Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

agata-air napisał(a):
Nie chciecie wiedzieć jak najpierw przeczytałam słowo nawrotowego. Zrobiło mi się słabo i mdło...zaczęłam czytać jeszcze raz i ufff


tak samo pewnie jak ja. Też przytkało mnie na moment....

  • Replies 538
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malibo57 napisał(a):
A te kropelki to na jak długo? Bo kurację Tobradexem już Iskra przeszła. Co pani doktor na efekty?


Kropelki na 10 dni. Tobradex już skończyła także teraz czas na kolejne.
O efektach kuracji tobradexem raczej ja mówiłam, bo skończyło się łzawienie i ropienie oczu, także poprawę "zewnętrzną" widać. Nie wiem jak z poprawą "wewnętrzną", bo pani doktor się nie wypowiedziała. I tu, malibku prośba do Ciebie! :modla: Zadzwoń do pani doktor i wypytaj o szczegóły. Ona mi wszystko tłumaczyła, ale ja nawet połowy z tego nie zrozumiałam! :oops:

Posted

Oj a co tu nikt nie zagląda do "mojej" Iskiery!?:mad:

To ja foty wklejam, męczę się po nocach i NIKT ich nie ogląda?Oj, nieładnie, ciotki... nieładnie! :shake:

No nic, może te się Wam spodobają:













Niestety Iska i Fanta się nie polubiły! :shake:
Na razie nie ma problemu, bo Fancia siedzi cały czas w kenelu, ale widzę, że nie mają się ku sobie!

  • 4 weeks later...
Posted

Iskra motorem zmian... ;)

Uwielbiam ją! Jest taka... moja :) W zupełności, z całym swoim paskudnym psim ogonem :))))) Z jej zadziornym charakterem, marszczeniem pyska i wiecznym kradziejstwem moich rzeczy!
Iskra przyśpieszyła nieukninioną decyzję. Przez nią poczułam że te 30 metrów mojego mieszkania to stanowczo za mało... na nas, nasze szczury, psy... i Iskrę. Szukamy od dawna, ale w końcu intensywnie... Iskierku kochany, jeśli poczekasz aż znajdziemy ten kawałek podłogi, co nas wszystkich pomieści, to będziemy razem na zawsze... obiecuję Ci to skarbie...

No i się poryczałam... tęsknię...

Posted

Ajlli jej nie da się nie pokochać. To jest taka iskierka... nawet jak coś psoci to rozśmiesza człowieka, poprawia humor. Oj mam nadzieje, że znajdzie w końcu swoje miejsce na świecie.

Posted

ajlii napisał(a):

W zupełności, z całym swoim paskudnym psim ogonem :)))))

A co to ma znaczyć?! PASKUDNYM?? W życiu nie widziałam tak pięknego ogonka! No, chyba, że u Adeli:diabloti:
Wczoraj byłam u DIF i powiem Wam, że Iskra jest najgrzeczniejszym psem w tym stadku, wprost spija życzenia z ust. Jeszcze człowiek nie pomyśli, a ona już wie. Border Collie, normalnie! Mało, że wie - już zrobiła. Kochana sunia - tylko te wielkie oczy, a w nich psi smuteczek...

Posted

Ogon Iskiera to źródło mojej nieustającej radości!
Moje psy: Julka i Kazan wachlują ogonami. A Iskier potrząsa :)))

Tęsknie za nią... naprawdę taka grzeczna jest? Nadal znosi wszystkie psie i kocie miski po posiłkach?

Posted

malibo57 napisał(a):

Hallo, Anno! Żyjesz?


Żyję, żyję... ale ledwo! :placz:

Najpierw ten 1 września i Kini wypadek "nosowy", potem ostry dyżur, potem zmywarka i przemeblowanie kuchni (na zewnątrz i w środku) a dzisiaj okazało się, że Kingulec ma powiększoną wątrobę i śledzionę i w związku z tym ponowne badania krwi i usg jamy z brzuchem, bo nie wiadomo co jest dzieciakowi. Już ją zapisałam.
Aha i jeszcze czeka ją rtg noso-gardła w związku z przerośniętymi migdałkami
Aha i jeszcze Łukasz ma skierowanie do chirurga-jest do przyjęcia na oddział i do operacji...
:flaming:

U Iskiereczki wszystko ok. Pyskuje jak pyskowała, ogonek lata, panele się rysują, czasem wpadnie w drzwi balkonowe a czasem zdąży wyhamować:evil_lol:! Miałam porobić zdjęcia psiakom, ale pogoda popsuła mi szyki. Mokro, zimno i ohydnie, bleee...

Wczoraj wieczorem jak dawałam psiakom jeść zbiegły się wszystkie i dopiero po chwili zorientowałam się, że brakuje kogoś... Nie było Iskry, co było bardzo dziwne, bo jest ZAWSZE jak szykuję jedzonko i to z przodu. Idę do niej, patrzę a ona wsuwa suchą bułkę! Świata normalnie za nią nie widziała tak wsuwała a zgarnęła ją z parapetu-położyłam na nim "na chwilę" suche pieczywo dla ryb ze stawu....

To mały, bardzo fajny łobuz!:loveu:

Posted

No, jak wiecie nie jestem za bardzo za tym, żeby psy spały w MOIM wyrze, ale było mi zimno a Iskier była po prostu pod ręką :evil_lol:!
Wyprzedziła Pinezkę i cmyk... pod koc! Pokimałyśmy sobie chwilkę a ona normalnie zagrzebała się jak jamnik jakiś! Ale było mi bosko! I ciepło w stiopy :loveu: .

Posted

[quote name='malibo57']Jak można nie być za bardzo za tym, żeby psina spała w wyrze?! DIF, Ty potrzebujesz behawiorysty

Wiesz... U mnie to się odbywa na zasadzie: ja nie zawłaszczam Twojego wyra a Ty mojego! Jest w końcu równouprawnienie!
A tak naprawdę behawiorysta to nie mnie jest potrzebny tylko:siara:....:evil_lol:

Posted

Ja nie rezygnuję świadomie z takiej przyjemności, jak psina na kanapie - znaczy się, że to nie mnie potrzebny, hehe.
A jak stópki? Rozgrzane? To co z tym zawłaszczaniem? Psina jako termofor, to ok, a jako psina, to zawłaszcza? Hm:megagrin:

Posted

[quote name='malibo57']Ja nie rezygnuję świadomie z takiej przyjemności, jak psina na kanapie - znaczy się, że to nie mnie potrzebny, hehe.
A jak stópki? Rozgrzane? To co z tym zawłaszczaniem? Psina jako termofor, to ok, a jako psina, to zawłaszcza? Hm

O rany, ale się czepiasz kobieto! :diabloti:
Lubię spać z psami, ale nikt nie musi o tym wiedzieć (zwłaszcza "Sam Wiesz Kto") a Ty od razu tak ciągniesz temat! :megagrin:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...