kiwi Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 not o ja wkleje huga - nie chce zasmiecac - ale zobaczcie jakie blizniaki. oby tylko dzieczynka nie okazala sie takim pieronem jak hugo ;) Quote
anielica Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Ninka jak na razie jest aniołem. Dobrze by się uzupełniały ;) Quote
Norbitka Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Zdrówko jak na moje oko dopisuje. Zmienia sie jej charakterek chyba zaczyna sie u mnie dobrze czuć. Nie wiem tylko czemu ana mimo temp.38,1 ma ciagle ciepły nos i zieje. Quote
Norbitka Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Proszę wszytkich o wspieranie nas duchowo jutro ora trymanie kciuków a pomyślnośc operacji. Ja sie tu pokaże dopiero jutro po powrocie z zabiegu. Quote
Bunia1 Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Kciuki trzymam, a ciepły nos to może po prostu być taka jej uroda (ten typ tak ma i koniec) A poważnie czasem tak psy mają. Quote
Masza4 Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 jak czuje się Brązowa po zabiegu? wszystko w porządku, żadnych komplikacji? pewnie dzisiaj będzie chodziła skołowana po narkozie, jutro zacznie bidulinkę brzusio boleć :shake: ale dobrze, że Brązula przeszła sterylkę, może zwiększą się jej szanse na adopcje? Quote
Amanita Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 Ja też dołączam do grona oczekujących na wieści. Nineczko, bądź dzielną dziewczyną! Quote
Norbitka Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 Od ok pół godziny jesteśmy w domu. Ninkę po przyjezdzie chcielismy wynieśc w kocu z samochodu i wnieść do domu (mam kilkanaście schodów ) ale bardzo chciała wstac wiec postawilismy ją na ziemi. Odeszła kawałeczek na trawę i zrobiła dłuuuugie siku cieniutkim strumyczkiem. Powolutku merdając ogonkiem doszła do schodów po czym została wniesiona do domu ułożona na kołdrze i okryta kocykiem. Teraz zamknięta przed Hugiem wypoczywa sobie. Ninka z opowiadań p.doktor mocno krwawiła. Dostała sporo cyklonaminy i w razie krwawienia jutro też mam jej podać zastrzyk. Poza tym wszystko odbło sie dobrze. Podróż do domu była spokojna. Ninka była już wybudzona. Tego sie najbardziej obawiałam ze bedzie w drodze niespokojna. Nie wymiotowała nie nabrudziła. Ninka jest cały czas wyjątkowo grzecznym pieskiem. Mam nadzieję że rekonwalescencja przebiegnie bez zakłóceń. Od Anielicy dostałam 160zł zapłaciłam 170zł ( zabieg i leki w tym antybiotyk na 5 dni) Rachunek za Ninkę i za Łateczkę p.doktor ma wypisac na nazwisko Doroty. Ja nie znałam potrzebnych danych. Teraz prosimy o kciuki na czas rekonwalescencji. Myślę, że taki aniołek jak Ninka zasługuje na wyjątkowy domek. Jest wspaniała. Quote
Evra Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 :multi: :multi: :multi: Cieszę się, że wszystko się udało!!! Nineczko zdrowiej spokojnie, a potem szybciutko myk do nowego domku! Quote
Amanita Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 :Cool!::Cool!: Ale się cieszę, że u Ninki wszystko w porządku. Trzymam kciuki za szybki powrót do formy i za nowy domek! Mizianko dla dzielnej dziewczyny!:loveu: Quote
niufa Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 Cieszę się bardzo, że nie było problemu w podróży i niunia czuje się dobrze. Muszę powiedzieć, że jest przemiłą, śliczną psinką. Quote
Norbitka Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 A ja miałąm okazje poznać Niufę z czego sie tez bardzo ciesze :) Podziękowania dla Evry (sponsora) dzieki której suczka będzie mogła byc szczesliwa bez niechcianych ciąż. Quote
niufa Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 Norbitka napisał(a):A ja miałąm okazje poznać Niufę z czego sie tez bardzo ciesze :) Cała przyjemność po mojej stronie.;) Pamiętaj, żeby zadzwonić po 10 do Ewy i powiedzieć jak się niunia czuje po nocy. Gdybyś czegoś potrzeboeała to dzwoń śmiało. Quote
Tiger Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 Dobrze ,żę już po wszystkim.... Teraz czeka Was pierwsza noc...... Łatka cierpiała bardzo pierwszej nocy , ale to dlatego ,że wciaz probowała zmienić pozycję - sprawiając tym sobie ból.....Jeśli Ninka nie będzie się wiercić niepowinno boleć..... trzymam kciuki za spokojną noc.... Quote
anielica Posted May 9, 2006 Author Posted May 9, 2006 Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku u Ninki. Ja dzisiaj miałam trefny dzień, bo0 najpierw mąż mi sprzątnął papiery samochodowe, więc nie mogłam dojechać, a w międzyczasie rozchorowałam się na dziwną chorobę - makabrycznnie boli mnie brzuch, mam dreszcze i gorączkę. Grypa jakaś, czy co. Beatko, jak dojdę do siebie, rozliczę się z Tobą za sterylkę. Ja zapłąciłam za obróżkę, wizytę i leki do oczu. Zostało mi jeszcze 10 zł. z Łatki i 20 moje, które miałam dać na ubranko Niny. Jak będzie trzeba więcej, będziemy kombinować. Jakbyś potrzebowała jakiejś kaski na cito, to daj mi znać esemeskiem. Mizianko dla Ninki, przepraszam, że nie dojechałam. Idę chorować :grab: Quote
Norbitka Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 A czy ja sie nie mogę dorzucić troszke do tej kochanej pieknotki? Powiedzmy ze rachunki sa wyrównane. Miejmy nadzieje ze wszystko będzie OK i nie bedzie wiecej wydatków. Niedawno mąż zawołał mnie do domu bo Ninka wstała z kołderki i powaliła sie na gołych płytkach. Rozzłozyłam wiec koc i wepchnełam to szerokie pupsko na niego. Drugim kocem ją okryłam. Podałam jej miseczke z woda. Sama sie napiła. Jak do niej wchodze to na leżąco ale wierci dupka i ogonkiem. Najwiekszym problemem w pierwszych dniach bedzie wychodzenie na siku(schody).... ehh kiedys sie tak jakos do góry budowało ...Skończyłam prace. Lece do domu do Ninki. Quote
anielica Posted May 9, 2006 Author Posted May 9, 2006 No to spokojnej nocy! Żałuję, że jej nie zobaczyłam dzisiaj, no ale mam nadzieję nadrobić to przy wizycie kontrolnej albo ściąganiu szwów - kiedy będziecie w Lublinie. Quote
Bunia1 Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 Fajnie, że już po wszystkim. Proszę pamiętać, że jeśli będzie potrzebna pomoc, finanse albo jakieś leki to jestem do dyspozycji. Quote
Norbitka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 U nas po nocy wszytko OK. Rano Ninka stała pod drzwiami zeby wyjsc, ale te schody..... sioo zrobiła sobie w pokoju :) Jest grzeczna spokojna i z pokorą znosi niedogodności. Przed nami zastrzyk ... ale damy rade. Quote
Tiger Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Super ,że Ninka tak dobrze zniosła noc... Teraz już będzie tylko coraz lepiej.... Quote
Norbitka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Dziś jest spokojniejsza. lezy sobie na kołderce i czasem tylko się przekręci. Wczoraj wedrowała z kąta w kąt kładac sie na gołej podłodze. Nie wiem czy mam sie cieszyc czy martwić, ze wczoraj wstawała a dzis tylko raz na siku i raz na wymioty - pożarła tampon z bandaża co spowodowało moja panikę ale juz mnie uspokojono, że to nie problem. Quote
niufa Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Sunia dziś mało ruchliwa, bo bardziej odczuwa ból. Wczoraj jeszcze działała narkoza, dziś już bardziej boli. Jeśli nie popiskuje z bólu, a jest tylko spokojniejsza to nic nie trzeba robić. Widocznie ból jest "do wytrzymania" a ogranicza suni nadmierną ruchliwość, a to akurat jest jak najbardziej wskazane. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.