al'akir Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Super wiadomości , wszystkiego NAJ dla Miki w nowym domku ! Quote
mru Posted April 19, 2010 Author Posted April 19, 2010 wiem, że pierwsze chwile ciężko, bo pani mi po nocy w sobotę napisała, że będzie musiała Miki oddać wiadomo - pierwsze chwile z rezydentem były trudne rezydent broni swego a Miki jako wyga bezdomności nie daje sobie dmuchać w kaszę spać nie mogłam w sobotę, bo kurcze wiem, że pani ma zamiar z Miki iść na kurs trenerski no i ogólnie ma pojęcie... więc w sumie powinna rozumieć, że nie da się psa ocenić po pierwszym dniu, trzeba mu dać czas w niedzielę rano dostałam smsa, że Miki dostanie jeszcze szansę od tej pory nic... czekam na rozwój wydarzeń i nie zmieniam jeszcze tytułu :( kurcze oby Miki nie musiała wracać w te kupy do kojca... Quote
Akrum Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 hm.. ja bym tej Pani radziła,żeby próbowała oswajać Miki z rezydentem na dworze w neutralnych warunkach, jak ma możliwość żeby iść z dwoma psiakami od razu na spacer, dać im szansę się oswoić, zacząć bawić ze sobą... wtedy rezydent pozna Miki i nie będzie bronił swojego terenu przed nią :) Wiem to z doświadczenia, tak bylo też w naszej sytuacji nie raz. Jak chce żeby tymczasowicz zapoznał się z naszą sunią, to najpierw poznają się na ogrodzie, jak już się obwąchają to je spuszczam i się bawią, wtedy wiem, że pierwsze chwile w domu nie będą takie złe :) Dwa razy już zrobiliśmy ten sam błąd, że psa tymczasowicza od razu do domu, więc była bójka, zarówno między rezydentką a tymczasowiczem, jak i między kotami a tymczasowiczem... Poradź im proszę mru,żeby spróbowali właśnie tak, na dworze, na spacerze - tak najlepiej :) wiadomo,że pierwsze godziny są najgorsze, ale później... tym bardziej że miała by chodzić na szkolenie - będzie dobrze - wierzę w to, tylko musi dostać szansę !!! Quote
mru Posted April 19, 2010 Author Posted April 19, 2010 pani mi w niedzielę napisała, że między psami już lepiej czyli myslę, że bedzie między nimi dobrze :) rezydent to stary jamnikowaty hihi podobno skubaniec :) Quote
Akrum Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 uff...to już lepiej. Ja myślałam, że to też taki duży pies jak Miki, a to starszy kurdupelek... I śmiał fukać na naszą kochaną Miki? ojojoj... wysokie mniemanie ma o sobie :) hihi Quote
koosiek Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 Będzie dobrze :) Jak z Biskiem, trzeba tylko trochę czasu :) Quote
Kociabanda2 Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 no to trzymam mocno kciuki, by Miki i jej nowy kolega rezydent, się polubili :) Quote
Equus Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 O rany, przestraszyłam się jak to przeczytałam... I co tu mówić... zdziwiłam. Pani che robić kurs trenerski, a tu po jednym dniu takie wiadomości Ci przesyła? Oby to była tylko chwilowa panika. Mam nadzieję, że Pani jednak potraktuje łaczenie zwierząt jako wyzwanie i nie zrezygnuje z Miki Co to byłby za trener, który skreślałby psa tak od razu? Trzymam więc kciuki za Panią, by pomyślnie przeszła ten test:p No i za Miki, by była miła dla rezydenta! Quote
mru Posted April 19, 2010 Author Posted April 19, 2010 z ust mi te słowa wyjęłaś :) no ale zobaczymy... napisałam pani, że niestety trzeba dać czas i pracować. być może odbierze to jako wyzwanie ;) Quote
donica Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 Ja też mam nadzieję, że Pani się nie podda. Wiem, że nie jest jej łatwo. Sama do mojego dorosłego psa dołączałam drugiego, też dorosłego samca z ulicy. Czy ta Pani ma kogoś, kogo mogłaby się poradzić? Quote
mru Posted April 19, 2010 Author Posted April 19, 2010 no nas ma! TZ jest szkoleniowcem i mówiłam, żeby dzwoniła. nie dzwoni. Quote
donica Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 To mam nadzieję, że nie dzwoni, bo jest dobrze, a nie dlatego, że się krępuje. Quote
mru Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 chyba tak... cytuję maila jakiego wczoraj dostałam: *** Kolejny dzień z życia Miki i Koresława nie najgorszy - się bawili już nie ma bójek :) połowa sukcesu. Korek jest dość skomplikowana jednostką - nie bardzo da mu się narzucić cokolwiek - wtedy jest wielki bunt i nic do niego nie dociera:) wszelkie nowinki w życiu trzeba mu serwować podstępem:) Teraz już Korek nie warczy, Miki też luzik, tylko ona zaczeła na niego polować:) skrada się z nagle wskakuje mu na plecy. Nie trudno się domyślić, że nie jest zachwycony:) Generalnie Miki jest sympatyczna. Jej wadą może być jej energia. Ona nie chodzi tylko biega!:) jej prędkość jest ogromna. I jeszcze skoki wzwyż:) w miejscu, bez żadnego rozpędu wybija się wysoko w górę :) mam nadzieję, że sprostam jej wymaganiom ruchowym, a przyznam, że nie jest to łatwe:) Po powrocie ze spaceru ja nie mam siły dalej iść ona dopiero się rozkręca:) jedno jest pewne - kuracja odchudzająca murowana:) dziś mam już zakwasy:) Może jak Miki trochę przytyje będzie lepiej:) Podsumowując: poznajemy i zaprzyjaźniamy się i mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Z pierwszych relacji to byłoby na tyle. Jutro postaram się pstryknąć i podesłać jakieś fotki - o ile uda mi się ją uchwycić - ta prędkość:) Trzymajcie kciuki:) *** Quote
Akrum Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 jeju :) jakie piękne wiadomości :) Teraz już Korek nie warczy, Miki też luzik, tylko ona zaczeła na niego polować skrada się z nagle wskakuje mu na plecy. Nie trudno się domyślić, że nie jest zachwycony mam nadzieję, że Korek już zrozumiał, że to nie atak na niego, tylko zachęcanie do zabawy :) Generalnie Miki jest sympatyczna. Jej wadą może być jej energia. Ona nie chodzi tylko biega! jej prędkość jest ogromna. I jeszcze skoki wzwyż w miejscu, bez żadnego rozpędu wybija się wysoko w górę mam nadzieję, że sprostam jej wymaganiom ruchowym, a przyznam, że nie jest to łatwe hihi, dlatego było napisane w ogłoszeniach że ma mnóstwo niespożytkowanej energii w sobie :) ale to że skacze wzwyż od tak, bez rozbiegu :) musi to sucownie wyglądać :) fajnie,jakby Pani mogła z nią chodzić na szkolenie z tego agility :) Po powrocie ze spaceru ja nie mam siły dalej iść ona dopiero się rozkręca jedno jest pewne - kuracja odchudzająca murowana dziś mam już zakwasy A czy ta Pani ma może gdzieś miejsce,takie ogrodzone, żeby spuścić Miki ze smyczy i żeby mogła się wyszaleć do woli?? ja pierwsze co robię,jak biorę do siebie psa prosto ze schronu z kojca,to pozwalam mu się wybiegać do woli na ogrodzie,niech szaleje nawet przez godzine lub dwie,niech się zmęczy na maksa, wtedy jest lepiej :) psy wychodząc z ciasnych kojców,gdzie nie mogą się wybiegać gromadzą w sobie zapasy energii i potem czując że zaczynają nowe życie chcę tą energię gdzieś spożytkować, a idąc z nimi tylko na spacer faktycznie można się nieźle zmęczyć, więc fajnie jest iść np. na jakieś ogrodzone boisko do piłki nożnej lub do kogoś na działkę jak się nie ma własnego podwórka i wyszaleć psa tak mocno aż sam stwierdzi że nie ma już sił dalej biegać :) to jest sprawdzona i bardzo dobra metoda zarówno do małych jak i dużych psów,szczególnie młodych :) Quote
mru Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 no wieści są dobre, na moje oko zero problemów ale pani nie powiedziała ostatniego słowa... znaczy wiecie, dziwna trochę sytuacja... bo tak naprawdę teraz juz problem jest tylko w pani nastawieniu do Miki. pani mieszka z tego co zrozumiałam w ogrodzonym domu czyli posesja jest ;) wiem, że pierwszego dnia Miki przeskoczyła do sąsiada no cóż się dziwić, przecież od października siedziała w boksie ... Quote
Akrum Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 żeby się tylko pani nie zniechęciła... mam nadzieję, że podejmie wyzwanie i stawi czoło problemom ;) Quote
Equus Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Jej wadą może być jej energia. Ona nie chodzi tylko biega! jej prędkość jest ogromna. I jeszcze skoki wzwyż w miejscu, bez żadnego rozpędu wybija się wysoko w górę mam nadzieję, że sprostam jej wymaganiom ruchowym, a przyznam, że nie jest to łatweHmmm... ja bym powiedziała raczej, że to zaleta, zwłaszcza jesli chodzi o psa reklamowanego jako "super pies do sportu"! Może jak Miki trochę przytyje będzie lepiejCiekawy sposób na to, żeby pies stracił energię:roll: Czy Pani chce ją zatuczyć? Ja bym radziła kupić sobie rower - przy rowerze psa łatwiej wybiegać, tyle, że potem nie można sobie odpuścić bo pies łapie kondycję:evil_lol: (cos o tym wiem, bo ja już nienadążam za moją Larą, która na torze się odwraca i patrzy na mnie takim wzrokiem jakby chciała powiedzieć "ej no ty rusz sie, ile mam na ciebie czekać:eviltong:" Naprawdę zastanawia mnie co skłoniło Panią do zainteresowania się akurat Miki?! Bardzo jestem ciekawa, bo przecież była prezentowana właśnie jako pies dla osoby aktywnej, chcącej mieć towarzysza do różnych sportowych szaleństw! A jeszcze co do zmęczenia to niech Pani spróbuje ją tez "zmęczyć inetektualnie" - to czasem bardziej działa niż 2 godzinny spacer!:p - niech jej da w domu jakies zadania np pouczy targetowania itp. Quote
mru Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 pani aspiruje na szkoleniowca, chce iść na kurs trenerski, być może właśnie z Miki więc chyba taki pies-wyzwanie to dobry początek ;) Miki na pewno przyda się posłuszeństwo i od niego nabierze ogłady co do enegrii to niestety no trzeba psa zmęczyć :) intelektualnie jak najbardziej także! Quote
Equus Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 mru napisał(a):co do enegrii to niestety no trzeba psa zmęczyć :) dokładnie, a nie utuczyć ;P Quote
mru Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 moim zdaniem Miki wcale za chuda nie jest trzeba ją odżywić, ale w sensie jakości jedzenia, bo np. sierść ma słabą ale wagę moim zdaniem dobrą :) Quote
Equus Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 mru napisał(a):w mięśniach ;) no ba! a jakże inaczej :D Quote
al'akir Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 a z tytułem , to widzę , że niezłe przetrzymanie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.