LAZY Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 25 CZERWIEC 2010 RITA ZOSTAJE W DOTYCHCZASOWYM DT:) 31 STYCZNIA 2010 RITA W KOŃCU ZABRANA OD DOTYCHCZASOWEJ "OPIEKUNKI" PILNIE POTRZEBUJEMY DS DLA RITY. KTO POMOŻE?! ----------------------------------------------------------------------------------------------------- RITA MA OK 3 LAT, JEST SUKĄ W TYPIE OWCZARKA NIEMIECKIEGO WYSTERYLIZOWANA, ZASZCZEPIONA. NIE JEST AGRESYWNA, AKCEPTUJE PSY, NIE REAGUJE NA KOTY. Rita miała dom, gdzie nauczono ją posłuszeństwa, czystości, chodzenia na smyczy. Z tego domu trafiła do szczecińskiego schroniska. Stamtąd została na przełomie wiosny/lata 2009 adoptowana przez pewną dziewczynę. OZNAJMIŁA, ŻE RITĘ TEŻ MUSI ODDAĆ. Jednym mówi, że "nie ma jej gdzie trzymać", albo "nie ma co z nią zrobić", a mnie napisała w smsie, że "chciałaby żeby Ritę wziął ktoś, kto będzie o nią bardzo dbał, bo ona jest cały czas przestraszona i potrzebuje szczególnej opieki". Przestraszona? Ależ tak! Zobaczcie, zdjęcia mówią same za siebie :angryy: KRÓTKI OPIS CHARAKTERU RITY: Na dzień dzisiejszy sunia przebywa w DT u mojej mamy. Może tam zostać aż znajdzie się odpowiedni domek. Sunia potrzebuje bardzo wyrozumiałego i cierpliwego człowieka, który będzie pomagał jej przełamywać lęki. Sunia w domu ładnie się zaaklimatyzowała. Uwielbia się przytulać, szuka kontaktu z człowiekiem. Wspaniale bawi się z psami na podwórku, bez względu na płeć. Nie gania kotów ani ptaków. Jak ktoś zapuka do drzwi to szczeka:), ale zostając sama w domu nie płacze i nie niszczy. Jest czysta i bezproblemowa. Jedynie na podwórku sunia nieco się zmienia. Przerażają ją tłumy ludzi, nowe odgłosy, samochody, wózki dziecięce, hałasujące grupy dzieci itd. Potrafi odskoczyć ze strachu, trzeba uważać, żeby się nie urwała ze smyczy. Puszczona luzem na wybiegu ładnie wraca na zawołanie. Mocno pilnuje się swojego człowieka. Ritka to cudowna dziewczynka, która zasługuje na dobry domek! A tak wygląda sunia bo 3 tygodniach u mojej mamy: Edit: usunięcie szczegółów z pobytu Rity u poprzedniej właścicielki. W razie konieczności pw. U Rity stwierdzono entropię i skórzaki. W związku z tym konieczna jest operacja oczu, która pozwoli jej uniknąć uszkodzenia rogówki w przyszłości i poleprzy komfort jej życia. ZBIERAMY FUNDUSZE! Wpływy: 1. Freya: 46,00 zł - DZIEKUJEMY!!!:loveu: 2. irma32: 50,00 zł - DZIĘKUJEMY!!!:loveu: 3. Igielka: 10,00 zł - DZIEKUJEMY!!!:loveu: 4. A.R.S.: 150,00 zł (z bazarku) - DZIĘKUJEMY!!!:loveu: 5. Fundacja Pro Equo: 50,00 zł. -DZIĘKUJEMY! Razem: 256,00 zł. Wydatki: 1. Odrobaczanie: 16,00 zł - zapłaciła Lazy 2. Krople do oczu: 23,00zł.- zapłacił DT 3. Operacja: 250,00 zł 4. Transport na zabieg: 15,00 zł - zapłaciła Lazy 5. Krople i antybiotyk po operacji: 57,00 zł. Razem: ok.307,00 zł. Konto Rity na dzień 05.05.2010: 0,00 zł BRAKUJE: 0,00 zł.!!! A oto skan rachunku od weterynarza i z apteki: Quote
gusia0106 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 No żesz...... Co za Baba! Masz jakiś hotel w okolicy? I ile nam na niego trzeba? Quote
mysza 1 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Danusia, 200 zł około. Sandra, a da się sprawdzić te koty? Quote
gusia0106 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 No tak...przeca Danusia w okolicy...o ja durna Quote
mysza 1 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Sandra, zobacz naszą nową miłość http://www.dogomania.pl/threads/178540-MAJA-schrowana-8-letnia-onka-z-A-odzkiego-schronu-Czy-ktoA-ja-pokocha-i-da-jej-domek Quote
Greven Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Tak, w okolicy to tylko mariamc. Te koty, to znaczy te, co zniknęły? Wiem wiem, nie podejrzewałam Cię o taką empatię w stosunku do futer. Chodzi Ci o test na kota. Z tym będzie ciężko, bo z powodu mrozów nie ma na ulicach, ani na osiedlach żywego ducha... w sensie, że kota. Zaraz spróbuję dopytać dziewuchę. Kto śledził wątek szczeniaka-szorściaka, ten już rozumie, czemu tak mi się spieszyło z zabraniem go stamtąd... Quote
mysza 1 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Fajna babka do mnie dzwoniła, tzn wiele osób dzwoniło w tym ta właśnie. Ma 3 koty i 2 psy. I dziecko, malutkie, bo jest na macierzyńskim. Miłośniczka onków. Podeslę jej sunię, może coś wyjdzie. Wyslę też pozostałym. Quote
mysza 1 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Greven napisał(a):Tak, w okolicy to tylko mariamc. Te koty, to znaczy te, co zniknęły? Wiem wiem, nie podejrzewałam Cię o taką empatię w stosunku do futer. Chodzi Ci o test na kota. Z tym będzie ciężko, bo z powodu mrozów nie ma na ulicach, ani na osiedlach żywego ducha... w sensie, że kota. Zaraz spróbuję dopytać dziewuchę. Kto śledził wątek szczeniaka-szorściaka, ten już rozumie, czemu tak mi się spieszyło z zabraniem go stamtąd... Mało masz kotów? Z 16 jeden nie zrobi różnicy, jakby co:evil_lol: Quote
donacja Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Biedna sunia...Ja mam tylko kojec z budą na podwórku jako ew DT, ale wiecie gdzie mieszkam, no i mam stara amstafkę, która nie toleruje innych suk. Parę dni bym mogła ją przetrzymać, ale to Was chyba nie urządza? Quote
Greven Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Zrobiłam banerek, jeszcze muszę podlinkować Quote
urwisek Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Nie pusto - po prostu nie wiadomo co napisać :( Nawet Pontoniego boksu na tymczas nie proponuję bo ma on czasami i innych mieszkańców i nie wiadomo jakby się to "w stadzie" rozwinęło. Jakiś nędzny grosz (ile się uda) na dniach Ci prześlę jak się jeszcze trochę uzbiera od Cioteczek to może jakiś "ruch" będziesz miała. Wygląda na to, że "produkcja" stworzeń w potrzebie będzie u tej "pani" kwitnąć nadal - jak czytam takie rzeczy to mi się automatycznie tego typu linki otwierają :angryy: Quote
donacja Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Piękna ta suńka, ale tyle mogę pomóc co napisałam wcześniej, no i podrzucać i linki rozsyłać... Quote
Ewa Marta Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Nie mogę... po prostu mam ochotę mordować:-( Taka piękna sunieczka.... Nie mam jak pomóc w tej chwili, będę chociaz podrzucać:-( To się nie mieści w głowie..... Co za babsko cholerne... Dlaczego u nas nie ma prawnego zakazu posiadania zwierząt? Quote
Igiełka Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 O matko co za wredne babsko. Traktuję zwierzaki bez serca każde kolejne z opisu wynika że są jej zachcianką. Takim potworom to powinno się wystawiać wieczny zakaz posiadania żywych stworzeń. Za złamanie tego nakazu kara 10 tys zł. Nie było by tyle cierpień niewinnych zwierząt-maltretowania, wyrzucania traktowania ich jak zabawkę.Taki osobnik bał by się- dziś sytuacja wygląda tak że nie ma kar takich jak należy. Przez lata maltretowałeś zwierzę- kara pieniężna, która zostanie przekazana na pomoc braciom mniejszym i 5 lat więzienia w rażących warunkach-żebyś już nigdy na nie reki nie podniósł. Tego by nie było a teraz to samowolka. Quote
A.R.S. Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Jaka przerażona bidulka :-( i taka skulona w tym koszyku... żeby dużo miejsca nie zajmować.. nic dziwnego po takiej poniewierce (nie da mi dziś spokojnie zasnąć :shake:, jak ją zobaczyłam, to tak jak Wera kiedyś :( ) Quote
mysza 1 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Ja cały czas myślę, wierz mi. Nie piszę ale to nic, myślę ;) Quote
gusia0106 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Zaglądam, ale nic mądrego nie wymyśliłam Quote
Cudak Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 mysza 1 napisał(a):Nikt nie zagląda do małej. Nieładnie. Ja zaglądam, ale co z tego... Jestem "na minusie", więc finansowo nie pomogę, tymczasu też nie mogę dać. Jedynie porozgłaszam w miarę możliwości. Quote
donacja Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Ja zaglądam, myślę jak jej pomóc. Gdyby było cieplej wzięła bym ją na DT do kojca. Ale u nas w nocy od kilku dni jest -30, wszystkie moje psy są w domu, amstafka musi być oddzielona od dobermanki, nie mam już więcej zamykanych pomieszczeń w chałupie:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.