 weeks later...
Posted

Cudowna rodzina,cudne zdjecia.Ile razy tu wejde....płaczę z radosci.Sunieczka jest szczęsciarą jak mało które psisko.TYle dołów ostatnio na dogo,tyle nieodpowiedzialnych adopcji...Adopcja Tosi daje wiare w ludzi.Jesli tylko bedziecioe mieli chęci i czas,nieustannie beda nas cieszyc wieści a fotki szczególnie!!!POzdrawiam.

Posted

Właśnie dzisiaj wróciiśmy z wczasów ,psami opiekował sie sąsiad wszystko było ok . Bardzo tęsknili . Byliśmy ciekawi ich reakcji po tylu dniach ale jak nas zobaczyli to wyli ze szcześcia skakali do góry lizali, a tosia nie chciała nas wpuścić nawet żeby wnieść walizki tylko łapała łapami za ręce . Wygłaskaliśmy ich za wszystkie czasy. Sąsiad ich karmił tośka i tytek są zapasieni dwie kulki ale może schudną troche . Pozdrawiamy.:lol:

Posted

:loveu::loveu:Chyba jestem beksa!Czemu znowu rycze?????Widze Tosie jak łapie za ręce,to musiało i dla Was być bardzo wzruszające.Na szczęscie byli z Tytusem,wiec jakoś razniej im było znieść rozłąke z Wami.Odchudzanie...trudna sprawa,ale dla Tosienki przy jej krzywych kościach konieczne.Boże, jak ja jestem Wam wdzięczna za Tosie!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Serdeczne pozdrowienia dla całej Rodziny i psiaków.

Posted

Super, ze Panciowie juz wrocili do domu i psiaki sa szczesliwe. Na pewno psy tesknily, dobrze, ze zostaly w domu pod opieka sąsiada, przynajmniej znane miejsce.
Pozdrawiamy cala Rodzinke :hand:

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Właśnie tak jest to nasze oczko a właściwie oczka.Tośka i Tytus są teraz nie rozłączni.Cały czas przebywają razem bardzo sie zżyli ze sobą . Tosia cały czas zadowolona , coraz częściej to ona zaczepia tytka do zabawy i biegają jak wariaci ,potem potrafią wypić kilka misek wody.Ale okrążenia na około domu które robią to dobrze Tosi robi ona ma bardzo dużo ruchu przy Tytusie bo on nie może wysiedzieć ani chwili.Teraz pgoda im pasuje bo jak było goraco to nie do wytrzymania chodzili i szukali cienia.Pozdrawiamy:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...