Jump to content
Dogomania

Buba - Mielecka Gwiazda - nareszcie we wspanialym DS ze SWOIM ludziem :)


Recommended Posts

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeżeli Buba ma zostać u Anety miesiąc, to trzeba koniecznie dostarczyć jej karmę Buby (bo zdaje się była na dietetycznej - absolutnie nie można dopuścić, żeby ją zapaśli. Buba zje ile dostanie, więc niech mąż Anetki nie narzeka, tylko jej nie daje.
Bardzo proszę, dopilnujcie, żeby Buba nie przytyła ani grama - tyle miesięcy wyrzutów sumienia Anny, taka poprawa kondycji i stanu zdrowia - szkoda byłoby to teraz wszystko stracić.

Posted

Tylko biedna Aneta zostala jakby przeze mnie wypuszczona, prosba o transport Buby poszla ode mnie. Gdzie bym sie spodziewala, ze z powodu niedopisania Buby do swietej listy, biedna psina nie pojedzie, a Anetka zostanie z nia w srodku drogi :-( Normalnie zwalilo mi sie to jak .... i co z tego ze przeprosili, jak to tak paskudnie wyszlo.

Posted

Jestem pełna uznania dla Anetki za to, że podjęła się przechowac Bubę. Proszę, nie dawajcie jej jeśc. Ona zje wszystko i w nieograniczonych ilościach. Razem z Buby dokumentami dałam karteczkę jakiej karmy i ile Buba ma dostawac. To jest 80 do 100 gramów 2 razy dziennie i nic więcej. Karma to BTG Classig Dog Light and Senior dostaję ją z Telekarmy w ciągu 24 godzin. Telefon do Telekarmy to /22/ 424 42 24.
Droga Emigrantko! Zacznij troszeczkę przewidywac konsekwencje swoich decyzji. Najpierw wyciągasz psa ze schronu nie wiedząc czy będziesz mogła go trzymac w domu a teraz piszesz mi elaborat, że naraziłam Cię na wydatki których z Tobą nie uzgodniłam. Te wydatki musiałyby zostac poniesione czy byłoby to teraz czy za dwa miesiące chyba, że liczyłaś na to, że przez te dwa miesiące to Buba sama dojdzie do Katowic. Ja przecież nie żądam tych pieniążków natychmiast ale za transport Buby do Katowic musiałam zapłacic.

Posted

Ulka18 dziękuje bardzo. Na karmę dla Buby napewno wystarczy tylko to naprawdę musi byc light and senior i najwyżej 200 g.dziennie a nawet troszeczkę mniej. Ja nie mogę w tej chwili wspomóc finansowo bo muszę pokryc koszty transportu do Katowic i szczepienia przedwyjazdowe /nie uzgodniłam tego z Emi bo wydawało mi się to logiczne/.
Najgorsze, że te wszystkie procedury przedwyjazdowe Buba będzie musiała przejśc jeszcze raz. Chyba trzeba jakiś bazarek zorganizowac, bo nie damy rady.

Posted

AnnaA, czuje sie odpowiedzialna za Bube i niestety gdybym poprosila Fundacje o liste, to moze bym zauwazyla, ze jej nie dopisali. Nie przypuszczalam jednak, ze ten kierowca bedzie taki uparty i nie da sie przegadac.

Trzeba bedzie tylko zbadac Bube jeszcze raz, nie trzeba bedzie odrobaczac.
A paliwo to wiadomo, ze musialas zatankowac do auta, zeby zajechac do Katowic. I te odrobaczenia i cala procedura u weta tez kosztuja.

Posted

Damy radę tylko, że teraz to ja mogę już tylko trzymac kciuki. Bardzo się martwię o tuszę Buby. U Buby ważny bardzo jest człowiek ale ważniejsze jest jedzonko! Każda karma byleby senior light i nie więcej jak dwa razy dziennie po najwyżej 100 gram. Mozna jej dodac odtłuszczony jogurt. Ja jej dawałam zsiadłe mleko bez tłuszczu. Ona teraz będzie też pewnie miała mniej ruchu. Ja wiem, że to tak trudno wytrzymac to jej "głodne" spojrzenie. Ja poprostu przy niej nie jadłam.
Jeszcze raz Anetko wyrazy uznania za opiekę w podróży a teraz w domu nad Bubą.

Posted

Nie mogę...
W dobie telefonii komórkowej nie dało się załatwić, żeby normalnie pojechała na miejsce...
Głupi jakiś ten kierowca? Ja wiem, że mógł mieć w d.... bo na liście Buby nie było, ale... normalny człowiek jakby był... jakby się tam zadzwoniło i tam, fundacja by potwierdziła, i ludzie by powiedzieli że czekają itd itd... Żeby oni byli tak zorganizowani jak ta ich papierologia...
Nieraz się nagina różne rzeczy, a tu się nie dało:(

Posted

Droga Emigrantko! Zacznij troszeczkę przewidywac konsekwencje swoich decyzji. Najpierw wyciągasz psa ze schronu nie wiedząc czy będziesz mogła go trzymac w domu a teraz piszesz mi elaborat, że naraziłam Cię na wydatki których z Tobą nie uzgodniłam. Te wydatki musiałyby zostac poniesione czy byłoby to teraz czy za dwa miesiące


Aniu - ja wlasnie przewiduje konsekwencje i dlatego nie podejmuje sie wydatkow na ktore mnie nie stac w danym momencie. Teraz to nie to samo co za 2 miesiace wiec prosze nie robic ze mnie tutaj nie wiadomo kogo. Ze wszystkich moich "psich" zobowiazan (a mam ich na dogo sporo) wywiazuje sie na czas ale wlasnie na zasadzie planowania a nie inaczej.

Do tej pory utrzymywalam Bube zgodnie z tym jak sie umowilysmy - gdy potrzebne bylo cos extra dawalas mi znac mailem z gory i nie bylo problemu. Tych naglych spraw/decyzji nikt ze mna nie uzgadnial w sensie prostego pytania czy mnie na to stac.

Nie wiem dlaczego probuje to tlumaczyc - moze wszyscy tutaj maja tyle kasy ze moga kilkaset zlotych wyciagnac w portfela tak kiedykolwiek i tego nie poczuja - ja niestety nie jestem w takiej komfortowej sytuacji i zawsze sprawe stawialam jasno.

Aniu, wiesz ze jestem Ci i ja i reszta osob z tego watku niesamowicie wdzieczna z to jak sie opiekowalas Buba przez te kilka miesiecy i to nie podlega zadnej dyskusji.

Ja po prostu szczerze pisze o tym ze nie stac mnie na nie uzgodnione wczesniej, nagle, spore (jak dla mnie) wydatki.
*********************************

Ulka - absolutnie nie Twoja wina, prosze podaj mi na PW swoje konto, jak tylko bede miala pieniazki jakies to zaraz Ci te 200 zl przesle. W tej chwili naprawde nie mam NIC

*********************************

Dzika Figa - wieta racja z tym "uwaga na przekarmienie Buby" - Ana wlozyla niesamowicie duzo pracy w odchudzenie psicy, szkoda zeby to sie teraz zmarnowalao. Wiadomo ze Buba zje ile sie jej da ale wlasnie do tego nie mozna dopuscic.

Anna jak pisze dala karteczke z instrukcjami ile i co ma Buba jesc - inaczej znowu psica przytyje.

*********************************

Nie wiem co wiecej moge napisac...

Posted

Emi sorry za pragmatyzm, ale gdyby teraz Buba (prawie) nie pojechała do nowego domu to kolejne miesiące trzeba by ją było utrzymywać u Anny albo w hotelu, więc skoro omal nie adoptowałaś Buby to chyba powinna być ona Twoim priorytetem w psich zobowiązaniach. Większość z nas nie jest w stanie wytrzasnąć nagle 200 czy 300 zł, ale skoro - gdyby nie było adpocji - musiałabyś dalej płacić na jej utrzymanie, to zamiast zapewnień typu "naprawdę nie mam pieniędzy" - bo to większość z nas rozumie - zaproponowałabyś po prostu spłatę w kolejnych miesięcznych ratach. Mnie też życie postawiło przed faktem, że muszę co miesiąc wytrzasnąć z kapelusza 350 zł na hotel i karmę dla suni, która ode mnie musiała pojechac do hoteliku. I wierz mi, dźwigam to, choć wciąż tonę w długach debetowych, a TZ by mnie może nie zabił, ale wykończył, jakby się o tym dowiedział. Może się narażam tą wypowiedzią, ale po prostu piszę, to co myślę,
Mam taki pomysł, bo mamy Skarpetę im. Talcott, która wspomaga starsze psy w potrzebie, na dodatek Buba była ostatnim psem, jaki w podpisie miała Talcott. Zgłoszę Bubę do Skarpety, sytuacja jest wyjątkowo, koszty nie przewidziane, myślę, że ciotki by się zgodziły na 100 zł dofinansowania na utrzymanie u Anetki do czasu, aż Buba będzie mogła dotrzeć do swojego domku.
Co o tym myślicie?

Posted

Naprawde mam serdecznie dosyc i nie bede po 100 razy tlumaczyc ze co innego zobowiazania ktorych sie swiadomie podejmuje wiedzac za mnie na to stac a co innego stawianie mnie w pozycji "zdecydowalysmy bez uzgodnienia z toba tak i tak a ty masz teraz dlugi do splacenia".

Psow na czesciowym utrzymaniu mam kilkanascie i nie moge ich zostawic zeby latac dziury budzetowe ktoryc sama nie stworzylam.

Utrzymywalam Bube u Anna tak jak sie umowilysmy, po kosztach - na to mnie bylo stac. Cokolwiek innego musialabym przemyslec i ZAPLANOWAC.

Tyle ode mnie na temat finansow. I tyle mojego tlumaczenia sie.

Posted

Koszty paliwa do Katowic to 190 zł. Tego nie udało sie uniknąc i skoro Emi zdecydowałaś, że Buba do Niemiec pojedzie to powinnaś przewidziec, że to pociągnie za soba jakieś koszty. Tak jak pisałam, ja te koszty już poniosłam. INACZEJ SIĘ NIE DAŁO. Trzeba było Bubę do Katowic dostarczyc.
Poprośmy teraz Anetkę o sprecyzowanie jeszcze potrzebnych dla Buby wydatków. Pieniążki które zaoferowała Ulka na żywienie powinny wystarczyc. Co jeszcze do sfinansowania pozostało? Ja poprosiłam BeatęM i dałam kilka książek na bazarek to może coś tam jeszcze się uskłada.

Posted

Wiec powtorze jak mantre - Buba do Niemiec miala jechac za 3 miesiace, tyle z gory moglam zaplanowac ze za 3 miesiece mam tyle a tyle do zaplacenia. Nie z buta na juz, nistety to przerasta moje mozliwosci TERAZ.

Wracajac do tematu - Anna ma racje, trzeba sie zorientowac ile teraz bedzie potrzeba pieniazkow, to jest zalezne od kosztow u Anetki i od daty kiedy moglaby Buba wyjechac i jakie tego beda koszty. Tego sie nie przeskoczy.

Za benzyne te 190 zl Aniu przesle Ci na poczatku pazdzirnika, wczesniej nie mam. Ulki 200zl ktore zadeklarowala za utrzymanie Buby u Anetki tez zwroce jak tylko bede miala.
Do tej pory nie zaniedbalam zadnych z mich "psich" obowiazkow i teraz tez nie mam zamiaru.

Jestem na Dogo troche mniej niz rok ale do tej pory nie zdarzylo mi sie okazac osoba nieslowna czy zaniedbujaca swoje deklaracje i to sie nie zmieni chociaz na TYM watku czuje jakby ktos ciagle skakal mi do gardla - ALE tu chodzi o Bube a nie czyjes (wielu osob) pretensje do mnie i wycieczki osobiste.

Posted

Cioteczki, damy rade, kilka spraw sie nieprzewidzianie zwalilo na glowe tak jak ten nieszczesny niezaladunek Buby. Gdyby nie to, to Buba dzisiaj by juz szczekala w innym jezyku, tak to sie obsunie wszystko o kilka tygodni. Najwazniejsze, ze na Bube czeka dom nadal ten sam z mielecka kolezanka.
Jesli z wplat Emigrantki wystarczy na paliwo i oplaty paszportowe, to nie ma o co kopii kruszyc. Moje 200 zl powinno na jedzenie wystarczyc, moze Skarpeta Talcott dorzuci 100 zl i bedziemy z Anetka kwita. Poza przeprosinami oczywiscie, ktorych nigdy nie wystarczy za klopot, ktory ma przez to wydarzenie Anetka.

Posted

OKI, to składam wniosek na wątku Skarpety im. Talcott.
Wycieczek osobistych nie robię, nikt tu Emi nie powiedział, że kasa ma być na już, a Ty na wszelki wypadek i tak nie wiadomo po co "walczysz" z ludźmi, którzy są Ci życzliwi i kibicowali Bubie.

Posted

Całe szczęscie i tak,ze Bubson nie jest trudnym psiakiem,tylko pogodną, rozbrajajacą sunią.Z taką da sie przetrwac choc stało sie to nieoczekiwanie.Wszyscy serdecznie Ci dziekujemy Anetko!

Posted

Anetka napisala na pocieszenie, ulzylo mi, bo takie mam wyrzuty sumienia ... moglam zapytac o ta liste, w koncu to kilka dobciow jechalo i jeden kundelek.

Aga - uszy do góry. NIe martw sie.
Nie o mnie chodzi ale o psa. Żal mi jej była - taka droga , tyle kilometrów.
Zostaje u mnie . To kochana DUŻA sunieczka. Kupiła nas. Ona lepiej niz na BUBA reaguja na MASZ!!! ;)

Posted

Szanowna Skarpeta im. Talcott zgodziła się na wsparcie dla Buby na kwotę 100 zł, poproszę więc na PW namiary, komu przelać pieniążki.

Ogromnie podziękowania dla Anetki, to na pewno będzie trudny miesiąc nie ulec takim psim łakomczuszkowym oczom Buby :)

Posted

Dziekuje Skarpecie Talcott....

Czy Buba musi u Anetki byc caly miesiac? Transporty sa raz na miesiac tylko?

Pytam bo nie widzialam info wczesniej nigdzie - kiedy mozliwy bylby inny transport?

Posted

Nieprawda, na Buba też reaguje, szczególnie jak w polu widzenia pojawiają się miski.
Buba dostawała jeśc dwa razy dziennie, rano o 7-ej i koło 15-tej po południu. Po ok 100gr light senior polane odtłuszczonym zsiadłym mlekiem /mleka łyżka/.
Wiem, że jadła u mnie marnie ale efekt był dobry. Poza tym Buba dzięki innym psiakom miała dużo ruchu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...