brazowa1 Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 Urocze... jakby szczekal za duzo,tez by go oddal. szkoda slow. wspolczuje Wam,ze patrzycie jak psy ida na lancuch. Brązowa,moja imiennieczko,jestes sliczna! Quote
anielica Posted April 18, 2006 Author Posted April 18, 2006 dziękuję za pamięć o Brązowej kochane cioteczki :loveu: ja musiałam zrobić sobie dwa dni wolnego od komputera, bo już miałam komputerowstręt - cały czas przed ekranem.. Brązula jest bardzo łagodna. To uosobienie łagodności i delikatności (żebyście widziały, jak ona łapki przekładała nad smyczą, jak jeszcze mogłyśmy z nią wychodzić...). Ona się dogada i z dziećmi, i - to już moje zdanie, bo nie sprawdzałam - z kotami... Mam nadzieję, że w końcu znajdzie domek, który w niej tej łagodności nie zabije... Quote
joannal Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 A czy juz nigdy nie będziecie mogły z Nią wychodzić?? Czy to jakiś okres przejsciowy (kwarantanna)?? Piękna, łagodna suczka szuka ciepłego domku, pełnego miłości :loveu: Quote
Amanita Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Jejciu, jak tak czytam o niej - to tak, jakbym czytała o mojej Azuni - też nieszczekliwa, spokojna, delikatna, cieszy się do wszystkich psiaków, kocha dzieci. I kiedyś, zanim trafiła do azylu, też była psem stróżującym. Nie potrafię sobie jej w takiej roli wyobrazić. Takie pieski są stworzone do miziania, do spania w miękkim łóżeczku. Brązulko, wierzę, że znajdziesz taki właśnie domek. Jesteś naprawdę śliczna:loveu: Quote
anielica Posted April 18, 2006 Author Posted April 18, 2006 joannal napisał(a):A czy juz nigdy nie będziecie mogły z Nią wychodzić?? Czy to jakiś okres przejsciowy (kwarantanna)?? Piękna, łagodna suczka szuka ciepłego domku, pełnego miłości :loveu: Niestety, ona jest w boksach "stałych", ale z dużymi psami. My możemy wyprowadzać psy z 6 boksów i są to psy mniejsze. Wcześniej trafiła na nasz boks, bo czasem tak się zdarza (teraz mamy np. collie), ale tym razem nie miała tyle szczęścia. Zapytam kierowniczki o możliwość przeniesienia, ale zazwyczaj takie prośby nie są spełniane. I wiecie co... Jak ją zobaczyłam pierwszy raz, to myślałam, że ona jest szczeniakiem - tzn. ma około 9-10 miesięcy, góra rok. Wet podobno ocenił ją na 2 lata, co mnie badzo zdziwiło Ale teraz, jak wróciła do schroniska, cały czas mam wrażenie, że urosła. Szkoda, że nie mogę zajrzeć w ząbki jeszcze raz. Ja cały czas mam wrażenie, że ona jest młodziutka... Kto chce taką piękność??? Quote
Amanita Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Wiesz, anielica, przyznam się szczerze, że gdybym zobaczyła gdzieś te dwa ostatnie zdjęcia Brązusi bez podpisu, chyba bym się nie domyśliła, że to ona (nie, no może te magiczne oczy...). Nie wiem, w jakim odstępie czasowym były robione te zdjęcia, mam też świadomość tego, że na tych pierwszych Brązowa jest mokra od śniegu:-(, ale na tych ostatnich wygląda jednak jakoś inaczej (co nie zmienia faktu, że jest przepiękna:loveu:). Anielico, trzymam kciuki - oby zgodzili się przenieść Brązową, żeby mogła choć na chwilę zaznać wolności i ludzkiej miłości. Brązusiu, kochanie, cały czas o Tobie myślę:placz: Gdzie ten Twój domek się ukrył? Quote
shirrrapeira Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ona jest taka piekna nie nadaje sie na na psa podworzowego, na psa strozujacego, jej potrzeba domku z cieplym Panstwem w domu i wylegiwac sie na kanapie Quote
jadwiga Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 tak mi jej żal...nie mogę jej zabrać,bo już jestem zapsiona, ale gdyby to coś pomogło,to pokryję koszta przewozu jej do dobrego domku.A jak ze sterylizacją? Quote
anielica Posted April 19, 2006 Author Posted April 19, 2006 Dziękuję jadwigo za ofertę pomocy Brązuli. Ona nie jest sterylizowana i w schronisku nie ma warunków na sterylki. Czasami kliniki akademii rolniczej robią sterylki pokazowe dla studentów, wtedy wybierają sunie ze schroniska, ale raczej te mniejsze. Jedyną możliwością jest zorganizowanie sterylki na własną rękę - mamy panią doktor zaprzyjaźnioną, która właśnie zrobiła sterylkę suni po bardzo, jak na tutejsze warunki, dobrej cenie. Sterylka i leki związane z zabiegiem oraz 7 zastrzyków antybiotyku, leki na wątrobę i lek na pobudzenie pracy jelit kosztowała dla suni schroniskowej 120 zł. Plus ubranko za 20. Przy większej suni byłoby to pewnie nieco więcej, ale kwota nie jest wysoka. Problemem jest dom, gdzie byłaby trzymana po sterylizacji. Ona jest spora, więc trudniej znaleźć dom dla niej, niż dla małego psiaka... Quote
Jajagna Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Amanita napisał(a):Wiesz, anielica, przyznam się szczerze, że gdybym zobaczyła gdzieś te dwa ostatnie zdjęcia Brązusi bez podpisu, chyba bym się nie domyśliła, że to ona (nie, no może te magiczne oczy...). Nie wiem, w jakim odstępie czasowym były robione te zdjęcia, mam też świadomość tego, że na tych pierwszych Brązowa jest mokra od śniegu:-(, ale na tych ostatnich wygląda jednak jakoś inaczej.... Kibicuję Brązowej i zaglądam tu czasem czekając na dobre wieści. I mam to samo wrażenie, że to jakby nie ten sam pies.... Tu A tu....nawet podpalana jest inaczej na pyszczku - pod oczami całe czarne...Mogła się tak zmienić? :-o Jakby nie było - nadal trzymam mocno kciuki. Quote
anielica Posted April 19, 2006 Author Posted April 19, 2006 Zakładając, że jest młoda i dorasta, mogła się zmienić. Ja dla pewności pytałam pracownika, czy ta sunia była już w schronisku i wróciła, i potwierdził. Więc musiałby to być baaardzo wielki zbieg okoliczności, ja nie widziałam wcześniej w schronisku drugiego, podobnego do brązowej psa... Quote
anielica Posted April 19, 2006 Author Posted April 19, 2006 Słuchajcie wielbicielki i wielbiciele Brązowej... Jedna Dogomaniaczka (może sama się ujawni :cool3:) zgodziła się dać dom tymczasowy Brązowej na czas posterylkowy. Może byśmy tak wspólnymi siłami zafundowali suni sterylkę??? Quote
anielica Posted April 19, 2006 Author Posted April 19, 2006 Ja nie mogę dać dużo, ale oferuję 30 zł i transport na sterylkę i do domu tymczasowego po zabiegu. Quote
anielica Posted April 19, 2006 Author Posted April 19, 2006 Podnoszę sunię. Domku, gdzie jesteś??? Quote
Evra Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Witam Nie wiem co napisać, jestem tu nowa, brakuje mi słów. Zakochałam się w Brązulce od pierwszego wejrzenia, od początku obserwuję ten wątek, jednak nie mogę jej adoptować, chociaż bardzo bym chciała. Pokryję koszty sterylki - proszę o numer konta. Tylko tak mogę jej pomóc. Quote
Norbitka Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Skoro tak to ja oferuje tymczas i opieke pooperacyjna. Quote
Evra Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Cieszę się przeogromnie. Bardzo się o nią martwię. Może po sterylce szybciej znajdzie domek? Tylko nie taki z łańcuchem! Quote
anielica Posted April 19, 2006 Author Posted April 19, 2006 Evra, Norbitka - jesteście dziewczyny kochane!!! :loveu: :loveu: :loveu: Evra - koszt sterylki z opieką pooperacyjną wyniesie trochę więcej niż u Łatki (u Łatki 120) - bo sunia większa, ale dokładnie będziemy wiedziały po zabiegu. Numer konta podam Ci jak tylko ustalimy ze schroniskiem, że wydadzą sunię na zabieg, no i z wetką, że zabieg wykona. Ja za swoją część postaram się zakupić ubranko posterylkowe. Beatko - ja mogę zająć się tym w sobotę, albo we wtorek - wtedy mam cały wolny dzień - żeby zabrać sunię ze schroniska, zawieźć na zabieg i potem do Ciebie. Tylko muszę jeszcze z bratem ustalić czy on może pojechać w te dni. Czy sobota albo wtorek Ci pasuje?? Mam nadzieję, że schronisko się zgodzi na wydanie suni - to już kolejna - po Łatce, a Łatka jeszcze w domu tymczasowym. No, ale trzeba być dobrej myśli! Quote
Tiger Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Też mam wrażenie ,że to nie ten sam pies.....Zwróciłam na to uwagę wcześniej... Jest cudna i widać, że bardzo łagodna... No to akcja sterylizacji suczek w lubelskim schronisku ROZPOCZĘTA !!!!! Quote
anielica Posted April 19, 2006 Author Posted April 19, 2006 Evra napisał(a):Cieszę się przeogromnie. Bardzo się o nią martwię. Może po sterylce szybciej znajdzie domek? Tylko nie taki z łańcuchem! Ja jestem dobrej myśli. Sterylka to już coś dla tej suni - zwiększa jej szanse na domek :lol: Pobędzie w domu tymczasowym, możemy zrobić plakaty i porozwieszać w mieście, irma ją dała na allegro, ja ogłoszę na eurocity. Zawsze jest obawa, że sunia wróci do schroniska :-( Ale nie grożą jej już "przypadkowe" ciąże i usypiane szczeniaki. Ja wierzę, że domek się znajdzie!!! Quote
anielica Posted April 19, 2006 Author Posted April 19, 2006 Tiger napisał(a):Też mam wrażenie ,że to nie ten sam pies.....Zwróciłam na to uwagę wcześniej... Jest cudna i widać, że bardzo łagodna... No to akcja sterylizacji suczek w lubelskim schronisku ROZPOCZĘTA !!!!! I Ty Tiger się przyczyniłaś do tego, i Ty :buzi: Ja jeszcze raz sprawdzę... Ale tam nie było dwóch podobnych psów, a ta suka wróciła, więc już była. Jeżeli to jakimś cudem nie jest ta sama sunia, to na bank sa to siostry. Takich oczu nie spotyka się często!!! Quote
Norbitka Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Dopasuję sie z czasem do terminu zabiegu :) Quote
Evra Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ona rośnie, to młody psiak. Zwróccie uwagę na uszy, są dłuższe i teraz ma na końcach takie pędzelki. Z psem mojej koleżanki było tak samo. Jak go wzięła to był smutny i wszyscy myśleli, że ma 3 lata. A okazał się podrostkiem i też mu pedzelki na uszach wyrosły. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.