Jump to content
Dogomania

MA DOM!!! Młoda suka ONka,dom-schronisko-dom-poniewierka...ZOSTAJE W DT :-)


Recommended Posts

Posted

25 CZERWIEC 2010
RITA ZOSTAJE W DOTYCHCZASOWYM DT:)

31 STYCZNIA 2010
RITA W KOŃCU ZABRANA OD DOTYCHCZASOWEJ "OPIEKUNKI"



PILNIE POTRZEBUJEMY DS DLA RITY.
KTO POMOŻE?!


-----------------------------------------------------------------------------------------------------

RITA MA OK 3 LAT, JEST SUKĄ W TYPIE OWCZARKA NIEMIECKIEGO
WYSTERYLIZOWANA, ZASZCZEPIONA.
NIE JEST AGRESYWNA, AKCEPTUJE PSY, NIE REAGUJE NA KOTY.

Rita miała dom, gdzie nauczono ją posłuszeństwa, czystości, chodzenia na smyczy.

Z tego domu trafiła do szczecińskiego schroniska.

Stamtąd została na przełomie wiosny/lata 2009 adoptowana przez pewną dziewczynę.


OZNAJMIŁA, ŻE RITĘ TEŻ MUSI ODDAĆ.

Jednym mówi, że "nie ma jej gdzie trzymać", albo "nie ma co z nią zrobić", a mnie napisała w smsie, że "chciałaby żeby Ritę wziął ktoś, kto będzie o nią bardzo dbał, bo ona jest cały czas przestraszona i potrzebuje szczególnej opieki".

Przestraszona?
Ależ tak! Zobaczcie, zdjęcia mówią same za siebie :angryy:






KRÓTKI OPIS CHARAKTERU RITY:
Na dzień dzisiejszy sunia przebywa w DT u mojej mamy. Może tam zostać aż znajdzie się odpowiedni domek. Sunia potrzebuje bardzo wyrozumiałego i cierpliwego człowieka, który będzie pomagał jej przełamywać lęki. Sunia w domu ładnie się zaaklimatyzowała. Uwielbia się przytulać, szuka kontaktu z człowiekiem. Wspaniale bawi się z psami na podwórku, bez względu na płeć. Nie gania kotów ani ptaków. Jak ktoś zapuka do drzwi to szczeka:), ale zostając sama w domu nie płacze i nie niszczy. Jest czysta i bezproblemowa. Jedynie na podwórku sunia nieco się zmienia. Przerażają ją tłumy ludzi, nowe odgłosy, samochody, wózki dziecięce, hałasujące grupy dzieci itd. Potrafi odskoczyć ze strachu, trzeba uważać, żeby się nie urwała ze smyczy. Puszczona luzem na wybiegu ładnie wraca na zawołanie. Mocno pilnuje się swojego człowieka.
Ritka to cudowna dziewczynka, która zasługuje na dobry domek!

A tak wygląda sunia bo 3 tygodniach u mojej mamy:





Edit: usunięcie szczegółów z pobytu Rity u poprzedniej właścicielki. W razie konieczności pw.

U Rity stwierdzono entropię i skórzaki. W związku z tym konieczna jest operacja oczu, która pozwoli jej uniknąć uszkodzenia rogówki w przyszłości i poleprzy komfort jej życia.
ZBIERAMY FUNDUSZE!

Wpływy:
1. Freya: 46,00 zł - DZIEKUJEMY!!!:loveu:
2. irma32: 50,00 zł - DZIĘKUJEMY!!!:loveu:
3. Igielka: 10,00 zł - DZIEKUJEMY!!!:loveu:
4. A.R.S.: 150,00 zł (z bazarku) - DZIĘKUJEMY!!!:loveu:
5. Fundacja Pro Equo: 50,00 zł. -DZIĘKUJEMY!
Razem: 256,00 zł.

Wydatki:
1. Odrobaczanie: 16,00 zł - zapłaciła Lazy
2. Krople do oczu: 23,00zł.- zapłacił DT
3. Operacja: 250,00 zł
4. Transport na zabieg: 15,00 zł - zapłaciła Lazy
5. Krople i antybiotyk po operacji: 57,00 zł.

Razem: ok.307,00 zł.

Konto Rity na dzień 05.05.2010: 0,00 zł
BRAKUJE: 0,00 zł.!!!

A oto skan rachunku od weterynarza i z apteki:

  • Replies 785
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak, w okolicy to tylko mariamc.

Te koty, to znaczy te, co zniknęły? Wiem wiem, nie podejrzewałam Cię o taką empatię w stosunku do futer. Chodzi Ci o test na kota. Z tym będzie ciężko, bo z powodu mrozów nie ma na ulicach, ani na osiedlach żywego ducha... w sensie, że kota. Zaraz spróbuję dopytać dziewuchę.

Kto śledził wątek szczeniaka-szorściaka, ten już rozumie, czemu tak mi się spieszyło z zabraniem go stamtąd...

Posted

Fajna babka do mnie dzwoniła, tzn wiele osób dzwoniło w tym ta właśnie. Ma 3 koty i 2 psy. I dziecko, malutkie, bo jest na macierzyńskim.
Miłośniczka onków.
Podeslę jej sunię, może coś wyjdzie.
Wyslę też pozostałym.

Posted

Greven napisał(a):
Tak, w okolicy to tylko mariamc.

Te koty, to znaczy te, co zniknęły? Wiem wiem, nie podejrzewałam Cię o taką empatię w stosunku do futer. Chodzi Ci o test na kota. Z tym będzie ciężko, bo z powodu mrozów nie ma na ulicach, ani na osiedlach żywego ducha... w sensie, że kota. Zaraz spróbuję dopytać dziewuchę.

Kto śledził wątek szczeniaka-szorściaka, ten już rozumie, czemu tak mi się spieszyło z zabraniem go stamtąd...


Mało masz kotów? Z 16 jeden nie zrobi różnicy, jakby co:evil_lol:

Posted

Biedna sunia...Ja mam tylko kojec z budą na podwórku jako ew DT, ale wiecie gdzie mieszkam, no i mam stara amstafkę, która nie toleruje innych suk. Parę dni bym mogła ją przetrzymać, ale to Was chyba nie urządza?

Posted

Nie pusto - po prostu nie wiadomo co napisać :(

Nawet Pontoniego boksu na tymczas nie proponuję bo ma on czasami i innych mieszkańców i nie wiadomo jakby się to "w stadzie" rozwinęło.
Jakiś nędzny grosz (ile się uda) na dniach Ci prześlę jak się jeszcze trochę uzbiera od Cioteczek to może jakiś "ruch" będziesz miała.
Wygląda na to, że "produkcja" stworzeń w potrzebie będzie u tej "pani" kwitnąć nadal - jak czytam takie rzeczy to mi się automatycznie tego typu linki otwierają :angryy:

Posted

Nie mogę... po prostu mam ochotę mordować:-( Taka piękna sunieczka.... Nie mam jak pomóc w tej chwili, będę chociaz podrzucać:-( To się nie mieści w głowie..... Co za babsko cholerne... Dlaczego u nas nie ma prawnego zakazu posiadania zwierząt?

Posted

O matko co za wredne babsko. Traktuję zwierzaki bez serca każde kolejne z opisu wynika że są jej zachcianką. Takim potworom to powinno się wystawiać wieczny zakaz posiadania żywych stworzeń. Za złamanie tego nakazu kara 10 tys zł. Nie było by tyle cierpień niewinnych zwierząt-maltretowania, wyrzucania traktowania ich jak zabawkę.Taki osobnik bał by się- dziś sytuacja wygląda tak że nie ma kar takich jak należy.
Przez lata maltretowałeś zwierzę- kara pieniężna, która zostanie przekazana na pomoc braciom mniejszym i 5 lat więzienia w rażących warunkach-żebyś już nigdy na nie reki nie podniósł. Tego by nie było a teraz to samowolka.

Posted

Jaka przerażona bidulka :-( i taka skulona w tym koszyku... żeby dużo miejsca nie zajmować..
nic dziwnego po takiej poniewierce (nie da mi dziś spokojnie zasnąć :shake:, jak ją zobaczyłam, to tak jak Wera kiedyś :( )

Posted

mysza 1 napisał(a):
Nikt nie zagląda do małej. Nieładnie.


Ja zaglądam, ale co z tego... Jestem "na minusie", więc finansowo nie pomogę, tymczasu też nie mogę dać. Jedynie porozgłaszam w miarę możliwości.

Posted

Ja zaglądam, myślę jak jej pomóc. Gdyby było cieplej wzięła bym ją na DT do kojca. Ale u nas w nocy od kilku dni jest -30, wszystkie moje psy są w domu, amstafka musi być oddzielona od dobermanki, nie mam już więcej zamykanych pomieszczeń w chałupie:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...