Jump to content
Dogomania

Buba - Mielecka Gwiazda - nareszcie we wspanialym DS ze SWOIM ludziem :)


Recommended Posts

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Acha ;)

Potrzebuje LUDZIA ktory przetrzyma mi MOJA Bube u siebie
na okres max 6 miesiecy
za rozsadna cene.
Ludzia ktory bedzie w stanie zaopiekowac sie Bubulcem w domu (zadne kojce) na ten czas, zabrac ja do DOBREGO weta na przeglad
(bede tu potzebowala komplet jej wynikow z Polski, moj wet bedzie sobie tlumaczyl, dobrego weta mamy, Rudolf ma na ime heheheh dusza chlopina),
wyrobic Bubie paszport.


Najlepiej w okolicach Torunia
- skad to do mnie dowiezie Bube ciotka Furciaczek - samochodem oczywiscie
(uklony w strone ciotki Furciaczek)
na mieciutkiej podusi z kokardka
na kolanach cala droge jak krolewne.
BO JEJ SIE NALEZY

Posted

Emigrantko - gratuluję takiej ślicznej Buby!!!! Z domowych hotelików to ja osobiście znam tylko ten, gdzie jest Zośka (pod Wieliczką). Ociupinkę daleko... Popytam jeszcze.

Posted

może warto, żeby napisać, jakie dokładnie "procedury" muszą być spełnione? jak to jest z tymi badaniami? Bo to nie będzie "tylko" przetrzymanie Bubci. Może szybciej się ktoś znajdzie jak Emi poda szczegóły?

Posted

My tam płacimy 300 + do wyboru wet lub karma. Zdecydowaliśmy się na weta, ale na razie ani razu nas nie obciążyli kosztami leczenia - a wet jest sąsiadem i przeglądy robi często). Atmosfera bardzo tam przyjemna, tyle że w domku mieszka chyba 5 czy 6 sztuk psich. Są jeszcze kojce dla pociągowych - oni się specjalizują w nich. Na pewno uda się znaleźć też dobry i bliżej. ):

Posted

[FONT=Arial Black]Jestem sobie słodka Buba,[/FONT]
[FONT=Arial Black]Wciąż pogodna, chociaż gruba...[/FONT]
[FONT=Arial Black]Cenię sobie z kotem randki,[/FONT]
[FONT=Arial Black]Wieźcie mnie do Emigrantki !!![/FONT]

[FONT=Arial]Kochana Buba potrzebuje pilnie DT na pół roku, przed podróżą swojego życia...:lol:[/FONT]


Posted

halcia napisał(a):
Ja tez nie wierze,czytam i nic do mnie nie dociera!Podróz autem? bo samolot nie sadze,zeby był wskazany dla bubsona.O matko,a jak Twoja sunia jej nie zaakceptuje!!!!Ale w cud wierzyłam,to fakt.


Autkiem autkiem, na czerwonej zamszowej podusi :)

Ulka18 napisał(a):
Buba jest przyzwyczajona do ciaglej obecnosci innych suczek i psow. Nie powinno byc problemow, no chyba, ze rezydentce sie grubinka nie spodoba.

Emigrantka, co musimy juz zaczac zalatwiac? Jakies szczepienia? Zaden mielecki pies nie mieszka w UK, doswiadczenia w tych skomplikowanych procedurach nie mamy.


Rezydentka zaakceptuje, troche czasu jest zeby popracowac nad psica.
Procedury znam na pamiec, jestem do dyspozycji.

Nikus napisał(a):
hihi nie chowam się.....zastanawiam tylko nad tym co piszesz....Jak pokryjesz koszty remontu po tym jak mój Nikuś będzie się witał z Bubą i przeprowadzisz nas blisko Torunia to kto wie..może się z Livką skusimy?:evil_lol:


Do Gliwic dojade bez zadnych problemow.

agusiazet napisał(a):
Emigrantko, ale przecież te pół roku to nie tylko przetrzymanie psa i wyrobienie paszportu, ale wożenie (nie wiem ile razy)krwi do badań do Puław lub do Berlina. Poza tym w UK pies powyżej 6 roku życia musi mieć ubezpieczenie zdrowotne, że nie porzucisz go na wypadek choroby. Wiem, bo próbowałam to wszystko załatwić półtora roku temu, gdy chciałam zabrać mojego Sonego (wtedy 9,5 roku) do Anglii. To wożenie krwi jeszcze można przeskoczyć, bo znalazłam weta, który się dokształcał w Puławach i był skłonny wozić (koszt badań podali mi 1000 zł), ale z tym ubezpieczeniem kapucha. Pogadaj z tym angielskim wetem dogłębnie, bo ważna jest kolejność szczepień, wyrabiania paszportu i Anglicy bardzo tego przestrzegają! Bez skrupułów zabierają Ci psa na granicy, jeśli tylko coś im się nie spodoba w posiadanych papierach:(

Mimo, wszystko życzę sukcesu i znalezienia takiego tymczasu!!!


A te informacje z jakich czasow?
Nie trzeba wozic tej krwi, wet pobiera krew u siebie i wysyla, wystarczy tylko raz (chyba ze poziom przeciwcial jest za niski).
To mi na dwa psy nie wyszlo 1000zl wszystkiego. Ok 50zl paszport, 50zl chip badania w Pulawach 200-250 zl nie pamietam dokladnie.
Ktos podal Ci chyba bledne informacje.
Emi mieszka w Uk od 11 czy 18 lat wiec przepisy angielskie zna b.dobrze.

Posted

UBOCZE napisał(a):
[FONT=Arial Black]Jestem sobie słodka Buba,[/FONT]
[FONT=Arial Black]Wciąż pogodna, chociaż gruba...[/FONT]
[FONT=Arial Black]Cenię sobie z kotem randki,[/FONT]
[FONT=Arial Black]Wieźcie mnie do Emigrantki !!![/FONT]

[FONT=Arial]Kochana Buba potrzebuje pilnie DT na pół roku, przed podróżą swojego życia...:lol:[/FONT]




No powalilo mnie z nog - dzieki heheheheh :)

Furciaczek - dzieki tez....

Spdam do domu, zebrania caly dzien bleeeeeeeeeeeeee w domu nadrobie Bubuski watek :)

Posted

eloise napisał(a):
może warto, żeby napisać, jakie dokładnie "procedury" muszą być spełnione? jak to jest z tymi badaniami? Bo to nie będzie "tylko" przetrzymanie Bubci. Może szybciej się ktoś znajdzie jak Emi poda szczegóły?



Nic koszmarnego - prawie kazdy wet jest to w stanie zalatwic - niepotrzebnie ktos tu zaczal panike siac na watku, ale Furciaczek juz sprostowala wiec aspoko.


To naprawde chodzi tylko o przetrzymanie Bubasa - z 1- 2 wizytami do weta...

Potrzebuje LUDZIA ktory przetrzyma mi MOJA Bube u siebie
na okres max 6 miesiecy
za rozsadna cene.
Ludzia ktory bedzie w stanie zaopiekowac sie Bubulcem w domu (zadne kojce) na ten czas, zabrac ja do DOBREGO weta na przeglad
(bede tu potzebowala komplet jej wynikow z Polski, moj wet bedzie sobie tlumaczyl, dobrego weta mamy, Rudolf ma na ime heheheh dusza chlopina),
wyrobic Bubie paszport.


Najlepiej w okolicach Torunia
- skad to do mnie dowiezie Bube ciotka Furciaczek - samochodem oczywiscie
(uklony w strone ciotki Furciaczek)
na mieciutkiej podusi z kokardka
na kolanach cala droge jak krolewne.
BO JEJ SIE NALEZY

Posted

Jak juz zostaie ustalone kto bedzie zajmowal sie przygotowaniem Buby do podrozy, to wysle skany paszportow i wszystkich innych potrzebnych papierow zeby isc z tym do weta i zeby na tym przykladzie wszystko odpowiednio wypisal. Dwa psy bralam z Pl na wyspe, jezdza tez czesto wiec jestesmy na bierzaco z przepisami.
Niby nic trudnego jednak weci dosc czesto sie myla, a wystarczy ze cos zle gdzies wpisze i mamy zonka bo na granicy moga sie czepic doslownie wszystkiego. Dla pewnosci przed podroza udam sie do swojego zaprawionego w tych bojach proceturalnych weta, sprawdzi wszystko raz jeszcze a jak bedzie jakis blad to naprawi. Niema sie czego bac, wszystko jest dosc proste...choc mega stresujace ;)

Posted

To naprawde chodzi tylko o przetrzymanie Bubasa - z 1- 2 wizytami do weta...
A w schronisku nie da sie tego zalatwic? Jest wet w Mielcu, ktory wystawia paszporty i robi to bardzo dobrze, schronisko ma doswiadczenie w wyjazdach do USA, DE, Szwajcarii. Krew tez mozna by ze schroniska wyslac, mysle, ze jakos mozna by to dograc. Oczywiscie jesli Buba bylaby w DT to byloby szybciej i latwiej. W schronisku dluzej trzeba by czekac.

Posted

Bedzie zgoda od Kierownika na adopcje Bubsona do UK :fadein:

Temat: buba
Od: mtoz
Data: Wt Lutego 9 2010, 7:56 pm

Pani Agnieszko dostałem meila od Emigrantki z Anglii i pisze że chce zabrać Bubę do Anglii. Najpierw chce ją umieścić około 6 miesięcy na tymczasie aby porobić wszystkie badania potrzebne do wyjazdu.Chyba wyrażę zgodę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...