Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

odmiśki napisał(a):
chodza mi po głowie jakieś głupie myśli...czy czasem ci poprzedni właściciele jej nie złapali? i nie przyznają się że ją maja


Przecież im na niej w ogóle nie zależało. To tylko głupie myśli. Po co by to mieli robić?

Posted

Rozumiem że na osiedlu dywizjonu 303 i w okolicy jest Twoim zdaniem tylko jedno starsze małżeństwo a jasnowidz, choć rzekomy, zawsze ma rację?
Odmiśki, opanuj się, błagam i przestań tu snuć niedorzeczne wizje.
Wszyscy przeżywamy zniknięcie Chanel i wszystkim zależy na jej odnalezieniu. Tu się trzeba skupiać na konkretach a nie domysłach i teoriach spiskowych.

Posted

Rozmawiałam nie tak dawno z była właścicielka Chanel.. I bardzo prosiła o daniu jej znać że ja mamy, żeby się nie martwili. Zrobili co zrobili, stało sie -to co się stało, ale nie możemy mysleć że oni ją złapali i ja ukrywaja czy coś.. Nie no , bez przesady. Ci ludzie sa 'normalni'...

Posted

Byłam dzisiaj na wieczornym spacerze z moja sunia w okolicach bloku 32 na Piastów i rozglądałam się za Chanel. Obawiam się, że jednak rzeczywiscie to był "fałszywy trop". W parku na przeciw tego bloku widziałam "samotnego"psa średniej wielkości-może to właśnie ten, którego Pani miała pomylić z Chanel? tylko ten "mój" nie wydawał się zalękniony; przeciwnie -szukał towarzystwa i dołączył do pana spacerującego z dwoma zwierzakami.
W każdym razie park jest na trasie moich codziennych spacerów, więc będę się rozglądać.

Posted

cioteczki ja nie chcę nic sugerować, ale tez uważam, że to może być myśl, którą juz sugerowałam, że ktoś j przygarnął i np się boi, że będzie zabrana, zauważcie, ze ludzie po ogłoszeniach nie zwracają uwagi na psa na smyczy albo z właścicielem, tylko psy wyglądające na bezdomne..ja nie chce nic pisać , bo nie ma mnie tam i tylko piszę w tej sprawie, ale pomyślcie nad tym, że ona jest u kogoś..być może

Posted

Shania napisał(a):
cioteczki ja nie chcę nic sugerować, ale tez uważam, że to może być myśl, którą juz sugerowałam, że ktoś j przygarnął i np się boi, że będzie zabrana, zauważcie, ze ludzie po ogłoszeniach nie zwracają uwagi na psa na smyczy albo z właścicielem, tylko psy wyglądające na bezdomne..ja nie chce nic pisać , bo nie ma mnie tam i tylko piszę w tej sprawie, ale pomyślcie nad tym, że ona jest u kogoś..być może


Shania, też bym chciała zeby tak było ale nie wiadomo jak jest a pozostanie na zawsze z tą niepewnością to jest coś strasznego

Posted

Niestety ja tez jej nie znalazłam.Tutaj jest dużo psów ,które same chodzą na spacery.Może był to jeden z nich.Jest jeszcze ta możliwość ,że ktoś ja przygarnął ,ale w zupełnie innej okolicy i nie widział ogłoszeń. W ciągu miesiąca sunia mogła się przemieścić nawet drugi koniec Krakowa.Żałuję ,że nie ma już "Kundla.." w TV Kraków.Ogłoszenie dotarło by do całej małopolski .

Posted

cały czas myślę...czy ona ze swoim płochliwym charakterem dałaby się komuś przygarnąć? mało jest takich ludzi którzy z wielkim poświęceniem chcieliby przygarnąć przerażonego psa, czy wogóle mogliby ją jakoś złapać??

Posted

ktoś kiedyś pisał, żeby sprawdzić w służbach komunalnych czy cos takiego, czy nie mieli zgłoszenia o martwym psie ale Olalolaa chyba nie sprawdzała, moze warto to zrobic tym bardziej, że ślad tak nagle sie urwał i nikt od 01.11 jej nie widział, przynajmniej wykluczylibyśmy to najgorsze, a w tym okresie był duży ruch samochodowy.
Na którymś forum czytałam, że przy zaginieciu psa sprawdzali to w pierwszej kolejności.

Posted

odmiśki napisał(a):
moze dziewczyny z Krakowa by podpowiedziały gdzie zadzwonić w tej sprawie


A może byś zapytala na tym forum na ktorym o tym czytalaś?

Posted

odmiśki napisał(a):
ktoś kiedyś pisał, żeby sprawdzić w służbach komunalnych czy cos takiego, czy nie mieli zgłoszenia o martwym psie ale Olalolaa chyba nie sprawdzała, moze warto to zrobic tym bardziej, że ślad tak nagle sie urwał i nikt od 01.11 jej nie widział, przynajmniej wykluczylibyśmy to najgorsze, a w tym okresie był duży ruch samochodowy.
Na którymś forum czytałam, że przy zaginieciu psa sprawdzali to w pierwszej kolejności.

piszecie że od 1 listopada jej nikt nie widział ... tam niedaleko jest gdzieś cmentarz ? może ktoś ją zabrał ze sobą do innego miasta ?

Posted

w każym mieście to wygląda inaczej bo to podobno miasto podpisuje umowy z firmami zajmującymi się usuwaniem martwych zwierząt, czasem są to firmy utylizacyjne, czasem inne. Myśle, ze chyba najlepiej bedzie zadzwonić do urzedu miasta w Krakowie i dopytać się o taką firme, która obsługuje Nowa hutę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...